Fakty i opinie

Ukraina chce kupić polskie okręty wojenne

Najnowszy artukuł na ten temat

Historia kmdr. Kazimierza Bielawskiego. Część II. Działania sądów wojskowych po II w. świat.

Dawne kutry rakietowe Marynarki Wojennej "Rolnik" i "Metalowiec" zacumowane na terenie Stoczni Nauta w Gdyni.
Dawne kutry rakietowe Marynarki Wojennej "Rolnik" i "Metalowiec" zacumowane na terenie Stoczni Nauta w Gdyni. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Pisane było im złomowisko, jednak ORP "Metalowiec" i ORP "Rolnik" po blisko sześciu latach bezczynności mogą wrócić do służby, ale już nie pod banderą Marynarki Wojennej RP. Nie popłyną też do Wietnamu na Morze Południowochińskie. Zakupem naszych tarantul jest zainteresowana Ukraina.



Interesujesz się sprawami Marynarki Wojennej?

tak, bardzo 35%
tak, ale pobieżnie 37%
nie, to nie moja tematyka 28%
zakończona Łącznie głosów: 1313
Tarantule tworzyły legendę polskiej floty wojennej na Bałtyku 30 lat temu. Uzbrojone po zęby, nowoczesne i zwrotne okręty rakietowe ze stoczni w Rybińsku pędziły po naszym morzu z prędkością niemal 80 km na godzinę, budząc szacunek innych stalowych drapieżników i rozsławiając dobre imię ludzi pracy. Marynarze lubili tarantule już choćby tylko za to, że przesiadając się na nie z jednostek innych typów, nie odczuwali tak bardzo bujania na bałtyckich falach.

Kiedy ORP "Górnik" i ORP "Hutnik" - wycofane ze służby w 2005 roku - płynęły na złom, niektórym oficerom 3. Flotylli Okrętów Marynarki Wojennej RP stawały łzy w oczach. Czuli, że to dzieje się za wcześnie.

Taratule, czyli morskie bolidy F1



Czy los "śląskich" korwet projektu 1241 RE Mołnia (w kodzie NATO Tarantul I) podzielą niebawem dwie bliźniacze jednostki, na których bandery opuszczono po raz ostatni w grudniu 2013 roku?

ORP "Metalowiec" i ORP "Rolnik" przez pięć kolejnych lat cumowały w Porcie Wojennym na Oksywiu, udając bojowe. Agencja Mienia Wojskowego bezskutecznie próbowała je sprzedać. Perypetie związane z kolejnymi przetargami (tudzież sprzedażą poprzetargową), ofertami niespełniającymi wymogów formalnych czy też niesolidnymi kontrahentami znalazły kres latem zeszłego roku, choć i tym razem nie obyło się bez nałożenia kary na kupca.

ORP "Metalowiec" na Zatoce Gdańskiej. Rok 2006.
ORP "Metalowiec" na Zatoce Gdańskiej. Rok 2006. fot. Wojtek Jakubowski /KFP
Statki zakupiła firma z Warszawy, której większościowym udziałowcem jest biznesmen wietnamskiego pochodzenia. To miało znaczenie. W połowie poprzedniej dekady Marynarka Wojenna Socjalistycznej Republiki Wietnamu była bardzo zainteresowana pozyskaniem wszystkich czterech polskich tarantul. Chciała też kupić "Orła", naszego największego podwodniaka.

Zmodernizowane okręty miały trafić do służby na Morzu Południowochińskim jako skromna, ale szybka część odpowiedzi na coraz bardziej agresywne działania chińskich sił morskich, szczególnie wokół spornych wysp archipelagu Truong Sa i złóż ropy, do których prawa roszczą sobie ponadto Tajwan, Malezja i Filipiny.

20 lat polskiej floty w NATO



Nie bez znaczenia dla prawdopodobnych losów naszych jednostek był fakt, że na przełomie lat 80. i 90. Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni wykształciła 25 Wietnamczyków, z których 18 wróciło na ojczyzny łono i tworzyło tam zręby kadry oficerskiej Hải Quân Nhân dân Việt Nam.

Remont za 40 mln zł



Wprawdzie "Górnik" i "Hutnik" uciekły w 2005 roku Wietnamowi (znawcy tematu mówią, że cena okrętów była przestrzelona), jednak sentyment do floty kraju wspierającego szkolenie wietnamskich sił pozostał w Azji. Tym bardziej, że z upływem lat wartość uziemionych w gdyńskim porcie tarantul malała. Nieoficjalnie wiemy, że za każdą z nich kontrahent z wietnamskim kapitałem zapłacił Agencji Mienia Wojskowego mniej niż 10 proc. kwoty, jaką pochłonie przywrócenie okrętom zdolności bojowej. Sama tylko wymiana zespołów napędowych - a bez tego ani rusz - to są grube miliony złotych.

Kiedy nasza Marynarka Wojenna snuła przed laty takie plany jako rozwiązanie alternatywne dla systematycznego likwidowania floty, koszty remontu tarantuli sięgały około 40 mln zł.

- Okręty zostały sprzedane firmie Mac Management Dang Minh Mac w wyniku przeprowadzonego 12 lipca 2018 r. przetargu pisemnego nr 12/OS/2018. Umowa sprzedaży została podpisana 2 sierpnia 2018 r., a termin odbioru okrętów został ustalony na 14 grudnia 2018 r. Podpisanie dokumentu wydania (WZ) dwóch okrętów nastąpiło 3 stycznia 2019 r. Wydanie okrętów nastąpiło z opóźnieniem z winy kupującego i zgodnie z zapisami umowy zostały naliczone kary umowne w wysokości 34 656 zł. Powyższa kara umowna wpłynęła na konto Agencji 18 stycznia 2019 r. - czytamy w komunikacie przekazanym nam przez Małgorzatę Weber, rzecznik prasową Agencji Mienia Wojskowego.

Okręty kupione i odsprzedane



Trzy dni po tym ostatnim terminie Port Wojenny na Oksywiu był świadkiem niecodziennych ruchów. 21 stycznia odpłynął stąd ciągnięty przez holowniki ORP "Rolnik", a następnego dnia jego śladem podążył ORP "Metalowiec". Trasę miały krótką. Obie jednostki przycumowały do nabrzeża państwowej Stoczni Remontowej Nauta przy ul. Waszyngtona (od kilku miesięcy teren jest własnością Portu Handlowego Gdynia).

Umowę na przegląd i postój statków w tym miejscu podpisała ze stocznią warszawska firma Alfa, nowy właściciel obu jednostek. Wietnamczycy zrezygnowali.

Rok 2009. ORP "Metalowiec", ORP "Rolnik" i ORP "Orkan" wpływają do portu i cumują przy Nabrzeżu Ziółkowskiego. Okręty pojawiły się w Gdańsku z powodu trwających manewrów.
Rok 2009. ORP "Metalowiec", ORP "Rolnik" i ORP "Orkan" wpływają do portu i cumują przy Nabrzeżu Ziółkowskiego. Okręty pojawiły się w Gdańsku z powodu trwających manewrów. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
- Spółka Mac chciała usprawnić oba okręty, tak, żeby przeszły przez Biskaje, Morze Śródziemne, Kanał Sueski i dopłynęły do Wietnamu, ale obawiała się, czy wytrzymają tę podróż. Kreśliła też plan polegający na pozostawieniu kadłubów w Gdyni, wymontowaniu uzbrojenia, systemów sterowania itp. i przetransportowaniu zdemontowanych elementów do Azji na pokładzie rorowca. Po głębszej analizie kosztów i dokonaniu oceny ryzyka właściciel jednostek wybrał jednak trzecie rozwiązanie, odsprzedając je konkurencji. Pewnie stracił na tym niewiele - słyszymy od eksperta w tej dziedzinie, który zastrzega sobie anonimowość.

Jeśli nie Wietnam, to co?



- Z powodzeniem oferujemy nasze towary wybranym klientom zagranicznym, w szczególności naszym długoletnim partnerom biznesowym z Azji Południowo-Wschodniej (...). Jesteśmy wiodącą firmą w zakresie zakupów i dalszego obrotu okrętami wycofywanymi ze służby w Marynarce Wojennej - informuje na swojej stronie internetowej warszawska firma Alfa.
W publicznej ofercie spółki (dział "jednostki morskie, lądowe i powietrzne") nie ma żadnej z tarantul (w całości), ale na załączonych w tym miejscu zdjęciach zobaczyć możemy fragmenty okrętów z uzbrojeniem. Alfa oferuje koncesjonowanym nabywcom m.in. armaty AK-176 kaliber 76 mm i AK-630 kaliber 30 mm. Jak dowiedzieliśmy się w spółce, broń pochodzi z jednostek już nieistniejących.

Kilka lat temu "Polityka" opublikowała rozmowę z prezesem firmy Piotrem Sapieżyńskim, który opowiadał o tym, jak żyć ze złomowania polskiej Marynarki Wojennej, ale też o emocjach, jakie towarzyszyły marynarzom, kiedy zabierał na złom "Górnika" i "Hutnika" (w roku 2008). Wywiad nosił tytuł "Człowiek, który tnie polską flotę na żyletki".

Wobec przywołanych okoliczności trudno oprzeć się wrażeniu, że "dalszy obrót okrętami" cumującymi od pół roku w Naucie może oznaczać tylko jedno. Ale nie tak szybko. Wizja przetopienia stali okrętowej na uszlachetniacz dodawany do surowca, z którego produkuje się "żyletki", nie musi być wcale bliska. Ze źródeł dobrze poinformowanych dowiadujemy się, że zakupem obu jednostek zainteresowana jest Marynarka Wojenna Ukrainy, a raczej to, co z niej zostało po zajęciu Krymu przez Rosję. Prezes Sapieżyński, zapytany przez nas o prawdziwość tych doniesień, nie zaprzecza, acz ze względu na delikatność materii zachowuje umiar w ocenie sytuacji negocjacyjnej. Rozmowy z Ukraińcami trwają.

Jeszcze w tym roku popłyną na Morze Czarne



Czy po 25 latach służby i ponadpięcioletniej bezczynności polskie tarantule mogą odzyskać ducha bojowego, a w ślad za tym rozpocząć nowe życie w jednej z ukraińskich baz na Morzu Czarnym?

Mimo że długotrwały postój w Porcie Wojennym na Oksywiu im nie służył ("Metalowca" dwukrotnie w czasie wiosennych roztopów zalewała woda, ostatnio w marcu ubiegłego roku), eksperci mający za sobą wieloletnią służbę w Marynarce Wojennej RP, także na tarantulach, są w tej kwestii zgodni: to jest możliwe. Stawiane przez nich prognozy długości życia dla obu jednostek sięgają lat 30. XXI wieku.

- Oczywiście każda z nich może ruszyć z miejsca tylko z nowym napędem. Turbiny mają to do siebie, że jak się nieznacznie przekroczy rocznik, to trzeba zrobić remont statku. Dziś to nie będzie łatwe, ale mamy w Trójmieście jeszcze kilku zdolnych i doświadczonych turbinistów. Ukraina jest zainteresowana zakupem i naprawą jednostek w Polsce, przypuszczalnie w PGZ Stoczni Wojennej. Inne zakłady nigdy tego nie robiły. Napęd to nie wszystko, trzeba także uszlachetnić linię wałów, poprawić kadłub, wymienić agregaty prądotwórcze, sprawdzić stan kabli i dobrze osuszyć okręt. Ukraińcy wiedzą o tym doskonale, niedawno zapoznali się ze stanem obu jednostek. Podobno wszystko jest już zaklepane i nasze eks-okręty popłyną jeszcze w tym roku na Morze Czarne - donosi nasze anonimowe źródło.

Opinie (164) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (13)

    Planują otwarcie muzeum MW? Bo tylko tam nadają się te okręty.

    • 87 36

    • okazja

      dla Ukrainy na pewno są tańsze, niż nówki sztuki lub używane amerykańskie.

      • 11 3

    • dokładnie

      To bardzo zabawne, ale to była moja pierwsza myśl: nie oddamy Błyskawicy :D

      • 15 4

    • Niemcy czy Francuzi

      Dokładnie to samo mówią o nas.

      • 20 1

    • Weź nie pisz tych komentarzy, bo jeszcze przeczytają i się rozmyśla, a jeszcze Błyskawice trzeba im wcisnąć. (1)

      • 7 2

      • a błyskawica to teraz jedyny w pełni uzbrojony okręt MW.

        no niby to miał być nowy niszczyciel ... no ale po ponad 20latach - wyszła im najdroższa motoruffka świata ;)))

        • 3 1

    • dobry pomysł, Rosjanie jak je zobaczą to pękną ze śmiechu i tym sposobem wycofają się (2)

      aby nie narażać się na dalsze niebezpieczeństwo pękania ze śmiechu

      • 10 5

      • przecież tak zwana Rosja już nie istnieje

        sasza gamoniu

        • 0 2

      • Depesza od W. Putina

        Nie sprzedawajcie okrętów Ukrainie STOP ropa STOP gaz STOP

        • 2 0

    • teraz tylko dmuchane materace (1)

      • 3 2

      • VII Flotylla Pontonów Bojowych

        • 2 2

    • Nie zpomnijcie sprzedać kilka kwant-widelców z antymaterii. Pewno ktoś zna sie na łódkach i ma sprytny plan albo potrzebuje je naprawdę.

      • 1 1

    • Ciekawe

      Skąd Ukraina weźmie pieniądze jak jadą na pożyczkach i darowiznach gdzie się tylko da

      • 6 2

    • Chcą kupić?

      To szybko, zanim dotrze do nich że to bez sensu

      • 3 2

  • zarabiania na broni.. (2)

    ... to od zawsze jest dobry interes, ale czasami ryzykowny.

    • 49 2

    • Polskiej marynarce nie są potrzebne większe okręty tylko dużo małych i szybkich kutrów rakietowo torpedowych

      a takie ultranowoczesne szybkie jednostki z odpowiednimi rakietami ... znalazły by szybko klientów za granicą i to niekoniecznie tylko z 3-go świata
      tylko, że nasza admiralicja i decydenci popadają w jakąś chorobliwą manie wielkości... połączoną z dziadowaniem i tymczasowością

      • 5 0

    • Jeden handlarz co mieszkał w centrum Gdańska przypłacił to ryzyko życiem (wraz z rodziną)

      ...niby był kolekcjonerem. Najbardziej szkoda było śmierci niemowlaka.

      • 1 0

  • remont przeprowadzi Stocznia MW w Radomiu (7)

    • 125 15

    • wciśnijcie im jeszcze "Błyskawicę" (2)

      • 23 6

      • holownik je tam zaholuje (1)

        • 11 2

        • a w MW holowniki mamy nówki ultranowoczesne...

          bo inaczej żaden okręt MW to dziś nie mógłby wyjść /w inny sposób/ w morze...

          • 4 1

    • Umowę podpisze (2)

      dowództwo marynarki wojennej mieszczące się w Warszawie.

      • 9 4

      • a Ministerstwo Gospodarki Morskiej

        to się w Gdyni znajduje czy może w Pucku?

        • 2 2

      • Przed wojną Dowództwo MW było w Warszawie. Do Gdyni przenieśli je komuniści. ;)

        • 1 1

    • tam powstają nasze tajne lotniskowce podwodne wg ultratajnego projektu o kryptonimie MiŚewicz

      bliżniacze: ORP Lesio i ORP Jaro

      • 3 4

  • Jak chca (2)

    Jeśli chcą to kupić sprzedać i dołożyć wagon kałachów. Napewno będzie większy zarobek niż na złomowaniu...

    • 63 1

    • A czy Ukraińcy mają alternatywę? Niech im się przydadzą. Za Krym życzę im jak najlepiej.

      • 6 2

    • Po imieniu

      kałachow i beryli. I produkować jak naj więcej grotow. By Zastąpić cały ten złom.

      • 1 1

  • Oczywista oczywistość (1)

    Jak jest szansa, to sprzedać wszystkie.I tak siedzibę MON przenieść do Radomia.

    • 54 4

    • Matołusz wybuduje nam w Radomiu milion elektrycznych okrętów wojennych!

      • 1 0

  • ja (7)

    Szanowny Panie redaktorze. Okręt i statek to są dwa różne określenia i nie należy ich używać zamiennie. Ktoś kto zajmuje się pisaniem artykułów powinien o tym wiedzieć.

    • 98 10

    • (3)

      W przypadku tych okrętów to spokojnie można to już nazwac tylko statkiem.

      • 11 15

      • (2)

        Nie, nie można. Swoja droga po takich szczegółach można poznać prawdziwego dziennikarza. Tutaj większość pisze by pisać, po co zgłębić wiedzę... lepiej napisać coś na szybko.

        • 15 4

        • a Łódz Podwodna się mówi - a nie żaden Okręt

          • 3 1

        • A Heli kopter nie mówi śmigłowiec

          • 1 0

    • drobna różnica

      Statek to jednostka cywilna pasażerska lub handlowa ,okręt to jednostka wojenna , ,statek wypływa w morze, okręt wychodzi w morze ,
      statek płynie , okręt leży na kursie. Nie zna zycia kto nie służył w marynarce

      • 5 2

    • Każdy okręt jest statkiem. (1)

      Co więcej, statki nie muszą nawet pływać (np. powietrzne w przeciwieństwie do wodnych unoszą się). Co więcej, te jednostki są już w demobilu, więc formalnie z wojskiem mają tyle wspólnego, że być może są wciąż w formalnym posiadaniu MON.
      Technicznie nie ma błędu.

      • 2 1

      • Dopóki posiadają cechy obronności dopóty będą okretami

        • 1 1

  • (5)

    Aż dziw że takie muzea chcą kupić....

    • 21 12

    • (4)

      A co im pozostaje? Widelcem się będą bronic. Z drugiej strony nie znam się na tym wcale i może nie są to dobrze wydane pieniądze. Z trzeciej strony jeszcze nikt nic nie kupił i nie sprzedał.

      • 3 0

      • (3)

        W ich przypadku lepiej takie, niż żadne. Lepiej bez zaawansowanej technologii bo kto to obsłuży?

        • 6 0

        • Napisałem: dobrze wydane pieniądze. Co do kwestii pieniędzy, to już inna kwestia.

          • 1 0

        • generalnie jakby w pakować w to sporo hajsu ... (1)

          tylko, że przy cenach dzisiejszej HiTech elektroniki wojskowej i TopTech uzbrojenia ... koszty pospawania nowego kadłuba to pikuś ..

          • 0 0

          • Nie ma sensu reanimować starych trupów. Za częste i za duże koszty remontu by były. Lepiej zaprojektować nowe, wszak u nas przecież są ludzie potrafiący takie rzeczy projektować. Tylko dlaczego tego się nie robi, nie wiem... gdyby rząd nie miał tego w poważaniu, to zrobienie dobrego projektu trwałoby z rok, wykonanie pierwszego 2 lata, a jakby pomścić serię to i na przełomie 5 lat można by wyprodukować z 4 sztuki... ale po co? Skoro wraz z wybuchem wojny wszyscy włodarze uciekną na emigrację.

            • 0 0

  • Polska powinna koncentrowac sie na bezzalogowych dronach podwonnych dalekiego zasiegu i podwodnej geo nawigacji. (18)

    Ruskie juz pewnie takie maja....Nasi dzielni beda wypatrywac wroga przez lornetki a ich podwodne droOny beda wplywac Wisla...W co beda uzbrotejone nie wiem.ale wiem ,ze zaatakuja przejetymi zdalnie nadajnikami Gsm,Czolgi w wojnie czestotliwosci to nic nie znaczacy zlom.

    • 18 24

    • Oczywista oczywistość - Polska powinna koncentrowac sie na (9)

      Polska powinna koncentrować na sobie.Szukanie wrogów to droga donikąd.

      • 9 1

      • Chcesz pokoju-gotuj sie na wojne.... (8)

        Zawsze przed szkoda i po szkodzie...i zadnych wnioskow.

        • 8 2

        • Chcesz jajecznicy (7)

          gotuj się na zupę.

          • 4 3

          • (1)

            Na Wiśle rozstawione są sieci zaporowe i nic tam nie wpłynie.

            • 3 0

            • Wisła wysycha,obejdzie się bez sieci.

              • 1 0

          • (4)

            Akurat bezzałogowe drony podwodne mamy. Tylko o tym wiedzą nieliczni... czy to do wysadzenia min czy też większe cacka. Kilka sztuk jest, a założyć na nie glowice to nie problem.

            • 1 0

            • Teraz to już wszyscy forumowicze wiedzą. Tylko cicho sza, Panowie!

              • 2 0

            • bezzałogowe drony podwodne mamy. (1)

              tak mamy ale są to tylko przeciwminowe i S&R ... ale pierwsze słyszę żebyśmy mieli drony bojowe ... takie jak Ruskie i Amerykańce mają

              • 0 0

              • Do przeciwminowego podłączyć ładunek to raczej niewielki nakład pracy. Dodatkowo zobaczcie co jest na pokładzie kormorana.

                • 0 0

            • Też mamy drony bojowe. Do każdego drona przyczepiona jest boja, żeby go odnaleźć jak mu zasilanie padnie.

              • 1 0

    • Może jeszcze na cyber-fokach? (6)

      • 4 0

      • Nie ..na nadajnikach wlasnych czestotliwosci zamieszczonych na podwodnych dronach smieszku. (5)

        Byc mozec taka plaszczka mogla by by byc wkopana i czekac ..u wybrzezy wroga/ Oczywiscie nie ma nawet prac nad napedem inie ma nic....a moze nie.

        • 1 1

        • wlasna czestotliwosci? (4)

          • 0 0

          • Częstotliwość (3)

            A moze raczej czwarta gęstość

            • 3 0

            • Chyba chodzi tu o sieć 6G aby prześcignąć (2)

              wujałeja albo Siajomi.

              • 1 0

              • (1)

                Play wiedzie tutaj prym ze swoim 5g ready :D

                • 2 0

              • redy to te wszystkie okręty MW o własnych siłach nie opuszczają

                • 2 0

    • A myślisz kto ukradł tą autonomiczną łódkę z polibudy?

      Już ruscy implementują pewnie system nawigacji w swoich dronach

      • 0 0

  • Turbiniarz (3)

    Znam dobrego turbiniarza jak coś

    • 36 0

    • No jo. Mirek z pod Kartuz.

      Robił mi turbinę w passacie.

      • 25 1

    • i się przy tym poturbował, bo się mocno z mas sturbował

      • 6 0

    • To Proste

      Poza tym kto tym pojedzie?

      • 0 0

  • To już jest koniec!

    Proponuję po latach niszczenie polskiej Marynarki Wojennej, a po ostatnich całkowicie nieudolnych latach które okazały się gwoździem do trumny, ogłosić upadłość MW i może nasi rządzący postarają się o pływający Fort Tramp. Kilka miliardów i nie trzeba myśleć, planować, bo jak widać w przypadku MW kolejne rządy tego nie potrafią.

    • 23 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.