Fakty i opinie

stat

Ulica Wajdeloty nadal czeka na naprawę

Zapadnięcia w jezdni, wybrakowana kostka brukowa, przekrzywione słupki, zniszczone śmietniki. Tak wygląda Wajdeloty, najbardziej reprezentacyjna ulica we Wrzeszczu Dolnym. Miasto o usterkach wie i nawet deklarowało, że wykonawca usunie je do połowy lipca. Tak się jednak nie stało, a czasu jest coraz mniej, bo niebawem upływa termin gwarancji.



Jak oceniasz jakość remontów ulic w swoim mieście:

są wykonane solidnie, nie mam zastrzeżeń 4%
różnie, jedne lepiej, inne gorzej 35%
źle, prawie zawsze coś trzeba poprawiać 61%
zakończona Łącznie głosów: 1174
- Miało być pięknie, a wyszło tak sobie - mówią mieszkańcy spotkani przez nas na ul. Wajdeloty.
Trudno nie przyznać im racji. Ulica, choć przeszła gruntowną rewitalizację kilka lat temu i stała się nie tylko wizytówką dzielnicy, ale też popularnym miejscem spotkań, nie wygląda już pięknie, jak z obrazka. Jezdnia zapada się tam w kilku miejscach, w kostce brukowej widać ubytki. Wiele do życzenia pozostawia też stan małej architektury - śmietników, przydrożnych słupków, czy betonowych kostek.

Problem nie jest nowy. Już w maju pisaliśmy, że nawierzchnia będzie przechodzić remont, a jego zakres obejmie rozbiórkę uszkodzonych fragmentów nawierzchni z kostki kamiennej, ponowne jej wbudowanie oraz zaspoinowanie.

W Grudniu kończy się gwarancja na prace remontowe



W takim stanie jest obecnie bruk na ul. Wajdeloty.
W takim stanie jest obecnie bruk na ul. Wajdeloty. fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl
Pierwotny termin usunięcia usterek wyznaczony był na 20 czerwca 2019 r. Z uwagi na niekorzystne warunki atmosferyczne, wykonawca zwrócił się jednak do miasta z prośbą, o przesunięcie terminu na 16 lipca.

Jest końcówka listopada, a prace nadal nie zostały zakończone. Tymczasem gwarancja, w ramach której koszty napraw ponosi wykonawca prac sprzed pięciu lat, kończy się 23 grudnia. Czasu nie zostało więc dużo.

Mieszkańcy pytają, co dalej z Wajdeloty



- Ulica Wajdeloty przeszła rewitalizację, a niedługo kończy się okres gwarancyjny. W ostatnim czasie wielu mieszkańców zgłaszało mi uwagi co do stanu nawierzchni i małej architektury. W okresie wakacyjnym były przeprowadzane prace naprawcze, ale ich efekt nie jest zadowalający. W wielu miejscach łuszczy się kostka brukowa, uszkodzone są słupki i śmietniki. Najgorzej sytuacja wygląda od strony ul.Waryńskiego do ronda. W związku z końcem okresu gwarancyjnego powstaje obawa, że koszty napraw poniesie miasto, czyli wszyscy mieszkańcy - wskazuje miejski radny, Krystian Kłos.
Radny Kłos wysłał w tej sprawie oficjalną interpelację do władz Gdańska, w której dopytuje m.in. o to, co się stanie, jeśli wymagane naprawy nie zostaną zrealizowane przed końcem okresu gwarancji. Czyli czy miasto będzie je realizować z własnego budżetu, czy może kosztami zostanie jednak obciążony wykonawca.

Miasto ma kłopot z wykonawcą



Jak informują miejscy urzędnicy, w trakcie odbioru robót gwarancyjnych, prowadzonych latem tego roku, stwierdzono ich wadliwe wykonanie, takie jak pęknięcia i wykruszenia fug, rozwarstwienia kostki. Wykonawca został zobowiązany do ich ponownego wykonania.

- Wykonawca nie usunął wad fizycznych i usterek wskazanych w protokołach z przeglądów gwarancyjnych. W związku z tym Gdański Zarząd Dróg i Zieleni wszczął procedurę pozyskania pieniędzy z tytułu gwarancji ubezpieczeniowej należytego wykonania umowy i usunięcia wad i usterek. W przypadku niewykonania napraw przed końcem gwarancji, zostaną one sfinansowane z pozyskanych w ten sposób środków - informuje wiceprezydent, Piotr Grzelak

Niezależnie od tego GZDiZ zlecił wykonanie opinii technicznej, która wskaże przyczyny uszkodzenia nawierzchni kamiennej na ul. Wajdeloty oraz sposobu jej naprawy. Urzędnicy nie podają więc na razie konkretnego terminu zakończenia tam prac.