• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Uniwersyteckie getto? Studenci nie chcą płotu

Marzena Klimowicz
25 marca 2009 (artykuł sprzed 13 lat) 
Opinie (462)
Grupa studentów i doktorantów Uniwersytetu Gdańskiego protestuje przeciwko otoczeniu terenu uczelni solidnym płotem. Grupa studentów i doktorantów Uniwersytetu Gdańskiego protestuje przeciwko otoczeniu terenu uczelni solidnym płotem.

Studenci Uniwersytetu Gdańskiego protestują przeciwko płotowi, jaki od pewnego czasu otacza teren kampusu uczelnianego w Oliwie. Ich zdaniem to sprzeczne z uniwersytecką zasadą wolności.



Studenci złożyli we wtorek na ręce prorektora ds. studenckich, Józefa Włodarskiego. Z dokumentami w ręku Mateusz Emeschajmer. Studenci złożyli we wtorek na ręce prorektora ds. studenckich, Józefa Włodarskiego. Z dokumentami w ręku Mateusz Emeschajmer.
"Oby skrót UG nie był niebawem odczytywany jako "uniwersyteckie getto". Mur oddzielający nas od społeczeństwa ośmiesza zarówno wspólnotę akademicką, jak i słynące z umiłowania wolności Miasto Gdańsk" - czytamy w liście skierowanym do rektora UG prof. Bernarda Lammka i kanclerza dr. Jerzego Gwizdała. Nadawcami listu są członkowie Otwartego Komitetu Uwalniania Przestrzeni Edukacyjnych.

- Płot powstał kilka miesięcy temu. Decyzja o jego postawieniu zapadła w ostatni dzień kadencji rektora Ceynowy - mówi Mateusz Emeschajmer, student V roku psychologii UG i członek OKUPE. - On zamyka przestrzeń uniwersytecką. Do tego jeszcze bramy wjazdowe i w tunelu na noc będzie zamknięta. Nikt nie pytał nas o zdanie w kwestii postawienia płotu.

Płot wokół kampusu Uniwersytetu Gdańskiego...

OKUPE tworzą studenci, absolwenci, doktoranci i mieszkańcy bloków mieszczących się przy kampusie. Wszyscy mają jeden cel: likwidację okalającego gmachy uczelni, wysokiego na ponad dwa metry płotu. No i przekonanie się, dlaczego dlaczego władze UG nie skonsultowały z nimi tej inwestycji.

- Jeśli władzom uczelni chodziło tylko o zaznaczenie przestrzeni, to można było zamiast płotu posadzić drzewa, ustawić ławki, a nie stawiać tony żelastwa - mówi Mateusz Emeschajmer.

- To nie jest tylko płot, to jest bariera, która pokazuje, że społeczeństwo jest dzielone, że studenci są odgrodzeni od reszty społeczeństwa. Poza tym to wizualnie źle wygląda. Przecież to nie o to chodzi, żeby studiując czuć się jak w więzieniu - wtóruje mu Jakub Świderski, doktorant na politologii UG, także członek OKUPE.

Ogrodzenie kampusu sprawiło, że studenci muszą często nadkładać drogi opuszczając teren uczelni.

Studentom, którzy we wtorek przyszli do rektoratu nie udało się spotkać ani z rektorem prof. Bernardem Lammkiem - był na ważnym spotkaniu, ani z kanclerzem dr Jerzym Gwizdałą - był na zwolnieniu. Swoje postulaty przekazali prorektorowi ds. studenckich, prof. Józefowi Włodarskiemu.

Studenci zapowiadają, że łatwo się nie poddadzą, choć mają świadomość, że nikt płotu za milion złotych już nie rozbierze. - Planujemy działać aż do skutku wszelkimi metodami, oczywiście bez przemocy czy niszczenia czegokolwiek. Na pewno nie poprzestaniemy na jednym liście. Planujemy już happeningi - zapowiada Mateusz Emeschajmer.

Rzecznik Uniwersytetu Gdańskiego Beata Czechowska-Derkacz, problemu nie widzi. - Kampus UG był i jest otwartą przestrzenią - tłumaczy. - Wszystkie bramy są otwarte w ciągu dnia. Zamykamy je dopiero o godz. 22, tak jak inne kampusy na terenie Trójmiasta, po to by chronić budynki i drogi sprzęt. Trzeba pamiętać, że to nie jest miejsce, w którym w nocy można się przechadzać.

Na pytanie o to dlaczego nikt nie konsultował sprawy ze studentami ripostuje: - Decyzje dotyczące spraw studentów są konsultowane z nimi przez parlament studentów, w którym zasiadają przedstawiciele wszystkich wydziałów.

Miejsca

Opinie (462) ponad 10 zablokowanych

  • "Jeśli władzom uczelni chodziło tylko o zaznaczenie przestrzeni, to można było zamiast płotu posadzić drzewa, ustawić ławki, a nie stawiać tony żelastwa" ok, tu się zgodzę, ale

    "Ogrodzenie kampusu sprawiło, że studenci muszą często nadkładać drogi opuszczając teren uczelni." - pewnie przebiegali przez trawnik, a to w takim miejscu nawet na ławeczce nie chciałoby się siedzieć.

    • 44 33

  • ogrodzić płotem i zamknąć na kłódkę

    • 65 23

  • Wystarzylo by w ogrodzeniu pozostawic kilka bramek zamykanych po pracy uczelni...

    • 49 10

  • Studen to niech się weźmie za naukę.

    A jak się nie podoba to zawsze może wrócić na swoją wiochę i pasać kozy.
    Teren jest uczelni i nie dziwne że nie chcą aby im się obcy pałętali.

    • 137 100

  • Proszę was

    Czy już naprawdę tak wszystkim wolność uderzyła do głowy, że wciąż szukają nowych powodów do protestów?
    Jeżeli UG wybudował nowy kampus i chciał mieć wokół niego ogrodzenie, to jego sprawa.
    Konsultacje w tej sprawie ze studentami? To chyba żart.

    • 195 57

  • Biedni ci obecni studenci.

    Nie mają czego oprotestowywać, więc muszą płot

    • 133 36

  • Nie muszą wracać na wiochę, bo już w niej są.

    • 9 26

  • szok

    Na PG też były pomysły z ogrodzeniem kampusu przy Wyspiańskiego - całe szczęście wycofali się z niej... ciekawe jak działałyby wtedy kluby studenckie, do 22? Na uniwerku przegięli i to ostro. A tak przy okazji to które uczelnie zamykają swoje kampusy na noc?

    • 52 47

  • Przejeżdżałam tamtędy w ubiegłym tygodniu i ten płot straszy. Również odniosłam wrażenie, że to oddzielanie jak w gettcie. Nie jest to ani wybitnie prestiżowa uczelnia, ani miejsce zagrożone jakimiś atakami żeby trzeba je było płotem odgradzać. A wandale jak będą chcieli to w kilka sekund przez ten płot przeskoczą, bo do sforsowania to nie jest on zbyt trudny.

    • 63 34

  • Najlepiej wymyślić bezsensowne drogi i płoty, zamiast poczekać...

    ...i zobaczyć którędy chodzą ludzie. I dopiero wtedy wytyczyć trakty komunikacyjne. To takie logiczne, ale nie lepiej zmuszać wszystkich do chodzenia po bokach prostokąta, i się pluć że ludzie wytyczyli przekątną po trawniku.

    • 39 11

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.