Fakty i opinie

Uratował mieszkańców płonącego domu


W nocy z środy na czwartek wybuchł pożar domu jednorodzinnego na Stogach. Gdy płomienie zauważył jeden z okolicznych mieszkańców, nie tylko zadzwonił po strażaków, ale także ruszył na pomoc mieszkańcom płonącego budynku. Trzyosobowa rodzina została ewakuowana jeszcze przed przyjazdem mundurowych. Nikomu z jej członków nic się nie stało.



Aktualizacja, godz. 17:10 Z naszą redakcją skontaktował się mężczyzna, który ocalił mieszkańców domu na Stogach.

- Przejeżdżałem samochodem ul. Stryjewskiego. W oddali zobaczyłem zadymienie, więc pomyślałem, że coś się pali. Nie było jednak słychać sygnałów żadnych służb. Postanowiłem, że pojadę i sprawdzę co się dzieje. Ul. Stryjewskiego jest nieprzejezdna, a jazda naokoło nie wchodziła w grę, bo liczył się czas. Postanowiłem, że pojadę ścieżką rowerową. Gdy dojechałem na miejsce palił się dach domu. Nikogo nie było na zewnątrz, więc postanowiłem działać. Pobiegłem do drzwi, zacząłem wręcz w nie walić, żeby ostrzec mieszkańców przed niebezpieczeństwem. Po chwili mieszkańcy obudzili się. Wyprowadziłem ich z palącego się domu, po czym wbiegłem na piętro, by zobaczyć, czy nikt nie został. Następnie zająłem się mieszkańcami do czasu przyjazdu służb. Dziękować nie ma za co. Tak powinien się zachować każdy, kto byłby wówczas na moim miejscu. Życie ludzkie jest najważniejsze - relacjonuje Jacek Kania.





Czy byłe(a)ś świadkiem gaszenia pożaru budynku mieszkalnego?

tak, wiele razy 28%
tak, tylko raz 31%
nie, na szczęście nigdy 41%
zakończona Łącznie głosów: 496
Szczegóły dotyczące zdarzenia przekazała nam czytelniczka, pani Mariola. W nocy z środy na czwartek, ok. godz. 1:30, stanął w płomieniach dach domu jednorodzinnego przy ul. Wosia Budzysza 8 na Stogach. Wewnątrz przebywała trzyosobowa rodzina.

Pożar mógłby się zakończyć tragicznie, gdyby nie bohaterska postawa pewnego mężczyzny, który ruszył domownikom na pomoc.

- Na całe szczęście dzięki szybkiej i zdecydowanej postawie młodego mężczyzny, który znalazł się w pobliżu, nie doszło do tragedii, a także straty finansowe są dużo mniejsze. Ten pan powiadomił odpowiednie służby, a - co najważniejsze - dobudził i ewakuował domowników z palącego się domu. O mężczyźnie wiem tylko tyle, że ma na imię Jacek i jest mieszkańcem okolicy - relacjonuje czytelniczka.
Relację czytelniczki potwierdza rzecznik prasowy gdańskich strażaków, który sam brał udział w akcji gaśniczej. Nie należała ona do łatwych. Strażacy musieli zerwać sporo elementów dachu, aby dotrzeć do źródła pożaru.

- Faktycznie, w trakcie rozmowy z ewakuowanymi osobami otrzymywaliśmy takie informacje, że osoba postronna zauważyła ten pożar i wszczęła alarm. Zaczęła dobijać się do drzwi i w ten sposób zaalarmowała lokatorów, którzy wyszli na zewnątrz. Paliło się poddasze. Pożar był dosyć mocno rozwinięty i trudny do opanowania. Mimo to udało nam się powstrzymać rozwój pożaru na cały budynek - informuje mł. bryg. Jacek Jakóbczyk z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.
Skutki nocnego pożaru na Stogach
Skutki nocnego pożaru na Stogach fot. czytelnik Trojmiasto.pl

Niestety straty są znaczne. Spłonęła ok. jedna trzecia powierzchni dachu, a zalaniu uległo wiele pomieszczeń. Najważniejsze jest jednak to, że pogorzelcy są cali i zdrowi. Pani Mariola poprosiła w ich imieniu, aby przekazać podziękowania bohaterowi, który ruszył im na pomoc.

- Za pośrednictwem Portalu Trojmiasto.pl chciałabym podziękować temu panu, w imieniu swoim, a także w imieniu rodziny, która ucierpiała materialnie w wyniku pożaru. Pomimo obecnej sytuacji na świecie są jeszcze ludzie, którzy potrafią trzeźwo i zdecydowanie działać. Oby dobro wróciło do tego pana - skwitowała czytelniczka w nadesłanej wiadomości.

Strażacy przyjechali na miejsce pożaru przy ul. Wosia Budzysza 8 na Stogach

Opinie (35) 5 zablokowanych

  • Dobrze, ze nikomu nic się nie stało

    • 69 1

  • Dobrze że był w masce

    Zdrowie najważniejsze

    • 7 21

  • Brawo, brawo!

    Gratuluję odwagi.

    • 75 1

  • Odruch Jacka

    niby prosty, zwykły a ile pomógł. Brawo bohaterze. Nie każdy tak samo by zadziałał

    • 119 0

  • Nagroda dla Pana Jacka za właściwą reakcję.

    Miasto powinno wyróżnić Pana Jacka nagrodą i podziękowaniami.

    • 92 0

  • "pożar domu jednorodzinnego"???

    pozar altanki ogrodka dzialkowego!!!! nie domu ,budynki stawiane byle jak bez nadzoru ,bez odbiorow ,a potem pozary i inne katastrofy .

    • 9 77

  • To trzeba mieć niefart. Jeszcze w takim okresie

    • 27 1

  • Powinien dostać nagrodę od prezydenta miasta

    • 44 1

  • To jest dom jednorodzinny, a nie altana. Czyżbyś uważał, że dom jednorodzinny musi mieć kilkaset metrów powierzchni?
    Widać też, że jest to budynek dość stary i postawiony solidnie, z cegły. Do tego zadbany i właściciele musieli włożyć w niego sporo pracy. Więc po co ten wpis?

    • 40 2

  • Czyli sa jeszcze ludzie

    To optymistyczne

    • 48 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.