Urbanista, który przywrócił miasta pieszym, odwiedził Gdańsk

Jan Gehl swoją wizję miasta propagował już w latach 70. Po ponad 40 latach powoli dociera ona także do Polski.
Jan Gehl swoją wizję miasta propagował już w latach 70. Po ponad 40 latach powoli dociera ona także do Polski. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Gdańsk w ostatnich dwóch dniach gościł jedną z najważniejszych osób świata urbanistyki - profesora Jana Gehla. Naukowiec, za sprawą którego wiele miast na świecie zmieniło swoje podejście do planowania przestrzeni, dzielił się swoją wiedzą podczas wykładów oraz - w części mniej oficjalnej - spaceru po Śródmieściu Gdańska.



Czy wizje Jana Gehla mają szansę na wdrożenie w Gdańsku?

Zobacz wyniki (673)
Choć Jan Gehl, pochodzący z Kopenhagi, dla przeciętnego mieszkańca polskiego miasta może być osobą całkowicie nieznaną, to jego idee wprowadzane od lat w miastach Europy Zachodniej sprawiają, że to właśnie tamte aglomeracje są uznawane za wzór do naśladowania, m.in. dzięki licznym atrakcyjnym przestrzeniom publicznym oraz przemyślanej zabudowie.

- Po wojnie miasta rozwijały się w oparciu o założenia inżynierów od projektowania dróg i próby rozwiązania problemów korków budową dróg. Na tej samej zasadzie zaczęliśmy myśleć o przestrzeni publicznej, o skwerach i zieleni, o tym, co jest potrzebne do tego, by ludzie byli bardziej zadowoleni - mówił podczas środowego wykładu Jan Gehl.
Wiedza ta została szczegółowo opisana w książce "Życie między budynkami. Użytkowanie przestrzeni publicznych", wydanej już w 1971 r. Przetłumaczoną na język polski wersję tego dzieła wydano dopiero w 2009 i 2013 r.

Gehl niejako w opozycji do działań Le Corbusiera (oraz jego orędowników), zwanego "papieżem modernizmu" oraz "ojcem blokowisk", skupił się na potrzebach człowieka w jego najbliższym otoczeniu, analizując takie szczegóły jak kształtowanie zabudowy i jej wpływ na atrakcyjność przestrzeni, problemy z przemieszczaniem się pieszo czy nawet odpowiednie sytuowanie ławek.

Czytaj też: Historia narodzin blokowisk i falowców

Reorganizacja przestrzeni w Kopenhadze, zapoczątkowana przez Jana Gehla. fragm. filmu Human Scale

Zmiana postrzegania miasta z lotu ptaka i pędzących aut z poziomu człowieka (od dziecka po osobę w podeszłym wieku), pokonującego miasto pieszo lub na wózku inwalidzkim, była na tamte lata rewolucją w urbanistyce.

To właśnie za sprawą Gehla Kopenhaga przeistoczyła się z miasta zorientowanego na samochody w miasto pieszych i rowerzystów, od lat klasyfikowane w czołówce rankingów najlepszych miast do życia. Następnie w tym samym kierunku zaczęły podążać inne miasta europejskie, australijskie, a w ostatnich latach nawet amerykańskie i rosyjskie.

- Jeżeli będzie więcej dróg i parkingów, będzie więcej korków - przekonuje Gehl. - W San Francisco po jednym z trzęsień ziemi zniszczeniu uległy autostrady prowadzące do centrum miasta. Pojawiały się głosy, że miasto bez nich umrze. Po trzech miesiącach uświadomiono sobie, że nie każda droga była aż tak potrzebna pod względem transportowym, a każdy był szczęśliwy bez jej odbudowy [ze względu na dewastacje przestrzeni publicznej, hałas itp. - dop. red.].
Duński urbanista przestrzega jednak przed szybkim wprowadzaniem zmian, bo te mogą wywołać lawinowe protesty i spotkać się z niezrozumieniem. Proponuje, by zastanowić się nad tym, w jakiej przestrzeni chcemy żyć za 10 - 20 lat i jak osiągnąć ten cel.

Sugeruje również, by urzędnicy podchodzili odpowiedzialnie do debat publicznych z udziałem mieszkańców, którzy na ogół nie są profesjonalistami w zakresie planowania przestrzennego.

- Jeżeli idziecie do dentysty, to on nie prosi was po otwarciu buzi o opinie, jak poprawić uzębienie, lecz sam przedstawia propozycje leczenia - mówi żartobliwie Gehl - [W planowaniu przestrzennym] ważny jest dialog, przedstawienie rozwiązań popartych argumentami i przykładami z innych miejsc na świecie.
Przed wykładem Jan Gehl wybrał się na spacer po Śródmieściu Gdańska zorganizowany przez Gazetę Wyborczą Trójmiasto oraz stowarzyszenie Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej.

Na Targu Węglowym zobacz na mapie Gdańska zwrócił uwagę na martwe "krawędzie" placu, brak zabudowy od strony Głównego Miasta i przerwanie jej od strony Wałów Jagiellońskich.

Czytaj też: Targ Węglowy powinien być początkiem wielkich zmian

Wsłuchując się w informacje na temat budowy Forum Gdańsk zobacz na mapie Gdańska i oglądając jego bryłę, powiedział żartobliwie, że projektanci zapomnieli o "ludzkiej skali" projektu. Była to luźna aluzja do hasła kreowania miasta pod potrzeby człowieka oraz filmu dokumentalnego sprzed kilku lat pod tym samym tytułem, poświęconego dewastacji miast przez idee modernizmu, przeskalowanych inwestycji i urbanistów zapatrzonych w ciężką inżynierię transportową.

Czytaj też: Postęp prac na budowie Forum Gdańsk w lutym

Postęp prac na budowie Forum Gdańsk w lutym 2018 r.


Stojąc obok Teatru Szekspirowskiego zobacz na mapie Gdańska spore wrażenie zrobiła na nim jego forma i "odcięcie" od pozostałej zabudowy miasta.

- Widać, że zaprojektował to architekt, a nie urbanista - powiedział spoglądając na puste, pozbawione jakichkolwiek okien, witryn i usług czarne ściany gmachu teatru.
Najlepszym jednak dowodem na to, że Gdańsk wymaga zmian w całościowym podejściu do planowania przestrzennego była sytuacja, która spotkała Gehla wraz z towarzyszącymi mu osobami na ulicy przy Teatrze Szekspirowskim.

Teatr Szekspirowski w Gdańsku - widok od strony Głównego Miasta.
Teatr Szekspirowski w Gdańsku - widok od strony Głównego Miasta. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl
Jeden z kierowców zatrąbił na kilkuosobową grupę osób, bo ta odważyła się zatrzymać na chwilę na niewielkim fragmencie jezdni zamiast oglądać teatr zza dziesiątek zaparkowanych aut w ścisłym centrum miasta, w przestrzeni, w której ruch samochodów powinien być ograniczony do minimum lub wręcz wyeliminowany.

W konferencji "Forum Przestrzenie Miejskie: Miasto w Europie XXI wieku: wyzwania, oczekiwania, zagrożenia, potrzeby", w którym Jan Gehl był jednym z kilku prelegentów, brali udział również pracownicy Biura Rozwoju Gdańska. Miejscy urbaniści poprosili duńskiego naukowca o autografy, a także wykonali z nim wspólne zdjęcie.

Zdjęcie pracowników BRG z Janem Gehlem.
Zdjęcie pracowników BRG z Janem Gehlem. fot. BRG
Pozostaje mieć nadzieję, że nie będzie to jedyna pamiątka po jego wizycie w Gdańsku. Dodajmy, że Jan Gehl był również honorowym gościem w 2010 r. podczas I Kongresu Mobilności Aktywnej w Gdańsku.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Profesor Jan Gehl (ur. 1936 r. w Kopenhadze) to duński architekt i urbanista. Założyciel pracowni Gehl Architects - Urban Quality Consultants. Znany z propagowania filozofii humanistycznego rozwoju urbanistycznego oraz podejścia do planowania w taki sposób, by główną role grali ludzie, a nie budynki i samochody. Jest uznanym, międzynarodowym ekspertem w zakresie tworzenia przestrzeni publicznych.

Został uhonorowany licznymi nagrodami i wyróżnieniami, m.in. nagrodą "Sir Patrick Abercrombie Prize - for exemplary contributions to Town Planning", przyznaną przez Międzynarodową Unię Architektów. Pełni funkcję honorowego członka kilku prestiżowych instytucji architektonicznych: The Royal British Institute of Architects, American Institute of Architects, Royal Architectural Institute of Canada, Planning Institute of Australia.

Opinie (565) 7 zablokowanych

  • W Gdańsku najtańszym, najszybszym, najwygodniejszym i najlepszym środkiem transportu jest własny samochód. (34)

    Komunikacja miejska na krótszych odcinkach przegrywa cena, a na dłuższych czasem i wygodą. Wolę sobie siedzieć 15-20 minut w samochodzie, niż godzinę stać w autobusie i tramwaju. Rower? Tak jeżdżę, jak jest ciepło i ładna pogoda.

    • 146 61

    • Jestes poprostu ograniczony. Nie potrafisz popatrzec szerzej i tyle. (18)

      • 11 51

      • Mógłbyś napisać szerzej? Bo nie do końca rozumiem twoją wypowiedź. (17)

        Mam moknąć i marznąć na rowerze, albo tracić niepotrzebnie czas na jazdę komunikacją dla dobra idei? Przepraszam, ale masochistą nie jestem, a poświęcanie się dla dobra idei, to było za czasów komunizmu.

        • 48 8

        • Zrezygnowalem z jazdy na rowerze do pracy wzdluz Grunwaldzkiej (10)

          10 lat takiej jazdy zabiłoby cie szybciej niż jaranie paczki fajek dziennie - jakby Grunwaldzką zrobić deptak jednopasowy dla aut ze strefą 30 można by się zastanowić czy dojeżdżać do pracy rowerem - póki co zmieniam filtry pyłkowe w aucie co roku i dojedzam na zamkniętym obiegu sobie autem-komunikacja miejska? nie ma takiej ceny biletów która zachęciłaby mnie do przesiadki (bilet 100, paliwo 150-200) - czas - lepiej nie mówić tragedia.

          Czekam na ofertę od miasta i odważne decyzje urbanistyczne - wtedy można wsiadać na rower.

          • 20 10

          • Tempo 30 (1)

            Pewnie jako eko cyklista nigdy nie sięgnąłeś do tajemnej wiedzy eksploatacji pojazdów silnikowych. A prawda jest taka, że spalanie przeciętnego silnika o poj. 1,6 w mieście wynosi 9-10 l. W strefie jego spalanie rośnie do 15-18 l/100 km. Czym byś wtedy oddychał?

            • 0 0

            • Pewnie jako znafca tematu masz obczajone wsyztskie 5 linkow od gory w gogle

              Zasięgnij wiec jeszcze większej tajemnicy - tajemnicy kamienia SAGALI.....W nim tkwi odpowiedz. Starożytny kamień po połączeniu z 7 części oświadczył ze w takiej strefie o jednym pasie ruchu jak przejdzie kilka aut ktore palą nawet 50l/100km będzie mniejsze ajir poluszyn niż jak przejedzie 1000 aut na godzinę po 3 pasmówce które palą dajmy te 5l/100km. Jak żyć pytają paprykarze i ekohipsterzy.

              • 0 0

          • (4)

            Popieram. W zimie to nawet lekarz mi odradzał aktywnosć na "świeżym powietrzu" :P

            • 5 5

            • latem wzdluz Grunwaldzkiej jest masakra (3)

              Wyziewy spalin z samochodow, tłok na sciezce i pedzacy obcislogaci, dzwonkiem i glosowo (jak jedziesz k..wa) popędzajacy "maruderow"

              • 15 2

              • (2)

                Państwo "Obcisłemajtki" są najgorsi...

                • 8 3

              • najgorsze są tłuste pierdoły chwiejące się na lewo i prawo (1)

                wyprzedzasz, a ten się na ciebie przewraca prawie.
                Albo jadą całą szerokością i mają gdzieś innych!

                • 1 5

              • a ty pędzisz do mamy na rosół drwalu?

                bo żony nie masz z powodu roweru

                • 0 0

          • Haha jaaasne, szukaj wymówek (1)

            • 7 10

            • nie szukam juz dawno to sprawdzilem

              Jestem otwarty na ruch ale w godzinach szczytu wzdłuż głównych arterii nie będę jedzil rowerem. Przynajmniej nie regularnie - zdarza mi się śmignąć tamtędy jak cisnę nad morze rowerkiem....

              • 11 3

          • no właśnie ty powodujesz ten syf

            i jak najszybciej należy zacząć ograniczać ruch samochodów w miastach

            • 4 11

        • kyselak

          a gdzie ty się tak spieszysz ....?

          co było zlego w tej naszej "komunie" o ile przezyles choć jeden dzień w niej...

          • 0 0

        • (4)

          kupować bilet za 200zł na komunikację publiczną :)) chodzić w błocie na pkm-kę i 2 razy się przesiadać, czekać na stojące codziennie tramwaje, tracić na dojazd 2h dziennie. .... eee dzięki wolę wydać 300zł/mc i dostać się do pracy w 20minut :)))) móc podjechać gdzieś, przewieźć coś... ale to ja jestem ignorantem

          • 45 7

          • (3)

            Ciekawe, jakiego pojazdu używasz, że koszty transportu autem wynoszą 300zł/mc. Przy takich odległościach zachęcam do spaceru.

            • 6 22

            • (2)

              10km spaceru ? mam 16 letnie auto kupione nowe w salonie w Gdańsku

              • 17 4

              • (1)

                Ja akurat dojeżdżam 20 km, więc jeżdżę SKM - 110 zł, ale jak bym miał bliżej to jechałbym rowerem albo samochodem. Co to za problem, że dobieramy środek komunikacji do własnej wygody?

                • 12 3

              • ta cena to juz liczysz po podwyzce kwietniowej o 33 zl?

                i czy to bilet normalny? Bo jest tak polaczysz 3 osoby a tyle zabierze samochod to jest to pewnie spora suma. Moze byc to 500-600 zl w skm

                • 3 3

    • Trolu auto niejest najlepszym sposobem a najgorszym sposobem na poruszanie sie po miescie. (3)

      • 5 16

      • + wozek z dzieckiem

        Masz rację. Dla tych, którzy nie mają (jeszcze) rodziny, obowiązków, auta to najgorszy sposób poruszania się po mieście.

        • 0 0

      • (1)

        Owszem jest ;)
        Po latach spędzonych w SKM, tramwajach i SKM, próbach dojazdu rowerem do roboty...
        Przesiadłem się do auta. Niebo, a ziemia. Wiosną, latem i wczesną jesienią dojeżdżam motocyklem.
        W życiu, nawet jak ktoś chciałby mi płacić za korzystanie z transportu publicznego to nie zrezygnuję z auta/motocyklu :)

        • 19 5

        • i masz prawo

          tylko, ze nie powinno to byc prawo darmowe.

          Wybodowanie i utrzymanie drog to nie jest jedyny koszt. Drugim, wiekszym kosztem, jest koszt alternatywny. W miejscu 3-pasmowej drogi nie powstanie zaden budynek, z ktorego do kasy miejskiej wplywalyby podatki. Nie bedzie tam uslug, gdzie ludzie mogli by pracowac, czy parku, gdzie moga odpoczac.

          Miasto potrzebuje drog. Jednak potrzebuje takze wszystkiego innego. Przede wszystkim - miasto potrzebuje przestrzeni miejskich. I nie jest to sprzeczne z tym, aby istnialy drogi i aby mozna bylo po miescie jezdzic samochodem - choc pewnie nie tak wygodnie jak dzis.

          • 0 2

    • (1)

      W godzinach szczytu poświęcasz w autobusie/tramwaju/kolejce własną godność, pozwalając traktować się jak sardynka w puszce i pozwalając obcym ocierać się o Ciebie...
      Ja nie czuję się komfortowo w takich warunkach... Jak jest pogoda wybieram Hondę Shadow (dojazd do celu szybszy, niż czymkolwiek innym), jak nie ma pogody to Ford Cougar :)

      • 13 10

      • jak nie ma pogody to Ford Cougar

        a jak mózgu nie ma to co wybierzesz by wypelnic wolna przestrzen....?

        • 0 2

    • częstotliwość (4)

      jeśli mam stać 20minut w oczekiwaniu na autobus to dziękuję - wybieram samochód.

      • 30 4

      • bo nie ma zmiłuj się (2)

        transport publiczny musi być niedrogi i niezawodny i wtedy nie trzeba robić żadnych kampanii promujących bo ludzie sami zrezygnują z jazdy samochodem (lub częściowo zrezygnują).
        a piękne idee, że z uwagi na "środowisko naturalne, modę i trendy z tzw zachodu" POWINNIŚMY jeździć komunikacją miejską lub rowerami są dla ideowców. swoją drogą dla mnie bezmyślnych.

        • 26 4

        • (1)

          Dokładnie tak jak mówisz. W Londynie czy Berlinie. Zostawiam samochód na Park&Ride i korzystam z komunikacji. Dojazd wychodzi taniej i szybciej. Niestety w Gdańsku jest odwrotnie.

          • 17 1

          • dlatego trzeba postawić zapory

            • 0 1

      • dlatego właśnie musisz stać w korkach

        a rozbudowa powinna iść w kierunku odcinania części dróg na BUSpasy i szlaki - autostrady rowerowe

        • 6 10

    • Zacząć trzeba od tego, żeby komunikacja miejska była bezpłatna. (3)

      to już spowoduje że sporo starych rzęchów zniknie z ulic.

      • 9 13

      • (2)

        zacznijmy od tego, żeby była niedroga, za to taryfa maksymalnie uproszczona, żadnych osobnych biletów na autobusy nocne, sieciówki i całodniowe tanie w porównaniu do jednoprzejazdowych, w pełni ujednolicona taryfa na ZKM i SKM, która nie musi mieć standardu intercity, ale niech jeździ często (co 3 minuty w godzinach szczytu) i niezawodnie

        • 20 1

        • taka komunikacja tez by byla uzyteczna jesli na jednym bilecie mozna poruszac sie komfortowo

          bez przeplacania za bilet normalny (po uwzglednieniu przesiadek i zmian srodkow tranportu) 20 zl w ciagu 12 godzin w miescie.

          Ale my o tym mowimy juz kilknascie lat i zarzad ciagle ten sam, nie wyciaga wnioskow. Bo widac nie musi.

          • 5 0

        • Była niedroga. Przypominam ten czas kiedy była 14 lat temu

          bilet raz, ze czasowe w ztm i koszt najtanszego to 1,40 normalny a dwa w SKM bilety 2-przystankowe i ceny 2x nisze niz obecnie.

          Jezdzilem wtedy przez dlugie lata to wiem. Zrezygnowalem jak zobaczylem co sie zaczyna wyprawiac.

          • 4 2

  • Przecież ci idioci z FRAGU przeczą koncepcji tego (1)

    wybitnego specjalisty. Zgraja Adamowicza to zespół klakierow, wspierający zakusy wodza na coraz to nowe tereny przeznaczane dla deweloperów. PS Jak tam droga zielona? Budyń przy okazji inwestycji wyciągnął już łapy w kierunku Parku Reagana?

    • 12 5

    • na takich sie mowi u nas, pożyteczni idioci

      • 0 0

  • FRAG to ta banda, co walczyła z UNESCO na stoczni

    przez co mamy autostradę i łąki, a wszystkie zabytkowe budynki wyburzono?

    Czy może to ci, którzy popierali Bielawskiego w sporze z konserwatorem, który chciał uratować miejską zabudowę Forum Radunia, a w efekcie został zwolniony i buduje się zamknięte centrum handlowe?

    A w nagrodę posady w mieście, co najmniej 7 z nich pracuje już w mieście, najwięcej w ZDIZie. Czyżby najszybszą drogą do urzędniczej kariery było organizowanie dla miasta, za kasę miasta (granty i siedziba za darmo do picia po weekendach), akcji wspierających?

    Forum Rozwoju Kariery powinny się nazywać

    • 1 0

  • kuriozum, ekipa wychwalająca pałę Grabskiego przechadza się z Gehlem

    pewnie żaden z nich nawet książki profesora nie przeczytał i nie ma pojęcia o podstawowych założeniach kreowania przestrzeni dla ludzi i przyjaznych miast.

    Ale polansować się do zdjęć i poopowiadać głupoty to zawsze chętni. Ja poproszę o wskazanie JEDNEJ inicjatywy, która wniosła realną zmiana w mieście i była przez to grono przeprowadzona. Ostatnie, co pamiętam, to buspasy 7 lat temy, zanim pan prezes nie sprzedał się do ZDiZu i nie zamilkł na zawsze. Od tego czasu to tylko szemrane granty na warsztaty bez rezultatów

    • 1 0

  • Poziom lansu FRAG (13)

    Na granicy dobrego smaku.

    • 74 67

    • błee.. (4)

      • 5 8

      • Frak a co oni robia dla miasta? Duzo szumu malo.efektow (3)

        • 18 12

        • (2)

          Frag proponuje obustronną zabudowę Drogi Zielonej - jakby ktoś pytał...

          • 13 7

          • Jak FRAG może proponować (1)

            obustronną zabudowę czegoś czego proponuje nie budować lol.

            • 6 2

            • bardziej precyzyjnie: zamiast 2 x po 2 pasy ruchu Frag proponuje obustronną (!) zabudowę tego co jest teraz, czyli wejście z zabudową do Parku Reagana

              • 0 0

    • Frag to żłobek urzędu miejskiego (7)

      Z FRAGu można się wypromować i zostać dyrektorem w ZDiZ ;) A jak działa "estetyzacja" w Gdańsku widać na załączonych obrazkach.
      Z drugiej strony, na łamach tego portalu zwolennik FRAG, pan Koprowski, popierał BRG w walce z mieszkańcami Migowa, aby zwiększyć intensywność zabudowy na granicy z Jasieniem z 30% do 60%, a nieco później płakał w artykule, że miasto jest zabetonowane i powódź zalewa dolny taras.
      Czemu FRAG nie krzyczy jak dzieją się właśnie takie rzeczy na poziomie organicznym - zwiększa się gęstość zabudowy na obrzeżach, jednocześnie wciąż wpisując do planów zagospodarowania 1,2 miejsca parkingowego na mieszkanie, co może by się sprawdziło w latach 90. Bloki z wielkiej płyty przynajmniej były od siebie odsunięte na sensowne odległości i istniała przestrzeń rekreacyjna między nimi, a teraz wszystko robi się pod deweloperów.
      Swoją drogą ciekawe czemu deweloperzy nie dokładają się do remontu ulicy Piekarniczej, gdzie ich inwestycje znacznie zintensyfikowały ruch? Hmmm, ciekawe...

      • 31 11

      • (1)

        D.polizy Adamowicza już coraz więcej osób widzi to szambo co ustawia się za pieniądze podatników

        • 9 7

        • won do rynsztoka

          Jawor tłuku wypad z Gdańska, nigdy żadne ście*wo z pisuaru nie będzie rządzić w Gdańsku.

          • 4 3

      • a skad wiesz, ze sie nie doklada? (3)

        teraz trwa budowa i po ukicy poruszaja sie ciezkie pojazdy, ktore prawdopodobnie zniszczylyby wyremontowana ulice. moze czeka na koniec budowy. w koncu ul. Lema zostala wyremontowana przez Robyg, a na samym osiedlu Robyg wybudowal wszystkie ulice. przypominam, ze Gdansku nie jest to codziennoscia i wiele psiedli jest bez normalnych ulic dojazdowych.

        • 2 7

        • Nie czeka na koniec budowy... (2)

          Bo miasto ma w planach remont tej ulicy, a jeden z deweloperów zamówił analizę ruchu, która ma wykazać, że budowa nie wpłynęła na zwiększenie ruchu.
          Prawidłowo wykonanej jezdni sprzęt nie ma prawa zniszczyć, a czekać na koniec budowy to można kilkanaście lat, bo za chwilę zacznie się zabudowa po drugiej stronie ulicy. Tego, że wybudował Wam drogi na osiedlu nawet nie skomentuję.
          Jakby mieli w planach dołożenie się do ulicy, to już by to dawno zrobili tak, jak Alfa Park na Myśliwskiej, choćby po to, aby zachęcić klientów do zakupu, pokazując, że infrastruktura drogowa jest ok.

          • 8 1

          • I to, że remont ulicy jest w planach miasta, nie oznacza, że Gdansk sam wyremontuje Piekarniczą.

            Robyg może po prostu przelać kasę miastu na remont tej ulicy.

            • 4 3

          • A ja gwarantuje Tobie, ze miasto ma podpisana umowe z Robygiem dot. remontu Piekarniczej.

            I wlasnie z powodu tej umowy Piekarnicza nie zostala wyremontowana z miejskich pieniedzy, jak obiecal Adamowicz radzie dzielnicy.

            Nie popieram Adamowicza, Robyg tez ma swoje za uszami, ale wpienia mnie, jak ktos pisze dyrdymaly, jak nie ma o tym pojecia.

            • 5 4

      • To prawda. W sprawie Migowa p. Koprowski sie nie popisal. A moze wlasnie tak...?

        Zadzialal w koncu na korzysc deweloperow.

        • 15 3

  • Znakomite wystąpienie. Tak odległe koncepcje do kierunku rozwoju Trójmistaa (13)

    Gdy spojrzeć na chorą koncepcję rozwoju Nowego Miasta i popisy prezydentów Gdańska, którzy oddali miasto deweloperom, gdy pomyśleć o mrocznych wizjach rozwoju Bielawsiego, to Gehl jest jak łyk świeżego powietrza.
    Niestety to miasto rozwija się wedle koncpecji czwarego Świata: zabetonować i poprzecinać wielkimi arteriami. Liczy się kasa dewelopera.
    Bielawski - do nauki, na studia architektury (choć pewnie za póxno). Bez urazy, ale większej plagi niż ten zarząd miasta jeszcze rozwój Gdaska nie doznał

    • 153 12

    • FRAG popiera nowe blokowiska Przymorza, nieludzką architekturą Robygu (4)

      stawianie płotów i walenie punktowcami jak sr.czką. Niezbyt interesuje się zieleniom, zieleń może nie istnieć.

      • 14 3

      • akurat FRAG tego chyba nie popiera ;]

        z tego co wiem, to FRAG jest przeciwko temu, o czym piszesz :)

        • 0 0

      • czy ktos korzystal z tej "zieleni" przed postawieniem tam budynku?

        To jest miasto. Miasto musi miec budynki...

        • 0 0

      • Kolejny prezes liczy na pracę w UM?

        • 4 2

      • ważne żeby było miekszanie :)

        • 5 1

    • Bielawski największym szkodnikiem w historii Gdańska. (2)

      • 14 3

      • Zato ruskie by ich sie nie POwstydzily!

        co oni zaczeli w 1945 do Adamowicz wykonczy!

        • 2 1

      • za niego odpowiada Adamowicz

        • 6 2

    • ... (3)

      P. Bielawski ma złych doradców.

      • 1 7

      • mowisz 40 srebrnikow zle mu brzeczy?

        • 0 1

      • skończy jak car Mikołaj II?

        on też miał "złych doradców"

        • 5 2

      • Ahahaha! :D Dobre, on sam zaś świętym jest.

        • 4 2

    • Frag to żłobek urzędu miejskiego
      Z FRAGu można się wypromować i zostać dyrektorem w ZDiZ ;) A jak działa "estetyzacja" w Gdańsku widać na załączonych obrazkach.
      Z drugiej strony, na łamach tego portalu zwolennik FRAG, pan Koprowski, popierał BRG w walce z mieszkańcami Migowa, aby zwiększyć intensywność zabudowy na granicy z Jasieniem z 30% do 60%, a nieco później płakał w artykule, że miasto jest zabetonowane i powódź zalewa dolny taras.
      Czemu FRAG nie krzyczy jak dzieją się właśnie takie rzeczy na poziomie organicznym - zwiększa się gęstość zabudowy na obrzeżach, jednocześnie wciąż wpisując do planów zagospodarowania 1,2 miejsca parkingowego na mieszkanie, co może by się sprawdziło w latach 90. Bloki z wielkiej płyty przynajmniej były od siebie odsunięte na sensowne odległości i istniała przestrzeń rekreacyjna między nimi, a teraz wszystko robi się pod deweloperów.
      Swoją drogą ciekawe czemu deweloperzy nie dokładają się do remontu ulicy Piekarniczej, gdzie ich inwestycje znacznie zintensyfikowały ruch? Hmmm, ciekawe...

      • 17 4

  • Pytania do tych ze zdjęcia (2)

    - Dlaczego do PKM-ki trzeba iść przez błoto albo na około ? Nie można było przejąć terenu przy stawie na jasieniu ?
    - Dlaczego nie ma połączeń pieszo rowerowych np. myśliwskiej - matemblewa ? Trasę gruntową doszczętnie zniszczył sprzęt naprawiający wały PKM
    - Dlaczego chodniki na myśliwskiej zostały przez was zaprojektowane BEZ SENSU
    - Dlaczego codziennie stoją tramwaje
    - Dlaczego jak jadę PKM-ką to muszę kupować dodatkowy bilet na tramwaj/autobus w okolicy stacji początkowej i końcowej ?
    - Dlaczego nie powstają trasy rowerowe ?
    - Dlaczego nowe dzielnice planowane są tak że każdą działkę miasto sprzedaje deweloperom ?
    - Dlaczego w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwych ulic buduje się bloki mieszkalne a nie usługi ?
    - Czy wy w ogóle macie olej w głowie ?

    to tylko przykłady z okolicy, całe miasto macie w nosie, a chcecie na siłę karać mieszkańców, którzy przez wasze nieudacznictwo wsiadają do samochodów.

    • 11 1

    • liczy się $ w budżecie

      • 0 0

    • idziesz niepolitycznie

      idziesz przez błoto do stacji Jasien PKM bo za miliony zrobiono Park & Ride ( nie rozumiec ) i masz dojechać samochodem do stacji .
      A w ogóle czemu się tych Pań czepiasz
      Nie lepiej zapytać czemu wybudowano wiszący tramwaj do stacji gdzie już przestały zatrzymywać się pociągi , na skraju lasu za górką ?
      Bo tramwaj miał się stać pociągiem ale mu nie wyszło ??
      Ale KASA poszła - i o to tylko chodzi .
      Jeśli kiedyś bedziesz starym człowiekiem ..
      to życzę powodzenia przy wchodzeniu na 4 piętro żeby zdążyć na uciekający pociąg .
      Te wszystkie podniebne linie kolejowo tramwajowe to jest taki mały Hong Kong w Budyniowie . Wszystko dla ludzi .

      • 4 0

  • (14)

    Nie samochody a rowerzyści zabierają miasto pieszym. Ograniczanie chodników na rzecz ścieżek rowerowych skandal

    • 26 45

    • To moze idioto jakies przyklady podasz poza swoimi wypocinami.. (5)

      Rowerzysci nie zabieraja zadnej przestrzeni.
      Jak głupie jest połeczeństwo i jakimi burakami sa własnie tutaj widac.Na szczescie wiekszosc tutaj to tylko frustraci którym wszystko przeszkadza i jest ich tylko garstka!

      • 6 5

      • (4)

        dworzec gółwny, łostowicka, grunwaldzka itd

        • 2 2

        • (3)

          Wojska Polskiego!

          • 1 3

          • (2)

            i co ci tam zabrali ?

            • 2 1

            • (1)

              Godnosc! Juz nie mozna wyprzedzac lewym pasem, trzeba jechac 50 km/h. Yo jest ograniczenie podstawowego prawa obywatelskiego zeby jechac po miescie szybko ale bezpiecznie.

              • 2 0

              • lol :)

                • 0 0

    • Bloachosmród

      Spadaj blachosmrodzie. To Wasze samochody zastawiają chodniki i zawłaszczają przestrzeń.

      • 0 0

    • (3)

      A co powiesz o chodnikach zastawionych przez samochody?

      • 8 3

      • (2)

        samochód na chodniku stoi, rowerzysta pedzi na złamanie karku

        • 3 3

        • Co sie stanie jezeli w dloni znajduje sie gwozdz a na chodniku stoi sobie samochod, z oglomna predkoscia najezdza rowerzysta i pieszy w panice odskakuje, rysujac przez przypadek lakier samochodu. Czy bedzie to wypadek, kolizja a moze najgorsze z przestepstw?

          • 0 1

        • może ma jechać powoli? A dlaczego?

          Nie można dyskryminować rowerzystów, spychać ich z jezdni i oczekiwać, że mają tam chodnikiem jechać wolniej. DDRy miały być zbudowane po to, żeby rozwiązać problemy komunikacyjne na niektórych odcinkach dróg np. z podniesionym ograniczeniem prędkości. W Polsce wielu kierowców, to najzwyklejsi przestępcy ryzykujący życiem rowerzystów np. podczas wyprzedzania, zmiany kierunku jazdy, wyłączania i włączania się do ruchu itd.

          • 2 4

    • (2)

      W normalnym kraju drogi rowerowe wytycza się kosztem jezdni. U nas zrobiono to raz na JP2, przez co kierowcy dostają spazmów, bo to przecież zamach na demokrację! W efekcie włodarze wolą ciąć chodniki, bo nie ma takiej afery.

      • 28 4

      • Zachód (1)

        Bo u nas nie ma odpowiednich jezdni do wydzielenia pasów dla rowerów. U nas jest zwyczajnie za mało ulic z prawdziwego zdarzenia, są za wąskie. Większość to uliczki osiedlowe, nie spełniające żadnych norm. A jeszcze na siłę stara się ograniczyć ruch samochodowy. Daleko nam do standardów zachodu.

        • 5 12

        • po co chcesz wydzielać pas dla rowerów na drogach osiedlowych?

          tam rowerzyści i samochody spokojnie mogą poruszać się po wspólnej jezdni.

          • 8 2

  • moja opinia (1)

    Według mnie Gdańsk już umarł jeżeli chodzi o transport rowerowy - o ile są drogi o tyle jakość takich podróży z roku na rok jest coraz gorsza - ilość spalin wzdłuż Jaśkowej Doliny Al. Grunwaldzkiej, czy ul. Łostowickiej jest tak duża że nawet wytrwali zwolennicy rowerów wolą w trosce o zdrowie korzystać z samochodu. I tutaj kółko się zamyka, taki jest efekt poszerzenia ulic Lostwickiej połaczenia Armii Krajowej z Obwodnicą 2 pasami szybkiego ruchu - ilość spalin jakie tam się unoszą i hałas są nie do zniesienia. Zza zamkniętych szyb samochodu wyposażonego w filtr kabinowy nic z tego do auta się nie dostaje więc osoby jezdzace autem tego całego smrodu i zanieczyszczeń nie doświadczaja w takim stopniu jak rowerzysci. Jeszcze kilka lat i rowerzystów w Gdansku nie bedzie i tyle.

    • 2 0

    • ale są tereny zielone, trasy rowerowe nie wszędzie muszą iść wzdłuż ulic tylko ich się nie buduje

      • 0 0

  • Polacy nigdy tego nie zrozumieja (117)

    Beda wozic sie samochodem do biedronki 100 m od domu

    • 268 69

    • Nigdy to za wiele powiedziane,

      jeżeli przyjrzeć się mniej więcej 40 letniemu opóźnieniu Polski w stosunku do Zachodu, to pewnie po tych 40 latach zaczniemy odczuwać potrzebę takich rozwiązań, jak w Kopenhadze.

      • 1 0

    • gruba przesada i przejaskrawienie (13)

      otóż nie jest tak jak napisałeś i zupełnie nie tutaj leży sedno problemu. Korki i problemy z komunikacją nie są spowodowane tym, że ludzie jeżdżą do sklepów 100m od domu. Wszystkie współczesne problemy komunikacyjne trójmiasta wynikają z faktu, że ludzie wybierają samochód jako środek dojazdu do pracy! Średnio ta droga do pracy to bodajże 7 km (nie pamiętam źródła). Ciężko tutaj mieć pretensje do samych kierowców. Władze Trójmiasta od 30 lat nie robi zbyt wiele by sytuację poprawić (poza PKM) a robi za to bardzo dużo złego w tym kierunku (plany zagospodarowania, budowy dużych osiedli na obrzeżach, brak współpracy z gminami ościennymi ws transportu zbiorowego ludzi, którzy się wyprowadzili "na wieś" a dojeżdżają do miasta do pracy).
      Nie przedłużając - niech się samorządy w końcu solidnie wezmą do pracy. Dopóki nie wprowadzą polityki nastawionej na zrównoważony transport drogowy, nie zajmą się poprawą jakości zbiorkomu odejdą od podlizywania deweloperom, dopóty będziemy skazani na korki.

      • 28 3

      • (6)

        Nie samochód a dom podmiejski jest przyczyną korków!!!

        • 0 5

        • nie dom podmiejski tylko ludzie z prowincji dojeżdżający do pracy (4)

          bo u nich pracy nie ma - to swiadoma polityka poprzednich władców naszego kraju

          • 2 3

          • nareszcie (3)

            Długo czekałem na to kiedy wypełznie z rynsztoka jakaś kreatura nasłana przez plaszczaka i zacznie pluć na PO.
            P.S.
            coś słabo monitorujecie "Trójmiasto"

            • 2 1

            • chyba "szczekałem"

              nie słyszałeś smrodzie o polityce metropolitalnej?

              • 0 1

            • POpatrz w lustro, zobaczysz wtedy największą kreaturę (1)

              • 1 2

              • Nie sądź innych po sobie ,karle,pawłowicz i kempie i tej ciosanej tępą siekierą rzecznik , jakby tą menażerię zamknęli w ZOO to zwierzęta by pouciekały.

                • 1 1

        • a to dom podmiejski stoi w korku???

          czy samochód?

          • 3 0

      • Racja. To dojazdy do pracy są problemem, a nie zakupy (2)

        Ale z tym że miasto nic nie robi to się nie zgodzę. PKM-ka, rozwój sieci tramwajowej (Havla, Morena, planowana Politechniczna), priorytet tramwajów na skrzyżowaniach, wszelkie udogodnienia dla rowerzystów...
        Fakt że osiedla pod obwodnicą wciąż są skazane na samochód, ale te bliżej centrum spokojnie sobie bez samochodu poradzą.

        • 6 6

        • Priorytet byl widziany ostatnio w Nepalu, gdzie dyskutowal z Yeti o zakupie dluzszych tramwajow. To wlasnie brak udogodnien dla korzystajacych z tramwajow powoduje, ze ludzoe przesiadaja sie do samochodow i korki sa coraz wieksze.

          • 0 1

        • Rozwój sieci tramwajowej...

          trochę ciężko mi się z tym zgodzić. Sieć w prawdzie jest rozwijana, ale podróż tramwajami na większe odległości lub jeśli wymaga przesiadek jest mocno uciążliwa. Do pracy mam 8km - komunikacją (dwa tramwaje) to 40-50 minut (w zależności czy w tygodniu czy weekendy), więc godzinę trzeba zarezerwować; rowerem to 30-35 minut (w zależności w którą stronę wieje (; ), a samochodem 15... Równie szybko dojeżdżałem tramwaj+skm do Sopotu, gdzie również pracowałem. Wszystko zależy skąd i gdzie jedziemy, w jakich godzinach i jak bardzo cierpliwi jesteśmy (:

          • 8 2

      • zgadza. sie. hipokryta Adamowicz namawia do komunikacji miejskiej (2)

        Czy widział go ktoś w tramwaju albo autobusie?

        • 15 6

        • Też go kiedyś widziałem.

          Służbowym autem z kierowcą podwoził córkę do przedszkola.

          • 6 2

        • osobiscie to tylko na lotnisku jak zabieral go sluzbowy samochod.

          PKM-ka juz byla. Pusta pojechala.

          • 9 2

    • (68)

      Tak, będziemy. Sory, ale będąc drobną kobietą z chorym kręgosłupem nie bede nawet przez 100 metrów dźwigać zakupów na cały tydzień dla siebie i dzieci..wolę podjechać 100 metrów autem niż za kilka lat skończyć na wózku inwalidzkim..

      • 31 65

      • Będzie chodnik i zakaz wjazdu to będziesz się nosić. (20)

        Możesz tez kupić sobie wózeczek na zakupy i się wozić.

        • 20 10

        • (19)

          Będzie chodnik i zakaz wjazdu to nikt nie będzie nosić, zostaniesz sam jeden na tym chodniku a wkolo wszystko wymrze. Juz w chwili obecnej duzo ludzi zamiast walczyc o miejsca parkingowe w centrum ucieka z zakupami na zawnatrz miast.
          Jeszcze chwila a centrum wlasnie przeniesie sie na przedmiescia, a obecne centrum wymrze i zostaniesz tylko ty na tych swoich chodnikach.
          A nam do swiata zachodniego jeszcze daleko z uwagi na mentalnosc. Na zachodzie nikt sie nigdzie nie spieszy i kazdy moze sobie spacerowac a u nas normy wysrubowane do ostatniej minuty, tak w pracy jak i po pracy, bo wiekszosc po pracy goni do nastepnej pracy.

          • 25 21

          • Jak widać po miastach zachodniej europy centra na tym nie ucierpiały. (18)

            A wprost przeciwnie nawet zyskały przestrzeń gdzie pojawili się piesi , usługi i gastronomia.
            A zakupy to rzeczywiście rób sobie u siebie na przedmieściach a nie przyjeżdżasz smrodzić blachosmrodem do centrum.
            Wkrótce godzina parkowania w centrum 9 złotych.
            "Wzrosną opłaty za parkowanie aut" - o n e t

            • 36 11

            • Tylko czemu centra handlowe pobudowano w centrum miasta? (14)

              To one generują większy ruch i korki.

              • 16 1

              • Przestań te wszystkie ekomatolki to single (13)

                Miałby taki 3 dzieci, musiałby rano porozwozic do szkół przedszkoli na basen, ogarnac zakupy, ziemniaków do domu natargac to by przestał sie wymądrzać i mi miasto urządzać. Tylko po to zeby mogl w tych swoich rurkach z kokiem na głowie i ekobroda polansować sie na damce w południe

                • 15 11

              • (3)

                Ktoś zmusza do "mania" dzieci?

                • 3 6

              • rezygnujesz z dzieci z powodu roweru?

                jestes debil

                • 0 1

              • Nikt nie zmusza tylko warto pomysleć że są też rodziny wielodzietne (1)

                Załatwienie "spraw" w dzisiejszych czasach w naszych miastach bez samochodu do mission impossible...tak tak wiem...zaraz znajdą się kolejni stachanowcy którzy będą wmawiać że oni dają radę...

                • 8 3

              • to sie wyprowadz na wies

                • 2 7

              • Oczywiście, a na początku Bóg stworzył samochód! (2)

                farmazonisz!

                • 4 4

              • Na poczatku Bóg stworzył ekonatolka (1)

                W rurkach,z kokiem, fikuśna broda jadącego na do korpo przy pomocy 2 pedalow, mającego karnet w jakiejś fitnessowni

                • 6 3

              • Zazdrosc to straszna cecha... wiem ze tez bys chcial, ale nie stac na ten karnet? No i roweru nie ma gdzie zostawic w apartamencie kupionym na kredyt w supernowoczesnym osiedlu "kwietnisko szadolki"?

                • 2 3

              • no ja mam trójkę dzieci... (5)

                ... pracę, zakupy i co tam jeszcze wymyślisz, żeby usprawiedliwić lenistwo własne kosztem innych.

                W 80% ogarniam to wszystko przy pomocy trolejbusów i roweru. Samochód tylko w razie konieczności - wyjdzie około 20%. Ale spokojnie mógłbym być leniem jak Ty i wozić list polecony na pocztę 200 metrów :)

                • 10 9

              • dzieciaki na ramie wozisz? (2)

                • 5 2

              • Rowerem cargo, słyszał kiedyś? (1)

                • 0 2

              • Taaa

                Napewno codziennie, także w deszcz czy wiatr pakujesz dzieciaki na rower cargo i wozisz z górnego tarasu na dolny lub odwrotnie. Dzieci wesoło zjadają własne gile po kilku minutach w pi**ziawie, a rower cargo trzymasz w przedpokoju bo przecież jest kompaktowy, lekki i tani niczym składak. Pitu pitu.

                • 3 1

              • To że ty ogarniasz to szacunek (1)

                Ale nie kazdy potrafi, nie każdemy ma mozliwość,a poza tym dlaczego uważasz się za lepszego (lepsza)?

                • 5 6

              • Bo to pewnie lepszy sort.

                • 2 0

            • blachosmrodem (2)

              No tak, po tym wyrazie jednoznacznie poznać,że to cudowne dziecko dwóch pedałów.

              • 2 1

              • Kierowca paseratti tdi? (1)

                • 2 2

              • Passerati to klasa wyzsza. Tutaj mamy przyklad prostaczka z gulfa 4 gti 1.6 lpg

                • 1 1

      • rozumiem, ze wszyscy w samochodach sa kobieta z chorym kregoslupem? (1)

        • 3 2

        • Czasami maja jeszcze chora tesciowa, albo kabine prysznicowa do przewiezienia. Znam tez takich, ktorzy po pracy karmia kompanie wojska i codziennie kupuja 300 kg ziemniakow.

          • 3 0

      • Bo każdy jest chory i niedołężny, a zdrowych na palcach jednej ręki można policzyć (3)

        Nie tylko z kręgosłupem masz problemy, mózg też szwankuje

        • 8 5

        • Ja codziennie musze przewiezc lodowke i fortepian. JAK MAM TO ZROBIC NA ROWERZE?

          • 2 0

        • (1)

          przede wszystkim

          • 1 5

          • przede wszystkim

            Wasz

            • 1 1

      • Skonczysz wlasnie w wozku przez brak ruchu i wieczne siedzenie (15)

        • 17 11

        • Tak tak tak wiem...sport to zdrowie (14)

          Doskonale wiedza o tym na ortopedii w Zakopanem

          • 13 10

          • Super argument, nie ma co (7)

            Nie uprawiajmy "sportu" w postaci spaceru pieszo do sklepu, bo ktoś się połamał na nartach w Zakopanem.

            • 9 7

            • Nie bo "ktoś" tylko to nagminne (6)

              I nie chodzi o chodzenie pieszo tylko o terror "ruszania się" czyli biegania, skakania, jeżdzenia na rowerze, zjezdzania na nartach itd...
              Poczytajciew trochę prac naukowych. Nadmierna aktywność fizyczna wcale nie wydłuża życia, a często je skraca.
              Człowiek został stworzony tak aby poruszał się tak jak nasi przodkowie - 2 razy w tygodniu umiarkowany wysiłek 40 minut (akurat tyle żeby upolować mamuta) a resztę tygodnia siedzenie w jaskini przy ognisku i przedłużanie gatunku.
              Więc wsadzcie sobie w zyc te wasze codzienne joggingi, fitnessy czy inne siłownie
              Pierwszy maratonczyk zmarł po dobiegnięciu ,a nie palił fajek, nie siedział za biurkiem i nie jezdził autem

              • 6 2

              • czy to znaczy, ze brak ruchu jest zdrowszy? (3)

                Ale biadolisz... Nie mowiac o wielokrotnym gwalcie na logice.

                Idz posiedz w Golfie, moze sie uspokoisz.

                • 2 3

              • Zyc zeby biegać (2)

                Oto motto
                Ja wole robic inne rzeczy

                • 3 1

              • Prace reczne przed monitorem nie zaliczaja sie do aktywnosci fizycznej. Juz dawno zostaly okreslone brzydkim terminem samogwaltu.

                • 1 1

              • czyli na drutach

                tego się spodziewałem

                • 0 2

              • Wyglądasz już jak mamut? (1)

                Bo mam już kamienia!
                Podaj źródło tych naukowych opracowań o 80ciu minutach aktywności tygodniowo.
                Domyślam się, że autorem jest powszechnie znany dr Leń.

                • 2 4

              • Wyglądasz jak idiota

                • 1 1

          • Masc na bol d...y kupiona? Od siedzenia robia sie zylaki odbytu.

            • 0 1

          • (4)

            sport a sport wyczynowy, to jednak nie to samo

            • 8 5

            • Nie dyskutuj z lamusem, nie warto i szkoda czasu. (3)

              On wie wszystko najlepiej, bo wie, że coś wiedzą, ale nie do końca wie co.
              Lamus nie chce przyjąć do wiadomości żadnej informacji o chorobach wynikających z braku ruchu, bo będzie rozpowszechniał swoje bzdury jako prawdę objawioną.
              To wszystko po to, żeby obronić swój sposób życia i nie ujawnić prawdy o sobie. Jak widzisz, że ktoś taki woła pomocy, że tonie we własnym g. itd., to pod żadnym pozorem nie podawaj mu ręki, bo on nie chce stamtąd wyjść, a kogoś jeszcze za sobą pociągnąć.

              • 4 8

              • bokser

                Umrzesz zdrowszy z główką pustą od ciągłego jej obijania.

                • 1 1

              • Ale belkot (1)

                Masz problem gogusiu.
                Nazywa się "staje mi do środka"
                I wara od mojego stylu zycia.

                • 5 2

              • Ale bełkot!

                Lamusie, no właśnie to napisałem, żebyś utonął sobie samotnie we własnym g.
                Twój styl życia, to jest to szambo właśnie!
                A twoja warga zamiast wzwodu mnie nie interesuje. Reklamuj się na eroportalach dla dewiantów lubiących tłuste i zaplute karły!

                • 0 3

      • (18)

        no nieźle, może właśnie ten chory kręgosłup jest przez brak ruchu? Ja z kolei staram się chodzić jak najwięcej, jestem cały sercem za ograniczaniem ruchu w miastach. Czasem trzeba tylko zmienić sposób myślenia.

        • 67 14

        • jest już dawno wykazane, że człowiek musi być w ruchu (15)

          praca siedząca i brak aktywności prowadzi do patologicznych zmian. Wszystkiemu nie sprzyja dieta. Ludzie jednak pogrążają się w coraz większym rozleniwieniu, ucząc tego własne dzieci.

          • 21 9

          • sukces życia (6)

            Ruszaj się, ruszaj i jedz korzonki, umrzesz zdrowszy, powodzenia.

            • 3 2

            • Na pewno umrze z poczuciem wyższości i pogardy wobec ciebie (5)

              Te wszystkie biegi, fitnessy są jak modlitwa w kościele.To ładowanie amunicji z której potem strzelają do "niewiernych" w poczuciu wyższości i moralnego przyzwolenia

              • 6 1

              • Ha, ha, ha, oczywiście, tak to sobie tłumacz! (2)

                nikt ci nic nie każe, myć się też nie musisz.

                • 0 3

              • (1)

                Poziom motłochu pisowskiego,pobierałeś nauki u pawłowicz, kempy, maciory, i całej tej hałastry.

                • 2 4

              • leżeć! zakodowany pisuarze

                • 0 3

              • (1)

                Gardzę wszelkiej maści nawiedzonym oszołomstwem.

                • 3 1

              • i to jest właśnie twoja prawdziwa postawa w stosunku do otoczenia.

                Dlatego tego typu lamusów należy unikać i trzymać się z daleka.

                • 0 3

          • Musi to na Rusi (7)

            Musi bo co?
            Nie każdy ma schorzenie pt. "Muszę byc wiecznie zdrowy i żyć wiecznie"
            Niektórzy wolą inaczej
            Więc te swoje "musi" to wsadź sobie w swój wybiegany zadek

            • 13 13

            • Musi, gdy chce zachować sprawność. To jest przymus wewnętrzny, będący skutkiem logicznego myślenia! (6)

              Jak ktoś jest takim bankrutem intelektualnym, jak ty, to nic nie musi. Ja muszę się ruszać, by być zdrowym, zachować formę oraz ludzką sylwetkę.
              Mogłem zacząć się ruszać i teraz muszę, bo nie chcę wrócić do stanu w jakim byłem kilka lat temu. Taki wybór.
              Powiem szczerze, że w swoim otoczeniu niechętnie widzę tych, co mają schorzenie pt. "Muszę być chory i szybko umrzeć", bo takie postawy znam i stronię od depresyjnych świrów z wyboru. Lepsze jest towarzystwo inwalidy, który chce coś robić i cieszy się ze swoich ograniczonych możliwości niż takiego frustrata!

              • 6 7

              • dla jasności (3)

                Winstona Churchilla zapytano kiedyś co trzeba robić żeby osiągnąć taki wiek, odrzekł: codziennie szklaneczka dobrej whisky i dobre cygaro i broń Boże żadnych sportów, zmarł mając 90 lat.Dlatego nawiedzone oszołomy dymajcie pieszo, biegiem i pedałujcie sobie ile chcecie a od innych się po prostu odpie....cie.

                • 4 5

              • Oczywiście Churchilu (2)

                tylko, że nikt się ciebie nie czepia, coś sobie uroiłeś. Raczej to ty się od...ol od innych. Nikt ci nic nie każe, nie musisz żyć w społeczeństwie, możesz wynieść się i nie zatruwać innym życia i wyalienować się do reszty.

                • 1 3

              • do tłuka (1)

                Pokazałeś swoje oblicze-"uroiłeś, wynieść się,nie zatruwać innym życia" już kiedyś takie kreatury mi to mówiły byli to komuchy. Teraz widzę, że to wraca,ja nikogo do niczego nie zmuszam ,to taka swołocz po bolszewicka jak ty i tobie podobni chce zmusić i ukształtować innych do swojej paranoi.Poczytaj sobie te wpisy.

                • 2 2

              • sam sobie poczytaj lamusie

                • 0 4

              • (1)

                Czyli uważasz,że jeśli ktoś choruje na depresję to świr.Szkoda z Tobą jakiejkolwiek dyskusji,swój intelekt już pakazałeś,dno.

                • 8 4

              • "od depresyjnych świrów z wyboru"
                masz ograniczone horyzonty umysłowe?

                • 3 4

        • (1)

          ginekolog amator?

          • 11 8

          • A ty leń śmierdzący ?

            • 15 12

      • Biedronki są blisko

        Możesz codziennie podejść i kupować na bieżąco.

        • 1 2

      • to kup sobie wózek (1)

        grosze kosztuje

        • 7 4

        • od razu inwalidzki

          dla oszczędności stawów i energii.
          na czymś takim można się dokulać do starości

          • 1 3