Fakty i opinie

Usłyszała, że wysadzą jej blok, oddała oszustom majątek warty 130 tys. zł

Do 75-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że trwa obława na przestępców, którzy mogą się do niej włamać i wysadzić blok. Seniorka oddała oszczędności. Zdjęcie ilustracyjne.
Do 75-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że trwa obława na przestępców, którzy mogą się do niej włamać i wysadzić blok. Seniorka oddała oszczędności. Zdjęcie ilustracyjne. piksel/123.com

75-latka z Gdyni usłyszała przez telefon, że trwa obława na przestępców, którzy mogą się włamać i wysadzić blok, w którym mieszka. Przerażona kobieta, by ratować majątek, zebrała kosztowności i pieniądze - w tym te należące do córki i zięcia - a następnie oddała je przestępcom. Straty w sumie wyceniono na ponad 130 tys. złotych. To oszustwo było jednym z trzech udanych, do jakich doszło w poniedziałek, 6 lipca 2020 r., w Gdyni.



Gdzie przechowujesz swoje oszczędności?

na koncie w banku 50%
kupuję akcje / inwestuję 4%
w domu 5%
u rodziny 1%
nie mam oszczędności 40%
zakończona Łącznie głosów: 2025
Gdyńscy policjanci przyznają, że w poniedziałek doszło do wyjątkowo wielu prób wyłudzenia pieniędzy i kosztowności metodą "na wnuczka" i jej modyfikacjami. Mundurowi przez cały dzień oficjalnie odnotowali 12 takich incydentów, z czego niestety trzy okazały się skuteczne.

Do najpoważniejszego oszustwa doszło na Dąbrowie. Do 75-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że trwa obława na przestępców, którzy mogą się do niej włamać i wysadzić blok.

Z relacji mundurowych wynika, że oszust poradził seniorce, by zebrała wszystkie wartościowe rzeczy z domu i przekazała je "policjantowi".

Jak się dowiedzieliśmy, kobieta wyniosła gotówkę - w polskiej i zagranicznej walucie (w tym pieniądze należące także do jej rodziny), biżuterię, zegarki, a następnie przekazała je naciągaczowi w okolicy przystanku autobusowego na Dąbrowie.

- W sumie straty wyceniono na około 131 tys. złotych - mówi Jarosław Biały z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

4 tys. w kopertach, 15 tys. zł przez okno



Do drugiego zdarzenia doszło na Oksywiu. Do 87-latki zadzwoniła kobieta, podająca się za wnuczkę. W tym przypadku oszustka opowiedziała "klasyczną" historię o wypadku, zakończoną prośbą o pieniądze i szybkim odłożeniem słuchawki przez naciągaczkę. Seniorka przestępcom przekazała w sumie 4 tys. złotych.

W trzecim przypadku przestępcy okradli starszą panią z Redłowa.

Kobieta usłyszała, że na klatce są przestępcy, i wyrzuciła przez okno 15 tys. zł. Zdjęcie ilustracyjne.
Kobieta usłyszała, że na klatce są przestępcy, i wyrzuciła przez okno 15 tys. zł. Zdjęcie ilustracyjne. 123.com/ Andrii YEMELIANENKO
- Do 85-letniej kobiety zadzwonił "policjant" i powiedział, że na klatce schodowej znajdują się przestępcy, którzy idą po jej pieniądze. Powinna więc wyrzucić je przez okno - mówi Jarosław Biały.
Seniorka wyrzuciła więc w sumie 15 tys. złotych.

Policjanci apelują: służby nie proszą o pieniądze!



Mundurowi przypominają, że oszuści podają się za funkcjonariuszy i w ten sposób wyłudzają pieniądze od osób starszych.

- Ostrzegamy: każdy, kto dzwoni i podaje się za policjanta lub prokuratora oraz prosi o przekazanie lub przelanie na konto pieniędzy, to oszust! Z tą informacją, na wszelkie możliwe sposoby, funkcjonariusze starają się dotrzeć do starszych osób - podkreślają policjanci.

Kancelarie prawne i adwokackie w Trójmieście



Również i my przyłączamy się do apelu funkcjonariuszy: wystarczy, że każdy z nas zadzwoni do osoby starszej, członka swojej rodziny i ostrzeże go przed sposobem działania oszustów. Niech każdy senior powie o tym swojej sąsiadce lub sąsiadowi.

W ten sposób błyskawicznie możemy przyczynić się do zwiększenia świadomości osób starszych o istniejącym zagrożeniu. Wiedząc, jak działają przestępcy, seniorzy nie dadzą się oszukać.