Fakty i opinie

Ustąpienie miejsca w autobusie to dyshonor?

artykuł czytelnika
Miejsce dla matki z dzieckiem można w autobusie zająć, ale w razie konieczności powinno się ustąpić osobom, dla których jest przeznaczone.
Miejsce dla matki z dzieckiem można w autobusie zająć, ale w razie konieczności powinno się ustąpić osobom, dla których jest przeznaczone. fot. Monika Goldszmidt/Trojmiasto.pl

- Mój syn uwielbia pociągi, autobusy i tramwaje. Coraz częściej chce podróżować komunikacją publiczną, do czego miałam zamiar go zachęcać, ale powoli zaczyna brakować mi sił. Głównie przez zachowania współpasażerów - pisze nasza czytelniczka, pani Marzena. Oto jej opowieść.



Jak oceniasz kulturę współpasażerów w komunikacji publicznej?

wysoko, nie mam żadnych uwag 5%
różnie bywa, ale większość jest w porządku 31%
raczej słabo, często zdarzają się niezbyt kulturalni ludzie 28%
fatalnie, niektórych nie powinno się w ogóle wpuszczać do autobusu czy pociągu 36%
zakończona Łącznie głosów: 3675
Nie jestem jakąś sfrustrowaną paniusią, która czepia się wszystkiego i wszystkich. Podobno uważana jestem za osobę tolerancyjną, skłonną do kompromisów i wyrozumiałą. Ale jakoś nie mogę pojąć dlaczego w środkach komunikacji publicznej mam ciągle być przez kogoś lekceważona. Wcale nie chodzi mi o spóźnienia czy komfort pojazdów, bo pod tym względem jesteśmy raczej w polskiej czołówce, a i przed większą częścią Europy mamy się czym pochwalić.

Najgorsze jest to, że często ludzie ludziom gotują marny los... Mój syn uwielbia pociągi, autobusy i tramwaje. Coraz częściej chce podróżować komunikacją publiczną, do czego miałam zamiar go zachęcać, ale powoli zaczyna brakować mi sił. Głównie przez zachowania współpasażerów. O co chodzi? O permanentne palenie papierosów na końcu SKM. Zwrócenie uwagi działa, ale co z tego, skoro na końcu składu jest wtedy już pełno dymu?

Picie alkoholu to też codzienność i to nie tylko na końcu pociągu. W tramwaju panowie siedzą sobie i popijają bez krępacji, w autobusie też. Kierowca zazwyczaj udaje, że nic nie widzi. Zaznaczam przy tym, że podróżujemy w środku dnia, a nie jakimiś nocnymi, imprezowymi liniami.

O ustępowaniu miejsca dla matki z dzieckiem to już lepiej nie wspominać. Oczywiście chodzi o miejsce oznaczone jako przeznaczone dla opiekuna dziecka. A najśmieszniejsze jest to, że jak stoję obok takiego "zmęczonego" 30-latka, który na takim miejscu siedzi, a mój syn wskazuje na piktogram obok siedzenia i pyta głośno: "co oznacza ten rysunek?" to jeszcze nie zdarzyło się, żeby ktoś się zreflektował. Wolą udawać głuchoniemych, nawet jeśli czasem się czerwienią.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (891) ponad 10 zablokowanych

  • kup se samochód i nie bedziesz miała problemu, szybko wygodnie i brak januszy w około (86)

    kazdy normlany tak robi chyba ze wolisz byc masochistka ale wtedy nie wylewaj zali w necie tylko ugotuj obiadek synalkowi albo umyj okna

    • 540 895

    • (33)

      A korki ? Wtedy zrobią artykuł żalącej się mamusi ze musi stać i się parzyć z synusiem w swoim matizie przy 40stopniowym upale. Maruder/ka to styl bycia .

      • 104 73

      • (28)

        matiz to nie samochod

        • 57 19

        • (27)

          matiz - nie matiz...

          co komu przeszkadza KULTURALNE picie piwa na świeżym powietrzu, czy nawet w busie?!

          ten przepis wymyslil jakis debil żeby walczyć z innymi debilami...

          w ogródku piwnym, np. na długiej albo przed dowolnym pubem pić można - 2m dalej już nie ;)))
          toż to kpina...

          w prywatnym samochodzie można pić piwo - nie można tylko prowadzić pod wpływem - mimo, że samochód znajduje się na ulicy (a na ulicy jest zabronione)

          w związku z powyższym w autobusie również można legalnie pić piwo - nie można wyłącznie przez to, że zabrania tego regulamin przewoźnika, i to przewoźnik może Cię w związku z powyższym wyprosić (bo kar za to nie przewiduje!)
          mogą też wezwać policję, tylko ze ci ostatni nie mają prawa wypisać Ci mandatu, bo picie w busie nie ma związku z żadną ustawą, więc z punktu widzenia prawa jest w pelni legalne ;)

          policja moze Cie najwyzej usunąć z busa o ile sam dobrowolnie nie wyjdziesz na wezwanie kierowcy ;) pewnie znajdzie sie tez jakis paragraf za 'zaklocanie spokoju' czy robienie innego syfu - ale sam fakt spożywania alkoholu w busie nie jest ustawowo zabroniony ;)

          cala ustawa o wychowaniu w trzeźwości to jeden wielki bubel prawny...
          odkąd dostęp do internetu przestal byc rarytasem dla nielicznych odtąd z uchwał gmin _PO CICHU_ znikają kolejne zapisy dot. miejsc, w których nie można spożywać alkoholu....

          obecnie na terenie gminy gdańsk pozostały bliżej _NIESPRECYZOWANE_ "tereny zielone" oraz wszystkie place zabaw dla dzieci - oba zapisy są nielegalne...
          oczywiście zaskarżenie powyższych _NIELEGALNYCH_ (może zasadnych, ale nielegalnych!) wpisów do wojewody pomorskiego kosztuje 300zł ;)

          • 28 67

          • Przeczytałem pierwszy fragment i niby (26)

            o się zgadzam. Problem zaczyna się gdy chodzi o "KULTURALNE". Pamiętaj, że w kraju gdzie większość ludzi to zawistne, przepocone tępaki o rzucającym się w oczy żółtym, popsutym uzębieniu, czarnych skarpetach do sandałów, wszechobecnych psich odchodach, gruzu w lesie zdezelowanych golfików itp. itd. KULTURA to towar deficytowy. W niektórych częściach Polski lub w niektórych społecznościach KULTURA to towar wręcz egzotyczny. Innymi słowy zakaz picia alku publicznie ma sens bo Polacy pić nie potrafią.

            • 85 9

            • (13)

              widzisz, zgadzamy się w pełni, a ilość durni w kraju można oszacować z ilości disów jakie dostał mój post ;) najwyraźniej nawet przy jednoznacznym i wyraźnym akcentowaniu kluczowych słów ludzie są zbyt tępi żeby zrozumieć kilka bardzo prostych zdań ;)

              pytanie, do durni:
              dlaczego akceptujecie tworzenie prawa pod durni i ludzi psychicznie chorych?
              dlaczego nie wymuszamy tworzenia przepisów pod ludzi normalnych i rozsądnych, jednocześnie wytyczając kary dla tych niebezpiecznych i niezrównoważonych?
              prawo nie ma być tworzone dla bandytów, łobuzów i wandali - a obecnie jest... obecnie prawo - np w przypadku ustawy o chlaniu- traktuje każdego jak potencjalnego wandala lub wulgarnego menela....

              prawo ma być dla normalnych ludzi! jeśli tego nie rozumiecie, to nie powinniście mieć w ogóle prawa głosu w żadnej kwestii!

              w Waszym durnym mniemaniu, jeśli od czasu do czasu trafi się grupka dresów pijących browary pod blokiem, którzy dewastują małą infrastrukturę i klną niemiłosiernie, to lekarstwem jest zakaz picia pod chmurką dla wszystkich

              ludzie o powyższym poglądzie to debile... nie ma innego wyjaśnienia...
              przy czym pragnę nadmienić, że debil to niegdyś termin naukowy... osoba o niewielkim upośledzeniu umysłowym, niezdolna do racjonalnego i logicznego myślenia...
              tak więc:
              wiecie, debile, że gdyby nie było owego zakazu, to np. pod Waszym blokiem często pili by ludzie normalni i względnie grzeczni? co skutecznie odstraszało by pojawianie się w/w dresów w pobliżu takich miejsca?

              pomijam fakt, że picie pod blokiem jest w 100% legalne - o ile nie jest to z definicji ulica (znaczy jezdnia, pobocze, i ew. przylegający do jezdni chodnik)

              to ze ktoś jest idiotą, i przyjmuje mandat za spożywanie od policji (od idioty w policji) w miejscu gdzie nie jest to zabronione to jego problem - nie mój

              jeszcze większym głąbem jest osoba, która przyjmuje mandat za usiłowanie spożycia alko np. 500zł ;))) - raz, że maksymalna kara za usiłowanie nie może być wyższa niż kara przewidzana za faktyczny czyn, a widełki 20-500 są tylko dlatego, że usiłować można ZNACZNIE więcej rzeczy niż tylko chlania; dwa, że nie podlega karze za usiłowanie ten, kto dobrowolnie odstąpił od usiłowania ;) trzymanie otwartej puszki czy butelki to żadne usiłowanie!

              w polsce jest jak jest głównie dlatego, że banda łosi daje sobie wpisywać mandaty za nic... policja się do tego przyzwyczaiła, i jest jak jest... bo typowemu cebulakowi łatwiej zapłacić 100zł za chlanie niż ciągać się po sądach ;))))

              rozwiązanie jest proste:
              -racjonalne i proste prawo zrozumiałe również dla osób umysłowo upośledzonych
              -kary rzędu 10-tys zł za wykroczenia

              porządek byłby od ręki w tydzień...

              jest jeszcze jeden typ idiotów: tacy, co twierdzą że kara ma być adekwatna do czynu... nie matołki, sama idea kary i geneza powstania kary za cokolwiek jest taka, że ma przede wszystkim odstraszać, ZAPOBIEC popełnieniu jakiegoś czynu...>
              jeśli tego nie rozumiecie, to również Wasz problem

              ps.
              wiem, że 95% osob zrozumie z tego posta tyle, że jestem za zniesieniem ustawy o wychowaniu w trzeźwości :D brawo, polecam kurs czytania ze zrozumieniem!

              nie, mam tą ustawę w nosie, mam pod blokiem prywatny (wspólnoty) ogródek, wali mnie ta ustawa :) miałem ją na uwadze kilka lat temu, i nigdy nie dałem sobie wpisać mandatu za chlanie - może miałem wielkie szczęście trafić na policjantów używających mózgów
              jestem za tym, żeby prawo było jasne i JEDNOZNACZNE - obecnie ni cholery nie jest.... a nawet jeśli w niektórych przypadkach jest, to policja robi co chce... a bezmyślni ludzie podpisują mandaty....

              ps2.
              wiecie, że np. policja nie ma prawa Was zatrzymać do rutynowej kontroli trzeźwości, albo rutynowej kontroli drogowej? ;)))
              nie ma żadnej podstawy prawnej do tego... jednak to robią, i każdy się na to godzi....
              i znów: zrozumieliście mnie źle...
              pijanych kierowców trzeba karać, wręcz zamykać jako potencjalnych morderców
              tylko, że na CAŁYM świecie można mieć 0.05% alko we krwi, a u nas za powyżej 0.02% zabierają prawko ;))))

              ps3.
              to fajnie, ze 95% z Was Januszy ma odmienne zdanie - NIC mnie to nie obchodzi
              argument, żem burak również mnie nie obchodzi ;)
              nie ma o czym rozmawiać
              dopóki mi ktoś nie wklei podstawy prawnej zakazującej picja pod blokiem - powodzenia :)))))))
              lub podstawy prawnej pozwalającej policjantowi zatrzymać samochód (poza sytuacją gdzie kierujący złamał przepisy, lub np. ma przepalone żarówki - bo wtedy jest podstawa prawna)

              • 33 26

              • Chlanie pod blokiem. (10)

                Jeżeli jesteś mieszkańcem tego bloku to masz prawo chlać, obyś nie zakłócał spokoju sąsiadom.Ale czy straż i policja toleruje to ?

                • 10 2

              • Policja (7)

                nie jest od tolerowania. Oni stoją (teoretycznie) na straży prawa. Prawo w Polsce zabrania picia pod blokiem (ustawa o wychowaniu w trzeźwości). Sęk w tym, że pić trzeba umieć. Osobiście nie mam nic przeciwko, że ktoś pije pod blokiem, w parku, na plaży, na klatce, w autobusie itp. itd. Ale dopóki dopóty nie narzyga, nie zasika, nie drze mordy, nie pobije, nie zdewastuje, nie zwyzywa, nie naśmieci itp. itd. Niestety u polaków (nie mówię o Polakach, ale nas jest mniejszość) to nagminne, więc stąd te restrykcje. Do alkoholu trzeba dojrzeć.

                • 23 6

              • (6)

                adaś, chłoptasiu,

                ustawa mówi jasno o "ulicach placach i parkach" ;)
                nie o terenie pod Twoim blokiem

                natomiast o terenie PRYWATNYM pod Twoim blokiem (np. wspólnota) nie może być w ogóle mowy :D

                interpretując treść ustawy można działać WYŁĄCZNIE zawężająco
                nie rozumiesz tej ustawy, nie rozumiesz też jak działa polskie prawo...
                i pewnie dajesz się dy**ć już na najniższym szczeblu przedstawicieli polskiego prawa, którzy wiedzą o przepisach niewiele więcej od Ciebie - znaczy policja ;))))

                najważniejszy fragment tej ustawy mówi o tym, że gmina MOŻE rozszerzyć zakaz z "ulic placów i parków" o dodatkowe miejsca...

                "dodatkowe miejsca" zgodnie z wyrokiem sądu najwyższego:
                "przepisy powinny posługiwać się takimi zwrotami, które pozwalają te miejsca "indywidualizować i odróżniać (także ze względu na ich charakter) od innych tego samego rodzaju miejsc, obiektów lub obszarów publicznych na terenie gminy"

                dlatego też z np. rozporządzenia gminy gdańsk tego typu zapisy są sukcesywnie zaskarżane i po cichu usuwane przez wojewodę pomorskiego ;)

                bo są niezgodne - jak wspomniałem wyżej - z prawem

                doucz się, potem pisz posty na forum ;)

                co do drugiego Twojego posta:
                na terenie prywatnym możesz pić co Ci się podoba ;)
                teren wspólnoty mieszkaniowej JEST terenem prywatnym...
                na spotkaniu przedstawicieli wspólnoty z dzielnicowym - kiedyś tam było - padło pytanie, czy można "chlać do grilla na terenie wspólnoty" ;)
                Pan dzielnicowy jasno powiedział, że można, w tym wypadku nawet jeśli była by to ulica... dodatkowo coś tam mamrotał, że wypadało by odgrodzić ten 'teren' chociażby jakąś tasiemką - wtedy padło pytanie o podstawę prawną, i pan dzielnicowy się wycofał :)

                możesz również chlać na plaży stojąc po kolana w wodzie...
                w ustawie nie ma słowa o morzach ani rzekach
                a 2 metry od linii brzegowej KAŻDEJ wody powierzchniowej teren należy do państwa - nie do gminy!
                gmina nie może wydać zakazu na terenie który do niej nie należy...
                nawet jeśli jest zakaz chlania na całej plaży (a nie ma, był... cofnięty... bezprawny zakaz!) to i tak mógłbyś chlać w wodzie ;)
                a nie przypominam sobie żadnego przepisu zabraniającego wnosić piwo do morza o ile nie wyrzucasz butelki...
                chodzenie z otwartą butelką również w żaden sposób nie jest usiłowaniem spożycia ;)
                tylko debile dają to sobie wmówić ;))))

                doucz się...
                potem pisz...

                nie uważam Cię za oponenta bo nie masz pojęcia o czym mówisz...
                wyprowadzam tylko ludzi sugerujących się Twoimi wpisami z błędu...

                nie ma ŻADNEGO przepisu zakazującego spożywania alkoholu "w miejscach publicznych" - a w całej ustawie o wychowaniu w trzeźwości nie ma nawet NAJMNIEJSZEJ wzmianki o "miejscu publicznym"

                są "ulice, place, parki" - wsio
                definicji ulicy nie podali, więc obowiązuje definicja ogólna z kodeksu drogowego - jezdnie, pas zieleni, pobocze, ew. chodnik (o ile nie jest oddzielony trawnikiem)

                doucz się, potem pisz...
                wprowadzasz innych w błąd...

                • 9 6

              • Głupiś

                g*wn... mnie obchodzi interpretacja czy ulica pod moim blokiem to uliczka, ulica, dróżka czy co jeszcze. I mam nadzieję, że nie jest z pod prawa wyjęta, bo tak jak pisałem, społeczeństwo pić nie potrafi więc za mordę trzeba bydło trzymać.

                • 4 7

              • Aradash (1)

                kretynie. Adam Z Gdyni porusza zupełnie inny problem. Nikt tu nie dyskutuje (poza Tobą) o aspektach prawnych, tylko o kulturze picia w Polsce.

                • 7 4

              • Szkoda

                klawiatury na Aradasha. Niedowartościowany osobnik szukający anonimowo poklasku w na anonimowym forum. Pisze od rzeczy i nie na temat. Zarówno nick jak i styl wypowiedz sugeruje osobę niedojrzałą emocjonalnie, niedowartościowaną. Jest trochę mitomanem. Obszerność jego wypocin (nie na temat) sugeruje potrzebę "wykazania się" i popisania swoją "wiedzą". Wypełnia w ten sposób niedostatki życia realnego.
                Do Aradash: nikomu nie chce się czytać tak długich postów, nawiązując do moich postów piszesz zupełnie o czyś innym. A w ogóle szkoda klawiatury.
                I nie jestem chłoptasiem. A ty zamknij kompa na jakiś czas i weź się do nauki, bo nie zdasz do następnej klasy. W wakacje znajdź sobie w końcu dziewczynę. Ja tych realnych miałem więcej nić ty widziałeś w necie.

                • 6 7

              • (2)

                Trochę wprowadzasz ludzi w błąd, bo plaza należy do gminy, no oprócz tych wspomnianych 2m, a gmina ma prawo wprowadzić zakaz spożywania alkoholu na określonych obszarach gminy. Takie zakazy zostały ustanowione m.in. w Kołobrzegu, Świnoujściu, Gdyni, Gdańsku i Sopocie. Obowiązują przez 24/h na dobę. Piszę o tym, bo któs po lekturze Twoje wpisu mógłby pójść na dowolną plaże z piwkiem, usiąść z dala od wody i dostać mandat od SM za spożywanie alkoholu, a na plaży stróżów prawa jest w brud!

                • 2 0

              • (1)

                "bo plaza należy do gminy"
                tak też napisalem

                nie należy do gminy natomiast obszar do 2m od linii brzegowej, napisałem, że można pić w wodzie, natomiast trzymać i nosić otwartą butelkę na plaży

                w gminie gdańsk nie ma zakazu spożywania alko na plaży...
                nawet w którymś art. na trójmieście jest o tym wzmianka... że plaże w gda. są prywatne

                ponadto, powtórzę trzeci raz:
                przeczytaj wyrok sądu najwyższego w tej sprawie:
                17 kwietnia 1997 r. III RN 11/97

                gmina NIE MOŻE zakazać picia na całej plaży ;)
                gmina może zakazać picia w konkretnym miejscu, i musi decyzję uzasadnić również z uwagi na 'specjalny charakter' miejsca - np. zabytek
                miejsca te - zgodnie z wyrokiem SN - muszą być opisane w sposób pozwalający je "idnywidualizować i odróżniać od innego tego rodzaju miejsc" ;) co znaczy tyle, że zapis tutaj:
                http://www.gdansk.pl/urzad/bip/subpages/akty_prawne/pliki/2013/URM_2013_6_762.pdf
                o placach zabaw, terenach zieleni, i plażach - możesz sobie wsadzić między bajki, bo każdy sąd unieważni mandat ;)

                • 2 3

              • "bo plaza należy do gminy"
                tak też napisalem - oczywiście w sensie ogólnym... ale nie w przypadku gdańska ;)

                • 0 0

              • Hmmmmmm... (1)

                Jeżeli działka na której ów blok stoi jest własnością spółdzielni/wspólnoty i placisz za nią podatek od gruntu, to wystarczy wbicie tabliczki "własność prywatna" i policja i sm mogą sobie na pukiel skoczyć.
                Generalnie cała ustawa o wychowaniu w trzezwości jest durnym tworem, możesz wracać z knajpy nawalony jak autobus i póki jesteś grzeczny to policja nic nie może... ale wypij browara w bramie to już mandacik dowalą... bo ustawa.... bo dzieci paczą..... I jak napisał przedmówca... w ogródku piwnym knajpy możesz nawet wódkę z butelki walić i nikt nic... ale walnij browara dwa metry od owego ogródka i wszystkim odpie.....la

                • 8 0

              • +1 dla przedmówcy.

                ps. Nie ma w gminie gdańsk zakazu picia w bramach ogólnodostępnych ;)))
                mógłby być wprowadzony (zgodnie z literą prawa) zakaz przy konkretnych bramach, np bramie zielonej, bramie złotej etc z uzasadnieniem, że to zabytki - ale nie ma ;)

                był DAWNO temu "zakaz picia w bramach ogólnodostępnych" - tak dawno, że w ostatniej uchwale rady miasta nawet nie ma o tym wzmianki (że zostało zaskarżone i wykreślone przez wojewode)

                • 5 0

              • co to znaczy: (1)

                "mam pod blokiem prywatny (wspólnoty) ogródek"? Tak nawisem.
                Masz mnie za oponenta. W większości postów oponujesz, ale nie trybisz mojego toku rozumowania. Ja wcale nie popieram zakazu picia w miejscach publicznych. Ja w ogóle nie znoszę żadnych zakazów i nakazów. Wkur..... mnie nieziemsko, że jakiś kretyn zabrania mi np. hodowli marihuany na własny użytek, którą lubię palić a jednocześnie ściąga podatek od papierosów, który są milion razy bardzie szkodliwe (w zasadzie czysta trawka wcale nie jest szkodliwa).
                Wkur.....a mnie wszelaka ingerencja w moje życie.
                Aczkolwiek to restrykcyjne prawo jest konsekwencją takich, a nie innych poczynań społeczeństwa polskiego pod wpływem - rzyganie, zaśmiecanie, kradzieże, przemoc itp.. itd.

                • 8 4

              • kolejny internetowy "mądrala", który wszystko wie

                • 1 1

            • (7)

              "zakaz picia alku publicznie ma sens"
              póki kco taki zakaz nie istnieje

              " bo Polacy pić nie potrafią"
              mów za siebie i swoje otoczenie ;)

              "czarnych skarpetach do sandałów"
              w wielu innych krajach jakie znam ludzie noszą skarpetki do sandałów
              sam fakt, że Ci to przeszkadza
              sam fakt, że zwracasz uwagę na rzeczy zupełnie nieistotne, i niepowiązane z Tobą świadczy wyłącznie o Twoich brakach i kompleksach ;)

              • 13 9

              • KOLOS OBYCIA Z CIEBIE (6)

                1. zakaz spożywania w miejscach publicznych (poza wyznaczonymi) istnieje.
                2. Większość otoczenia pić nie potrafi (społeczeństwo), bo większość Polaków to motłoch.
                3. Nie przeszkadza, śmieszy. Przykład ilustrujący wstydliwą prawdę o Polakach aspirujących do rozwiniętego świata, do świata do którego nigdy nie należeliśmy i należeć nie będziemy.

                ad. 3 jeszcze: "w wielu innych krajach jakie znam ludzie noszą skarpetki do sandałów" - to jest prawdziwa petarda :). Mam lepsze: w wielu krajach normą jest dawanie łapówek, palenie śmieci w piecach, wylewania ścieków prosto do rzek, gwałcenie kobiet, brak prawa ruchu drogowego. Baaaa, są kraje gdzie nawet pisać i czytać nie trzeba umieć. Na wschód od nas nie trzeba myś się pod pachami i normą jest wstawianie złotych ząbków.

                • 8 11

              • (5)

                ad1.
                wklej go, może być sam numer paragrafu - albo MILCZ

                ad2.
                tak jak wspomniałem: może w Twoim otoczeniu i towarzystrwie

                ad3.
                nie żadna petarda, tylko fakt
                gdybyś bywał tu czy tam, albo chociaż CZYTAŁ lub się interesował, to nie pisał byś takich bredni

                • 6 10

              • :)

                1. Sam sobie znajdź. "MILCZ" zwykł był prawić pan do Twojej praprababki.
                2. Jako otoczenie traktuję Polskę i Polaków. Osobiście identyfikuję się z tzw. gorszym sortem, wykształciuchami i co tam jeszcze. Osobiście stronię od statystycznej większości polactwa - począwszy od kontaktów z sąsiadami, doboru znajomych, doboru miejsc w których przebywam. Przez ostatnie kilka lat unikam czekania na samolot do Gdańska na lotnisku w Kopenhadze o 22:50 gdy wracam do domu. Po prostu wstyd mi identyfikować się z rodakami. Ale pewnie zaripostujesz, że znasz takie kraje, gdzie picie wódy z gwinta z papierowych torebek zakąszając kiełbasą, darcie ryja i "zarywanie" po polsku zagranicznych "lasek" jest normalne.
                3. Tia... przepraszam. przyznaję Tobie rację..... są takie kraje.

                • 4 6

              • ad1 (3)

                art. 14 ust. 2a ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:
                "Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów."

                • 8 1

              • (2)

                dokładnie przyjacielu: "na ulicach, placach i w parkach"

                interpretując treść ustawy można działać WYŁĄCZNIE zawężająco

                nie rozumiesz tej ustawy, nie rozumiesz też jak działa polskie prawo...

                nie wkleiłeś najważniejszego fragmentu, mówiącego o tym, że gmina MOŻE rozszerzyć zakaz z "ulic placów i parków" o dodatkowe miejsca...

                "dodatkowe miejsca" zgodnie z wyrokiem sądu najwyższego:
                "przepisy powinny posługiwać się takimi zwrotami, które pozwalają te miejsca "indywidualizować i odróżniać (także ze względu na ich charakter) od innych tego samego rodzaju miejsc, obiektów lub obszarów publicznych na terenie gminy"

                doucz się, potem pisz posty na forum ;)

                • 4 2

              • czyli na chodniku w centrum miasta chlać (1)

                jabole z gwinta mogę?

                • 3 1

              • oczywiście, o ile chodnik nie przylega do żadnej ulicy

                • 3 1

            • ghetto (1)

              większość ludzi to zawistne, przepocone tępaki o rzucającym się w oczy żółtym, popsutym uzębieniu, czarnych skarpetach do sandałów, wszechobecnych psich odchodach, gruzu w lesie zdezelowanych golfików

              To w jakim ghecie mieszkasz ?

              • 8 3

              • w Polsce

                mieszam

                • 2 4

            • szkoda (1)

              ze od ciebie tak wali sledziami --- masz cos z tym zrobic - np umyj wacka

              • 4 1

              • Cisza być i nie trollowac pod moimi postami! Informuje że jedynie ludzie inteligentni mogą się wypowiadać pod Moimi postami, przyglupy woń !

                • 1 4

      • (2)

        Gdzie teraz w Gdańsku są korki?

        • 1 3

        • u mnie (1)

          w winie za 723 zl i szampanie za 500 zl bo czekam na mloda i chetna za 500 zl godzinka :D

          • 2 3

          • Jakim trzeba być nieudacznikiem, żeby musieć "za to" płacić kobiecie?

            • 9 1

      • parzyć się w matizie? z synusiem?

        co za prostak...

        • 0 0

    • "januszy nie ma w około". hahaha

      sami janusze w GKA, GWE. Typowy przykład buraka - zamknij sie w ogrodzonym osiedlu albo w pancernej maszynie i będziesz szczęśliwy. Ciekaqwe czemu tak dużo tych nowobogackich ucieka z tych bogatych nowo-wybudowanych domków na obrzeżach miast i stękających gdy o7:30 rano jadą zakorkowaną słowackiego do zakorkowanej Grunwaldzkiej?
      teraz widać skąd to się bierze - z pogardy dla ludzi. jak za hitlera.

      • 45 20

    • odpowiedź (32)

      Normalny człowiek podróżuje własnym samochodem.

      • 26 68

      • (31)

        Nie każdego normalnego czlowieka stac na samochod ;)

        • 64 9

        • autko kupisz juz za kilka setek (29)

          • 14 48

          • (6)

            co wy macie z tymi gejowskimi zdrobnieniami?

            • 36 14

            • co ty masz z tym brakiem rozumu?

              • 12 23

            • AUTKO (4)

              samochodzik, piesek, piwko,.....,
              a niech to dunder świśnie, motyla noga - zdrobnienia też ze mnie robią geja?

              • 16 4

              • (3)

                tak

                • 8 7

              • kurde balans (2)

                jestem gejem.
                Proszę, napiszcie, jak mam pisać aby być prawdziwym Polakiem?

                • 6 4

              • (1)

                Jak dorosły mężczyzna?
                CZy nim nie jesteś?

                • 3 2

              • a może jestem

                lady boyem?

                • 3 1

          • (2)

            Autko za kilka setek jest z reguły bardzo awaryjne, a co za tym idzie drogie w utrzymaniu w stosunku do swojej "wartości". Poza tym nie każdyjest mechanikiem.

            • 38 3

            • kompletna bzdura (1)

              kupujesz auto za 700 jak cos sie psuje to oddajesz na zlom gdzie dostajesz 500
              dokladasz 200 i masz kolejne ktore z pol roku pojezdzi
              znajdz auto ktorego "naprawy" beda cie kosztowac 400 rocznie

              • 5 20

              • Przestań głupku już z tymi mądrościami.

                • 18 3

          • A utrzymać?

            • 19 1

          • (16)

            Takie coś może kupić tylko idioty mający w d.... czyjeś życie i zdrowie, bo jego własne mam gdzieś jak głupi.
            Takie coś nie ma prawa przejść przeglądu w normalnym kraju, oczywiście u nas Janusz z KArtuz podbije.

            • 25 5

            • odp... się od Kartuz łachu (15)

              • 9 23

              • jakis janusz go w d... wy... w Kartuzach (1)

                o Ty lachu

                • 2 5

              • Nie interesuje mnie wasz folklor.
                Ważne, że wam to odpowiada.

                • 6 1

              • (12)

                Tak wiem
                Dla was kmiotów, dorastających przy wysłużonych tatowych T4, wszystko jest ok - w końcu jedzie, to nic, że komplet tanich opon to 1000 zł, samochód kosztował tyle samo...
                Rzygać się chce jak patrzę na ten szajs i żal, że policja ma też to w d....
                Do tego co rusz słyszy się, jakiś głupek wsiowy nie opanował swojego szrotu na Słowackiego.
                Ch.. wam w d.
                Jak któryś wjedzie mi w tył samochodu bo nie trzyma odstępu na łysych oponach to pierwsze co dostanie w ryj.

                • 16 8

              • ale z ciebie frustrat

                pewnie nie tylko mózg masz mały

                • 7 4

              • ot kolejny idiota (8)

                ktory zaplacil za badania psychiatryczne przy prawku

                "Jak któryś wjedzie mi w tył samochodu bo nie trzyma odstępu na łysych oponach to pierwsze co dostanie w ryj."

                niech zgadne ty swoj samochod bardziej kochasz niz wlasna rodizne bo to towje wypeszcozne cacuszko i jak ktos cie zachaczy to dla ciebie juz gwalt na twojej niuni
                zgadza sie?

                • 8 9

              • (7)

                Nie, głupku.
                Samochód to dla mnie narzędzie, które ma w 100% być sprawne techniczne.
                Tak, wiem, dla ciebie to nie pojęte, właśnie dlatego jesteś głupkiem.
                I tak, jeśli przez twój idiotyzm mi lub komuś z mojej rodziny coś się stanie to dostaniesz w mordę - na początek.

                • 11 8

              • baby ci trzeba (5)

                bo testosteron zalał mózg

                • 7 5

              • (3)

                To może jakiś argument?
                Bo rozmowa na poziomie twoim i twoich kolesi spod sklepu mnie nie interesuje.

                • 2 5

              • to jest rozmowa? (2)

                wylewasz tu swoją agresję, grozisz i to jest według ciebie rozmowa? Jesteś większym debilem niż myślałem

                • 5 5

              • (1)

                czyli brak argumentów.
                Oczywiście jazda samochodem za 800 zł jest w porządku a mi odbiło.

                • 4 5

              • nie zauważyłeś frajerze, że pisały do ciebie co najmniej trzy osoby?

                Nikt się nie podpisywał, bo i ty tego nie zrobiłeś. Tekst o samochodzie za 800 zł to nie do mnie. Ależ z ciebie ciężki debil.

                • 3 5

              • on woli chłopców

                • 2 0

              • No tak sobota wieczór.....

                ...i gimbaza dostała wolną rękę na używanie komputera. Żeby tylko matka widziała jakie głupoty wypisuje publicznie to by dostał szlaban na kompa do końca roku szkolnego.

                • 5 1

              • pozdro dla kozaczka w koronkowych gatkach (1)

                poluzuj majciochy synek, może się okazać że sam dostaniesz w ryj i nie będziesz wiedział kiedy, kozaku w necie a d*po w świecie

                • 2 4

              • Spadaj na swoją wieś gimbusie

                • 4 2

          • a, prawko???

            • 0 0

        • Czyli nie jest normalnym Człowiekiem jak go nie stać

          • 2 0

    • Kultura (1)

      Piszesz nie na temat, chyba że masz z tym problemy- zrozumieniem tematu. Ciekaw jestem jak z kulturą na drodze.

      • 5 2

      • nie

        po drodze

        • 3 2

    • (1)

      burak

      • 4 2

      • a ja Wiktor .miło mi burasie

        • 0 3

    • Dobrze się czujesz?

      • 2 2

    • do wsiowego tłuka "kupse.... (1)

      a TY chłopaczku wróć do swojej Koziej Wólki gnój z obory widłami wyrzucać,bo w mieście obowiązuje kultura,ktorej widocznie w domu Ciebie nie nauczono.Osobom starszym zawsze ustępowało sie miejsca ,kobietom w ciązy i matkom z małymi dziećmi.Obecnie wsiowe jaśnie panie i panowie "zajęci"są ogladaniem stron internetowych w telefonie ,albo "podziwianiem"krajobrazu przez okno tramwaju tydzież autobusu.Buractwo i chamstwo młodych ludzi nie zna granic.No cóż jaśnie panicz też kiedyś bedzie stary ,a jaśnie panienka też "kiedyś bedzie w ciązy i wtedy zobaczy jak to sie stoi w tramwaju z dużym brzuchem na tak zwanych "ostatnich nogach".Jeżeli chodzi o taksówki ,bo z pewnością padna takie wypowiedzi ,to nie od dzisiaj wiadomo ,że nie kazdego jest na nie stac i w końcu po to jest komunikacja miejsca dostępna na każdą kieszeń tyle tylko ,że chamów i chamki powinno sie z niej wyeliminować!!!!

      • 32 4

      • ręcami

        bo ostatnie widłe we wiosce szlag trafił

        • 3 1

    • zawsze pierwszy komentarz jest jakiegos trola inetrnetowego i tym razem jest podobnie

      • 8 2

    • Kup se samochód

      Napisał janusz nie lubiący sobie podobnych

      • 8 1

    • Jacy Janusze??

      • 0 1

    • Pzdr dla łysego

      abo weź korki w wakacje.

      • 3 1

    • debil

      Normalni ludzie w normalnych krajach jeżdżą w mieście komunikacja. Ta pani ma samochód i to nie jeden. Lepszy wielokrotnie od twojego. Dzisiaj posiadać auto to nie jest żaden luksus. Zato luksusem intelektualnym jest umiejętność korzystania z komunikacji miejskiej.

      • 5 5

    • o co chodzi z tymi januszami rozumie że to coś w rodzaju {słoików} ale o co chodzi

      • 1 0

    • Szybko? To chyba tylko na komputerze ;)

      • 0 0

    • Janusze juz dawno przesiadly sie do samochodow.
      Chamstwo i agresja na drodze jest obecnie znacznie wieksza na w komunikacji publicznej. W samochodzie plebs ma dodatkowo poczucie wladzy i anonimowosci wiec zachowuja sie jak dzikie zwierzeta.

      • 1 0

    • mam samochod i co z tego, jak na okolo janusze w passerati tdi z wycietymi filtami czastek stalych? powinny byc qrde badania czystosci spalin przy przegladach samochodowych...

      • 0 0

    • a ty zacznij czytać ze zrozumieniem

      • 0 0

    • tia

      ty to z gatunku tych, co chca sie napic to studnie wykopuja .....

      • 0 0

  • Płacę tyle samo za bilet (26)

    A czy ta paniusia wpuscilaby na swoje miejsce młodego chłopaka z nogą w gipsie?

    • 662 239

    • (3)

      Zlikwidować miejsca siedzące. Macie dobrobyt to chyba przez chwilę nie musicie siedzieć!

      • 70 19

      • (2)

        Potwierdzam mialem złamaną nogę i nikt sam z siebie miejsca nie ustępował :)

        • 22 6

        • (1)

          ja kiedyś w skręciłem kostkę, napuchła mi do wielkości piłki tenisowej i jakoś stać musiałem przez dobre 50min bo w korkach autobus utknął i też nikogo to nie interesowało teraz też był bym "zmęczonym" 30-to latkiem

          • 5 1

          • ja ustepuje miejsca ludziom z noga w gipsie takze młodym

            ja ustepuje miejsca ludziom z noga w gipsie takze młodym

            • 5 0

    • (1)

      Pewnie nie, bo byłaby "zmęczona"...

      • 67 16

      • Dokładnie, a tu puszcza bulwersa jak ta flądra z "Dnia Świra" co niby "poprosiła" o zdjęcie

        bagażu z półki w pociągu, a w rzeczywistości uważała, że jej się to nalezy bezapelacyjnie i strzeliła focha, gdy usłyszała żeby spadała na bambus.
        Trochę pokory. Nic wam się nie należy i nikt nic nie musi, bo "prosicie".

        • 40 10

    • dla takich (5)

      Połamanych jak ty są miejsca specjalne ... w szpitalu psychiatrycznym.

      • 25 81

      • To chodź szczekaczu za dyche (4)

        Połamie cie a potem niech cie na srebrzysko odwioza

        • 18 12

        • Dawaj.... (3)

          Mnie się przyda sparring-partner :)
          205 wzrostu i 120kg wagi.. krav maga od siedmiu lat.
          To gdzie i kiedy?

          • 5 5

          • Plasa byś dostał i byś poszedł z płaczem

            • 2 3

          • Molo 6 rano, ubierz szpilki....

            • 2 2

          • Lecz się.

            • 0 1

    • Jak miałem nogę w gipsie i jeździłem ZKM to ustępowali mi wszyscy (4)

      Oprócz roszczeniowej gimbazy w rurkach na d**e i s**jfonami w łapach

      • 63 8

      • (3)

        Bo masz 40 lat i wyglądasz bez obrazy "sędziwiej". Mój brat w wieku 18 lat jechał z nogą w gipsie autobusem ok 12 więc w czasie kiedy gimbaza jest w gimbazie a dorośli w większości pracują. Wtedy komunikację oblegają starzy ludzie. I może się zdziwisz ale nikt mu miejsca nie ustąpił.

        • 35 7

        • (2)

          bo nie poprosił

          • 6 27

          • (1)

            Potwierdzam. Starzy nie ustępują miejsca. Jechałem kiedyś tramwajem do lekarza. To było dwa dni po wypadku. Miałem na szyi kołnierz ortopedyczny i rękę w trójkątnej chuście. Na twarzy liczne obicia i zadrapania. Wciąż i nadal pod wpływem różnych środków, które dostałem w szpitalu dwa dni wcześniej. Gdy wszedłem do tramwaju wszystkie miejsca były zajęte głównie przez starsze osoby. Jedna starsza panie, na około 60+, była na tyle bezczelna, że skomentowała głośno mój wygląd. Jedynie młoda studentka mi ustąpiła miejsca i to jeszcze użyczyła swojego ramienia, by mnie odprowadzić do tego miejsca.

            Od tamtej pory nie ustępuję miejsca tylko dla tego, że tak wypada. 30 latek może wracać z pracy, gdzie przez cały dzień dźwigał i chciałby usiąść na chwilę, nim wróci do domu i na głowie będzie miał dwójkę dzieci, którym trzeba poświęcić czas. Ustępuję jedynie tym, po których widać, że są słabi czy niepełnosprawni. Pozostali, jeśli potrzebują usiąść, to powinni poprosić o ustąpienie. Nikt nikogo w ten sposób nie dyskryminuje ze względu na płeć, wiek czy wygląd. Czasy roszczeniowe minęły.

            Ahaa, i uprzedzając wypowiedzi na temat kultury - wypadało by najpierw powiedzieć Dzień dobry i używać Pan/Pani zamiast od razu przechodzić do ataku per ty. Jeśli chcecie kultury od innych to sami się nią wykażcie!

            • 80 2

            • Starej wywłoce należało z mety odpowiedzieć w podobny sposób

              ja zawsze na chamstwo odpowiadam natychmiast chamstwem i niestety, ale na tym zawsze wychodze o wiele lepiej lepiej, niż na kulturze, dobrym wychowaniu i innych dyrdymałach, które może były dobre w komunie, ale dziś nie sprawdzają się zupełnie. Cham nie oczekuje od Ciebie kultury, tylko chamstwa, więc skoro sam się prosi, to dostaje jeszcze z promocją i bonusami.

              • 7 0

    • z paniusią zgodzę się tylko w kwestii skm i jarania fajek i picia (2)

      natomiast sadzanie siedmiolatka na miejscu, które ja zwalniam jego matce w moim wieku (33) albo, co lepsze, babci - to jest grube przegięcie. Potem dzieciaki w wieku gimbazjalnym zdziwione że komuś musza ustępować. No skoro sadza się je od dzieciństwa i uczy że wszystko dla nich, to macie drogie matki przyszłość tych babć co teraz o lasce stoją.
      Sprzed tygodnia - do tramwaju niskopodłogowego z trudem szła o kulach dziewczyna na oko pod trzydziestkę, miała jakąś wadę bo strasznie powykręcane nogi. Przy drzwiach są miejsca dla osób starszych i niepełnosprawnych, myślicie że któraś z tych sześćdziesięcioletnich na oko krów ustąpiła?? Laska ledwo powłóczyła nogami, ledwo wsiadła, a one nic, siedzą!

      • 80 4

      • Mi się wydaje, że tu chodzi o coś innego.

        O zwykły szacunek dla drugiego człowieka i życzliwość. Jeśli nad siedzeniem jest piktogram, to teoretycznie kobieta miała prawo usiąść na tym miejscu, tak samo jak inwalida i osoba starsza. Hejtowanie jej z tego powodu uważam za niedorzeczne. Problemem moim zdaniem jest to, że piktogramy nie obligują do ustąpienia miejsca a jedynie do tego zachęcają. Jeśli tak jest, to równie dobrze można je zlikwidować. Piktogram powinien nakazywać ustąpienia miejsca, żeby był respektowany. Wtedy nie byłoby wzajemnej postawy roszczeniowej. Ja sama jestem pracującą ciężko 30parolatką i też wracam zmęczona z pracy ale staram się nigdy nie siadać na miejscu "specjalnym", bo zwyczajnie uważam, że nie jest dla mnie przeznaczone. Wielokrotnie muszę stać w komunikacji miejskiej, gdy jest miejsce to siadam i nie mam z tym problemu. Problem mam z brakiem empatii, ilością jadu, jaka przelewa się w komentarzach i egoistyczną postawą komentujących. Aż strach pomyśleć, co by się stało gdybym potrzebowała nagle na ulicy pomocy. Z komentarzy wynika, ze prędzej potraktowano by mnie kopniakiem i szyderstwami niż udzielono pomocy. Bardzo jest to smutne.

        • 17 7

      • miejsce dla osób dorosłych

        Problem polega na tym, że dla niektórych matek taki piktogram oznacza miejsce przeznaczone dla dziecka, a jest to miejsce dla OSOBY, która trzyma dziecko na kolanach. Wiele razy byłam świadkiem, jak ktoś ustępował miejsce osobie z małym dzieckiem i ta osoba stała, a dziecko siedziało. To miejsce nie jest dla samego dziecka i nie dziwię się, że wielu ludzi nie ustępuje miejsca, gdyż po prostu zostają oszukani.
        P.S. Nigdy nie siadam na tym miejscu, ani na tych przeznaczonych dla osób poruszających się o kuli.

        • 15 0

    • Chodziło raczej o miejsce dla dziecka a nie dla niej paniusiu..

      • 7 8

    • (1)

      Pewnie nie, jestem po operacji nogi, poruszam się o kulach i tylko starsi ludzie ustępują mi miejsca w komunikacji miejskiej

      • 8 8

      • Tjaaaaaa.... hahahahaha... starsi ustepują...

        Te roszczeniowe komuchy to cię oplują jadem, prędzej niż SWOJE miejsce komukolwiek ustąpią. Najgorsze są babole ~60 lat ze "zmęczoną" siatką z zakupami...

        • 9 9

    • Owszem ustąpiłabym

      • 6 3

    • miłość

      synek 20 lat ,na kacu ,mamusia ,na kacu ,brak dopingu ,zmęczeni,miejsc brak .

      • 2 2

    • A skąd wiesz czy by nie puściła? Nie sądź wszystkich swoją miarą ;)

      • 6 1

  • Czytelniczka ma w głowie zawartość jak popielniczka (53)

    Myślę że mamusia z dzieckiem nie jest tak zmęczona, jak ja po 12h w robocie.

    • 732 285

    • (2)

      Nawet pewnie mniej zmęczona niż ja po 3 godzinach na uniwerku

      • 72 66

      • Oj biedny... 3 godziny w szkole

        • 37 10

      • studenci

        no zwłaszcza po siedzeniu w lawie jak np ludzie po pracy wracają

        • 7 2

    • sprytna mamusia nie podała ile lat ma synalek

      • 82 14

    • (9)

      A czy ktos pomysli o bezpieczenstwie tego dziecka????

      • 35 41

      • (8)

        A niby czym się różni bezpieczeństwo dziecka od takiego 30 letniego chłopaka?

        • 36 12

        • trochę mysleniaon (7)

          A no tym,ze w razie wypadku dziecko się nie utrzyma na stojąco + może zostać stratowane,a osoba lat 30 już tak.trochę wyobrazni

          • 13 24

          • okropne (1)

            tak okropnych komentarzy jeszcze nie czytałam... powinno się ustępować miejsca tym, którzy mają problem ze staniem w komunikacji miejskiej bez względu na wiek. Nie ważne, czy to staruszek z laską, kobieta w ciąży, matka z dzieckiem, które nie ma jeszcze tyle siły żeby samo stać czy osoba młoda z gipsem lub źle się czująca, inwalida. Nawet po 12 godz. pracy nic Ci się nie stanie jak postoisz... korona z głowy nie spadnie, a w/w osobom nie jest tak łatwo jak Tobie pomyśl czasem. A to, że ustępujesz miejsca babci z wnuczkiem, a ona sadza tam wnuczka to znaczy tylko, że o niego się troszczy i nie może go trzymać na kolanach z różnych względów. Trochę empatii ludzie... tak piszecie jakby as nikt kultury nie nauczył i poszanowania drugiego człowieka.

            • 26 21

            • To ja mam mieć empatię wobec wszystkich tych ludzi? Taaak? A oni wobec mnie to już nie?

              Dlaczego więc, kiedy ja byłem w gipsie przez kilka tygodni, kiedy byłem ciężko chory przez wiele lat i bylo to widać - to mi wówczas nikt nie okazał empatii w komunikacji publicznej? To ja sie teraz pytam - dlaczego JA mam zbawiać świat, który ma mnie w dooopie? Bo TY jesteś zbulwersowana? A co mnie obchodzą Twoje emocje? Weź sie w głowe puknij, kobieto, młotkiem najlepiej, niekoniecznie takim do wbijania gwoździ - taki do zabijania wszy w peruce wystarczy - i przestań marudzić.

              • 3 7

          • (4)

            Guzik prawda, ze sie nie utrzyma dziecko na stojaco. Wystarczy ze odpowiednio chwyci rure. Niech lepiej rodzic zamiast uczyc jak wymuszac ustapienie miejsca nauczy jak porzadnie trzymac sie rury

            • 13 10

            • Tjaaaaa.... i skończy na rurze jak roszczniowa mamusia w złotych stringach... (1)

              • 8 4

              • Lepiej niech tak skończy, niż jako ćpunka i pijaczka pod miejscowym sklepem ;)

                • 2 3

            • guzik prawda (1)

              je#$#nij się w łeb. i co z tego że być może ustoi dzieciak?
              w przypadku ostrego hamowania które niestety się zdarza, dorosły facet może stracić równowagę i przygnieść dzieciaka, i gdybyś był rodzicem to byś wiedział o co chodzi w sadzaniu dziecka na siedzeniu.

              • 4 7

              • Stać było zrobić sobie dzieciaka

                to jeździj taksówkami, nie ma przymusu używania komunikacji publicznej. A jak dzieciak ma problemy z koordynacją ruchową, to może pora na wiziytę z nim u neurologa, a nie farmazony w internecie?

                P..s. nie, nie zazdroszcze ci bachora i stac mnie, żeby jeździć taksówkami.

                • 4 7

    • (15)

      Tak myslisz ze matka z dzieckiem nie zmecZONA a co ona robi na d*pie siedzi mi przez cala ciaze nikt nieustapil miejsca ani w autobusie tranwaju czy w sklepie a teraz gdzie w autobusie jest miejsce dla wozka chamy sie pchaja i ani rusz i to faceci chamidla

      • 43 36

      • (10)

        Matka z dzieckiem jej wybor ! Trzeba bylo chlopakowi kupic kondomy ! A jak sama chciela to jej wybor nie ktorzy pracuja po 14 godzin i maja prawo siedziec i nie ustapic miejsca

        • 41 85

        • Pełna kultura (2)

          Tak i w drzwiach też nie należy z tego zmęczenia przepuszczać kobiet a nie daj Boże powiedzieć przepraszam przeciskając się w przejściu...

          • 40 9

          • W drzwiach przepuszczać kobiety? (1)

            Przecież tak walczą o równouprawnienie.. więc dlaczego miałbym w drzwiach kobiety przepuszczać? Czy mężczyzna jest jakiś gorszy? Dlaczego kobiety żądają wiekszych praw dla siebie? To samo stanowisko, mężczyzna zawsze zrobi więcej, a kobieta która robi mniej żąda takiej samej płacy, niby kuffa dlaczego? Dlaczego kobiety o parytety walczą tylko na kierowniczych stanowiskach? Niech zasuwają w stoczniach, na budowach, w kopalniach.. Równouprawnienie wybiórcze..?

            • 10 8

            • Nawet u wielu feministek równouprawnienie kończy się

              gdy trzeba wykonać typowo męskie zajęcie, np.:
              1. wtaszczyć większy/cięższy mebel do mieszkania
              2. naprawić lodówkę/pralkę/odkurzacz
              3. skopać ogródek

              • 2 4

        • A niektórzy są kretynami

          • 21 3

        • 14h na dobę?? (4)

          14h na dobę to tylko frajerzy pracują.
          Żaden szanujący się pracownik nie da się zmusić do tylogodzinnej pracy.

          • 29 36

          • Prawda... (2)

            w pracy go pracodawca nie szanuje, więc on też wszystkich ma w du*ie.
            Po pracy marzy żeby się jak najszybciej naje**ć, więc zaczyna już w tramwaju od piwka, czy dwóch.
            Takie życie ;-)

            • 29 3

            • Jeśli ktoś pracuje więcej to nie znaczy ze go pracodawca nie szanuje. LUDZIE.! Pracuje źle. Nie pracuje też źle.

              • 7 7

            • No popatrz...

              Ja często jestem w pracy od 6:00 do 20:00-22:00.. właśnie się dowiedziałem, że szef mnie nie szanuje i chcę się z tego powodu naje..ć...
              Tyle, że ja pracuje 40h tygodniowo i często mam weekend już w czwartek, alkohol przestałem spożywać dokładnie 7 lat i 221 dni temu...

              • 6 2

          • A szanujący się pracodawca to ile pracuje?

            Bo czasem to chyba i po 20 godzin, nieprawdaż?

            • 1 0

        • inni pracują na 500+

          to jest jeszcze bardziej męczące

          • 18 3

      • %%%

        To mogłaby być Twoja mama .... Podobno polscy mężczyźni sa tacy szarmanccy względem kobiet .

        • 9 9

      • Przepraszam... a ciąża to jakaś ciężka choroba? (1)

        I poprosić o ustąpienie miejsca też pewnie nie łaska?
        Bo mi się przecież należy!!! A ja wiem czy to ciąża, czy może sadło?

        • 8 8

        • ja czasem nie wiem czy kobieta jest tak spasiona jak świnia czy po prostu w ciązy (?)

          • 11 2

      • Haja

        Bo tempe baby sie pchaja w 5 wozkow gdzie na tramwaj powinny byc maksymalnie 2.

        • 4 4

    • Lubie to !

      A nic nie pomaga lepiej ugasic pragnienie jak piwo ! W polsce zakazane a w innych krajach normalka !!

      • 11 23

    • znak kobiety z dzieckiem na kolanach (7)

      Oznacza ze można tak przewozić dzieci. A nie ze należy ustępować miejsca matkom z dziecmi. Ustępuje się miejsca kobietom w ciąży i starszym ludziom.

      • 32 67

      • ty lepiej doczytaj co oznacza ten znak i nie rób z siebie kretyna większego niż jestes (1)

        • 44 13

        • Ja bym doczytał ale akurat mam to w d...

          • 9 12

      • Taaa jasne (4)

        Przez 9 miesięcy ciąży tylko jeden jedyny raz dostąpiłam zaszczytu i dobroci STARSZEGO Pana ok. 70lat który mi ustąpił miejsca w tramwaju. Nie pisz więc, że ustępuje się starszym i ciężarnym, bo to puste słowa. KULTURA to tylko słowo, które coraz wiekszej części społeczeństwa kojarzy się jedynie ze szczepem bakterii w jogurcie...

        • 54 8

        • %%% (2)

          Apteka,sklepy, bank . Ludzie nie ustępują i nie pomagają kobietom w ciąży. Żona chciała skorzystać z łazienki to gowniary w banku nie chciały pomoc. Szkoda ze dużo ludzi jest porostu nieuprzejmych...

          • 19 17

          • Nie ma się co dziwić, jeżeli zostały potraktowane jak g*wniary.

            • 18 4

          • Od pomagania kobiecie w ciąży jest jej partner

            a nie postronne osoby. Co komuś do cudzej ciąży? Nie przenoś odpowiedzialności ze swojego zapładniacza na obcych ludzi.

            • 4 5

        • Pewnie myśleli, że jesteś po prostu gruba :D

          • 11 3

    • A zajmowałeś sie 12 godzin dzieckiem (5)

      Zapewniam że po 6 godz marzyłbyś o pójściu do pracy

      • 32 27

      • (1)

        nie, nie po sześciu. On po godzinie marzyłby o powrocie do swojej łopaty...

        • 9 18

        • Idź mieszkać w szałasie w lesie...

          Skoro masz taki szacunek do "roboli"...
          I chleba też nie kupuj, bo go "przepocone dałny bez szkoły" robią...
          Inteligencja job twoja mać... w McD za najniższą stawkę.....

          • 9 0

      • (1)

        nikt ci nie kazał tego dziecka robić
        a do pracy chodzić trzeba

        • 13 17

        • jesteś idiotą

          nie kumasz że im mniej dzieci tym bardziej prawdopodobne że będziesz pracować do śmierci?!

          • 6 12

      • To po co Ci to dziecko było jak 12 godzin nie potrafisz z nim wytrzymać? Bo 500 zł dają co miesiąc?

        • 12 4

    • Ja też pracuję 12 godzin dziennie i jakoś nie palę ani nie piję w środkach komunikacji publicznej

      • 35 1

    • ale ta mamusia może pracować, a później odebrać dziecko z przedszkola (żłobka) i jechać autobusem czy tramwajem do domu

      • 16 3

    • No skoro (1)

      tyle pracujesz to zmień robotę - a może wtedy przypomnisz sobie co to kultura

      • 3 11

      • "RZYCIOWY MONDRALA"

        Ty widocznie w ogóle nie pracujesz więc nie wiesz jak to jest być zmęczonym. I sam tym tekstem pokazałeś/aś ile w Tobie kultury. :)

        • 6 3

    • Co za buractwo! (2)

      Trzeba było się uczyć to byś nie wracał taki zmęczony po 12 godzinach pracy.

      • 2 18

      • Tjaaaaaaa....

        Napisał pan student.... ze swojej wymarzonej pracy w McD....

        • 10 0

      • Mało jeszcze wiesz o tym, jak wygląda praca.

        Dorosniesz, to zacznij się wypowiadać. A teraz paciorek i idziesz lulu, rano pewnie do szkoły musisz wstać. Korzystaj, póki nie pracujesz.

        • 3 0

    • To zmień prace biedaku. Wykończysz sie.

      • 2 2

  • Bełkot bez treści i sensu (5)

    Naprawde musicie publikować każde wypociny? Synalek nie chce jeździć autobusem bo ktoś nie ustępuje miejsca starszej osobie? To niech nie jeździ, kogo to obchodzi

    • 570 142

    • (1)

      Najlepsze są emeryty, którzy ostatkiem sił po batalii o Croksy w Lidlu mają problem z miejscem na jeden przystanek.

      • 70 13

      • Najlepsze to są mamusie.Ustepuje się im miejsce a one sadzają na nie swojego 5 letniego smarka.Smark se sidzi a mamusia udaje,że nie widzi stojącej obok 80 letniej staruszki.

        • 32 2

    • A mnie akurat to... Albo nie. Mnie też to nie odchodzi.

      • 4 1

    • Jesteś pewny głąbie, że piszesz "na temat"?

      • 0 0