Fakty i opinie

Ustąpienie miejsca w autobusie to dyshonor?

artykuł czytelnika
Miejsce dla matki z dzieckiem można w autobusie zająć, ale w razie konieczności powinno się ustąpić osobom, dla których jest przeznaczone.
Miejsce dla matki z dzieckiem można w autobusie zająć, ale w razie konieczności powinno się ustąpić osobom, dla których jest przeznaczone. fot. Monika Goldszmidt/Trojmiasto.pl

- Mój syn uwielbia pociągi, autobusy i tramwaje. Coraz częściej chce podróżować komunikacją publiczną, do czego miałam zamiar go zachęcać, ale powoli zaczyna brakować mi sił. Głównie przez zachowania współpasażerów - pisze nasza czytelniczka, pani Marzena. Oto jej opowieść.



Jak oceniasz kulturę współpasażerów w komunikacji publicznej?

wysoko, nie mam żadnych uwag 5%
różnie bywa, ale większość jest w porządku 31%
raczej słabo, często zdarzają się niezbyt kulturalni ludzie 28%
fatalnie, niektórych nie powinno się w ogóle wpuszczać do autobusu czy pociągu 36%
zakończona Łącznie głosów: 3675
Nie jestem jakąś sfrustrowaną paniusią, która czepia się wszystkiego i wszystkich. Podobno uważana jestem za osobę tolerancyjną, skłonną do kompromisów i wyrozumiałą. Ale jakoś nie mogę pojąć dlaczego w środkach komunikacji publicznej mam ciągle być przez kogoś lekceważona. Wcale nie chodzi mi o spóźnienia czy komfort pojazdów, bo pod tym względem jesteśmy raczej w polskiej czołówce, a i przed większą częścią Europy mamy się czym pochwalić.

Najgorsze jest to, że często ludzie ludziom gotują marny los... Mój syn uwielbia pociągi, autobusy i tramwaje. Coraz częściej chce podróżować komunikacją publiczną, do czego miałam zamiar go zachęcać, ale powoli zaczyna brakować mi sił. Głównie przez zachowania współpasażerów. O co chodzi? O permanentne palenie papierosów na końcu SKM. Zwrócenie uwagi działa, ale co z tego, skoro na końcu składu jest wtedy już pełno dymu?

Picie alkoholu to też codzienność i to nie tylko na końcu pociągu. W tramwaju panowie siedzą sobie i popijają bez krępacji, w autobusie też. Kierowca zazwyczaj udaje, że nic nie widzi. Zaznaczam przy tym, że podróżujemy w środku dnia, a nie jakimiś nocnymi, imprezowymi liniami.

O ustępowaniu miejsca dla matki z dzieckiem to już lepiej nie wspominać. Oczywiście chodzi o miejsce oznaczone jako przeznaczone dla opiekuna dziecka. A najśmieszniejsze jest to, że jak stoję obok takiego "zmęczonego" 30-latka, który na takim miejscu siedzi, a mój syn wskazuje na piktogram obok siedzenia i pyta głośno: "co oznacza ten rysunek?" to jeszcze nie zdarzyło się, żeby ktoś się zreflektował. Wolą udawać głuchoniemych, nawet jeśli czasem się czerwienią.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (891) ponad 10 zablokowanych

  • Kobieta w ciąży (16)

    Bawią mnie te wszystkie komentarze typu: zawsze ustąpie miejsca kobiecie w ciąży. Ja jestem w 7 miesiącu, brzuch mam mały i jak wsiadam do komunikacji miejskiej NIGDY NIKT nie ustąpił mi miejsca! Nie wiem czy trzeba mieć brzuch jak gigantyczna piłka przed eksplozja żeby nagle nie stać się niewidzialny dla innych??

    • 19 12

    • Przecież sama piszesz że brzuch mały to ciąży nie widać. Napisz sobie na czole to będę widział

      • 0 0

    • (8)

      ciąża nie choroba nie masz siły? na zwolnienie i nogi do góry; masz? nie marudź!

      • 12 8

      • (7)

        Zgadzam się, że nie choroba ale skoro 30 jest zmęczony po kilku godzinach pracy to kobieta w ciąży nosząca dodatkowe kilogramy też ma prawo (może też wraca z pracy)

        • 8 7

        • (6)

          noszeniem dodatkowych 2kg zmęczona?? bez jaj

          • 8 11

          • (1)

            W 7 miesiącu ciąży dodatkowe 2 kg? Ile lat masz, dziecko, skoro piszesz takie bzdury?

            • 5 9

            • a kto tak napisał? umiesz czytać ze zrozumieniem, wielce dorosłą osobo?!

              • 1 0

          • (1)

            Kretyn. 2kg to chyba w 3 miesiacu ciazy baranie.

            • 5 8

            • 2kg samych wod :D

              • 6 4

          • (1)

            Albo jesteś facetem albo kobieta która nigdy nie była w ciąży. Mogę ci zagwarantowac, że 2 kg to to nie są.

            • 8 5

            • moje dziecko miało przy urodzeniu 3200g wiec no chyba że twoje gigant 5 kg...

              • 8 6

    • "brzuch mam mały"

      kombinuj panienko, kombinuj, może dojdziesz do wniosków, dlaczego ci nikt nie ustępuje

      • 6 1

    • (4)

      jak masz mały to skąd mają wiedzieć że jesteś w ciąży? można uznać że jesteś po prostu gruba

      • 15 0

      • (3)

        Sorry ale różnice widac

        • 2 13

        • (2)

          ja nie zawsze widzę i co?

          • 13 0

          • (1)

            Może właśnie dlatego, że nie chce ci się ustąpić miejsca.

            • 1 12

            • zacznę ustępować każdej grubej babie a nóż będzie w ciąży

              • 13 2

  • kup se samochód i nie bedziesz miała problemu, szybko wygodnie i brak januszy w około (86)

    kazdy normlany tak robi chyba ze wolisz byc masochistka ale wtedy nie wylewaj zali w necie tylko ugotuj obiadek synalkowi albo umyj okna

    • 540 895

    • tia

      ty to z gatunku tych, co chca sie napic to studnie wykopuja .....

      • 0 0

    • (33)

      A korki ? Wtedy zrobią artykuł żalącej się mamusi ze musi stać i się parzyć z synusiem w swoim matizie przy 40stopniowym upale. Maruder/ka to styl bycia .

      • 104 73

      • parzyć się w matizie? z synusiem?

        co za prostak...

        • 0 0

      • (28)

        matiz to nie samochod

        • 57 19

        • (27)

          matiz - nie matiz...

          co komu przeszkadza KULTURALNE picie piwa na świeżym powietrzu, czy nawet w busie?!

          ten przepis wymyslil jakis debil żeby walczyć z innymi debilami...

          w ogródku piwnym, np. na długiej albo przed dowolnym pubem pić można - 2m dalej już nie ;)))
          toż to kpina...

          w prywatnym samochodzie można pić piwo - nie można tylko prowadzić pod wpływem - mimo, że samochód znajduje się na ulicy (a na ulicy jest zabronione)

          w związku z powyższym w autobusie również można legalnie pić piwo - nie można wyłącznie przez to, że zabrania tego regulamin przewoźnika, i to przewoźnik może Cię w związku z powyższym wyprosić (bo kar za to nie przewiduje!)
          mogą też wezwać policję, tylko ze ci ostatni nie mają prawa wypisać Ci mandatu, bo picie w busie nie ma związku z żadną ustawą, więc z punktu widzenia prawa jest w pelni legalne ;)

          policja moze Cie najwyzej usunąć z busa o ile sam dobrowolnie nie wyjdziesz na wezwanie kierowcy ;) pewnie znajdzie sie tez jakis paragraf za 'zaklocanie spokoju' czy robienie innego syfu - ale sam fakt spożywania alkoholu w busie nie jest ustawowo zabroniony ;)

          cala ustawa o wychowaniu w trzeźwości to jeden wielki bubel prawny...
          odkąd dostęp do internetu przestal byc rarytasem dla nielicznych odtąd z uchwał gmin _PO CICHU_ znikają kolejne zapisy dot. miejsc, w których nie można spożywać alkoholu....

          obecnie na terenie gminy gdańsk pozostały bliżej _NIESPRECYZOWANE_ "tereny zielone" oraz wszystkie place zabaw dla dzieci - oba zapisy są nielegalne...
          oczywiście zaskarżenie powyższych _NIELEGALNYCH_ (może zasadnych, ale nielegalnych!) wpisów do wojewody pomorskiego kosztuje 300zł ;)

          • 28 67

          • Przeczytałem pierwszy fragment i niby (26)

            o się zgadzam. Problem zaczyna się gdy chodzi o "KULTURALNE". Pamiętaj, że w kraju gdzie większość ludzi to zawistne, przepocone tępaki o rzucającym się w oczy żółtym, popsutym uzębieniu, czarnych skarpetach do sandałów, wszechobecnych psich odchodach, gruzu w lesie zdezelowanych golfików itp. itd. KULTURA to towar deficytowy. W niektórych częściach Polski lub w niektórych społecznościach KULTURA to towar wręcz egzotyczny. Innymi słowy zakaz picia alku publicznie ma sens bo Polacy pić nie potrafią.

            • 85 9

            • (13)

              widzisz, zgadzamy się w pełni, a ilość durni w kraju można oszacować z ilości disów jakie dostał mój post ;) najwyraźniej nawet przy jednoznacznym i wyraźnym akcentowaniu kluczowych słów ludzie są zbyt tępi żeby zrozumieć kilka bardzo prostych zdań ;)

              pytanie, do durni:
              dlaczego akceptujecie tworzenie prawa pod durni i ludzi psychicznie chorych?
              dlaczego nie wymuszamy tworzenia przepisów pod ludzi normalnych i rozsądnych, jednocześnie wytyczając kary dla tych niebezpiecznych i niezrównoważonych?
              prawo nie ma być tworzone dla bandytów, łobuzów i wandali - a obecnie jest... obecnie prawo - np w przypadku ustawy o chlaniu- traktuje każdego jak potencjalnego wandala lub wulgarnego menela....

              prawo ma być dla normalnych ludzi! jeśli tego nie rozumiecie, to nie powinniście mieć w ogóle prawa głosu w żadnej kwestii!

              w Waszym durnym mniemaniu, jeśli od czasu do czasu trafi się grupka dresów pijących browary pod blokiem, którzy dewastują małą infrastrukturę i klną niemiłosiernie, to lekarstwem jest zakaz picia pod chmurką dla wszystkich

              ludzie o powyższym poglądzie to debile... nie ma innego wyjaśnienia...
              przy czym pragnę nadmienić, że debil to niegdyś termin naukowy... osoba o niewielkim upośledzeniu umysłowym, niezdolna do racjonalnego i logicznego myślenia...
              tak więc:
              wiecie, debile, że gdyby nie było owego zakazu, to np. pod Waszym blokiem często pili by ludzie normalni i względnie grzeczni? co skutecznie odstraszało by pojawianie się w/w dresów w pobliżu takich miejsca?

              pomijam fakt, że picie pod blokiem jest w 100% legalne - o ile nie jest to z definicji ulica (znaczy jezdnia, pobocze, i ew. przylegający do jezdni chodnik)

              to ze ktoś jest idiotą, i przyjmuje mandat za spożywanie od policji (od idioty w policji) w miejscu gdzie nie jest to zabronione to jego problem - nie mój

              jeszcze większym głąbem jest osoba, która przyjmuje mandat za usiłowanie spożycia alko np. 500zł ;))) - raz, że maksymalna kara za usiłowanie nie może być wyższa niż kara przewidzana za faktyczny czyn, a widełki 20-500 są tylko dlatego, że usiłować można ZNACZNIE więcej rzeczy niż tylko chlania; dwa, że nie podlega karze za usiłowanie ten, kto dobrowolnie odstąpił od usiłowania ;) trzymanie otwartej puszki czy butelki to żadne usiłowanie!

              w polsce jest jak jest głównie dlatego, że banda łosi daje sobie wpisywać mandaty za nic... policja się do tego przyzwyczaiła, i jest jak jest... bo typowemu cebulakowi łatwiej zapłacić 100zł za chlanie niż ciągać się po sądach ;))))

              rozwiązanie jest proste:
              -racjonalne i proste prawo zrozumiałe również dla osób umysłowo upośledzonych
              -kary rzędu 10-tys zł za wykroczenia

              porządek byłby od ręki w tydzień...

              jest jeszcze jeden typ idiotów: tacy, co twierdzą że kara ma być adekwatna do czynu... nie matołki, sama idea kary i geneza powstania kary za cokolwiek jest taka, że ma przede wszystkim odstraszać, ZAPOBIEC popełnieniu jakiegoś czynu...>
              jeśli tego nie rozumiecie, to również Wasz problem

              ps.
              wiem, że 95% osob zrozumie z tego posta tyle, że jestem za zniesieniem ustawy o wychowaniu w trzeźwości :D brawo, polecam kurs czytania ze zrozumieniem!

              nie, mam tą ustawę w nosie, mam pod blokiem prywatny (wspólnoty) ogródek, wali mnie ta ustawa :) miałem ją na uwadze kilka lat temu, i nigdy nie dałem sobie wpisać mandatu za chlanie - może miałem wielkie szczęście trafić na policjantów używających mózgów
              jestem za tym, żeby prawo było jasne i JEDNOZNACZNE - obecnie ni cholery nie jest.... a nawet jeśli w niektórych przypadkach jest, to policja robi co chce... a bezmyślni ludzie podpisują mandaty....

              ps2.
              wiecie, że np. policja nie ma prawa Was zatrzymać do rutynowej kontroli trzeźwości, albo rutynowej kontroli drogowej? ;)))
              nie ma żadnej podstawy prawnej do tego... jednak to robią, i każdy się na to godzi....
              i znów: zrozumieliście mnie źle...
              pijanych kierowców trzeba karać, wręcz zamykać jako potencjalnych morderców
              tylko, że na CAŁYM świecie można mieć 0.05% alko we krwi, a u nas za powyżej 0.02% zabierają prawko ;))))

              ps3.
              to fajnie, ze 95% z Was Januszy ma odmienne zdanie - NIC mnie to nie obchodzi
              argument, żem burak również mnie nie obchodzi ;)
              nie ma o czym rozmawiać
              dopóki mi ktoś nie wklei podstawy prawnej zakazującej picja pod blokiem - powodzenia :)))))))
              lub podstawy prawnej pozwalającej policjantowi zatrzymać samochód (poza sytuacją gdzie kierujący złamał przepisy, lub np. ma przepalone żarówki - bo wtedy jest podstawa prawna)

              • 33 26

              • co to znaczy: (1)

                "mam pod blokiem prywatny (wspólnoty) ogródek"? Tak nawisem.
                Masz mnie za oponenta. W większości postów oponujesz, ale nie trybisz mojego toku rozumowania. Ja wcale nie popieram zakazu picia w miejscach publicznych. Ja w ogóle nie znoszę żadnych zakazów i nakazów. Wkur..... mnie nieziemsko, że jakiś kretyn zabrania mi np. hodowli marihuany na własny użytek, którą lubię palić a jednocześnie ściąga podatek od papierosów, który są milion razy bardzie szkodliwe (w zasadzie czysta trawka wcale nie jest szkodliwa).
                Wkur.....a mnie wszelaka ingerencja w moje życie.
                Aczkolwiek to restrykcyjne prawo jest konsekwencją takich, a nie innych poczynań społeczeństwa polskiego pod wpływem - rzyganie, zaśmiecanie, kradzieże, przemoc itp.. itd.

                • 8 4

              • kolejny internetowy "mądrala", który wszystko wie

                • 1 1

              • Chlanie pod blokiem. (10)

                Jeżeli jesteś mieszkańcem tego bloku to masz prawo chlać, obyś nie zakłócał spokoju sąsiadom.Ale czy straż i policja toleruje to ?

                • 10 2

              • Hmmmmmm... (1)

                Jeżeli działka na której ów blok stoi jest własnością spółdzielni/wspólnoty i placisz za nią podatek od gruntu, to wystarczy wbicie tabliczki "własność prywatna" i policja i sm mogą sobie na pukiel skoczyć.
                Generalnie cała ustawa o wychowaniu w trzezwości jest durnym tworem, możesz wracać z knajpy nawalony jak autobus i póki jesteś grzeczny to policja nic nie może... ale wypij browara w bramie to już mandacik dowalą... bo ustawa.... bo dzieci paczą..... I jak napisał przedmówca... w ogródku piwnym knajpy możesz nawet wódkę z butelki walić i nikt nic... ale walnij browara dwa metry od owego ogródka i wszystkim odpie.....la

                • 8 0

              • +1 dla przedmówcy.

                ps. Nie ma w gminie gdańsk zakazu picia w bramach ogólnodostępnych ;)))
                mógłby być wprowadzony (zgodnie z literą prawa) zakaz przy konkretnych bramach, np bramie zielonej, bramie złotej etc z uzasadnieniem, że to zabytki - ale nie ma ;)

                był DAWNO temu "zakaz picia w bramach ogólnodostępnych" - tak dawno, że w ostatniej uchwale rady miasta nawet nie ma o tym wzmianki (że zostało zaskarżone i wykreślone przez wojewode)

                • 5 0

              • Policja (7)

                nie jest od tolerowania. Oni stoją (teoretycznie) na straży prawa. Prawo w Polsce zabrania picia pod blokiem (ustawa o wychowaniu w trzeźwości). Sęk w tym, że pić trzeba umieć. Osobiście nie mam nic przeciwko, że ktoś pije pod blokiem, w parku, na plaży, na klatce, w autobusie itp. itd. Ale dopóki dopóty nie narzyga, nie zasika, nie drze mordy, nie pobije, nie zdewastuje, nie zwyzywa, nie naśmieci itp. itd. Niestety u polaków (nie mówię o Polakach, ale nas jest mniejszość) to nagminne, więc stąd te restrykcje. Do alkoholu trzeba dojrzeć.

                • 23 6

              • (6)

                adaś, chłoptasiu,

                ustawa mówi jasno o "ulicach placach i parkach" ;)
                nie o terenie pod Twoim blokiem

                natomiast o terenie PRYWATNYM pod Twoim blokiem (np. wspólnota) nie może być w ogóle mowy :D

                interpretując treść ustawy można działać WYŁĄCZNIE zawężająco
                nie rozumiesz tej ustawy, nie rozumiesz też jak działa polskie prawo...
                i pewnie dajesz się dy**ć już na najniższym szczeblu przedstawicieli polskiego prawa, którzy wiedzą o przepisach niewiele więcej od Ciebie - znaczy policja ;))))

                najważniejszy fragment tej ustawy mówi o tym, że gmina MOŻE rozszerzyć zakaz z "ulic placów i parków" o dodatkowe miejsca...

                "dodatkowe miejsca" zgodnie z wyrokiem sądu najwyższego:
                "przepisy powinny posługiwać się takimi zwrotami, które pozwalają te miejsca "indywidualizować i odróżniać (także ze względu na ich charakter) od innych tego samego rodzaju miejsc, obiektów lub obszarów publicznych na terenie gminy"

                dlatego też z np. rozporządzenia gminy gdańsk tego typu zapisy są sukcesywnie zaskarżane i po cichu usuwane przez wojewodę pomorskiego ;)

                bo są niezgodne - jak wspomniałem wyżej - z prawem

                doucz się, potem pisz posty na forum ;)

                co do drugiego Twojego posta:
                na terenie prywatnym możesz pić co Ci się podoba ;)
                teren wspólnoty mieszkaniowej JEST terenem prywatnym...
                na spotkaniu przedstawicieli wspólnoty z dzielnicowym - kiedyś tam było - padło pytanie, czy można "chlać do grilla na terenie wspólnoty" ;)
                Pan dzielnicowy jasno powiedział, że można, w tym wypadku nawet jeśli była by to ulica... dodatkowo coś tam mamrotał, że wypadało by odgrodzić ten 'teren' chociażby jakąś tasiemką - wtedy padło pytanie o podstawę prawną, i pan dzielnicowy się wycofał :)

                możesz również chlać na plaży stojąc po kolana w wodzie...
                w ustawie nie ma słowa o morzach ani rzekach
                a 2 metry od linii brzegowej KAŻDEJ wody powierzchniowej teren należy do państwa - nie do gminy!
                gmina nie może wydać zakazu na terenie który do niej nie należy...
                nawet jeśli jest zakaz chlania na całej plaży (a nie ma, był... cofnięty... bezprawny zakaz!) to i tak mógłbyś chlać w wodzie ;)
                a nie przypominam sobie żadnego przepisu zabraniającego wnosić piwo do morza o ile nie wyrzucasz butelki...
                chodzenie z otwartą butelką również w żaden sposób nie jest usiłowaniem spożycia ;)
                tylko debile dają to sobie wmówić ;))))

                doucz się...
                potem pisz...

                nie uważam Cię za oponenta bo nie masz pojęcia o czym mówisz...
                wyprowadzam tylko ludzi sugerujących się Twoimi wpisami z błędu...

                nie ma ŻADNEGO przepisu zakazującego spożywania alkoholu "w miejscach publicznych" - a w całej ustawie o wychowaniu w trzeźwości nie ma nawet NAJMNIEJSZEJ wzmianki o "miejscu publicznym"

                są "ulice, place, parki" - wsio
                definicji ulicy nie podali, więc obowiązuje definicja ogólna z kodeksu drogowego - jezdnie, pas zieleni, pobocze, ew. chodnik (o ile nie jest oddzielony trawnikiem)

                doucz się, potem pisz...
                wprowadzasz innych w błąd...

                • 9 6

              • (2)

                Trochę wprowadzasz ludzi w błąd, bo plaza należy do gminy, no oprócz tych wspomnianych 2m, a gmina ma prawo wprowadzić zakaz spożywania alkoholu na określonych obszarach gminy. Takie zakazy zostały ustanowione m.in. w Kołobrzegu, Świnoujściu, Gdyni, Gdańsku i Sopocie. Obowiązują przez 24/h na dobę. Piszę o tym, bo któs po lekturze Twoje wpisu mógłby pójść na dowolną plaże z piwkiem, usiąść z dala od wody i dostać mandat od SM za spożywanie alkoholu, a na plaży stróżów prawa jest w brud!

                • 2 0

              • (1)

                "bo plaza należy do gminy"
                tak też napisalem

                nie należy do gminy natomiast obszar do 2m od linii brzegowej, napisałem, że można pić w wodzie, natomiast trzymać i nosić otwartą butelkę na plaży

                w gminie gdańsk nie ma zakazu spożywania alko na plaży...
                nawet w którymś art. na trójmieście jest o tym wzmianka... że plaże w gda. są prywatne

                ponadto, powtórzę trzeci raz:
                przeczytaj wyrok sądu najwyższego w tej sprawie:
                17 kwietnia 1997 r. III RN 11/97

                gmina NIE MOŻE zakazać picia na całej plaży ;)
                gmina może zakazać picia w konkretnym miejscu, i musi decyzję uzasadnić również z uwagi na 'specjalny charakter' miejsca - np. zabytek
                miejsca te - zgodnie z wyrokiem SN - muszą być opisane w sposób pozwalający je "idnywidualizować i odróżniać od innego tego rodzaju miejsc" ;) co znaczy tyle, że zapis tutaj:
                http://www.gdansk.pl/urzad/bip/subpages/akty_prawne/pliki/2013/URM_2013_6_762.pdf
                o placach zabaw, terenach zieleni, i plażach - możesz sobie wsadzić między bajki, bo każdy sąd unieważni mandat ;)

                • 2 3

              • "bo plaza należy do gminy"
                tak też napisalem - oczywiście w sensie ogólnym... ale nie w przypadku gdańska ;)

                • 0 0

              • Aradash (1)

                kretynie. Adam Z Gdyni porusza zupełnie inny problem. Nikt tu nie dyskutuje (poza Tobą) o aspektach prawnych, tylko o kulturze picia w Polsce.

                • 7 4

              • Szkoda

                klawiatury na Aradasha. Niedowartościowany osobnik szukający anonimowo poklasku w na anonimowym forum. Pisze od rzeczy i nie na temat. Zarówno nick jak i styl wypowiedz sugeruje osobę niedojrzałą emocjonalnie, niedowartościowaną. Jest trochę mitomanem. Obszerność jego wypocin (nie na temat) sugeruje potrzebę "wykazania się" i popisania swoją "wiedzą". Wypełnia w ten sposób niedostatki życia realnego.
                Do Aradash: nikomu nie chce się czytać tak długich postów, nawiązując do moich postów piszesz zupełnie o czyś innym. A w ogóle szkoda klawiatury.
                I nie jestem chłoptasiem. A ty zamknij kompa na jakiś czas i weź się do nauki, bo nie zdasz do następnej klasy. W wakacje znajdź sobie w końcu dziewczynę. Ja tych realnych miałem więcej nić ty widziałeś w necie.

                • 6 7

              • Głupiś

                g*wn... mnie obchodzi interpretacja czy ulica pod moim blokiem to uliczka, ulica, dróżka czy co jeszcze. I mam nadzieję, że nie jest z pod prawa wyjęta, bo tak jak pisałem, społeczeństwo pić nie potrafi więc za mordę trzeba bydło trzymać.

                • 4 7

            • szkoda (1)

              ze od ciebie tak wali sledziami --- masz cos z tym zrobic - np umyj wacka

              • 4 1

              • Cisza być i nie trollowac pod moimi postami! Informuje że jedynie ludzie inteligentni mogą się wypowiadać pod Moimi postami, przyglupy woń !

                • 1 4

            • (7)

              "zakaz picia alku publicznie ma sens"
              póki kco taki zakaz nie istnieje

              " bo Polacy pić nie potrafią"
              mów za siebie i swoje otoczenie ;)

              "czarnych skarpetach do sandałów"
              w wielu innych krajach jakie znam ludzie noszą skarpetki do sandałów
              sam fakt, że Ci to przeszkadza
              sam fakt, że zwracasz uwagę na rzeczy zupełnie nieistotne, i niepowiązane z Tobą świadczy wyłącznie o Twoich brakach i kompleksach ;)

              • 13 9

              • KOLOS OBYCIA Z CIEBIE (6)

                1. zakaz spożywania w miejscach publicznych (poza wyznaczonymi) istnieje.
                2. Większość otoczenia pić nie potrafi (społeczeństwo), bo większość Polaków to motłoch.
                3. Nie przeszkadza, śmieszy. Przykład ilustrujący wstydliwą prawdę o Polakach aspirujących do rozwiniętego świata, do świata do którego nigdy nie należeliśmy i należeć nie będziemy.

                ad. 3 jeszcze: "w wielu innych krajach jakie znam ludzie noszą skarpetki do sandałów" - to jest prawdziwa petarda :). Mam lepsze: w wielu krajach normą jest dawanie łapówek, palenie śmieci w piecach, wylewania ścieków prosto do rzek, gwałcenie kobiet, brak prawa ruchu drogowego. Baaaa, są kraje gdzie nawet pisać i czytać nie trzeba umieć. Na wschód od nas nie trzeba myś się pod pachami i normą jest wstawianie złotych ząbków.

                • 8 11

              • (5)

                ad1.
                wklej go, może być sam numer paragrafu - albo MILCZ

                ad2.
                tak jak wspomniałem: może w Twoim otoczeniu i towarzystrwie

                ad3.
                nie żadna petarda, tylko fakt
                gdybyś bywał tu czy tam, albo chociaż CZYTAŁ lub się interesował, to nie pisał byś takich bredni

                • 6 10

              • ad1 (3)

                art. 14 ust. 2a ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:
                "Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów."

                • 8 1

              • (2)

                dokładnie przyjacielu: "na ulicach, placach i w parkach"

                interpretując treść ustawy można działać WYŁĄCZNIE zawężająco

                nie rozumiesz tej ustawy, nie rozumiesz też jak działa polskie prawo...

                nie wkleiłeś najważniejszego fragmentu, mówiącego o tym, że gmina MOŻE rozszerzyć zakaz z "ulic placów i parków" o dodatkowe miejsca...

                "dodatkowe miejsca" zgodnie z wyrokiem sądu najwyższego:
                "przepisy powinny posługiwać się takimi zwrotami, które pozwalają te miejsca "indywidualizować i odróżniać (także ze względu na ich charakter) od innych tego samego rodzaju miejsc, obiektów lub obszarów publicznych na terenie gminy"

                doucz się, potem pisz posty na forum ;)

                • 4 2

              • czyli na chodniku w centrum miasta chlać (1)

                jabole z gwinta mogę?

                • 3 1

              • oczywiście, o ile chodnik nie przylega do żadnej ulicy

                • 3 1

              • :)

                1. Sam sobie znajdź. "MILCZ" zwykł był prawić pan do Twojej praprababki.
                2. Jako otoczenie traktuję Polskę i Polaków. Osobiście identyfikuję się z tzw. gorszym sortem, wykształciuchami i co tam jeszcze. Osobiście stronię od statystycznej większości polactwa - począwszy od kontaktów z sąsiadami, doboru znajomych, doboru miejsc w których przebywam. Przez ostatnie kilka lat unikam czekania na samolot do Gdańska na lotnisku w Kopenhadze o 22:50 gdy wracam do domu. Po prostu wstyd mi identyfikować się z rodakami. Ale pewnie zaripostujesz, że znasz takie kraje, gdzie picie wódy z gwinta z papierowych torebek zakąszając kiełbasą, darcie ryja i "zarywanie" po polsku zagranicznych "lasek" jest normalne.
                3. Tia... przepraszam. przyznaję Tobie rację..... są takie kraje.

                • 4 6

            • ghetto (1)

              większość ludzi to zawistne, przepocone tępaki o rzucającym się w oczy żółtym, popsutym uzębieniu, czarnych skarpetach do sandałów, wszechobecnych psich odchodach, gruzu w lesie zdezelowanych golfików

              To w jakim ghecie mieszkasz ?

              • 8 3

              • w Polsce

                mieszam

                • 2 4

      • (2)

        Gdzie teraz w Gdańsku są korki?

        • 1 3

        • u mnie (1)

          w winie za 723 zl i szampanie za 500 zl bo czekam na mloda i chetna za 500 zl godzinka :D

          • 2 3

          • Jakim trzeba być nieudacznikiem, żeby musieć "za to" płacić kobiecie?

            • 9 1

    • a ty zacznij czytać ze zrozumieniem

      • 0 0

    • mam samochod i co z tego, jak na okolo janusze w passerati tdi z wycietymi filtami czastek stalych? powinny byc qrde badania czystosci spalin przy przegladach samochodowych...

      • 0 0

    • Janusze juz dawno przesiadly sie do samochodow.
      Chamstwo i agresja na drodze jest obecnie znacznie wieksza na w komunikacji publicznej. W samochodzie plebs ma dodatkowo poczucie wladzy i anonimowosci wiec zachowuja sie jak dzikie zwierzeta.

      • 1 0

    • odpowiedź (32)

      Normalny człowiek podróżuje własnym samochodem.

      • 26 68

      • (31)

        Nie każdego normalnego czlowieka stac na samochod ;)

        • 64 9

        • autko kupisz juz za kilka setek (29)

          • 14 48

          • (16)

            Takie coś może kupić tylko idioty mający w d.... czyjeś życie i zdrowie, bo jego własne mam gdzieś jak głupi.
            Takie coś nie ma prawa przejść przeglądu w normalnym kraju, oczywiście u nas Janusz z KArtuz podbije.

            • 25 5

            • odp... się od Kartuz łachu (15)

              • 9 23

              • (12)

                Tak wiem
                Dla was kmiotów, dorastających przy wysłużonych tatowych T4, wszystko jest ok - w końcu jedzie, to nic, że komplet tanich opon to 1000 zł, samochód kosztował tyle samo...
                Rzygać się chce jak patrzę na ten szajs i żal, że policja ma też to w d....
                Do tego co rusz słyszy się, jakiś głupek wsiowy nie opanował swojego szrotu na Słowackiego.
                Ch.. wam w d.
                Jak któryś wjedzie mi w tył samochodu bo nie trzyma odstępu na łysych oponach to pierwsze co dostanie w ryj.

                • 16 8

              • ot kolejny idiota (8)

                ktory zaplacil za badania psychiatryczne przy prawku

                "Jak któryś wjedzie mi w tył samochodu bo nie trzyma odstępu na łysych oponach to pierwsze co dostanie w ryj."

                niech zgadne ty swoj samochod bardziej kochasz niz wlasna rodizne bo to towje wypeszcozne cacuszko i jak ktos cie zachaczy to dla ciebie juz gwalt na twojej niuni
                zgadza sie?

                • 8 9

              • (7)

                Nie, głupku.
                Samochód to dla mnie narzędzie, które ma w 100% być sprawne techniczne.
                Tak, wiem, dla ciebie to nie pojęte, właśnie dlatego jesteś głupkiem.
                I tak, jeśli przez twój idiotyzm mi lub komuś z mojej rodziny coś się stanie to dostaniesz w mordę - na początek.

                • 11 8

              • baby ci trzeba (5)

                bo testosteron zalał mózg

                • 7 5

              • on woli chłopców

                • 2 0

              • (3)

                To może jakiś argument?
                Bo rozmowa na poziomie twoim i twoich kolesi spod sklepu mnie nie interesuje.

                • 2 5

              • to jest rozmowa? (2)

                wylewasz tu swoją agresję, grozisz i to jest według ciebie rozmowa? Jesteś większym debilem niż myślałem

                • 5 5

              • (1)

                czyli brak argumentów.
                Oczywiście jazda samochodem za 800 zł jest w porządku a mi odbiło.

                • 4 5

              • nie zauważyłeś frajerze, że pisały do ciebie co najmniej trzy osoby?

                Nikt się nie podpisywał, bo i ty tego nie zrobiłeś. Tekst o samochodzie za 800 zł to nie do mnie. Ależ z ciebie ciężki debil.

                • 3 5

              • No tak sobota wieczór.....

                ...i gimbaza dostała wolną rękę na używanie komputera. Żeby tylko matka widziała jakie głupoty wypisuje publicznie to by dostał szlaban na kompa do końca roku szkolnego.

                • 5 1

              • pozdro dla kozaczka w koronkowych gatkach (1)

                poluzuj majciochy synek, może się okazać że sam dostaniesz w ryj i nie będziesz wiedział kiedy, kozaku w necie a d*po w świecie

                • 2 4

              • Spadaj na swoją wieś gimbusie

                • 4 2

              • ale z ciebie frustrat

                pewnie nie tylko mózg masz mały

                • 7 4

              • jakis janusz go w d... wy... w Kartuzach (1)

                o Ty lachu

                • 2 5

              • Nie interesuje mnie wasz folklor.
                Ważne, że wam to odpowiada.

                • 6 1

          • (6)

            co wy macie z tymi gejowskimi zdrobnieniami?

            • 36 14

            • AUTKO (4)

              samochodzik, piesek, piwko,.....,
              a niech to dunder świśnie, motyla noga - zdrobnienia też ze mnie robią geja?

              • 16 4

              • (3)

                tak

                • 8 7

              • kurde balans (2)

                jestem gejem.
                Proszę, napiszcie, jak mam pisać aby być prawdziwym Polakiem?

                • 6 4

              • (1)

                Jak dorosły mężczyzna?
                CZy nim nie jesteś?

                • 3 2

              • a może jestem

                lady boyem?

                • 3 1

            • co ty masz z tym brakiem rozumu?

              • 12 23

          • (2)

            Autko za kilka setek jest z reguły bardzo awaryjne, a co za tym idzie drogie w utrzymaniu w stosunku do swojej "wartości". Poza tym nie każdyjest mechanikiem.

            • 38 3

            • kompletna bzdura (1)

              kupujesz auto za 700 jak cos sie psuje to oddajesz na zlom gdzie dostajesz 500
              dokladasz 200 i masz kolejne ktore z pol roku pojezdzi
              znajdz auto ktorego "naprawy" beda cie kosztowac 400 rocznie

              • 5 20

              • Przestań głupku już z tymi mądrościami.

                • 18 3

          • a, prawko???

            • 0 0

          • A utrzymać?

            • 19 1

        • Czyli nie jest normalnym Człowiekiem jak go nie stać

          • 2 0

    • Szybko? To chyba tylko na komputerze ;)

      • 0 0

    • o co chodzi z tymi januszami rozumie że to coś w rodzaju {słoików} ale o co chodzi

      • 1 0

    • (1)

      burak

      • 4 2

      • a ja Wiktor .miło mi burasie

        • 0 3

    • debil

      Normalni ludzie w normalnych krajach jeżdżą w mieście komunikacja. Ta pani ma samochód i to nie jeden. Lepszy wielokrotnie od twojego. Dzisiaj posiadać auto to nie jest żaden luksus. Zato luksusem intelektualnym jest umiejętność korzystania z komunikacji miejskiej.

      • 5 5

    • Kultura (1)

      Piszesz nie na temat, chyba że masz z tym problemy- zrozumieniem tematu. Ciekaw jestem jak z kulturą na drodze.

      • 5 2

      • nie

        po drodze

        • 3 2

    • do wsiowego tłuka "kupse.... (1)

      a TY chłopaczku wróć do swojej Koziej Wólki gnój z obory widłami wyrzucać,bo w mieście obowiązuje kultura,ktorej widocznie w domu Ciebie nie nauczono.Osobom starszym zawsze ustępowało sie miejsca ,kobietom w ciązy i matkom z małymi dziećmi.Obecnie wsiowe jaśnie panie i panowie "zajęci"są ogladaniem stron internetowych w telefonie ,albo "podziwianiem"krajobrazu przez okno tramwaju tydzież autobusu.Buractwo i chamstwo młodych ludzi nie zna granic.No cóż jaśnie panicz też kiedyś bedzie stary ,a jaśnie panienka też "kiedyś bedzie w ciązy i wtedy zobaczy jak to sie stoi w tramwaju z dużym brzuchem na tak zwanych "ostatnich nogach".Jeżeli chodzi o taksówki ,bo z pewnością padna takie wypowiedzi ,to nie od dzisiaj wiadomo ,że nie kazdego jest na nie stac i w końcu po to jest komunikacja miejsca dostępna na każdą kieszeń tyle tylko ,że chamów i chamki powinno sie z niej wyeliminować!!!!

      • 32 4

      • ręcami

        bo ostatnie widłe we wiosce szlag trafił

        • 3 1

    • Pzdr dla łysego

      abo weź korki w wakacje.

      • 3 1

    • Jacy Janusze??

      • 0 1

    • Kup se samochód

      Napisał janusz nie lubiący sobie podobnych

      • 8 1

    • zawsze pierwszy komentarz jest jakiegos trola inetrnetowego i tym razem jest podobnie

      • 8 2

    • Dobrze się czujesz?

      • 2 2

    • "januszy nie ma w około". hahaha

      sami janusze w GKA, GWE. Typowy przykład buraka - zamknij sie w ogrodzonym osiedlu albo w pancernej maszynie i będziesz szczęśliwy. Ciekaqwe czemu tak dużo tych nowobogackich ucieka z tych bogatych nowo-wybudowanych domków na obrzeżach miast i stękających gdy o7:30 rano jadą zakorkowaną słowackiego do zakorkowanej Grunwaldzkiej?
      teraz widać skąd to się bierze - z pogardy dla ludzi. jak za hitlera.

      • 45 20

  • Przestań narzekać zacznij żyć (5)

    Nie mogę zgodzić się z autorem tekstu. Osobiście rzadko korzystam z komunikacji miejskiej ale ostatnio wybrałam się na wycieczkę z moim 4 letnim synkiem w Gdyni. Wcale nie oczekiwałam że ktokolwiek ustąpi nam miejsca. Weszliśmy spokojnie z tyłu autobusu żeby nie rzucać się w oczy a tu od razu chłopak wstał i wskazał nam miejsce. Jak wracaliśmy sytuacja była bardzo podobna. Zajęliśmy miejsce na tzw. czwórce a z nami jechało bardzo sympatyczne starsze małżeństwo. Droga upłynęła nam z uśmiechem na ustach a młody nawet dostał cukierki od Pana którego serdecznie pozdrawiam. Puenta dla Pani - przestań marudzić zacznij żyć. Podobno karma wraca do człowieka

    • 72 2

    • widzimy, co chcemy

      ...bo jak ktoś chce zobaczyć to co dobre, to to zobaczy. Niektórzy szukają tylko minusów. Najgorsze są uogólnienia- "Stary to upierdliwy" albo "Młody to niewychowany". Jestem młodą osobą i widziałam już wiele chamstwa u starszych, ale to nie reguła. Wiele osób starszych ma klasę i nie pcha się jak prostak na siedzenie. Ma szacunek do samego siebie. Jest tez jednak wielu młodych którzy setki razy ustępują miejsca, ale mają akurat ciężki dzień i ten jeden raz chcą usiąść... i niestety zaczyna się jazda po bandzie (jesteś chamem, młodzież jest zła, kiedyś tak nie było.. stara śpiewka). Mam wtedy takie myśli, że może po prostu w ogóle wprowadzić zakaz siadania dla osób poniżej 45 roku życia. Sprawa będzie przynajmniej jasna.

      • 0 0

    • Nie wolno brać cukierków od obcych.

      • 3 2

    • to przez idiotów z kod

      • 3 8

    • :)

      • 4 0

    • Jak miło przeczytać taki komentarz! Ja też zauważyłam, że kiedy nie jestem skupiona na swoich prawach i nie mam postawy roszczeniowej, a jestem serdeczniejsza dla ludzi to i oni są serdeczniejsi dla mnie. Zdarzają się czasami nieprzyjemne sytuacje, ale osobiście uważam, że ludzie rzadko mają złe intencje, częściej są po prostu roztargnieni, zmęczeni, albo czymś zdenerwowani. Jeżeli zamiast dolewać oliwy do ognia po prostu uśmiechniemy się albo zrobimy jakiś inny miły gest, atmosfera się zmienia. Czy nie lepiej tak żyć? Serdecznie wszystkich pozdrawiam

      • 15 1

  • i o co tyle halo

    Nie pasuje to taksówką jeździj babsztylu ////

    • 0 0

  • a co to za pjacowanie

    Jak dzieciak postoi trochę to chyba mu korona z głowy nie spadnie, ludzie bez pajacowania,jak widzę babcię która na wolne miejsce sadza 9-10latka a sama ledwo stoi trzymając w dodatku jego ,,ciężki plecak,,to mam ochotę popukać jej w pustą babciną główkę-pełną babcinej miłości....

    • 1 0

  • wzrokowe wymuszanie

    mnie irytuje cos takiego, wchodzi ktos i tylko szuka wzrokiem wolnego miejsca a jak nie to spojrzeniem patrzy ze ktos musi jej ustapic, niestety nie kazdy musi moze byc zmeczony i nikt nic nie musi chyba ze kobieta z ciazy i starszej mu to jak najbardziej :)

    • 0 0

  • (10)

    Te matki to też,zamiast posadzić dziecko na kolanach to nawet nie ustąpi staruszce. Bardziej bym skupiła się na braku szacunku i kultury w stosunku do starszych osób o nagminne nie ustepowanie im. To jest dopiero straszne !

    • 321 66

    • Co do picia i palenia to się zgadzam, natomiast, jeżeli chodzi o mamuśki z dzieciarami, ( bo to najczęściej rozwydrzone bachory) to ja nie ustępuje? Skoro jest to miejsce dla matki z dzieckiem to matka ma trzymać dzieciaka na kolanach, a najczęściej to matka stoi, dzieciak siedzi, i jeszcze skandalicznie bezstresowe dziecko się zachowuje. Tak dalej to jak wyrosną te małe potwory matki będą im buty czyścić.

      • 1 0

    • (5)

      jaki brak szacunku w stosunku do starszych??? To chyba odwrotnie... Przez całą ciążę NIKT nie ustąpił mi miejsca w komunikacji miejskiej, a brzuszek był dosyć spory i jeszcze dodatkowo targałam siaty z zakupami. Jedyne co usłyszałam od na oko 70-letniej pańci - jak się chciało d..y dawać to teraz sobie stój. Mnie zamurowało, bo nikogo nie prosiłam o ustąpienie miejsca.
      Poza tym codziennie widzę tych steranych staruszków jak urządzają wyścigi di biedry czy lidla bo rzucili coś w promocji. Na to siłę mają, ale potem w komunikacji to wiszą i sapią

      • 27 9

      • (4)

        ja jestem w ciąży teraz i tylko czekam na taki tekst. Przysięgam, że puszczę taką wiązankę na cały tramwaj, że stara na kopach wyleci

        • 11 10

        • no no, pelna kulturka w wykonaniu przyszlej mamuski (3)

          a najgorsze, ze niedlugo prawdopodobnie sie rozmnozysz i jeszcze bardziej zniszczysz nasze spoleczenstwo

          • 12 10

          • (2)

            A co stara ruro. Tobie to wolno wszystko, a od innych oczekujesz szacunku? Oooo nie

            • 4 9

            • (1)

              Sama jesteś rurą, skoro zaszłaś w ciążę :) To teraz pomyśl, że skoro Ty nie będziesz dla kogoś miła to ktoś dla Ciebie też nie.

              • 6 2

              • żeby pomyśleć to trzeba mieć czym....

                • 4 0

    • Z uwagi na wiek mam UBekowi czy innemu TW miejsca ustepowac?

      • 6 15

    • Straszne to jest zachowanie dziadów, którzy wymagają szacunku z powodu metryki a sami zachowują się jak chamidła

      • 50 6

    • To jest dopiero straszne !

      Tak, ostatnio zionący wódką emeryt zaczął w SKM okładać ludzi laską i wyzywał wszystkich od k*rew i darmozjadów, żeby mu ktoś miejsce ustąpił, to go grzecznie acz zdecydowanie wysadziłem z pociągu.

      • 37 4

  • Zaliczam się do grona tych "zmeczonych 30-latków" i nie ustępuje miejsca ze względów zdrowotnych. Nie zawsze młody jest w pełni sił i może stać. Każdy płaci za bilet i ma takie samo prawo do miejsc siedzących.

    • 1 1

  • A komu mam ustępować? Jeżeli matce/ojcu z dzieckiem to ok ale jeżeli dziecku to przykro mi ale nie .... taka sytuacja jest codziennie przy Akademii Muzycznej w Gdańsku. Wsiada tatuś z dwójką synów i wyrzuca ludzi z oznaczonego miejsca po czym sadza ok. 5 letniego chłopca.Samego. Ja mu nie ustąpie ...

    • 2 1

  • Tak dla mnie dyshonor bo wracam po chemii

    i chcę siedzieć nawet jak mam trzydzieści lat tylko!

    • 3 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.