Usunęli niebezpieczne i nielegalne wysypisko. Koszt: ponad 1,1 mln zł

Ewelina Oleksy
2 stycznia 2026, godz. 07:00 Wracamy do sprawy
Opinie (52)
  • Tak obecnie wygląda działka, z której usunięto niebezpieczne wysypisko.
  • Tak obecnie wygląda działka, z której usunięto niebezpieczne wysypisko.

Blisko 90 ton odpadów, w tym substancji szczególnie niebezpiecznych, usunięto z nielegalnego wysypiska przy ul. Przyrodników 5Mapka w Kokoszkach. Za akcję ponad 1,1 mln zł zapłaciło miasto Gdańsk. Procedura trwała ponad rok. Urzędnicy zapowiadają, że będą dochodzić zwrotu poniesionych nakładów od odpowiedzialnych podmiotów.



Czy miastu uda się odzyskać pieniądze wydane na usunięcie nielegalnego wysypiska?

Po nielegalnym wysypisku odpadów niebezpiecznych w Kokoszkach nie ma już śladu. Teren, po ponad roku od wykrycia sprawy, został dokładnie wysprzątany, a śmieci trafiły do utylizacji.

Mowa w sumie o blisko 90 tonach odpadów, w tym substancji szczególnie niebezpiecznych, które zagrażały bezpieczeństwu mieszkańców i środowisku.

Choć odpady porzuciła prywatna firma, koszty ich usunięcia - ponad 1,1 mln zł - tymczasowo musiało pokryć miasto. Zadanie zlecono konsorcjum firm Alba MPGK sp. z o.o. oraz SARPI Dąbrowa Górnicza sp. z o.o. Cała operacja zakończyła się 23 grudnia, kiedy oczyszczona działka została odebrana bez uwag.

  • Tak wyglądało nielegalne wysypisko w Kokoszkach.
  • Tak wyglądało nielegalne wysypisko w Kokoszkach.
  • Tak wyglądało nielegalne wysypisko w Kokoszkach.
- Największą i najbardziej niebezpieczną część stanowiły ponad 73 tony niebezpiecznych chemikaliów - związków stwarzających bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia. Pozostała część to różnorodne odpady, których gromadzenie również mogło negatywnie wpływać na otoczenie, w tym odpady wielkogabarytowe, opakowaniowe oraz materiały pochodzące z działalności przemysłowej - mówi Jędrzej SieliwończykUrzędu Miejskiego w Gdańsku.
Przypomnijmy: O nielegalnym wysypisku substancji i odpadów niebezpiecznych - w tym silnie trujących i rakotwórczych, takich jak tlenek rtęci czy cyjanek - głośno było w październiku 2024 roku.

  • Służby wkroczyły na teren nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych w Kokoszkach w październiku ubiegłego roku.
  • Służby wkroczyły na teren nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych w Kokoszkach w październiku ubiegłego roku.
  • Służby wkroczyły na teren nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych w Kokoszkach w październiku ubiegłego roku.
  • Służby wkroczyły na teren nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych w Kokoszkach w październiku ubiegłego roku.

Beczki wypełnione trującymi substancjami



Odkryto je przy ul. Przyrodników 5.Mapka To teren należący do firmy Omikron, zajmującej się zagospodarowaniem odpadów.

  • Lubię to Lubię to 2
  • Super Super 1
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi 3
  • Wrr Wrr 8
  • Wszystkie 14

Film z ubiegłego roku, gdy służby weszły na teren nielegalnego wysypiska

Odpady te znalazły się tam jednak niezgodnie z prawem. Służby prowadzące tam kontrolę ujawniły kontenery, mauzery, beczki oraz inne pojemniki wypełnione trującymi substancjami i odpadami. Firma nie posiadała zezwolenia na magazynowanie odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych. Na terenie posesji nie było też żadnego oznakowania, a teren nie był odpowiednio przygotowany do ich składowania.

Już wtedy prokuratura wystąpiła do UMG o tzw. wywóz zastępczy odpadów.



Dlaczego to tyle trwało?



Zgodnie z prawem to właściciel odpadów powinien je usunąć, jednak mimo wezwań miasta nie wywiązał się z tego obowiązku.

Często są to bowiem firmy-widma, działające na podstawione osoby - tzw. "słupy", bez majątku i formalnej odpowiedzialności, szybko kończące działalność, których majątek bywa przepisany na osoby trzecie. W efekcie nie ma podmiotu, od którego można skutecznie dochodzić roszczeń.

  • Tak wyglądało nielegalne wysypisko w Kokoszkach.
  • Tak wyglądało nielegalne wysypisko w Kokoszkach.
  • Tak wyglądało nielegalne wysypisko w Kokoszkach.
W takiej sytuacji Prezydent Miasta Gdańska musiała uruchomić procedurę wykonania zastępczego.

- Zanim mogliśmy ogłosić przetarg i wejść na teren, konieczne było uzyskanie opinii wielu instytucji, w tym Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, Sanepidu, straży pożarnej - wyjaśnia Agnieszka Skolimowska, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej. - To kosztowny i skomplikowany proces, wymagający szczegółowej dokumentacji oraz zabezpieczenia środków finansowych w budżecie miasta.
Na każdym etapie postępowania administracyjnego prowadzony był kontakt urzędników z przedstawicielami firmy Omikron Sp. z o.o. W 2025 r. przesłuchano również pełnomocnika spółki. Niestety nie uzyskano żadnych informacji, które mogłyby pomóc w ustaleniu szczegółów dotyczących rodzaju czy ilości zdeponowanych odpadów.

Będą dochodzić zwrotu poniesionych kosztów



Miasto ubiegało się o dofinansowanie z budżetu państwa na usunięcie wysypiska, jednak wniosek został odrzucony. W 2025 r. wsparcie rządowe na tego typu działania otrzymało jedynie dziewięć lokalizacji w kraju.



Gdańsk zapowiada jednak, że będzie dochodzić zwrotu poniesionych nakładów od odpowiedzialnych podmiotów. Niestety, w tego typu sprawach egzekucja kosztów bywa utrudniona ze względu na częste wykorzystywanie tzw. "firm na słupy".

Równolegle prowadzone jest śledztwo w tej sprawie. Za sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowia grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (52)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane