Fakty i opinie

stat

W Gdańsku manifestowali przeciwnicy elektrowni jądrowych

Przeciwnicy elektrowni jądrowych protestowali w Gdańsku.


Wycie syren, "ewakuacja" zejścia do City Forum, do tego ludzie ubrani w białe kombinezony i maski przeciwgazowe oraz rozdawany za darmo Płyn Lugola - tak wyglądała gdańska demonstracja przeciwko budowie w Polsce elektrowni jądrowych.



Czy takie demonstracje mają sens?

jeżeli będzie ich dużo, rząd może się ugiąć i zrezygnować ze swoich planów 21%
może i nic nie zmienią, ale ludzie mają prawo do wyrażania swoich opinii 19%
nie, bo przeciwników elektrowni jądrowych jest zbyt mało 2%
nie, bo ich organizatorzy się mylą - elektrownie jądrowe są bezpieczne i potrzebne 58%
zakończona Łącznie głosów: 940
Ten, kto we wtorek ok. godz 17 przechodził przez City Forum w stronę kina Krewetka w Gdańsku, mógł poczuć na własnej skórze jak mogłaby wyglądać ewakuacja w przypadku awarii elektrowni atomowej w Żarnowcu oraz spróbować jak smakuje Płyn Lugola. Ludzie w kombinezonach i maskach przeciwgazowych, do tego puszczana przez megafony instrukcja jak należy zachować się w przypadku skażenia terenu promieniowaniem.

Na szczęście była to tyko demonstracja przeciw budowie elektrowni atomowych w Polsce, a także przypomnienie awarii elektrowni w Czarnobylu - najprawdopodobniej największej w historii energetyki katastrofy spowodowanej uszkodzeniem jednego z reaktorów w elektrowni atomowej.

- Chcemy zaprotestować przeciwko skrajnie nieodpowiedzialnej decyzji władz dotyczącej rozwoju tej drogiej i niebezpiecznej technologii. Tym bardziej, że jako podatnicy będziemy ponosić jej wszystkie finansowe skutki - mówi Filip Duda, z  Pomorskiej Inicjatywy Antynuklearnej, organizatora demonstracji.

Transparenty, ulotki, hasła wykrzykiwane przez megafon miały przekonać ludzi do tego, że problem jest i to poważny. - Nie ma takiego źródła energii, które byłby obojętny w pozyskiwaniu dla środowiska. Z naszego punktu widzenia jedyną rzecz jaką możemy robić, to oszczędzać energię. Na samym jej przesyle traci się ok. 30 proc. - mówi Beata Maciejewska, z partii Zieloni 2004.

Widowiskowa demonstracja przyciągała ludzi.- Jestem przeciw budowie elektrowni. Moi krewni, którzy, w czasie, gdy doszło do katastrofy, podróżowali po tamtych rejonach, zmarli. Wszyscy na białaczkę - mówi pani Małgorzata.

Opinie (278) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.