Fakty i opinie

W Gdyni chcą kolejnych ekranów akustycznych

Najnowszy artukuł na ten temat

Utrudnienia na węźle Lotnisko do listopada

Ekrany akustyczne były w marcu montowane m.in. na Węźle Karczemki.
Ekrany akustyczne były w marcu montowane m.in. na Węźle Karczemki. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Mieszkańcy Wielkiego Kacka oraz Dąbrowy chcą, by na wysokości zamieszkanych przez nich dzielnic przy Obwodnicy Trójmiejskiej zobacz na mapie Gdyni powstały kolejne ekrany akustyczne. Powołali w tym celu specjalny komitet, który próbuje skłonić Generalną Dyrekcję Dróg i Autostrad do ich budowy.



Co sądzisz o ekranach akustycznych?

są potrzebne i dobrze, że się je instaluje 44%
chronią przed hałasem, ale też niszczą krajobraz i przyrodę 36%
ekrany to droga fanaberia mieszkańców 20%
zakończona Łącznie głosów: 899
W ostatnim czasie podobne starania czynili mieszkańcy Demptowa. Udało się. Marszałek nałożył na Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, zarządzającą trasą ekspresową, obowiązek budowy ekranów.

Podobną drogą chcą podążyć mieszkańcy Wielkiego Kacka i Dąbrowy. Od 2011 roku członkowie specjalnie powołanego komitetu, co miesiąc spotykają się, pilotując sprawę budowy ekranów. W sprawę zaangażowali się przedstawiciele gdyńskiego samorządu, radni dzielnicy oraz część gdyńskich posłów. Koszt urządzeń które miałyby powstać na trzykilometrowym odcinku Obwodnicy Trójmiasta szacuje się na 15-20 mln zł.

- Marszałek województwa pomorskiego wydał decyzję nakazującą Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad przegląd ekologiczny w tym miejscu. Sprawa, po odwołaniu gdańskiego oddziału, trafiła do Ministerstwa Środowiska, które w lipcu 2012 uchyliło wniosek, zaznaczając, że musi on zostać zmodyfikowany. Teraz czekamy na kolejny ruch pomorskich władz. Praktycznie na całym odcinku gdyńskim są zamontowane ekrany, dlaczego w związku z tym nie ma ich u nas? - pyta Jacek Sojecki, członek komitetu.

Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad przekonują, że Obwodnica Trójmiejska jest starsza niż osiedla wokół nich, dlatego obowiązek ich budowy powinien spoczywać na inwestorze. Realizując nowe przedsięwzięcie, to właśnie inwestor jest zobligowany do spełnienia wymogów ustawy o prawie budowlanym. Przepisy stanowią, że budynki mieszkalne powinny być wznoszone poza strefami uciążliwości, w tym hałasu. W innym wypadku, muszą one zostać zmniejszone środkami technicznymi.

- Warunki zabudowy i plany miejscowe nakazują montaż ekranów akustycznych, jednak te przepisy nie są respektowane, stąd protesty mieszkańców. Tak samo jest w tym przypadku. Odwołaliśmy się od decyzji marszałka, ponieważ wniosek obejmował zbyt szeroki zakres badań. Nowy musi być zgodny z Ustawą o Ochronie Środowiska - tłumaczy Waldemar Chejmanowski, zastępca dyrektora ds. przygotowania inwestycji w gdańskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad.

Mieszkańcy odpierają zarzuty, podkreślając, że na terenie dzielnic stoją nadal zamieszkane budynki z czasów II wojny światowej i one także powinny być brane pod uwagę w czasie decydowania o montażu urządzeń.

- Jesteśmy świadomi tego, że badania prawdopodobnie wykażą przekroczenie norm hałasu i wtedy zostaniemy zobowiązani do budowy ekranów. Chcemy jednak takie decyzje podejmować racjonalnie - wyjaśnia Waldemar Chejmanowski.

Racjonalność, zdaniem przedstawicieli GDDKiA, związana jest z inwestycją, która awizowana jest od dłuższego czasu. Chodzi o Trasę Kaszubską, która ma być wybudowana w ciągu najbliższych kilku lat. U zbiegu Wielkiego Kacka i Dąbrowy ma powstać połączenie planowanej drogi ekspresowej S6 z obwodnicą.

- Musimy wydawać pieniądze rozsądnie, dlatego mało zasadne jest budowanie ekranów, gdy w krótkiej perspektywie ma się tam rozpocząć kolejna inwestycja. Urządzenia najpewniej i tak będą musiały być zdemontowane. Pamiętajmy, że są to publiczne pieniądze - dodaje Chejmanowski.

Mieszkańcy odpierają te zarzuty, twierdząc, że budowa Trasy Kaszubskiej to jedynie wymówka GDDKiA, mająca na celu oddalenie postulatów w bliżej nieokreśloną przyszłość.

- Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle ta droga powstanie, a my cały czas musimy się zmagać z hałasem. Szacujemy, że dopuszczalne normy są przekroczone o 15 i 20 decybeli. Poza tym ekrany mogły przecież powstać już w 2002 roku, kiedy obwodnica była modernizowana. Liczymy, że ostateczna decyzja marszałka będzie dla nas pozytywna - zaznacza Jacek Sojecki.

Dodajmy, że z podobnymi problemami borykają się m.in. mieszkańcy Kowal i osiedla Nowy Horyzont w Gdańsku, którzy także starają się o budowę ochronnych ekranów. Niestety, zabezpieczenia raczej nie powstaną, o czym pisaliśmy w marcu.

Opinie (130) 4 zablokowane

  • LOTNISKO DRA NIEOMYLNEGO ... NADE WSZYSTKO!!!

    A NIE JAKIEŚ TAM EKRANY...
    A W SPRAWIE MUSZĄ SIĘ POWOŁYWAĆ KOMITETY???
    CZY JW NIEOMYLNY NIE MOŻE WSPOMÓC LOKALNYCH SPOŁECZNOŚCI???
    JEGO SPRAWNI URZĘDNICY POWINNI PODNIEŚĆ OCZY ZNAD EKRANÓW...KOMPUTERÓW:)

    • 1 0

  • wstyd...

    Ekrany powinny być tam gdzie jest do tego wskazanie i nie ma się co mądrować. i jak zwykle wstyd, że trzeba się upominać o takie elementarne rzeczy.... Koniec kropka.

    • 1 1

  • pierwsza była droga, dopiero potem Gdynia nie "widząc" istniejącej drogi dawała i daje nadal pozwolenia na budowę budynków mieszkalnych. I to jest początek kłopotów. Jak mieszkańcy kupowali mieszkania to wiedzieli o istnieniu drogi i hałasie z tym związanym.

    • 1 2

  • Nie ma się o co sprzeczać.Są normy hałasu przekroczone i w związku z tym życzenie ,którym ten hałas przeszkadza.Żadne tłumaczenie GDDKiA nie ma racji bytu.

    • 0 0

  • nie róbmy ohydnych ścian w mieście !!!!!

    cała Europa jeśli robi ekrany to tz "zielone " porośnięte roślinami ! Piękny przykład to ekrany z gazonów (skrzyżowanie Gdynia, ul. Witomińska i Śląska )
    U nas to ohydne nagie, najtańsze ściany. ( wiem to z doświadczenia z pracy, wykonawca bierze najtańsze materiały !!! ). Przykłady to najnowsze ekrany nad SKM-ką przy przejeździe ul. Wielkopolskiej. ( ekrany od SKM-ki ). Zielona ohyda !!! Zatwierdzone zapewne przez miejskiego plastyka i UM. Cudownie bezguście, bo jak to inaczej nazwać ???? Łzy aż cisną się na oczy jak samo miasto szpeci samo siebie.

    • 3 1

  • Ekrany zaprezentowane na zamieszczonym zdjeciu nie

    wytrzymaja dluzej jak dwa do trzech lat. Widzialem za granica ekrany wykonane z plyt (material jak cegla) wsunietych do prowadnic wykonanych w postaci slupow betonowych. Wytrzymaly jak do tej pory prawie 20 lat.

    • 0 0

  • drugie dno

    Prawda jest taka, że Pan Jacek S. posiada grunty przy obwodnicy na których nie może wybudować osiedla mieszkaniowego bez ekranów ( zapisy planu miejscowego) i szuka frajera (GDDKiA ) który je sfinansuje.

    • 0 0

  • Bez ekranu bardzo głośno jest na Fikakowie przy obwodnicy. Trudno latem okno otworzyć, bo nie daje się wytrzymać

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.