W Sopocie podsumowano dwa lata rządów prezydentki. Sukces czy katastrofa?

Piotr Weltrowski
8 maja 2026, godz. 18:00
Opinie (271)
Największe wyzwania? Demografia, zrównoważona turystyka i jakość debaty publicznej w mieście - wskazała prezydentka Sopotu na konferencji podsumowującej dwa lata jej rządów.

Dwa lata po zaprzysiężeniu Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu, podsumowała dotychczasową kadencję. Jako największe osiągnięcia wskazała pozyskiwanie przez miasto środków zewnętrznych, remonty i budowy dróg na większą niż kiedykolwiek skalę oraz budownictwo komunalne. Za największe wyzwanie uznała demografię Sopotu i walkę z wyludnianiem miasta. Rządy prezydentki podsumowała też opozycja, choć nie mówiła jednym głosem. PiS określił ostatnie 2 lata jako "katastrofę", zaś Kocham Sopot był zdecydowanie mniej krytyczny.




Dwa lata temu zaprzysiężono nową prezydentkę Sopotu. Wygrała ona wybory, uzyskując bardzo duże, blisko 60-procentowe poparcie. Jak ocenia pierwsze 24 miesiące swoich rządów?

- Przede wszystkim chciałam podziękować mieszkańcom za zaufanie podczas wyborów, ale też za wspólną pracę przez te ostatnie dwa lata. I za bardzo wiele rozmów, nie zawsze łatwych, bo rolą prezydenta jest tworzenie takiej wspólnoty, która odpowiada na potrzeby wszystkich, a często są to potrzeby ze sobą sprzeczne. I naszą rolą, moją i rady miasta, jest wysłuchać wszystkich stron i podjąć decyzję, która będzie dobra dla mieszkańców, dobra dla miasta - mówiła Magdalena Czarzyńska-Jachim podczas specjalnej konferencji zorganizowanej przed sopockim ratuszem.

Największe sukcesy? 180 mln zł pozyskanych środków zewnętrznych



Konferencja trwała blisko godzinę, a prezydentka Sopotu, jej zastępcy i radni opowiadali w tym czasie praktycznie o wszystkim, co udało się zrealizować w mieście podczas ostatnich dwóch lat.

Zapytana o największe sukcesy, Czarzyńska-Jachim wskazała m.in. pozyskanie przez miasto 180 mln zł środków zewnętrznych na różne inwestycje, a także prowadzone na największą skalę w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat remonty drogowe. Tu zresztą prezydentce wtórował jej zastępca.

- Chciałbym przypomnieć tylko o dwóch ambitnych programach, które realizowaliśmy w ciągu minionych dwóch lat. Pierwszy to przebudowa Al. Niepodległości od ul. 23 Marca do ul. 3 Maja, wraz z infrastrukturą podziemną. W tym miesiącu kończymy remont kwartału Bema Pułaskiego - tam również przebudowywana jest cała infrastruktura podziemna: sanitarna, deszczowa, gazowa. Podobnie na ul. Goyki, gdzie kontynuowany jest remont. Ale program inwestycji drogowych obejmuje nie tylko centrum miasta. Ul. Broniewskiego, Sienkiewicza, Cieszyńskiego, Pokorniewskiego czy ul. Torowa, którą realizujemy z wykorzystaniem środków partnera prywatnego - to przykłady inwestycji poza centrum. W większości tych inwestycji wykorzystujemy dofinansowanie zewnętrzne, sięgające 50 proc. - mówił Michał Banacki, wiceprezydent Sopotu.

Czarzyńska-Jachim za sukces uznała też wprowadzenie (od maja tego roku) Śródmiejskiej Strefy Płatnego Parkowania, a więc zarazem uruchomienie pobierania opłat za parkowanie w weekendy, o co władze miasta zabiegały od lat, a co było też jednym z elementów programu rządzącej Sopotem koalicji.

Wyzwania? Demografia, zrównoważona turystyka i debata publiczna w mieście



Jako największe wyzwanie na kolejne trzy lata kadencji prezydentka wymieniła... demografię.

Mówiła, że wyzwaniem, stojącym nie tylko przed Sopotem, ale też przed innymi polskimi samorządami jest malejąca liczba mieszkańców, w tym dzieci. Utrzymanie infrastruktury, takiej jak żłobki, przedszkola i szkoły, również obciąża budżet. Wśród przyczyn malejącej liczby ludności Sopotu prezydentka wskazała ceny mieszkań.

- W Sopocie to realna bariera. Dlatego od dłuższego czasu zabiegamy o regulację najmu krótkoterminowego i jestem przekonana, że jeszcze w tym półroczu ta ustawa ujrzy światło dzienne. Liczę na to, że dzięki nowemu prawu, część mieszkań trafi do wynajmu długoterminowego, czyli do naszych mieszkańców - mówiła.
Podczas konferencji Magdalenie Czarzyńskiej-Jachim towarzyszyli jej zastępcy oraz sopoccy radni.
Jako wyzwanie wskazała również promowanie "zrównoważonej turystyki".

- Jesteśmy miastem turystycznym i nie chcemy z turystyki rezygnować, a sprawić, by była zrównoważona, z szacunkiem dla mieszkańców i charakteru miasta. Cieszę się, że zaczyna to przynosić efekty. Widzimy w ub. r. 25 proc. wzrost liczby turystów biznesowych, czyli całorocznych. Kluczem budowania zrównoważonej turystyki jest oferta atrakcyjna dla turystów i mieszkańców. Nie chcemy tworzyć miasta dwóch prędkości - stwierdziła.

Co się dzieje w Sopocie? Sprawdź imprezy IMPREZY I WYDARZENIA

lip 2-7
4. Baltic Opera Festival
Kup bilet
cze 11-14
CSIO4* Sopot 2026
Kup bilet
cze 12
Dla Ciebie Mamo - 10 Tenorów
Kup bilet

W tej samej kategorii umieściła również rozpoczęty niedawno, złożony logistycznie remont ratusza oraz... pracę nad jakością debaty publicznej w Sopocie, jej zdaniem obniżanej przez jej przeciwników za pomocą "dezinformacji".

PiS: "Jednym słowem katastrofa"



O dwa lata rządów Czarzyńskiej-Jachim zapytaliśmy też sopocką opozycję. Najbardziej krytyczni byli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości.

- Nasze podsumowanie ostatnich dwóch lat rządów Magdaleny Czarzyńskiej-Jachim można określić tylko jednym słowem: katastrofa. Jest to przede wszystkim katastrofa finansowa. Tegoroczny deficyt budżetowy sięga już 100 mln zł, a zadłużenie miasta również oscyluje wokół tej samej, ogromnej kwoty. Mimo tak fatalnych wskaźników, prezydent podejmuje decyzje o finansowaniu szalonych wydatków, które w dobie kryzysu są nie do zaakceptowania. Remont ratusza za blisko 100 mln zł, muzeum Opery Leśnej za ponad 60 mln zł czy odnowienie Zatoki Sztuki za 27 mln zł to przykłady skrajnej nieodpowiedzialności i braku właściwych priorytetów. Część z tych wydatków finansowana jest z pożyczek w ramach KPO, które trzeba będzie spłacić - mówi Piotr Meler, szef klubu radnych PiS.
Na tym jednak nie kończy.

- O faktycznej kondycji miasta najlepiej świadczy upadek jego wizytówek. Bankructwo dworca - flagowej inwestycji PPP ekipy Jacka Karnowskiego - oraz zamknięcie się Multikina. Naszym zdaniem to niestety wyraźne sygnały, że Sopot pod obecnym kierownictwem traci swój blask i potencjał gospodarczy. Tragicznie wygląda również demografia. Choć Sopot to prestiżowy adres, władze nie są w stanie zrobić nic, by odwrócić trend ucieczki mieszkańców z miasta - dodaje.
I wylicza też inne wady, m.in. złą komunikację z mieszkańcami, złe zmiany w komunikacji miejskiej, drastyczny wzrost stawek za parkowanie i "ideologiczne skrzywienie w polityce historycznej", co ma się przejawiać "forsowaniem pomnika Paula Puchmüllera".

Kocham Sopot łagodniejsza, ale też widzi wady



Zdecydowanie mniej krytyczne względem prezydentki Sopotu jest drugie z opozycyjnych ugrupowań - Kocham Sopot, co w sumie nie dziwi, bo postulaty, z jakimi szło do wyborów, były przynajmniej częściowo zbieżne z tymi proponowanymi przez Koalicję dla Sopotu.

- Pani prezydent trochę mało widać w mieście, więcej jest jej w mediach społecznościowych - mówi nam Grażyna Czajkowska z Kocham Sopot, a zarazem wiceprzewodnicząca sopockiej rady.

Wśród najważniejszych uwag, jakie po dwóch latach rządów ma do urzędującej prezydentki, wymienia zaś brak reakcji na skargi i aktualne działanie Hipodromu.

- Nie idzie to chyba w takim kierunku, w jakim wszyscy byśmy chcieli, aby szło. I brakuje mi głosu pani prezydent w tej sprawie, bo tu chyba trzeba jak najszybciej usiąść i porozmawiać, ustalić jakieś wspólne priorytety i naprawić tę instytucję. Mam też wrażenie, że życie kulturalne w Sopocie mierzy się obecnie z zastojem, wyludnia się ul. Bohaterów Monte Cassino. To wszystko są realne problemy, a nie zauważyłam przez te dwa lata działania, aby im zapobiegać - mówi.
Krytycznie odnosi się też do prac nad nowym planem ogólnym miasta.

- Pani prezydent i jej ludzie skupiają się podczas prac nad nowym planem na wyszukiwaniu nowych miejsc pod zabudowę. Moim zdaniem to błąd. Zagęszczenie zabudowy nie jest tym, czego Sopot potrzebuje - twierdzi Czajkowska.
Chwali za to współpracę z wiceprezydentami miasta, twierdząc, że wprowadzili "szeroki front konsultacji społecznych" w sprawie m.in. inwestycji drogowych czy kwestii bezpieczeństwa, co jej zdaniem godne jest pochwały.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (271)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane