Fakty i opinie

W Wielkim Młynie zagościły produkty regionalne

Najnowszy artukuł na ten temat

"Graffiti" sprzed ponad 200 lat w Wielkim Młynie

Pierwsza edycja targów regionalnych w Wielkim Młynie.


Czy do Wielkiego Młyna zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku wróci życie? W piątek, na pustych dotąd stoiskach, pojawili się sprzedawcy regionalnych produktów spożywczych i rękodzieła. Można było skosztować m.in. zupy na gęsinie.



Czy lubisz regionalne produkty?

tak, zawsze jakaś odmiana 73%
zależy z jakiego regionu 7%
to zależy od ceny 16%
nie, mam swoje nawyki żywieniowe 4%
zakończona Łącznie głosów: 697
O pomyśle na ożywienie Wielkiego Młyna pisaliśmy na początku października. W obiekcie, którym zarządza Wojewódzkie Zrzeszenie Handlu i Usług, powstało Centrum Regionu, którego organizacją zajęła się firma Studiokod. W każdy piątek i sobotę, w godzinach od 10 do 19, można się zaopatrzyć w produkty regionalne i rzemieślnicze głównie z Kaszub, Kociewia i Żuław.

W pierwszy dzień imprezy, w opustoszałym zazwyczaj Wielkim Młynie, wyraźnie było widać ożywienie. Na parterze ustawiono scenę, a nieopodal można było skosztować pasztetu z gęsi i zupy brukwiowej na gęsinie.

Niedogodnością jest to, że - by zobaczyć regionalne produkty - trzeba wejść na drugie piętro. Obecnie w pustych tam zazwyczaj stoiskach można kupić zdrowe warzywa (marchew myta 3 zł/kg, niemyta 2,5 zł/kg), lokalne miody z pasieki ze Stanisławowa (ceny od 26 do 36 zł za 1,1 kg), mięsa, wędliny (szynka wędzona kosztuje 38 zł kg) i sery ze Skarszew.

Jedno ze stoisk jest zdominowane wyłącznie przez czosnek, nie tylko świeży, ale też w przetworach. Cięty świeży tymianek, majeranek i inne zioła można kupić za 5 zł, w doniczkach po około 12 zł. Do tego jest kaszubski olej lniany i rzepakowy.

Firma Gdańskie Młyny na miejscu piecze pieczywo i częstuje nim obecnych. Pyszne pieczywo oferuje też piekarnia z Gdyni. Jest też ręcznie robiona biżuteria czy stoisko z rękodziełem z Kaszub.

- Rano było niewielu gości, ale z godziny na godzinę jest ich więcej. Mam nadzieję, że pomysł się przyjmie, bo z tego co wiem, tu nic się nie działo latami - mówi jeden ze sprzedawców.
Targ będzie odbywał się wyłącznie w weekend, by dostawcy mieli czas na wyprodukowanie oferowanych towarów.

Centrum Regionu w Wielkim Młynie planuje przed świętami Bożego Narodzenia zorganizować jarmark świąteczny. W przyszłości pojawią się też stałe punkty gastronomiczne, w których np. będzie można upiec chleb, a dzieci zyskają specjalną strefę zabaw.

Budynek będzie też stopniowo przechodził metamorfozę pod kątem spójnej aranżacji wnętrza nawiązującej do historii młyna, ma tam też powstać interaktywne muzeum tego budynku. Ponadto prowadzone są rozmowy z gminami czy publicznymi instytucjami działającymi w całym regionie, by otwierały w młynie swoje przedstawicielstwa.

Opinie (70)

  • Uruchomic stary myn (6)

    sprzedawac pieczywo z wyrabianej maki, atrakcja dla turystów

    • 141 4

    • yhm, muzeum mąki i chleba zrobić tak jak w Toruniu jest muzeum piernika (2)

      i można pierniki zrobić samemu, wycieczki są , aktorzy czy performersi poprzebierani, fajnie jest

      • 6 0

      • Nie da sie. (1)

        To tylko skorupa dawnego młyna,oryginalne wnętrze i mechanizmy spłonęły po wyzwoleniu Gdańska przez Rosjan.

        • 4 1

        • wnętrze nie musi być identyczne jak było, po co?

          moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie,
          absolutnie nie widzę problemu

          • 0 0

    • to uruchom i zrob ! (1)

      nie wymagaj od kogos lecz sam to zrob . Napisz kiedy uruchomisz to wszyscy przyjdziemy ?

      • 4 7

      • a kto wymaga czegoś od ciebie????

        ty jesteś jednym z tych wiecznie niezadowolonych negatorów chyba,
        a nie da się , a sam se zrób itd. itd.
        żyjesz pewnie na kanapie

        • 0 0

    • A co to jest wyrabiana maka ?
      Co za niedorozwój to napisał !

      • 1 0

  • mlyn "zatrzymal sie"na czasach gildii..., (2)

    -nic ciekawego tam nigdy nie bylo,takie "gildiowskie" towary,regionalne towary go nie uratuja ...

    • 37 41

    • masz rację bo...

      ...i Wojewódzkie Zrzeszenie Handlu i Usług to relikt tej epoki. Niezależnie od szlachetnych korzeni, to pokłosie szczęk, polówek i tego typu obiektów.

      • 10 2

    • A towary w galeriach i hipermarketach to dopiero luksus- wszędzie te same szmaty. W sklepach z polskimi towarami jest jakiś wybór

      • 1 0

  • mlyn (1)

    super pomysl brawo

    • 85 7

    • mlyn

      do sdf nie masz racji uwazam ze regionalne towary to jest strzal w dziesiatke

      • 23 1

  • produkty regionalne e-papierosy (2)

    • 41 16

    • to sa ekologiczne papierosy )

      sa dodawane liscie buraka i czosnek ) jara sie ze hejjj

      • 6 0

    • w gdańsku mieści się główna firma, więc regionalne

      • 3 0

  • (7)

    super sprawa na pewno zawitam ciekawi mnie chleb a może i smalec jakiś by się znalazł dawno nie jadłem takiego rarytasa o ogórkach już nie wspomne

    • 43 10

    • To co, zupki chinskie i parowki z plastiku wpieprzasz, ze nie wiesz, jak ogorek smakuje?

      • 13 6

    • (3)

      To sobie zrób smalec i ogórki kiszone. Masz 2 lewe ręce?

      • 11 7

      • (2)

        lepiej smakuje...jak ktoś przygotuje!

        • 2 5

        • oo.. a u mnie wlasnie odwrotnie..

          • 3 0

        • Nie smakuje lepiej, zapewniam. Domowej roboty, robiony przeze mnie, przez babcie czy c*otke smakuje o niebo lepiej od bazarowego. U mnie smalec jest robiony na dobrym boczku, doprawiony jak trzeba, potem zmielony w maszynce i staje się niejako pasztetem. Moja babcia nie mieli, ale i tak smakuje pysznie, a ten z jarmarków to głównie smalec jak z kostki, wielkie niewytopione kawałki skwarek, do tego grube kawałki cebuli...jak ktoś nigdy domowego nie jadł to i taki chłam mu smakuje, bo myśli, że tak ma być.

          • 5 3

    • Ten wpis świadczy albo o wyjątkowym lenistwie albo o kompletnym oderwaniu się od rzeczywistości.
      To jakaś paranoja obecnych czasów, że rzeczy zwykłe stają się nadzwyczajnymi.

      • 12 2

    • a to ze określić to można "rarytasem" jest w przenośni bez-mózgi!
      chyba za bardzo przesiakneliscie lamerstwem jak nie rozumiecie

      • 0 4

  • (6)

    Zupa brukwiowa na gęsinie pyszota!

    • 40 6

    • zapytaj o zupę 'brzadową' z kluskami (2)

      to jest dopiero jazda!

      • 3 3

      • (1)

        Dziękuję za propozycje . Nie jadłem tej zupy , ale napewno ją zjem.

        Ps . Widać ,że ktoś normalny i na poziomie .

        • 4 4

        • czerniny nie ośmielę się zaproponować

          i chociaż ją znam z dzieciństwa, to nie od każdej kucharki ją zjem.

          A zanim podniesie się krzyk, że ta zupa jest 'z krwi' to śpieszę poinformować oburzonych, że tak samo jak kaszanka i salceson, którymi się Polacy 'zażerają'.

          I czarna polewka z naszej epopei narodowej z której patrioci są tacy dumni to nic innego jak właśnie owa czernina.

          Z tradycyjnej kuchni to jeszcze mogą być: placki ziemniaczane z cukrem (zwane plincami) i zupa wiśniowa z kluskami.

          Zupa brzadowa podawana była jesienią - w końcu wtedy był dostępny ów brzad.

          A zupa wiśniowa po ostudzeniu była dla kosiarzy przy żniwach.

          • 0 0

    • zupa brukwiowa - koszmar dzieciństwa (1)

      na samą myśl skręca mnie w kiszkach. no ale degustibus est non disputandum

      • 4 2

      • a szkoda, że nie rozwinąłes kubków smakowych i chowasz traumę

        traumy się prostuje a kubki smakowe trenuje,
        to co napisałeś nie dotyczy gustu, dotyczy raczej niedorozwiniętych kubków smakowych, gust to preferencja, np. gdy masz dwie pyszne rzeczy ale dziś w tym momencie lub zawsze preferujesz jedną, po prostu masz więcej radości z tej jednej, to, że czegoś nie jesteś w stanie zjeść to już jest problem głowy
        ale to się trenuje (mózg pobiera dane o składzie i dodaje potrzawę do listy jeśli jest dla ciebie zdrowa)

        • 0 0

    • mozemy dzis '' przeklinac '' te biedne zupy z dziecinstwa lecz dzieki nim jestesmy dzis zdrowsi !

      Dzis dzieci w wozku juz zra frytki i hamburgery podawane im przez coraz to tepsze i puste mamuski leniwe . Dawniej z biedy sie jadlo mleczna z kluskami, zupe z burakow i brukiew lecz jak dzis spojrzymy na to uczciwie to wlasnie dzieki temu jestesmy zdrowsi niz dzisiejsze anemiczne czy utuczone male prosiaczki i ich mamuski i tatuskiowie ktorzy majac lat 30 wygladaja jak starcy. A wiekszosc w dresie bo juz w normalne spodnie sie nie mieszcza. Zrec mniej a lepiej !.

      • 9 2

  • Ciemny lud woli sklepy że szmatami w galeriach handlowych.

    • 47 16

  • Kiedyś śmigało się tam po adidasy czy dzinsy. Teraz galerie przejęły klientele.

    • 44 0

  • Nie widzę szans na przetrwanie. (3)

    Choć oczywiście kibicuję.

    • 40 16

    • Pewex tam przywrócić, to były lata świetności, oczywiście nie licząc Krzyżaków (2)

      • 11 1

      • Tylko (1)

        kto dzisiaj chodziłby w Rifle'ach;-)

        • 1 2

        • Jak nie Pewex

          To zawsze można przywrócić tam Krzyżaków :-P Tylko kto chodziłby z wielkim krzyżem na ubiorze i hełmem na głowie :-)

          • 3 0

  • (6)

    W wielu miejscach Trójmiasta są teraz takie bazarki z regionalną żywnością

    • 31 3

    • gdzie? (4)

      • 1 2

      • Hala Olivia czwartki i soboty

        • 5 1

      • niestety nic co by działało codziennie, ale ... (1)

        Kolibki - raz na dwa tygodnie w sobotę
        Hala Olivia - czwartki
        Ogarna - w soboty, ale pewności też nie mam czy to już na stałe czy to tylko były jakieś okazjonalne imprezy

        • 2 0

        • nic tam nie ma ciekawego

          ot takie byle co.

          • 0 0

      • Hala Olivia, Kolibki, Centrum Gemini i kilka innych

        • 0 0

    • Jak na razie oferta nie powala ....

      • 2 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.