Fakty i opinie

stat

Będzie nowe muzeum ukazujące fenomen odbudowy Gdańska

Zespół Przedbramia, zwany potocznie Katownią. Tymczasem Katownia to tylko część widocznego na zdjęciu gmachu, a dokładnie ta część widoczna na pierwszym planie. Oprócz Katowni, w skład Zespołu Przedbramia wchodzi także Wieża Więzienna oraz spajający je łącznik, czyli tzw. Szyja.
Zespół Przedbramia, zwany potocznie Katownią. Tymczasem Katownia to tylko część widocznego na zdjęciu gmachu, a dokładnie ta część widoczna na pierwszym planie. Oprócz Katowni, w skład Zespołu Przedbramia wchodzi także Wieża Więzienna oraz spajający je łącznik, czyli tzw. Szyja. fot. Mateusz Ochocki/KFP

Po wyprowadzce Muzeum Bursztynu do Wielkiego Młyna, w zwolnionym Zespole Przedbramia - zwanym potocznie Katownią - powstanie nowa placówka muzealna. Będzie to Muzeum Odbudowy Gdańska. Jak sama nazwa wskazuje, umieszczona w nim ekspozycja ma uzmysłowić zwiedzającym fenomen odbudowy niemal doszczętnie zniszczonego pod koniec II wojny światowej miasta. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe muzeum w Zespole Przedbramia powinno zostać otwarte w 2023 roku.



Wielokrotnie informowaliśmy o tym, że znajdujące się obecnie w Zespole Przedbramia Muzeum Bursztynu zostanie przeniesione do Wielkiego Młyna. Prace adaptacyjne w przyszłej siedzibie idą pełną parą i jeśli pandemia koronawirusa nie pokrzyżuje planów, otwarcie powinno nastąpić już w przyszłym roku.

Czytaj więcej: Rusza remont zabytkowego Wielkiego Młyna

W związku z przeprowadzką pojawiło się pytanie, w jaki sposób zostanie zagospodarowany opuszczony Zespół Przedbramia.

Cztery koncepcje na nowe muzeum



Trudno było sobie wyobrazić sytuację, aby jedna z najciekawszych i najbardziej charakterystycznych budowli nad Motławą została po prostu zamknięta na cztery spusty. Tym bardziej, że przez jej wnętrza przewija się rocznie ok. 120 tys. zwiedzających. Z tego samego założenia wyszły władze Muzeum Gdańska, które są jej administratorem. Wkrótce po zapadnięciu decyzji o przeprowadzce Muzeum Bursztynu - który jest jednym z oddziałów Muzeum Gdańska - zaczęto opracowywać koncepcje nowego zagospodarowania.

- Pod uwagę były brane cztery koncepcje. Pierwsza zakładała utworzenie w Zespole Przedbramia Muzeum Fortyfikacji. To stara koncepcja, przygotowana już kilka lat wcześniej. I nic dziwnego, gdyż ten obiekt był pierwotnie elementem fortyfikacji średniowiecznych Głównego Miasta. Drugi pomysł to Muzeum Złotnictwa Gdańskiego. Trzeci to Muzeum Tortur i Sądownictwa, który jest zresztą spójny z kolejną, dawną funkcją tego obiektu. I wreszcie czwarty pomysł to Muzeum Odbudowy Gdańska - wylicza dr Andrzej Gierszewski, rzecznik prasowy Muzeum Gdańska.

Odpowiednia liczba eksponatów



Na ostateczny wybór koncepcji złożyło się wiele czynników. Jednak przede wszystkim należało dokonać oceny, czy planując otwarcie wybranej placówki, Muzeum Gdańska w ogóle dysponuje wystarczającymi zbiorami i odpowiednio wykwalifikowana kadrą.


Zabytkowe centrum Gdańska zostało niemal doszczętnie zniszczone pod koniec II wojny światowej. Planowane muzeum ma uzmysłowić zwiedzającym, jak ogromnym wysiłkiem - i jednocześnie - sukcesem - było przeprowadzenie odbudowy. Na zdjęciu zrujnowana zabudowa ulic Mariackiej (na dole) i św. Ducha.
Zabytkowe centrum Gdańska zostało niemal doszczętnie zniszczone pod koniec II wojny światowej. Planowane muzeum ma uzmysłowić zwiedzającym, jak ogromnym wysiłkiem - i jednocześnie - sukcesem - było przeprowadzenie odbudowy. Na zdjęciu zrujnowana zabudowa ulic Mariackiej (na dole) i św. Ducha. źródło: www.gedanopedia.pl
Już na etapie tej weryfikacji należało odrzucić pomysł utworzenia Muzeum Tortur i Sądownictwa, który zapewne wielu czytelnikom wydawał się najtrafniejszym. Muzealnicy nie dysponują dostatecznie dużą liczbą eksponatów z tej dziedziny, która wystarczyłaby do utworzenia wystawy stałej w Zespole Przedbramia.

Czytaj więcej: Wyjątkowe zdjęcie zrujnowanego Gdańska przekazał lotnik-weteran

- W przypadku Muzeum Odbudowy Gdańska mamy spory zasób odpowiednich zbiorów. Przykładowo dysponujemy relacjami z odbudowy, zebranymi w ramach akcji Gdańskie Archiwum Mówione, tysiącami unikatowych fotografii, w tym przekazaną niedawno kolekcję dwóch tysięcy negatywów Kazimierza Lelewicza, czy wreszcie fragmenty oryginalnej, a niewykorzystanej podczas odbudowy Gdańska, tzw. kamieniarki - wyjaśnia nasz rozmówca.

Upamiętnienie wielkiego dzieła odbudowy



Jednak nie tylko wystarczająca liczba eksponatów i pomysł na zorganizowanie ich w ciekawą wystawę zadecydował o tym, że właśnie koncepcja Muzeum Odbudowy Gdańska została skierowana do realizacji. Muzealnicy uznali, że fenomen odbudowy miasta po zniszczeniach podczas II wojny światowej zasługuje na szczególne upamiętnienie. Tym bardziej, że wielu turystów zupełnie nie zdaje sobie sprawy, że mnóstwo budynków w historycznym centrum liczy tak naprawdę kilkadziesiąt lat.

Czytaj więcej: Kompendium wiedzy o odbudowie Gdańska

- Nie ma w przestrzeni Gdańska miejsc, w których by tak wyraźnie i kompleksowo wyjaśniono mieszkańcom i turystom, że miasto zostało zniszczone w 1945 roku, a następnie z wielkim trudem odbudowane. A warto pokazać ten trud, włożony przez wszystkie osoby zaangażowane w odbudowę i w jakich okolicznościach w ogóle do niej doszło. Wbrew pozorom, decyzja o odbudowie wcale nie była oczywista. Zależy nam na tym, aby narracja tego muzeum była skierowana przede wszystkim do ludzi młodych. Pamiętajmy, że Zespół Przedbramia ma gotyckie wnętrza: strome schody, ciasne przejścia, brak windy, a ich pokonanie jest dla starszych osób znacznie utrudnione - uzupełnia dr Gierszewski.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Muzeum Odbudowy Gdańska powinno zostać otwarte w Zespole Przedbramia w 2023 roku.

Opinie (265) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.