Fakty i opinie

W dużych miastach rodzi się coraz więcej dzieci. Gdańsk liderem

Z badań wynika, że najwięcej dzieci rodzi się w rodzinach, w których oboje rodzice pracują. Decyzja o macierzyństwie podejmowana jest najczęściej w oparciu o zabezpieczenie finansowe.
Z badań wynika, że najwięcej dzieci rodzi się w rodzinach, w których oboje rodzice pracują. Decyzja o macierzyństwie podejmowana jest najczęściej w oparciu o zabezpieczenie finansowe. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Wiejska rodzina z dużą liczbą dzieci i single w dużych miastach? To mit, bo właśnie w dużych miastach rodzi się coraz więcej dzieci. Wśród nich liderem jest Gdańsk z rekordowo wysoką dzietnością, która w 2019 r. wyniosła 1,64. Mimo tego daleko nam do zastępowalności pokoleń, którą gwarantuje współczynnik 2,1 dziecka na jedną kobietę.



Masz dzieci?

tak, jedno 24%
tak, dwójkę 31%
tak, trzy i więcej 11%
nie, ale chcę mieć 17%
nie i nie chcę mieć 17%
zakończona Łącznie głosów: 1959
Dzietność w Polsce sprawdziła Polska Akademia Nauk. Okazuje się, że wnioski badaczy wyciągane na podstawie konkretnych liczb mają się nijak do powszechnego przekonania i opinii, z którymi często możemy się spotkać w mediach czy wśród znajomych. Często wynika z nich, że w miastach rodzi się coraz mniej dzieci, ale liczby pokazują, że nie jest to prawda.

- W ciągu ostatnich kilku lat w dużych polskich miastach widać było wzrost dzietności szybszy niż w całej Polsce - podkreśla w wypowiedzi dla PAP prof. Irena E. Kotowska z Komitetu Nauk Demograficznych Polskiej Akademii Nauk.
W badaniach wzięto pod uwagę dzietność w całej Polsce oraz dzietność w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców, a więc także w Gdańsku i Gdyni.

Prof. Irena E. Kotowska przeanalizowała, jak w ostatnich latach w największych polskich miastach (powyżej 100 tys. mieszkańców) zmieniała się dzietność kobiet.

- W największych polskich miastach współczynnik dzietności rósł znacznie szybciej niż w całej Polsce. Mam jednak obawy, że te czasy już minęły. Kluczowe mogą być konsekwencje pandemii, niepewność dotycząca dochodów, edukacji i zdrowia - mówi prof. Irena E. Kotowska, pracująca na co dzień w Instytucie Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Duże miasta pomagają, małe i wieś już nie



Zastępowalność pokoleń osiąga się, gdy współczynnik dzietności jest na poziomie 2,1. Od 1989 r. nie udało się w Polsce osiągnąć takiego współczynnika w żadnym roku.
Okazuje się ponadto, że coraz lepsze wyniki z miast wiele nie zmieniają w ogólnym obrazie. Wszystko przez wciąż niezadowalający współczynnik dzietności, który określa średnią liczbę dzieci urodzonych przez kobietę w ciągu okresu rozrodczego (15-49 lat). Zastępowalność pokoleń osiąga się, gdy współczynnik dzietności jest na poziomie 2,1, czyli 2,1 dzieci na jedną kobietę. Tymczasem od 1989 r. nie udało się w Polsce osiągnąć takiego współczynnika w żadnym roku. Ponadto od 1998 r. mamy poniżej 1,5. Najgorzej było w 2013 r., gdy ogólnopolski współczynnik dzietności osiągnął 1,25. Solidny wzrost widać jednak od 2016 r. W 2019 r. mieliśmy 1,41.

Badacze sprawdzili jednak, jak sytuacja wygląda w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Żyje w nich w sumie niemal 11 mln osób. I okazuje się, że od 2014 r. współczynnik dzietności w dużych miastach rośnie, a od 2018 r. jest już wyższy niż ogólnopolski. Gdy spojrzymy w dane prezentowane przez Główny Urząd Statystyczny za 2013 r., współczynnik dzietności w dużych miastach wynosił zaledwie 1,15 (1,26 w reszcie kraju), a już w 2019 r. było to 1,45 (1,42 w Polsce).

Duże miasta (powyżej 100 tys. mieszkańców) z najwyższym współczynnikiem dzietności w 2019 r:

  • Gdańsk (1,64),
  • Opole (1,60),
  • Ruda Śląska (1,58),
  • Warszawa (1,57),
  • Kraków (1,54),
  • Koszalin (1,53),
  • Poznań (1,51),
  • Wrocław (1,50).

Oprócz coraz lepszych wyników Gdańska warto też zwrócić uwagę na Opole, które zanotowało największy postęp. W 2013 r. dzietność wynosiła tam zaledwie 0,97, a w 2019 r. jest już na poziomie 1,60. Z czego wynikają coraz lepsze wyniki w dużych miastach? Eksperci nie mają złudzeń.

- Fakt, że dzietność w dużych miastach zaczęła rosnąć stosunkowo szybciej, ma - między innymi - związek z niezłą sytuacją ekonomiczną - mówi prof. Kotowska.
Zwraca uwagę nie tylko na rosnące pensje, ale też programy rządowe i samorządowe oraz zmiany w prawie. To między innymi fakt, że wydłużono urlopy macierzyńskie, wprowadzono urlopy ojcowskie, Karty Dużej Rodziny, zmodyfikowano ulgi podatkowe na dzieci, a także rządowy program in vitro i oczywiście znane powszechnie "500 plus". To właśnie on spowodował, że rodziny, które już miały dzieci, zaczęły decydować się na kolejne.

- Zauważalny wzrost dzietności w skali całej Polski wystąpił właśnie w latach 2016-2017 wskutek wzrostu liczby urodzeń drugiego i trzeciego dziecka - zauważa prof. Kotowska.

293 dzieci z miejskiego programu in vitro



Władze Gdańska podkreślają także, że niemały wpływ miało na to finansowanie programu in vitro. Na jego realizację przez pięć lat miasto zarezerwowało kwotę 8 mln 600 tys. zł.

- Najnowsze dane z programu wsparcia prokreacji mówią, że od początku jego realizacji urodziło się 293 małych gdańszczanek i gdańszczan. Tylko w tym roku na świat przyszło 109 dzieci, a prawie tyle samo pań jest obecnie w ciąży - informuje Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Na dzieci decydujemy się w późniejszym czasie



W ostatnich latach wzrosła płodność kobiet w wieku 25-29 lat, 30-34 lat oraz 35-39 lat
Pewną regularność możemy za to zaobserwować w zakresie wieku, w jakim Polki decydują się na dzieci. W latach 2013-2019 w skali całego kraju płodność kobiet rodzących w wieku 20-24 lat utrzymywała się mniej więcej na stałym poziomie (47 urodzeń na 1000 kobiet), ale wzrosła płodność kobiet w wieku 25-29 lat (z 86 do 97 urodzeń na 1000 kobiet) oraz kobiet w wieku 30-34 lat (z 69 do 85 urodzeń na 1000 kobiet), a także 35-39 lat (z 30 do 38 urodzeń na 1000 kobiet). W samej Warszawie najwyższe natężenie urodzeń dotyczy kobiet w wieku 30-34 lat (107 urodzeń na 1000 kobiet).

Pracujący częściej mają dzieci



Badania obalają też kolejny powielany mit, jakoby na dzieci częściej decydowały się osoby bezrobotne czy w słabszej kondycji finansowej - właśnie po to, by np. skorzystać z programu 500 Plus.

- Z badań, również międzynarodowych, wynika że dzieci pojawiają się częściej w rodzinach z obojgiem pracujących rodziców, gdzie jest dobry dostęp do usług opiekuńczo-edukacyjnych, a także do usług zdrowotnych, zwłaszcza związanych z ciążą i porodem - zaznacza prof. Kotowska.

Opinie (307) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Super. Mam tylko nadzieje, że przyszli rodzice (10)

    Będą te dzieci wychowywać a nie chować, jak inne obecne pokolenie teraz.

    • 173 19

    • po co rodzić dzieci w czasach ostatecznych-jak ma byc wielki ucisk, szkodliwe szczepienia,inne (6)

      wypuszczone z laboratoriów wirusy, szkodliwe fale z 5G i 3 wojna światowa? Szanse mają tylko ci ktorzy nie dadzą sie naznaczyć ,,znamieniem bestii" a będą mieli na czołach pięczęć Boga...

      • 13 24

      • leki ,leki nie zapominaj

        • 14 11

      • (1)

        wyłącz TVP - włącz myślenie

        • 11 9

        • Włącz TVN

          Tam tylko prawda buahahahahhahaha
          Beke mam z was ludziska klocicie sie o PiS i PO jak najzagorzalsi kibice zwaśnionych drużyn :) A tak naprawdę jedni i drudzy mają was w d*pie.Chcecie ich ukarać to nie idźcie na wybory.

          • 12 5

      • Sam jesteś III wojna światowa

        Kto ci takie głupoty nagadał? Jakieś pomówienia i durne spekulacje, z których nic nie wynika. Zresztą jakie państwo oprócz Stanów i Korei płn. mogłoby rozpętać wojnę?

        • 4 3

      • uważaj bo cie to 5G usmaży

        • 1 4

      • jak ma wygladac

        ta pieczec Boga?

        • 0 0

    • Julki z tweetera i Oskary,

      Welcome to The World!

      • 12 1

    • Dzieci są rodzone dla 500+ (1)

      Nie znam takiej. która nie gada, że przy okazji 500+ dostanie i posiedzi trochę w domu na koszt pracodawcy i państwa. Szkoda mi takich dzieci.

      • 6 10

      • TAk, to ogulnie glowny cel macieżynstwa wspolczesnych polakow

        • 1 1

  • (4)

    A ile teraz urodzi się dzieci , które nie będą produktywne i nie zastąpią nas społecznie ....

    • 54 17

    • na pewno będą uposledzone po szczepieniach róznego rodzaju,beda mialy (1)

      slabą odpornosc,choroby neurologiczne a po szczepionce kovidowej,zmienione DNA-czyli czyste zombi...

      • 8 17

      • myślę że nie będą miały aż tak poważnych chorób neurologicznych jak ty

        zmienione DNA :D chłopie ty chyba czytasz strefe tajemnic na onecie

        • 8 2

    • d**il

      A czy urzednik jest produktywny produktywna jest ok 10 % spoleczenstwa reszta to biurokraci spekulanci I zlodzieje takie czasy

      • 5 2

    • Już takich mnóstwo

      • 1 0

  • Niby świeży artykuł a a już nieaktualny (10)

    Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie

    • 45 9

    • Istotnie... (3)

      Koronaparanoja robi swoje!

      • 5 10

      • No tak bo umierają statyści... (1)

        Szkoda gadać

        • 11 2

        • nawet nie wiecie jak ciężko wyjść z grobowca

          dwie doby siłowałem się z płytą, już myślałem, że fuchę statysty zamienię na zawodowego nieboszczyka

          • 3 1

      • a widzieliscie film z otwarcia igrzysk olimpijskich w Londynie z 2012?

        Pokazują łóżka kowidowe na stadionach a w nich na koniec własnie dzieci i potem pokazana jest ogromna śmierć,która je zabiera...Przerażające widowisko...

        • 4 8

    • (1)

      Rzeczywiście. Masy kobiet zadeklarowały gotowość do aborcji.

      • 8 6

      • Darku, po komentarzu domyślam się, że jesteś "pro life" to co robisz jest manipulacją nazywaną "sygnalizowanie cnoty", głosisz wszem i wobec jaki jesteś "cnotliwy" w czasie gdy to inne osoby a nie ty poniosą koszty głoszonych przez Ciebie haseł ten koszt poniosą kobiety nie TY więc przestań proszę być hipokrytą i zmuszać inne osoby do ponoszenia kosztów twoich wierzeń. Jeszcze dodam, że to właśnie zakaz aborcji (część kobiet nie zdecyduje się na dziecko wiedząc, że są pozbawiane decydowania o sobie) przyczynia się do zmniejszenie liczby urodzeń nie odwrotnie

        • 0 7

    • (3)

      zgadza się sama i wiele moich koleżanek, boimy się mieć dzieci w tym kraju właśnie przez np. zmuszanie do urodzenia dziecka z wadami embrionalnymi, więc wolimy nie mieć więcej dzieci skoro jesteśmy pozbawiane wyboru

      • 3 6

      • Nie boisz się, że ktoś kiedyś powie, że Ty masz jakąś wadę?

        • 6 4

      • To nie rodź

        matki bylyby z was zadne i tak

        • 4 5

      • W czym problem?

        Szwecja jest celem turystyki aborcyjnej m.in. z Polski.

        • 1 1

  • nie wiem, jak miasto pomaga (26)

    po prawie półtora roku jesteśmy na ponad setnym miejscu do żłobka (dziecko zapisane w wieku 3 dni), w dobie covidozy się nie przelewa, a żona nie ma kiedy pracować. Od urodzenia dziecka przez 100% czasu jedno z nas jest zaangażowane w opiekę, z małymi wyjątkami. Chcielibyśmy mieć więcej dzieci, ale możliwości są takie sobie. W takiej Warszawie jest np opcja korzystania z biura, przy którym znajduje się miejsce opieki dla dzieci. To by rozwiązało problem chociaż trochę, ale nie w Gdańsku. A rynek wynajmu przestrzeni biurowych dla takiej np. osoby prowadzącej jednoosobową działalność jest u nas mniejszy, a oferta jest gorsza i droższa niż w innych, dużych miastach.

    Może po prostu na prowincji jest jeszcze gorzej, ale nie ma się co pocieszać, że w Gdańsku jest różowo.

    • 64 38

    • (8)

      jest 500+ to bierz prywatne. Chyba było wiadomo, że państwowe żłobki to fikcja

      • 23 17

      • chętnie oddam 500+ (1)

        niech wycofają ten program i zbudują żłobki, żebyśmy mieli kiedy iść do pracy. za 500 zł pokryję mniej niż połowę ceny prywatnego żłobka, albo może 20-30 godzin opiekunki. To nie jest nawet tydzień pracy.

        • 37 10

        • to nic by nie zbudowali

          tyle bys zobaczyl.

          • 5 1

      • facet. obecnie prywatny zlobek (1)

        to ok 1400 miesięcznie z wyżywieniem
        te 500plus to sobie można.

        A program dopłat cóż, dobry, Ale zwiększył ceny w żłobkach... tylko limit 2500 na osobę to przy 1 dziecku jest bardzo łatwo przekraczamy, Ale rozumiem, że jakieś kryteria muszą być.

        • 21 6

        • Kanarinios

          Prywatny żlobek Smerfikowa Chatka 800 zl z wyżywieniem

          • 1 1

      • O 500+ gadają tylko Ci co nie mają pojęcia jakie są ceny właśnie żłobków etc. (2)

        Najlepsze jest to, że pojawił się 500+ i rąb, podwyżki.

        • 14 8

        • z czegoś to się wzięło (1)

          jak się drukuje pieniądze bez pokrycia to się one dewaluują. Zżera je inflacja.

          • 9 3

          • najlepszy przykkład to MdM

            i eksplozja cen nieruchomości...

            • 2 0

      • Prywatne za 500 hahaha podaj adres

        • 6 3

    • wyjedź do Warszawy

      • 13 5

    • bo zamiast Pis rozdawać pieniadze za tę kasę powinni budować żłobki i przedszkola (4)

      by zostały dla następnych pokoleń

      • 27 10

      • To jest obowiązek (3)

        samorządów. A te wolą likwidować , a obiekty oddać szwagrowi za złotówkę

        • 13 11

        • Żłobki niech budują samorządy - pewnie za te kartonowe pieniędzy od Dudy i Mateuszka. A rząd niech wybuduje Ostroleke, przekop, Baranow, wypłaci odprawy dla 23 kolejnego prezesa w Lotosie.

          • 17 6

        • Samorząd ma tyle co wykręci z podatku (1)

          od nieruchomości, a tu ciągle bredzą nie budować - miasto developerów.

          • 6 4

          • gdansk posprzedwal tyle gruntow ze kasy mial mase

            w dodatku w tym czasie likwidowal szkoly, to miasto to patologia dzieki 20 lat rzadow tych cwaniakow.

            • 6 6

    • W Warszawie trawa jest bardziej zielona, jabłka słodsze a dziewczyny jurniejsze. (4)

      Jedź i nie wracaj.

      • 10 12

      • Juz jedna i**otka z pisu mowila tak do lekarzy, ktorzy wyjezdzali za granice. Teraz ci sami idioci z pisu wolaja wracajcie i oskarzaja niemcow o kradziez tychze lekarzy.

        • 17 6

      • to jest odpowiedz (2)

        nie zastanawiaj się, co można zrobić, żeby tu było też coś tak dobrze, jak gdzie indziej, tylko pokaż drugiej osobie, żeby w pi*du wyjechała, gdzie to mają:)

        • 5 3

        • (1)

          ...i tam placila podatki i wydawala swoje pieniadze. Same korzysci dla wielkiej bialej heteroseksualnej polski. Wyrzucmy wrogow narodu i dajmy sie trzymac za mordy rzucanymi przed wyborami ochlapami. Ciekawe kiedy wyjdzie na jaw dodruk pieniedzy, ktory ma wlasnie miejsce.

          • 6 6

          • przeciez ten dodruk juz jest jawny

            • 0 0

    • (2)

      To pokłosie wyprowadzania się młodych na swoje od rodziców. W PRL rodziny były wielopokoleniowe, babcia opiekowała się w domu wnukami a mama pracowała. Teraz każdy wyprowadza się od rodziców jak najdalej i nie myśli o tym, kto będzie zajmował się ich pociechami.

      • 9 7

      • (1)

        W poznym PRLu, ktory pamietam rodziny wielopokoleniowe juz zanikaly. Ja i wiekszosc moich znajomych mieszkalismy juz tylko z rodzicami.

        • 8 3

        • W latach 90

          ja i wielu moich znajomych bylowychowywanych przez babcie i dziadka w takiej wlasnie rodzinie gdy rodzice pracowali

          • 2 0

    • (1)

      To ciekawe. Na takim np, Przymorzu sa wciaz te zlobki wybudowane za komuny. Kiedys starczalo, a teraz juz nie?

      • 10 0

      • kiedyś nie starczało i teraz też nie

        w Gdańsku przedszkola i żłobki są rzeczywiście z czasów 70 lat80- lat
        nowe- może na palcach jednej ręki

        • 8 1

    • Mniej narzekania

      A więcej zaradności, polecam!

      • 3 2

  • (3)

    Jak kogoś stać to droga wolna

    • 43 4

    • (1)

      tu bardziej chodzi o odporność i siłę psychiczną i fizyczną bo kłód jest tysiące

      • 6 0

      • "bardziej chodzi o odporność i siłę psychiczną i fizyczną"

        wynikająca z nieświadomości młodości.
        Oraz odziedziczone wzorce kulturowe, które pozwoliły nam przetrwać.
        Czy są dopasowane do sytuacji, gdzie każda, najmniejsza potrzeba człowieka staje się interesem i okazją do obdarcia ze skóry?

        • 1 0

    • mnie stać tylko na chomika,ale jest słodki i tani w utrzymaniu...

      • 7 2

  • słoikowe dzieci (12)

    • 54 56

    • Dziś słoiki (6)

      jutro obywatele Ukrainy a pojutrze jeszcze inne nacje. Masz z tym problem? Żyjesz w Europie, a nie tylko w Gdańsku. Ksenofobie

      • 19 24

      • no i co ,ze żyje w Europie? Ale każdy kraj jest odzielny... (1)

        • 15 5

        • no i co że oddzielny

          skoro można sobie wizę wyrobić

          • 0 5

      • Niestety te słoiki to patologia z innych regionów (3)

        Nie mam nic przeciwko innym nacjom, tylko przeciwko agresji i głupocie ludzi, których w skrócie nazywam słoikami, bo w 90% to czysta patologia.

        • 6 4

        • To ja nie wiem gdzie ty pracujesz

          W moim miejscu pracy pracuje ok. 90% zespołu jest spoza Gdańska - urodzeniowo, ale też zamieszkaniowo. Nie zauważyłem przejawów patologii - ani w pracy, ani na imprezach firmowych.
          W moim miejscu zamieszkania pełno sąsiadów, którzy mieli samochody na N.. C.. czy GDA. I na cały blok może kojarzę 1 mieszkanie z "dziwnymi" zachowaniami.

          • 4 2

        • już mówię jak było (1)

          90% miejscowych to przegrywy, którym d*pka piecze, że przyjedzie taki słoik i zarabia 4x tyle co on.

          • 2 4

          • przeważnie zarabia tyle samo bo taki jest rozkład Gaussa

            ale d*pa piecze nadal

            • 2 0

    • i Bogu za to dziękuj, też jesteś słoikiem tyle ze w 2gim lub co najwyżej 3im pokoleniu

      • 16 6

    • (2)

      Cala Polska to sloiki i ty zapewne tez. Myslisz, ze skad jest tylu Nowakow, Nowickich, Nowaczykow, itp? Polacy sa bardzo mobilni wbrew temu co sie mowi.

      • 11 1

      • Nie są mobilni (1)

        Biorą kredyt na jedno mieszkanie, rodzą dzieci i tak do końca życia siedzą w jednym miejscu narzucając swoje patologiczne zachowania. Przyjeżdżają do dużych miast i gacie wieszają na balkonie. Żenada!

        • 4 5

        • u mnie starszy pan, gdanszczanin od urodzenia

          trzyma buty przed drzwiami do mieszkania . A nie ma tu mieszkan ponizej pol miliona, wiec, hmm

          • 2 0

    • słoikowe

      takie dzieci, jak ich rodzice o wychowanie zadbają.

      • 0 0

  • Dzietność rośnie tam, gdzie pracujący rodzice mają zapewnioną opiekę nad dzieckiem. (37)

    Żadne 500+ czy inne bzdury do kupowania głosów nie wpłyną tak znacząco na chęć posiadania potomstwa, jak dostępność do publicznych/zakładowych żłobków czy przedszkoli. Za czasów PRL to rozumiano i akurat polityka prorodzinna była zdecydowanie lepsza niż teraz. Jak państwo zapewni taki komfort, który kosztuje ułamek tego co socjal to wtedy możemy się spodziewać wzrostu demograficznego. Nie jest to żadna tajemna wiedza, tylko dekady badań socjologicznych i społecznych.

    Następny krok to przywrócenie ulg podatkowych dla osób posiadających dzieci, to jeszcze normalnie funkcjonowało kilkanaście lat temu. Wtedy pieniądze wracają do osób, które pracują i są płatnikami opłat i danin, a nie pijawkami zapomóg.

    • 128 31

    • dokładnie (2)

      za kasę przeznaczoną na 500+ możnaby wybudować do tej pory pewnie już tyle żłobków, że moglibyśmy oboje wrócić do pracy, a tak jedno pracuje, a drugie coś tam próbuje ciułać w oczekiwaniu na liście do żłobka. 500+ odkładam, bo nie wiadomo, co będzie, a żłobek, to może w 40% mi to pokryje.

      • 22 9

      • (1)

        Przecież jest jeszcze bon żłobkowy

        • 3 3

        • I gdzie wykorzystasz ten bon, jak brakuje żłobków? W Biedronce?

          • 2 0

    • Nie po gi czne (2)

      Bo jak wytłumaczysz że Gdańsk jest w tej dziedzinie liderem?
      Dużo słoików zjechało do Gdańska!
      Żłobków brak, przedszkoli również...
      Zostaje 500+ i słoiki!

      • 11 10

      • widzę, że boli cie, że zjechali z mazur i kupili mieszkanie w pare lat (1)

        a ty dalej z mamusia, po 30, w apartamencie na przymorzu czy zabiance sie kisisz :))

        • 15 4

        • czy przeczytałeś wszystko? nie bolą mnie słoiki, lecz stwierdzam fakty ( ostatnie zdanie)

          a
          słoiki niech są, nawet mnie to cieszy że są to swoje słoiki a nie beżowe lub innego koloru...

          • 10 2

    • "Dzietność rośnie tam, gdzie pracujący rodzice mają" cień nadziei na przyszłość i punkt zaczepienia (16)

      500+ w żaden sposób nie miało takiego celu. To środki przeznaczona dla ludzi, którzy już dzieci mają. Tak, to również "kupowanie" głosów.
      Bo dlaczego wyborca ma głosować na ideologię, która go pozbawi pracy, szansy, przyszłości i nazwie nierobem, patologią, nieukiem czy innym mocherem. Dlaczego wyborca ma głosować ma mechanizmy, które jemu, jako udziałowcy przedsięwzięcia "państwo" szkodzą. W imię wyimaginowanej przyszłości? Nowa komuna?
      Jesli się tego nie rozumie, to nie ma sie kwalifikacji do funkcjonowania w polityce. Głównie dotyczy to siły, która nie tylko likwidowała "zdobycze" komuny (naśladujacej rozwiązania rewolucji przemysłowej, bo ona sama nic nie wymysliła) a dodatkowo cofnęła nas pod względem relacji społecznych do... niewolnictwa? Nawet nie, to było raczej twórcze rozwinięcie realnej komuny, gdzie kradziono pracę, pod hasłem że mozna płacić ile się chce...
      Dlaczego?
      Bo było mozna... I niewiele się zmienilo.

      • 7 8

      • kupowanie czy nie- ale 500 zł masz w kieszeni i wydajesz na dzieckoto (15)

        to takie trudne do ogarnięcia?

        co było 8 lat i wcześniej? obiecywali cudowali.... zobacz Gdańsk- gdzie są przedszkola, żłobki?

        są, ale prywatne!

        także przestancie biadolić że to " kiełbasa' wyborcza, bo chciałabym mieć tę " kiełbasę" 40 lat temu- naprawdę wile by uprościło!

        • 13 18

        • to jak to takie świetne rozwiązanie to czemu nie 5000+ ? (13)

          Otóż jest to najgorsze możliwe rozwiązanie bo pieniądze nie biorą się znikąd. Skoro jesteśmy zadłużeni to też nie pokrywamy tego z nadwyżek. Trzeba wypuścić pieniądz bez pokrycia i tym to sfinansować. Przez to jest inflacja i realnie tracimy na tym jako społeczeństwo bo inflacja powoduje wiele niekorzystnych zmian gospodarczych. Ty myślisz tym co masz w portfelu, ale nic szerzej nie ogarniasz. Najlepszą formą pomocy biednym jest podniesienie kwoty wolnej od podatku i uproszczenie systemu podatkowego by był tańszy. Ale łatwiej politykom rozdawać cudzą kasę bo tak mogą sobie kupić głosy.

          • 16 8

          • to płać ludziom, aby byli w stanie pokryć koszty życia i mieli na minimalny rozwój (6)

            a nie po uważaniu.
            Jeśli tego nie robisz, przymusi cię państwto podatkiem i inflacją... Bo chciwość jest również źródło infracji, wymuszanej niepokojami społeczymi i niestabilnością.
            Nie musisz tłumaczyć, co to jest "pusty pieniądz" ale on nie jest tak pusty, jaki tobie się wydaje. Nawet moze jest bardziej efektywny, niż dęte kredytem budownictwo, którego spłatę pozostawia się przemyślności optymistow.
            Ale łatwiej jest przedsiębiorcom wykorzystywać naturalną przewagę niż perspektywicznie myśleć. A kłopoty zostawić Państwu.

            • 5 5

            • sam im płać, taki mamy rozwój gospodarczy że nie da się im płacić tyle co w Niemczech (2)

              produkujemy 10 razy mniej niż Niemcy a liczba ludności jest mniejsza tylko 2 razy. To wynika z niskiej automatyzacji. Przykładowo, pracując na koparce wykopiesz więcej niż zasuwając łopatą. Zatem i zarobisz więcej. To przykład ale cała nasza gospodarka jest mniej rozwinięta. Państwo podatkiem i inflacją nie przymusi przedsiębiorcy do podniesienia płac tylko do likwidacji zakładów pracy, a dodatkowo inflacja zeżre twoje oszczędności i twoją pensję. Będziesz miał źle w dwójnasób. Nie wiesz skąd wynika inflacja. Widzę to po twoim aktualnym poście. Nie wiesz też co to jest pusty pieniądz. Pusty pieniądz nie ma odzwierciedlenia w gospodarce. Gdyby rząd nadrukował po 100 miliardów zł dla każdego Polaka to jak myślisz co by się stało? Stalibyśmy się najbogatsi na świecie czy nasza waluta przydatna by już była tylko do podcierania się? To jest wyolbrzymiony przykład ale unaocznia czym jest pieniądz.

              • 5 4

              • wynurzenia teoretyka

                automatyzacja jest kosztowna i sprawdza się w niektórych zastosowaniach. Koparką więcej zrobisz niż łopatą ale tez dużo, dużo więcej za te koparkę zapłacisz. Też roboty musi być tyle, aby koparkę odpalić. Więc sumarycznie, niekoniecznie wyjdziesz na swoje.
                Widać to było na chińskich budować, gdzie pracuje mrowie ludzi a rusztowania stawia się z bambusa.
                Działa.
                To nie są tak proste sprawy, jak usiłowano to przedstawić. Państwo może sterować dochodami mieszkańców, może, co nawet ważniejsze, sterować kosztami istnienia. A raczej ich redystrybucją. I właśnie to zrobiło.
                Przedsiębiorca nie jest panem i władcą wykorzystującym przełożenia do okradania pracowników z wypracowanej wartości a koniem przy tym samym wózku.

                • 2 0

              • to nie kwestia rozwoju a kwestia kapitału

                Niemcy go mają a nam co chwilę ktoś "zabawki" rozrzuca.
                I cytując niejakiego Joschkę Fischera, "dobrobyt pochodzi z kapitału a nie z pracy".
                Można to uzupełnić naszym swojskim "Pracuj, pracuj a garb ci sam wyrośnie".
                Nie jest ważne, kto pracuje, ważne jest kto ma zysk.
                I to jest znaczenie "miski ryżu" oraz "piniendzu nima i nie będzie".

                Bo centra zysku wyniosły się z tego miejsca na ziemi a zostaly centra kosztów. Więc połajanki w stylu Lewandowskiego i Balcerowicza to sobie w... buty wsadź, bo to takie same bajki jak hasła "komuny". Choć sumarycznie, chyba ona mniej wywiozła z tego kraju. Za to więcej głupio straciła.

                • 0 0

            • (2)

              Co ty chcesz nierobom płacić? Bo nie wierze, że jak ktoś chce i nie może znaleźć pracy... dobrze płatnej pracy.

              • 0 4

              • a czy to sprawa wiary?

                To sprawa wiedzy.
                A ta jest taka, ze z dwoch pensji to szalu nie ma. Z prostej przyczyny, koszty uzyskania tych "dwoch pensji" sa na tyle wysokie, ze sumarycznie niewiele zostaje.

                • 1 0

              • To daj namiar na tą dobrą pracę, wujku dobra rado, dla 46-latka z wykształceniem średnim, który całe życie przepracował na statkach jako bosman. Daj namiar na dobrze płatne prace konserwacyjno-malarskie w Gdyni. Obstukiwanie rdzy młotkiem i malowanie wałkiem jest moją specjalnością.

                • 2 0

          • (5)

            Można wmawiać ludziom że powinni jeszcze lepiej i więcej pracować i obiecywać dobrobyt w przyszłości (bliżej nieokreślonej). Ale tak już było - Wasi rodzice i dziadkowie budowali socjalizm. Dostawali zasiłek rodzinny na jedno dziecko w oszałamiającej kwocie 30 zł - i to wszystko. Po 1989 odzyskaliśmy "wolność" i pracowaliśmy aby budować demokrację. I tak budowaliśmy, a zasiłek rodzinny na jedno dziecko wynosił aż 47zł. Może i ulgi na dzieci byłyby lepsze, ale żeby to sprawdzić to trzeba było je wprowadzić.

            • 6 4

            • od obiecywania jeszcze dobrobytu nie zbudowano (4)

              do tego potrzebny jest odpowiedni system który ich przedsiębiorczość i pracę zamieni w dobrobyt. Socjalizm taki nie był. Do tego musi być system który nie ograbia ludzi nadmiernie i zostawia im środki na inwestycje.

              • 0 1

              • "liberalizm" w wydaniu neokomuny (3)

                tym bardziej nie...

                • 3 0

              • liberalizm i neokomuna to pojęcia biegunowo odległe (2)

                liberalizm ekonomiczny to libertarianizm, natomiast dziś nomenklatura przyjęła pojęcie liberalizmu społecznego jako podstawy pojęcia liberalizmu co nie ma nic wspólnego z liberalizmem bo przede wszystkim dotyczy innej sfery życia

                • 0 2

              • nie aż tak bardzo, szczególnie w rodzimej interpretacji

                tak po prawdzie to tylko gierki sematyczne a zawsze chodzi o to samo...
                "Abym !!!mógł!!! bez oglądania się na cokolwiek i odpowiedzialności... I aby koszty pokrył kto inny.
                Do tego dąży lewica kawiorowa w połączeniu z rozporkową. Bardziej przechyleni w stronę materialną są "liberałowie" ale kawior i rozporek też trzeba finansować...
                Znakomita ilustracją jest manewr czerwonych twardogłowych, co ograli "liberałów" i wygrali euro-emerytury...

                • 1 0

              • liberalizm a "liberalizm gdański" to pojęcia biegunowo odległe

                "liberalizm gdański" firmowany przez Lewandowskiego, Tuska, Bieleckiego, Balcerowicza i ich apologetów z "Lewiatan", to odebranie wolności wyboru i stworzenie dominującego przymusu ekonomicznego dla większości społeczeństwa i dominacji siły ekonomicznej, przed którą klęka prawo.

                • 0 0

        • Nikt kogo znam nie wydaje 500+ na dziecko

          Uważasz, że ludzie siedzą i co do złotówki patrzą czy wydane czy nie. Te pieniądze mieszają się ze wszystkim. Powinny być bony. Tak jak był bon turystyczny.

          • 0 5

    • (3)

      Rosnie przede wszystkim tam gdzie sa mlode kobiety, a te masowo migruja do duzych miast. Migracja w druga strone jest mniejsza i migruja starsze kobiety. Miasta w ktorych kobiety chca miec dzieci to najlepszy wskaznik ich sukcesu (na miare kraju).

      • 8 3

      • Hahahahhahahahahha (2)

        Babki przyjeżdżają złapać na ciąże, najlepiej bogatego. Dlatego zapraszamy do Centrum Gdańska, tu się takich sporo kręci. To ma być miara sukcesu miasta. To jest śmiech na sali.

        • 1 3

        • bogaci mężczyźni i młode kobiety, to właśnie chyba tak ma być (1)

          przecież na odwrót byłoby katastrofą

          • 4 0

          • to najłatwiejszy wariant

            ale wcale nie ten pożądany...
            Co widać po zmianach wzorców i zachowań, gdzie "elity" odchodzą od stereotypu dynastycznego. Inteligencji i umiejętności nie kupisz, szczegółnie do "tej roboty". Za to możesz (prze)kupić "świeżą krew".

            • 0 0

    • rozsądna wypowiedź, niestety bez czynnego włączenia w to strategii imigracyjnej, bez szansy powodzenia w najbliższych 20-30

      • 2 7

    • powiem ci ze zadne 500 plus nie zaszkodzi, zeby dziecko moglo lepiej sie rozwinac. (3)

      wiec dziekujmy PIS ze jest

      • 9 8

      • Dziekujmy sobie (1)

        • 1 6

        • że poszliśmy

          na wybory!
          ;)

          • 3 0

      • Ty to nawet nie wiesz czym rozwój dziecka jest

        Jak około 90% rodziców w Polsce nie masz najmniejszych kompetencji do wychowywania i rozwijania dzieci, ale społeczeństwa pieniążki lubisz brać.

        • 2 5

    • Tajemna wiedza

      Dzietność w PRL w skali kraju. 1960 - 2,98, 1965 - 2,52, 1970 - 2,22, 1975 - 2,27, 1980 - 2,276, 1985 - 2,329, 1989 - 2,063. Za czasów PRL to rozumiano, na pewno.

      • 5 0

    • Chęć posiadania potomstwa bierze się tylko i wyłącznie z chęci posiadania potomstwa (3)

      Z niczego więcej, ani mniej.

      • 4 1

      • zgadza się, ale są też czynniki które sprzyjają większej jego ilości (1)

        przede wszystkim bezpieczeństwo ale też chęć zabezpieczenia swojej przyszłości. Zaleznie od systemu, jak żyjesz w biednym kraju III świata inaczej nie zabezpieczysz swoich starych lat niż posiadaniem potomstwa. Natomiast w krajach rozwiniętych potrzebujesz zabezpieczyć swoje podstawowe potrzeby by te dzieci mieć. Inaczej stanowią dla ciebie ekonomiczny problem bo nie jesteś w stanie ich utrzymać. A skoro ZUS załatwia twoją egzystencję to jest to dodatkowy czynnik negatywny. Piramida Masłowa i pojęcie podstawowych potrzeb też się zmienia zaleznie od tego w jak rozwiniętym kraju zyjesz.

        • 0 0

        • pojęcia i piramida są te same

          zmiania sie poziom zaspokojenia.
          Cytują niepopularne powiedzenie:
          "Mamy te same żołądki."
          Ale apetyty już całkiem inne.
          Człowiek jest naturą różnicową i nie zna bezwzględnego poziomu szczęścia i zaspokojenia.

          Przede wszystkim, w krajach "rozwiniętych" daleko wyższe są koszty istnienia, przez co subiektywne poczucie bezpieczeństwa jest trudniejsze do osiągnięcia. Bo, po prostu, komuś się to opłaca...

          • 0 0

      • bierze się ze stereotypu społecznego

        wychowania,
        systemu wartości,
        tradycji,
        braku świadomości,
        braku innych wzorców,
        braku innych pomysłów
        ...
        ...

        • 0 1

  • Ciekawe. (33)

    To dlaczego opozycja twierdzi, że 500+ bierze tylko patologia ?

    • 87 44

    • (1)

      bo od kiedy jest 500+ to patologia stała się jeszcze większą patologią

      • 32 18

      • Ty z twoim myśleniem to jesteś przedstawicielem patologii. Elyta patologii...

        • 20 18

    • pieniędzy nie powinno się rozdawać , nigdzie nikt na świecie tego nie robi (9)

      za te pieniądze powinno się budować żłobki i przedszkola by zostały dla następnych pokoleń ,a mieszkam przy najbardziej obleganym markecie Lidlu ,przyjdz i zobacz jak gdańskie słoiki robią zakupy , szok . Nie kłam ,że ktoś tak mówi , nie zmyślaj

      • 14 17

      • A nie prawda (7)

        Programy socjalne są we wszystkich cywilizowanych krajach . Nawet w Rosji ! W Niemczech jest to około 60 tys Euro na dziecko , w różnych formach do 18 roku życia. Więc te 500 , to wcale nie tak dużo, a wierz mi, zlikwidowało wiele problemów w rodzinach . A budowanie żłobków i przedszkoli, to obowiązek samorządów lokalnych , które wolą wydawać pieniądze w inny sposób.

        • 21 10

        • (3)

          Tylko, ze sie przyklada wieksza wage do kontroli wydatkowania tych srodkow. W Polsce Janusz bierze wypierdzianego przez Niemca Passata na kredyt za te pieniadze, a jak trzeba dziecku kupic laptopa zeby sie moglo zdalnie uczyc to mowi, ze nie ma pieniedzy.

          • 11 12

          • Też nie jestem za tym

            aby wypierdziane Passaty jeżdziły po naszych drogach , Ale cóż ma ten Janusz zrobić, jak mu pracodawca nie chce więcej zaplacic, aby stać go było na nowego Mercedesa ? Czymś trzeba dojechać do pracy , podwieżć dzieci do szkoły, pojechać do lekarza . W dzisiejszych czasach auto to nie luksus. To jest przedmiot użytkowy , z którego korzysta cała rodzina , niejednokrotnie wręcz niezbędny. A zdalna nauka , to całkiem niedawny "wynalazek"

            • 7 5

          • to wkońcu chcecie wolności? czy kontrolnego państwa?

            zdecydujecie się młodzi!

            • 6 0

          • Zadnych kontroli bo zaraz urosnie potezny urzad z tysiacami urzednikow i na kazde wyplacone 500zl trzeba bedzie wydac 1000 na kontrole. Czesc ludzi wyda te 500 zl na glupoty zamiast na dzieci ale to nie znaczy, ze robi tak wiekszosc.

            • 9 2

        • Jaki fikołek! (2)

          Dobre państwo (czytaj PiS) daje 500+, a zły opozycyjny samorząd nie chce budować żłobków. Patrz Pan mam rozwiązanie - nie zabierać płatnikom podatków pieniędzy na rozdawanie socjalu, a wykorzystać je do budowy tak potrzebnych placówek. Za same dotacje dla TVP można by corocznie postawić prawie 300 żłobków na terenie kraju.

          • 8 9

          • A ile mozna zrobic za 70mln wydanych na wybory, ktore sie nie odbyly albo 400mln na koncerty, ktore sie nie odbeda? Ale sie nie ma co denerwowac bo najwieksze walki dopiero przed nami CPK, igrzyska sportowe...

            • 9 4

          • no a gdzie szły te pieniązki przez poprzednie 25 lat?

            nie było 500+!
            nie wybudowano nowych placówek dla dzieci!
            wręcz likwidowano szkoły!

            • 10 3

      • "zostały dla następnych pokoleń"

        zostały.
        I zostały zlikwidowane przez samorządy.
        Teraz likwidują szkoły.

        • 7 1

    • No , ale ci co (6)

      są przeciw , pierwsi biegną PO kasę. A nie POwinni.

      • 13 11

      • (5)

        Dlaczego nie powinni? To oni to finansuja wiec naturalnym jest, ze chca chociaz czesc odzyskac.

        • 9 9

        • No ! (2)

          90% non stop na minusie. Wykazują straty. A ci najwieksi zatrudniają specjalnych prawników , od ukrywania dochodów. Ostatnio jeden szczególnie POpularny brylował w tv

          • 11 2

          • Skoro place 32% podatku dochodowego (1)

            Nie jak reszta 17% to chyba jasne że coś z tego chce mieć. Mnie się już nie należy bo za dużo zarabiam? Tyram to mam i płace do budżetu państwa potężne pieniądze.

            • 3 6

            • To tyraj dalej i się nie odzywaj. Filantrop się znalazł.

              • 1 2

        • Odzyskać? Zabierając innym? (1)

          50 letniej kobiecie, która odchowała już kilkoro dzieci w ten sposób zabierasz, rozumiesz? I powiedz, co na odzyskuje? Drożyznę ma przez Ciebie. Jesteście patologią, wszyscy z 500+.

          • 3 3

          • jakim innym? skoro płacę duże podatki to nie zabieram innym

            a już na pewno nie jakiejś biednej kobiecie

            • 3 0

    • (6)

      Nie trzeba byc w opozycji aby to widziec. Wystarczy myslec. Wezmy taki o to przyklad: 500pln na miesiac na jedno dziecko przez 5 lat to 30tys pln w zaden sposob nieopodatkowane. Przychodzi pierwsza fala Covid19, dzieci zaczynaja sie uczyc z domu i okazuje sie, ze nie maja laptopow/komputerow z ktorych mogly by to robic, a rodzice mowia, ze ich nie stac. To za przeproszeniem co zrobili k*rwa z tymi pieniedzmi? Kolejne przyklad to rosnace ceny zlobkow, przedszkoli. Zwiekszyl sie popyt bo wiecej ludzi stac, wzrosly ceny i znowu tych najbiedniejszych nie stac, a 500pln sprzed 5 lat jest dzis warte 270pln. Sztuczny wzrost placy minimalnej to kolejne wzrosty cen czyli inflacja. Mozna przeciez obnizyc kwote wolna od podatku ale Janusz+ tego nie zauwazy ani tego nie bedzie rozumial, a w takim przypadku nie da glosu w wyborach.

      • 8 5

      • Pieniądze z 500+ są wydawane na (3)

        inne rzeczy . Jakbyś miał do wyboru czy dzieci nakarmić, czy kupić im buty , to na 100% kupno laptopa by było na ostatnim miejscu. W wielu rodzinach dzięki temu są i buty i jedzenie i ubranie. Te pieniądze wracają do obiegu w postaci kupionych towarów, dając jednocześnie zarobek wielu firmom. Firmom , które chętnie by widziały pracownika głodnego i trzęsącego się o swoje miejsce pracy , które nie pozwoli mu żyć , ani zdechnąć. Czyli niewolniczej sile roboczej. I tu jest pies pogrzebany.

        • 11 6

        • (1)

          To co, wczesniej te dzieci nie jadly, chodzily nago i na boso? Te pieniadze czesciowo wracaja w postaci akcyzy z alkoholou i papierosow oraz do banku w postaci rat kredytu za nowy(uzywany) samochod, telewizor czy smartfona.

          • 8 4

          • Pewnie tak, ale nie wnikam na co wydaje pieniadze pani, ktora uczy moje dzieci angielskiego.

            • 5 3

        • gdyby nie zostały rozdane w postaci 500+ to poszły by na inwestycje

          bo największe podatki płacą przedsiębiorcy. Zatem rezygnujemy z inwestycji kosztem konsumpcjonizmu. Z pewnością krótkofalowo biednym rodzinom się to opłaci ale długofalowo już nie. Takie coś kurczy gospodarkę bo drenuje kasę z inwestycji a zatem zwiększa bezrobocie. Pewnie nie jakoś drastycznie ale jak za parę lat bezrobocie wzrośnie o kilka % to będzie to pokłosie tych redystrybucji. Bogaci dadzą radę, jakoś, biedni stracą podwójnie. Ale to samo było za czasów poprzedniego rządu, mniej więcej 12 lat temu. Dopłaty dla start upów czyli drenowanie pieniędzy wydajnych płacących podatki przedsiębiorców i dotowanie nowo powstałych firm. Tyle że nikt się nie zastanowił nad mechanizmem. Oprócz tego że wyssano sporo kasy z produktywnej części społeczeństwa to dano ją innym ludziom którzy produktywni już nie byli. Nie daltego że głupi, tylko dlatego że z przypadku. Usunięto sprzężenie związane z tym że jak musisz wydać swoją kasę to dwa razy obejrzysz złotówkę z dwóch stron, a jak masz ją dostać za darmo to cie to nie interesuje bo nie ty ją zarobiłeś i zależy ci na tym by dostać jak najwięcej. Wiecie ile tych firm zostało na rynku? 2%! Taki jest rozmiar tej tragedii. Każda redystrybucja jest szkodliwa.

          • 2 2

      • a przykłady? gdzie nie ma laptopów lub komputerów?

        ktoś coś klepnął- już stało się słowem prawdziwym! ciekawe

        • 3 1

      • Wypraszam sobie. Wlasnie dzieki 500+ kupilem dziecku komputer znacznie lepszy niz bym mogl kupic bez tego. U mnie wydatki stale pokrywane z 500+ na 2 dzieci to angielski 260zl/mc i logopeda 800zl/mc. Logopeda powinien byc panstwowy ale sie wypial bo epidemia, a 3 letnie dziecko nie bedzie czekalo az epidemia minie. Te 500zl na dziecko czasem wystarcza az nadto i mozna z tego cos zaoszczedzic i kupic dziecku cos drozszego a czasem trzeba duzo dolozyc, ale znacznie ulatwia zycie. Znikomy % rodzicow pewnie to przepije albo przepali (ja znam jedna taka matke) ale wiekszosc zainwestuje w dzieci.

        • 6 2

    • patologia po prostu również na tym korzysta, ale to jedynie ułamek

      500+ od początku nie miało zadania prorozrodczego i tez nie ma żadnego wpływu na dzietność

      • 5 2

    • Z tego wniosek że największa patologia jest wśród opozycji.

      Swój zna swego.

      • 11 5

    • (3)

      Co ma 500 + wspólnego. Jeśli ktoś chce mieć dzieci to po prostu je ma. A 500 + bierze patologia, która nie wie co to praca !

      • 4 7

      • Daj przykład i nie bierz 500+ i nie okradaj współobywateli (2)

        • 3 2

        • Przecież on płaci podatki i pewnie nie małe, wiec to ty go okradasz.

          • 0 2

        • zacznij od siebie

          • 0 1

    • Bo to prawda

      • 0 1

  • "W dużych miastach rodzi się coraz więcej dzieci" (1)

    I likwiduje szkoły.
    Bo żłobki już dawno zlikwidowano...

    • 66 8

    • Gdansk to nie jest duze miasto

      ale fakt szkoly sie pozamykalo bo taka droga by oszczedzac na szkolnictwie w gdansku.

      • 6 3

  • (15)

    Kobieta w ciąży nie ma lekko - problem z dostępem do lekarza, leków, badań na fundusz, problemy z pracodawcą i później z powrotem do pracy, problem z miejscem w komunikacji miejskiej, w sklepach itd. Po porodzie te przeszkody są jeszcze większe dochodzą min. krawężniki wysokie, niedostosowane zjazdy dla wózków, cała infrastruktura, dziecko i można wymieniać bez końca < to się nie zmieni, to i współczynnik będzie cały czas poniżej 2.
    Generalnie Państwo, politycy Ci w sejmie i ci lokalni, społeczeństwo kładą kłody kobietą w ciąży i później już dzieciaty rodzicom.

    Podziwiam każdą Kobietę w ciąży i już każdego rodzica.

    • 71 24

    • tak jest

      posiadanie dziecka otwiera oczy. Cały ten syf zaczyna wypływać przy pierwszym spacerze z dzieckiem w wózku, jak trzeba gdzieś iść, coś załatwić, skorzystać z urzędu, tramwaju (dostać się do przystanku!!!). Ale na 3miasto pod artykułem będą szczekać, że źle, jak chcą budować przejścia na ziemne:)

      • 20 4

    • do ojca 2 maluchów: Chyba już ci dwójka starczy, wiec po co dalej ciągniesz ten temat? (1)

      • 7 19

      • nie trafiłeś, planuje mieć 3.

        • 15 5

    • a kto powiedział ze zycie to sielanka?

      • 10 9

    • Oooo I to jest m.in dlaczego nawet 1000+ mnie do kolejnego dziecka nie zacheci. Masz u mnie piwo

      • 5 5

    • Nie miej dzieci - nikt nie każe (2)

      Jesteś wolnym człowiekiem, po co się tak męczysz? Skoro nie ma warunków. To nie skazuj na takie życie ani siebie ani dziecka.

      • 6 3

      • dzieci prawem, nie towarem (1)

        • 3 0

        • i obowiązkiem

          dodaj...

          • 0 0

    • Kobiety 4 tys. lat temu rodziły bez panstwa i polityków i świetnie sobie radziły, czego jesteśmy żywym dowodem (6)

      Wszak gatunek bez tego by zanikł. Kobiety rodziły dzieci w obozach koncentracyjnych, łagrach na Syberii, w dżunglach i na pustyniach. I wychowywały te dzieci w takich warunkach. Co się więc zmieniło, że teraz potrzebują do tego jeszcze państwa, zasiłków, specjalnych podjazdów dla wózków, tysiąca innych ulg i na każdym kroku gloryfikowania ich tylko za to, że są matkami, jakby to było jakieś niebywałe osiągnięcie, którego nikt wcześniej nie osiągnął? Rodzenie dzieci to jest normalna, naturalna kolej rzeczy. To twoje dziecko, czy państwa dziecko? A może dziecko nas wszystkich? Nikt nie będzie ci za to dziękował i nie powinien.

      Zmieniła się mentalność. Współcześni rodzice są wyjątkowo roszczeniowi, konsumpcyjni i leniwi. Uważają, że wszystko im należy się za nic, za to, że istnieją, spełniają podstawowe normy społeczne i rodzą dziecko. Zapominają o tym, że jest coś takiego jak rodzicielstwo, uczucie i że dzieci można rodzić z wyższych pobudek niż te egoistyczne, jak socjal czy posiadanie opiekunów na starość. To właśnie przez taką mentalność ta cywilizacja upada i nic jej już nie pomoże. Ojciec 2 maluchów prezentuje takie właśnie służalcze, naiwne podejście i myśli, że jest pępkiem świata bo jest ojcem. Wracaj do szeregu, chłopcze. Przydaloby ci się wojsko (prawdziwe). Nie masz ikry na bycie ojcem i nigdy nie będziesz dobrym ojcem i przykładem dla 'pociech'. Nie jesteś odpowiedzialny za swoje czyny i nie chcesz ponieść za nie odpowiedzialności, to znaczy, że nie dojrzałeś do tego, żeby być rodzicem i będziesz się wiecznie kimś wysługiwał. Żałosne są te twoje pretensje do wszystkich o wszystko, za wysokie krawężniki buhahahaha

      • 6 3

      • (2)

        Wypowiedź definitywnie wskazuje na to, że dzieci nie masz. Jesteś zbyt młody, lub żadna kobieta nie wybrała ciebie na ojca swoich dzieci bo się do tego po prostu nie nadajesz. W obu przypadkach nie masz prawa głosu na temat rodzenia i wychowywania dzieci bo tego nie przeżyłeś i nie masz pojęcia o czym piszesz. Kiedyś mężczyźni byli gentemenami, mieli wpojoną kulturę wypowiedzi i obycie. Jak widać u ciebie tego nie ma więc też nie podchodzisz z bardzo kulturalnej rodziny, czyli czasy o ktorych piszesz w twoim przypadku też nic a nic nie dały. Podziękuj rodzicom

        • 3 5

        • Hahahahhaha i co jeszcze?

          Może jeszcze prawa głosu nie mają ludzie, którzy się zajmują Twoimi dziećmi w szkołach i przedszkolach - zaraz po studiach, bo nie mają własnych dzieci.

          Do płodzenia nie trzeba kompetencji, tylko płodności. Większość rodziców kompetencji nie ma żadnych, dzieci wychowywać nie potrafią w ogóle i nic z tych dzieci niestety nie będzie.

          • 1 2

        • Widać, że tył pleców zapiekł

          I przysłania logiczne myślenie a co za tym idzie brak merytorycznych argumentów. W którym miejscu autor tego tekstu łamie kulturę wypowiedzi? W którym miejscu prezentuje brak obycia? Kulturalnie i merytorycznie ripostuje kogoś bazując na faktach, jakie przedstawił ten ktoś o sobie w swojej wypowiedzi, i uzasadnia swoje stanowisko. Bez wyzwisk, wciąż celnie. To, że kogoś krytykuje, nie oznacza, że jest chamem. Dla takich jak ty każda krytyka jest niewygodna i stanowi obrazę. Ty natomiast stosujesz chwyty poniżej pasa, nadinterpretujesz i wyolbrzymiasz, bo prawda zakoliła prosto w oczy i musisz odbić piłeczkę. Skąd wiesz, czy autor tego tekstu w ogóle jest mężczyzną, ma rodzinę czy jej nie ma i ile ma lat? Dlaczego się z nim nie zgadzasz, i uważasz, że twoja racja jest bardziej słuszna? Zaskoczę Cię, ale są na tym świecie odpowiedzialni, dorośli ludzie, którzy potrafią zacisnąć zęby i stawić czoła przeciwnościom losu bez wymuszania cudzej pomocy, a dzieci chcą mieć z potrzeb macierzyństwa i miłości. I nie potrzebują do tego latających wózków i ustawowego obniżania krawężników

          • 0 0