Fakty i opinie

stat

W nocy spłonęły trzy samochody przy Angielskiej Grobli

Tuż przed godziną 4 nad ranem z niedzieli na poniedziałek doszło do kolejnego w ostatnim czasie nocnego pożaru samochodów. Tym razem paliły się trzy auta przy ul. Angielska Grobla zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku.



Pożar dwóch aut na <a href='https://www.trojmiasto.pl/Gdansk-Chelm-o7646.html' class='parse-link' title='Gdańsk Chełm'>Chełmie</a> pod koniec lipca.

Pożar dwóch aut na Chełmie pod koniec lipca.

Pożar pięciu aut w Łostowicach na początku sierpnia.

Pożar pięciu aut w Łostowicach na początku sierpnia.

Jak poinformowali nas nasi czytelnicy, paliły się trzy samochody: najpierw zapalił się czerwony Volkswagen Passat, a od niego zajęły się stojące obok dwa inne auta.

- Zgłoszenie w tej sprawie otrzymaliśmy około godz. 3:50. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, była tam już straż pożarna. Pożar ugaszono i zabezpieczono teren. Obecnie przyjmujemy zawiadomienia od osób pokrzywdzonych. Czekamy też na biegłego, który dokona oględzin. Na razie trudno więc mówić o przyczynach pożaru - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Przyczyny pożaru są za to znane w dwóch innych podobnych przypadkach, do których doszło w Gdańsku na przełomie lipca i sierpnia, kiedy to paliły się samochody na Chełmie i Łostowicach. W obu przypadkach doszło do podpaleń. Chociaż minęło już kilka tygodni, policji wciąż nie udało się ująć sprawcy.

- W obu tych sprawach wykonywanych jest wciąż szereg czynności, sprawcy bądź też sprawców nie udało nam się jednak zatrzymać, wciąż jego albo ich poszukujemy - mówi Rekowska.

Zaznacza przy tym, iż w okolicy, w której do pożaru doszło dzisiejszej nocy, wcześniejszych przypadków podpaleń nie odnotowano.

To, czy uda się zidentyfikować i złapać podpalacza, jest kluczowe dla właścicieli spalonych aut.

- Osoby, których auta spłonęły, mogą być w trudnej sytuacji. Przysługuje im roszczenie o naprawianie szkody do sprawcy podpalenia. Jednak by skutecznie tego roszczenia dochodzić, należy ustalić kto dokonał podpalenia, a następnie w postępowaniu karnym bądź cywilnym domagać się odszkodowania. Podpalacz musi też mieć oczywiście z czego zapłacić, np. posiadać dochody lub majątek nadający się do egzekucji - mówi Krzysztof Lodziński, radca prawny z Gdańska.

Jeżeli więc sprawca podpaleń nie zostanie ujęty, poszkodowane osoby mogą mieć problem z uzyskaniem rekompensaty za swoje szkody.

- Od zakładu ubezpieczeń właściciele aut mogą spodziewać się odszkodowania tylko, gdy zawarli umowę ubezpieczenia AC, która gwarantuje ochronę także od podpaleń. Generalnie odpowiedzialność ubezpieczyciela polega na tym, że musi spełnić określone świadczenie - z reguły wypłacić odszkodowanie - w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku. Zakres ochrony oferowanej przez poszczególne firmy jest różny i pozostaje w związku z wysokością składki - tłumaczy Lodziński.

Zniszczone auta także w Gdyni

Do zniszczenia trzech aut doszło również w weekend w Gdyni. Na Karwinach zatrzymano na gorącym uczynku 22-letniego wandala, który w nocy z piątku na sobotę uszkodził kilka samochodów. Dotychczas mężczyzna usłyszał 3 zarzuty, nie jest jednak wykluczone, że następne usłyszy w najbliższym czasie po ustaleniu osób pokrzywdzonych jego działaniem. Grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Opinie (113) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.