Fakty i opinie

stat

W sobotę 100 "śledzi" przejdzie przez zatokę


Śledzie to nie tylko źródło zdrowych kwasów Omega 3 i witaminy D. Ich zjedzenie powoduje też wzrost poziomu serotoniny - hormonu szczęścia. A jak smakuje śledź podczas pieszej wędrówki w poprzez Zatoki Puckiej? Przekonają się uczestnicy najbliższego Marszu Śledzia, który odbędzie się w sobotę.



Przejście piechotą przez zatokę to fajna akcja?

nie, nie wiem po co to robią 12%
nie dla mnie, ale nikomu nie bronię mieć swoich pasji 9%
tak, ale pozostanę w roli kibica 26%
tak, i wiem co mówię, bo udało mi się w niej już uczestniczyć 4%
tak, i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wziąć udział 49%
zakończona Łącznie głosów: 475
Po raz kolejny uczestników marszu będzie 100, choć chętnych było prawie 10 razy więcej. Liczba jest jednak stała ze względów bezpieczeństwa. To właśnie je chcą bowiem promować organizatorzy, którzy stawiają również na promocję regionu, a także zrównoważonego rozwoju z dbałością o ekologię. To dzięki takiemu podejściu: zbieraniu śmieci podczas marszu oraz ograniczeniu liczby jego uczestników, udało im się zażegnać protesty ekologów, którzy nie chcieli, by impreza się rozrosła. W 2002 roku w marszu wzięły bowiem udział zaledwie cztery osoby, a przed rokiem chętnych było niemal 1,6 tysiąca.

- 100 uczestników sprawia, że możemy zagwarantować bezpieczeństwo, co zawsze podkreślamy. Miejsca już zostały rozlosowane, a teraz przygotowujemy się do wyprawy - mówi jej pomysłodawca i organizator Radosław Tyślewicz.
Prawdziwe śledzie w Marszu Śledzia

Uczestnicy marszu śledzia w połowie trasy pomiędzy Kuźnicą a Rewą zostaną pasowani na śledzia, co wiąże się m.in. ze zjedzeniem kawałka tej ryby. Przed rokiem najwięcej radości uczestników tuż przed konsumpcją wywołała informacja, że do marszu zgłosili się m.in. Maciej Śledź z Gdańska, Maciej Śledź z Tucholi oraz Zenon Śledź z Białej Podlaskiej.

Śledziowa rodzina cały czas się powiększa, ale ma też za sobą straty. W czerwcu 2012 roku odszedł wielki sympatyk marszu z południa Polski, który w testamencie poprosił, by pochować go w koszulce Marszu Śledzia. O przeprawie powstają też dzieła literackie. Wiersz napisał Andrzej Fal, który opublikował go w tomiku "40 dni i ty. Trudne, ale piękne człowieczeństwo". Rozdział poświęcony marszowi znalazł się też we właśnie wydanej książce "Śledź a sprawa polska", która jest pokłosiem konferencji naukowej w Kołobrzegu.

Znane osoby śledziami

W minionych latach w marszu brali już udział znani politycy, a także sportowcy z medalistami olimpijskimi i mistrzostw świata oraz Europy na czele. Była Zofia Klepacka, Paweł Tarnowski, Adam Sosnowski czy Radosław Furmański.

- W tym roku pójdzie z nami m.in. kpt. Joanna Pajkowska, która dwa i pół raza opłynęła trasę dookoła naszego globu na małym jachcie żaglowym Mantra ASIA. Raz uczyniła to samotnie, pokonując dystans dookoła świata samotnie przez 198 dni, co było najszybszym w historii polskiego żeglarstwa opłynięciem świata - mówi Radosław Tyślewicz.
Przejdą przez zatokę, to nie cud

Przed laty przez Zatokę Pucką chodziło się regularnie. Był to znany wśród mieszkańców szlak pieszy, który został przerwany przez wykonanie przekopu, umożliwiającego bezpieczną żeglugę. Uczestnicy marszu będą więc musieli przepłynąć kilkusetmetrowy odcinek - głównie na linach ciągniętych przez łódki. Resztę 12-kilometrowego dystansu śmiałkowie pokonają w piankach - czasem brodząc po pachy, a miejscami woda (w zależności od stanu morza) sięga zaledwie łydek. I to kilka kilometrów od brzegu. Po drodze zobaczą m.in. wrak wojennego okrętu ORP Kujawiak oraz miejsca, które czasami służą fokom za prywatną plażę.



Opinie (58) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.