Wagary czy topienie marzanny? Jak obchodzimy pierwszy dzień wiosny?

Choć astronomiczna wiosna przyszła do nas już wczoraj, to właśnie dziś, 21 marca, zgodnie z kalendarzem, świętujemy jej nadejście. Czy topienie lub palenie marzanny nadal cieszy się tak dużą popularnością, jak kiedyś? Czy uczniowie równie chętnie "celebrują" dzień wagarowicza? Postanowiliśmy to sprawdzić.



Jaki sposób witania wiosny uważaszasz za najlepszy?

Zobacz wyniki (507)
Wskutek przesunięcia się równonocy wiosennej, które nastąpiło w 2012 roku, astronomiczna wiosna przychodzi do nas dzień przed wiosną kalendarzową. Zdaniem naukowców, taki stan rzeczy ma się utrzymać do 2044 roku, a w następnych latach wiosna może do nas przychodzić jeszcze wcześniej, bo nawet 19 marca. Jednak zgodnie z kalendarzem, jej początek świętujemy właśnie dziś - 21 marca.

W poszukiwaniu wiosny

Nie trudno zaobserwować, że wiosna przyszła do nas w tym roku stosunkowo szybko.

- Przebiśniegi i krokusy zakwitły pod moim blokiem już przed trzema tygodniami. Na wierzbie nawet pojawiły się bazie. Jak tak dalej pójdzie, nie dotrwają do Wielkanocy i będzie trzeba się zaopatrzyć w jakiś sztuczny odpowiednik - śmieje się pan Ryszard, mieszkaniec Siedlec.
Z doszukaniem się oznak wiosny nie mają problemu również najmłodsi.

- Dzieci z  naszych placówek pierwsze udane spacery w poszukiwaniu oznak wiosny mają już dawno za sobą - mówi Danuta Pilecka, dyrektor gdyńskiego przedszkola Świat Smyka. - W poniedziałek, 20 marca, odbyliśmy natomiast uroczysty spacer połączony z topieniem marzanny, nawoływaniem słoneczka i pożegnaniem zimy. Na tym oczywiście nie zamierzamy skończyć, ponieważ wiosna ma nam jeszcze sporo ciekawych rzeczy do zaoferowania - już niebawem dzieci będą chodziły do parku nasłuchiwać i wypatrywać, które ptaki powróciły z zimowej podróży.
To, że dzieci świętują astronomiczny, a nie kalendarzowy początek wiosny, jest nieprzypadkowe.

- 21 marca obchodzi się dzień wagarowicza, ale my tego "święta" nie uznajemy. Chcemy przekonać nasze dzieci, żeby nie brały w nim udziału ani teraz, ani tym bardziej w przyszłości - śmieje się dyrektor Pilecka.
Dzień wagarowicza przechodzi do lamusa?

Jak zostało wspomniane, pierwszy dzień wiosny wielu osobom kojarzy się również samowolnym opuszczaniem lekcji. Dziś wagarowicze są jednak w odwrocie, a trójmiejskie szkoły znalazły skuteczny sposób, żeby tego dnia zatrzymać uczniów w szkole. Mniejszy rygor, nietypowe lekcje czy wyjścia do kina, to sposób na wysoką frekwencję.

- Za moich czasów rzeczywiście uciekało się ze szkoły. U nas już od ładnych paru lat w pierwszy dzień wiosny odbywają dni otwarte, a program jest na tyle atrakcyjny, że dzieci ochoczo uczestniczą w tym wydarzeniu. Część uczniów występuje w przedstawieniach, pokazach. U nas w szkole powitanie wiosny nie oznacza więc wcale dnia wagarowicza - śmieje się Katarzyna Poznańska, dyrektor Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II st. im. Feliksa Nowowiejskiego.
Podobnie jest w Zespole Szkół nr 12 w Gdyni, gdzie 21 marca uczniowie odrywają się od szkolnych ławek, ale nie po to, żeby migać się od lekcji.

- Wiele klas zaplanowało wyjścia do kina, kręgielni czy inne wycieczki. Ciągle żywa u nas w szkole jest też tradycja wiosennych przebieranek. Staramy się co roku obchodzić pierwszy dzień wiosny na wesoło i kolorowo. Na przerwach gra muzyka, są zabawy. Nie można się nudzić i nie ma też pokusy, żeby tego dnia do szkoły nie przychodzić - mówi Andrzej Bodnar, dyrektor gdyńskiej placówki.
Niektórzy uczniowie namawiają też rodziców na potraktowanie szkolnego obowiązku z przymrużeniem oka. Tak jest np. w przypadku Natalii z Gimnazjum nr 1 w Gdańsku, która dostała od opiekunów zielone światło na opuszczenie lekcji.

- W pierwszy dzień wiosny mam zamiar zostać w domu i w końcu trochę dłużej sobie pospać. Rodzice o wszystkim wiedzą i się na to zgadzają - mówi nastolatka.
Co z topieniem marzanny?

Jeszcze jakiś czas temu, w ramach pierwszego dnia wiosny, obowiązkowym punktem programu było rytualne topienie kukły - marzanny. Wszystko wskazuje jednak na to, że ten zwyczaj przywoływania wiosny stracił na popularności.

- Pamiętam, że topiliśmy marzannę, ale to było wiele lat temu, kiedy jeszcze chodziłam do podstawówki. To było miłe wydarzenie, ale teraz nikomu nie przychodzą do głowy takie pomysły - wspomina Amelia z Liceum Ogólnokształcącego nr XXIII w Gdańsku.
Marzanny palić ani topić nie zamierzają również przedszkolaki z Przedszkola Inspiratio:

- Pierwszy dzień wiosny zamierzamy uczcić spacerem i poszukiwaniem jej pierwszych oznak. Planujemy również zorganizowanie balu wiosennego, jednak nie będzie to związane z dzisiejszymi "obchodami" - mówi Marta Guzowska-Deptuła, właścicielka przedszkola.

Opinie (72) 3 zablokowane

  • (5)

    Ja tam flaszkę obalę po robocie ..

    • 55 9

    • Obal przed robotą będziesz lepiej pracował

      • 21 1

    • Alkoholik (2)

      • 0 10

      • Ja piję alkohol to jestem alkoholik... (1)

        Ty pijesz Fantę, więc jesteś fantastyczny? To chyba tak nie działa.

        • 5 0

        • a jak piję oranzadę to jestem orange ?

          albo jak piję kolę, to jestem kolarz ?

          • 1 0

    • Jak wstałem do pracy- defekacja,prysznic, golenie" facjaty", herbatka, przygotowanie kanapek itd...Pogoda piękna, także tzw obalenie flaszki w trójkę się udało plus oj nie, nie 500 niet ;).. Reasumując -wpis że obalę flaszkę,każdy może interpretować jak Dusza zapragnie...Byle by z głową i uśmiechem ;))), a to że x lat mam to nie znaczy że ...No właśnie...Umiar i to coś co sprawia że ...Niech każdy z Was, odpowie sam sobie ...Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru ;)...

      • 5 0

  • (2)

    Wagary z Marzena :)

    • 44 1

    • Mażenia o Marzenie .. (1)

      może się spełnią ...

      • 2 1

      • Chyba kciałeś napisać "mażenia o Mażenie"

        • 1 2

  • Kto to wszystko później będzie sprzatal? (4)

    • 14 19

    • (1)

      dzieci na sprzataniu swiata gdzie bedzie sie im wmawialo ze sprzatanie po kims za darmo jest dobre mimo ze placi sie wysokie podatki na sluzby komunalne ktore nie wywiazuja sie ze swoich obowiazkow.

      • 22 1

      • Czyli komunizm nadal "działa" :)

        • 5 2

    • Nikt. Mój tata spali śmieci.

      • 9 0

    • Morze zabierze.

      • 0 0

  • Wagarowicze idą do mcdonalds lub innej sieciówki (2)

    Kupują tam śmierdzące jedzenie łykają dragi i siedzą w oparach społecznościówek aż ich sponiewiera.
    Gdy jest cieplej ta sama opcja w lasach najbliższych szkole.
    Tak tak lek na kaszel lub lepsze drugi w liceum i jest dramat

    • 19 17

    • Halyna, wracaj do kuchni

      bigos się przypala!

      • 7 1

    • Dragi hahahaha
      Polskie dzieci są za biedne na jakiekolwiek porządne dragi, co najwyższej Żubra obalą:D

      • 1 0

  • Oczywiście, że wagary z marzeną

    • 22 0

  • Wagary! Ach fajnie powspominać stare szkolne czasy.

    • 22 0

  • tylko wagary

    • 10 0

  • Każdy w podstawówce czekał na 21 marca :) fajne czasy

    • 22 2

  • Wagary. (6)

    Kieeeeedyś, w ten dzień, na wagary szła cała klasa. Szło się gdzieś na naturę, czasem na Długą... Było fanie, wesoło :)

    • 39 0

    • racja

      Wino natura było najlepsze

      • 6 0

    • o tak, pamiętam bajzel na długim targu, potem pierwszy dzień wiosny był codziennie

      • 3 2

    • (2)

      Nigdy nie szła cała klasa. Nawet jak poszli wszyscy to kilka osób wracało.

      • 21 1

      • Lol (1)

        To chyba twoja klasa jakaś patologiczna była ... Jak uciekają to uciekają albo w ogóle nie przychodzą i kierunek dom

        • 1 1

        • Jaka,patologia?

          • 1 0

    • na Stogi na plażę wybraliśmy się prawie całą klasą

      Było zimno i pływała jeszcze kra, chłopaki na nią włazili...W szkole została gospodyni klasy i skarbnik, i nasza wychowawczyni - straszna piła - to je potem opieprzyła, że nie są zżyte z klasą ;)

      • 7 0

  • Ten dzień zawsze będzie mi się kojarzył ze smakiem wina marki Cedron

    • 18 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane