Wchodzisz na lód? Oni już dryfowali na krze

Michał Sielski
7 lutego 2026, godz. 19:30
Opinie (219)
Dryfującego na krze udało się uratować.

Strażacy i policjanci apelują, by zachować rozsądek przy wchodzeniu na lód. Są miejsca, gdzie jest on gruby i całkowicie bezpieczny, ale też takie - np. przy statkach czy ujściach cieków wodnych - gdzie może być zdradliwy. Przypominamy głośne akcje ratunkowe dryfujących na krze w okolicach Trójmiasta. W zeszłym roku w lutym w Polsce 5 osób utonęło pod załamanym lodem.




Motława zamknięta, więc tłumy w Sopocie



- Kurczę, przegoniliśmy ich z Motławy, to teraz wszyscy pojechali do Sopotu - denerwuje się jeden z policjantów z Gdańska.
Urzędnicy Urzędnicy "zamknęli" Motławę. Są tabliczki

Rzeczywiście, w weekend nie brakowało w Trojmiasto.pl raportów ze zdjęciami chodzących po Zatoce Gdańskiej. Przede wszystkim w Sopocie. Bardzo dziękujemy za wszystkie informacje.



Gdzie lód może być cieńszy?



Wchodziłe(a)ś na zamarzniętą rzekę/jezioro/morze w tym roku?

I choć trzeba przyznać, że po wielu dniach silnych mrozów pokrywa lodowa jest bardzo gruba, to jednak nie wszędzie. Najbardziej niebezpiecznie jest w miejscach, gdzie woda płynie - im szybciej, tym lód będzie cieńszy. I nie dotyczy to tylko ujść cieków wodnych, ale nawet kolektorów czy odpływów, o których wcale nie musimy wiedzieć.

Niebezpieczne są też mosty, filary czy nabrzeża, bo beton i stal - wbrew pozorom - oddają ciepło do wody, a często też "pracują". Te niewielkie ruchy powodują mikropęknięcia lodu, dlatego przy filarze mostu lód prawie zawsze jest cieńszy i słabszy, nawet przy dużych mrozach.

I właśnie dlatego warto przypomnieć najbardziej spektakularne akcje ratunkowe z ostatnich lat, w których udało się uratować np. dryfujących na krze. Nie zawsze się to jednak dobrze kończy.



Dryfował na krze na Morzu Bałtyckim



W 2011 r. na plaży na wysokości Przymorza zobacz na mapie Gdańska konieczna była akcja ratownicza straży pożarnej i policji. Ok. 100 m od brzegu na krze dryfował 29-letni mężczyzna.

Gdy wszedł na lód, część kry oddzieliła się od reszty lodowej tafli i mężczyzna został uwięziony na płynącym w kierunku otwartego morza kawałku lodu. Oprócz pięciu zastępów straży sprowadzono także specjalną jednostkę wodną. Ratownicy ostatecznie uratowali wychłodzonego mężczyznę. Parę dni wcześniej straż ratowała chodzącą po lodzie młodą dziewczynę.

Gdańsk: mężczyzna dryfował na krze Gdańsk: mężczyzna dryfował na krze

Śmigłowiec Marynarki Wojennej uratował dryfujących na Zalewie Wiślanym



  • Strażacy z Braniewa ryzykowali własne życie, by uratować dryfujących na krze.
  • Strażacy z Braniewa ryzykowali własne życie, by uratować dryfujących na krze.
  • Strażacy z Braniewa ryzykowali własne życie, by uratować dryfujących na krze.
W styczniu 2024 r. na Zalewie Wiślanym oderwała się od twardego lodu kra, na której znaleźli się czterej wędkarze. I to setki metrów od brzegu, więc ratownicy nie mogli dotrzeć do nich z lądu, ani łodziami z powodu spiętrzonego lodu.

W akcji uczestniczyli strażacy, straż graniczna, SAR i w końcu śmigłowiec Marynarki Wojennej, który bezpiecznie podjął wszystkich czterech mężczyzn i przetransportował na brzeg - nikt nie odniósł obrażeń.

Pies Baltic, który dryfował na krze



  • Lubię to Lubię to
  • Super Super 7
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow 2
  • Przykro mi Przykro mi 1
  • Wrr Wrr 28
  • Wszystkie 39
W 2024 r. w marinie Yacht ParkuMapka w Gdyni odsłonięta została natomiast rzeźba psa Baltica. W 2010 r. zwierzę dryfowało na lodowej krze na Bałtyku i zostało uratowane przez załogę statku badawczego.

  1. Psiak przeżył, dryfując na lodowej krze na Bałtyku, uciekając wcześniej od huku petard
  2. Został uratowany przez załogę statku badawczego Baltic 15 mil morskich od brzegu
  3. Po zejściu na ląd przygarnął go Adam Buczyński
  4. Baltic zyskał nie tylko ogólnopolski, ale i światowy rozgłos
  5. O historii Baltica stało się głośno w: europejskich, australijskich, amerykańskich mediach - NBC, CNN i dziennik "USA Today".
  6. Baltic odszedł w 2017 r. Żył ok. 15 lat. Powstała nawet sztuka o psie Baltic, a później też książka.


- Baltic był bardzo spokojnym psem, choć na początku bojaźliwym. Decyzja o pomocy psu była spontaniczna. Zobaczyłem psa na krze. Kapitan pozwolił zorganizować akcję ratunkową. Podpływając, bałem się, żeby mnie nie ugryzł. Gdy byłem blisko, zjechał do wody z kry. Ostatecznie zabrałem go na statek - mówił Adam Buczyński, który przygarnął psiaka.


Luty 2025: 5 ofiar pod załamanym lodem



W lutym 2025 r. poprzedniego roku doszło na lodzie do trzech wypadków, w których zmarło w sumie pięć osób.

Podczas wędkowania na zamarzniętym jeziorze w Liciszewach lód załamał się pod dwoma mężczyznami. Obaj wpadli do lodowatej wody i mimo akcji ratunkowej, która zakończyła się ich wydobyciem i transportem śmigłowcem do szpitali, zmarli w wyniku obrażeń i wychłodzenia organizmu. Ofiary miały 49 i 54 lata.

W tym samym miesiącu trzy osoby zginęły po załamaniu się lodu w rzekach na Mazowszu: dwie osoby utopiły się w Wiśle w Warszawie, a jedna w rzece Prut w okolicach Pułtuska. Pomimo działań straży pożarnej i nurków nie udało się ich uratować.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (219)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane