"Weekend za pół ceny" - kolejny za prawie rok

Podczas drugiej edycji "Weekendu za pół ceny" kolejek w restauracjach już nie było.
Podczas drugiej edycji "Weekendu za pół ceny" kolejek w restauracjach już nie było. fot. Maciej Moskwa/KFP

Mniej klientów, krótszy czas oczekiwania na dania i co najważniejsze przejrzyste zasady. Druga edycja akcji "Weekend za pół ceny" dobiegła końca. Restauratorzy zapowiadają -"kolejna akcja tak, ale tylko raz w roku".



Ładna pogoda, choć nie tak słoneczna jak w kwietniu, podczas pierwszej edycji "Weekendu za pół ceny", przyciągnęła na Główne Miasto sporo osób. Tłumów jednak nie było, a więc i czas oczekiwania na dania był dużo mniejszy, co cieszyło tych, którzy zdecydowali się zjeść w sobotę i niedzielę na mieście.

II edycja "Weekendu za pół ceny".



Po doświadczeniach z kwietnia, restauratorzy zorganizowali wrześniową akcję już bez chaosu i na przejrzystych zasadach. A klienci to docenili.

- Myślałem, że będzie tłum, zwłaszcza, że było po już godz. 12, a tu nic. Obsługa miała czas, "chciało" się jej. Następnym razem pójdę na ziemniaczki - przejrzałem już menu innych miejsc. A pójdę już bez zniżki pewnie - bo zanim będzie następna mogę się nie doczekać - napisał jeden z internautów. - Chciałbym żeby ta akcja odbywała się częściej.

Czy ta edycja "weekendu za pół ceny" ci odpowiadała?

Zobacz wyniki (617)
Rzeczywiście na następny taki weekend trzeba będzie trochę poczekać. Restauratorzy, choć zadowoleni z akcji zapowiadają, że dwa razy w roku to za dużo, kolejną więc odbędzie się za mniej więcej rok. - Akcję uważam za udaną, zwłaszcza, że zasady są bardzo przejrzyste. Ostatnim razem był problem z przecenianiem alkoholi i papierosów oraz rezerwacjami stolików. Teraz wszystko jest jasne - napoje wysokoprocentowe i papierosy przecenione nie są, a do tego to restauracje ustalają jakie dania są rabatowane - mówi Jan Orchowski, właściciel baru pod Rybą i pomysłodawca akcji. - Poważnie zastanawiamy się jednak nad tym by "Weekend za pół ceny" odbywał się tylko raz w roku.

Mimo to nie brakowało też gorzkich słów pod adresem obsługi lokali. - Byłam w jednej z restauracji na ul. Świętego Ducha zobacz na mapie Gdańska. Obsługa tam też chyba była "za pół ceny", bo robiła wielką łaskę, że coś ma podać, chociaż ludzi nie było wielu, i starała się obsłużyć jak najmniej klientów. Do tego dania były mocno okrojone. Uważam, że tak ok 50-70 proc. Jedynie kawa była podawana w 100 proc. ponieważ nie była objęta rabatem - pisze czytelniczka.

Jednym z problemów, który mógł zaskoczyć korzystających z akcji mieszkańców i turystów to... ilość mandatów jaką wlepiali strażnicy miejscy.

- Jako jedna z licznych uczestniczek akcji "Weekend za pół ceny" skusiłam się na ofertę gdańskich lokali. Niestety sporo ludzi przyjechało do centrum miasta samochodami - w tym ja z rodziną. Każdy stawał gdzie się dało, a straż miejska tylko czekała.... i zakładała blokady na koła i kasowała 100 zł - pisze pani Marcjanna. - O ile dobrze pamiętam Gdańsk i straż miejska przy poprzedniej akcji zadeklarowały, że w tym czasie straż będzie pobłażliwie patrzeć na osoby parkujące w centrum Gdańska..... ale jak zwykle woleli zrazić do siebie kierowców.

Jednak jak twierdzi Straż Miejska żadnych takich wytycznych nie dostała.- Nie było żadnej umowy między strażą miejską a Urzędem Miejskim w sprawie łagodnego traktowania osób, które źle zaparkowały. Strażnicy wykonują swoje ustawowe zadania, a jednym z nich jest dbanie o porządek i ład w ruchu drogowym- mówi Bartłomiej Kłodnicki, z biura prasowego Straży Miejskiej w Gdańsku.

W drugiej edycji w akcji wzięły udział 45 restauracje, o blisko połowę mniej niż w pierwszej. Do tego kilka hoteli, muzeów i ZOO.

Opinie (210) ponad 10 zablokowanych

  • no i dobrze (3)

    Brawo Gdańsk

    • 57 13

    • A tak konkretnie, dlaczego brawo?
      To jakieś osiągnięcie, że gastronomia wyprzedaż zrobiła?

      • 12 15

    • brawo!

      byłam, skorzystałam i było super

      • 6 3

    • brawo straz miekska

      • 5 0

  • Nie byłem (2)

    I jakoś kurna nie żałuję. :)

    • 123 34

    • byłem ale w końcu w knajpie która nie brała udziału :)

      A dlatego, że chciałem zjeść w Budda na Długiej, ciekawe dalekowschodnie jedzonko, wszystko za pół ceny więc bardzo fajnie. Jednak obsługa nie przemyśłała do końca strategii i czas oczekiwania na danie zapowiedzieli nam na 1,5 godziny.

      Także na przyszły rok jako usprawnienie dobrze by było chyba wybrać z menu takie najbardziej charakterystyczne dla knajpy potrawy (kilka) i przygotować je już w dużej ilości rano, i potem tylko serwować masowo.

      A tutaj wyglądało to tak, że połowa knajpki była pusta bo się nie opłacało czekać, więc ruch mniejszy, mniej ludzi się dowie że w knajpie jest takie fajne jedzenie (znajomi mówią znajomym a tamci polecają swoim znajomym ... wiadomo jak to działa), więc efekt uczestnictwa w impreznie na pewno nie optymalny.

      Ostatecznie myślę, że sama impreza to świetny pomysł i warty kontynuuowania, widać było, że na starym mieście było naprawdę dużo ludzi i aż miło było patrzeć na to nasze żyjące miasto :) pozdrawiam!

      • 10 1

    • popieram

      ja tak samo

      • 2 0

  • jezu! (1)

    straciłam taka okazje ?! nie byłam ?! :(

    hah..

    • 23 23

    • ??

      @wiadomo: nie wiadomo o co chodzi w Twoim komentarzu, musisz nauczyć się lepiej wysławiać i przelewać swoje złote myśli na forum.

      • 4 2

  • Pic na wodę (1)

    fotomontaż

    • 37 35

    • u was w Tczewie robią akcje typu "posprzątaj fosę"

      dlatego nie wierzysz w takie cuda.

      • 4 3

  • brawo dla strazy miejskiej! (8)

    pani od mandatu powinna dostac jeszcze 100 zl za to, ze sie niczego nie nauczyla! :/

    • 136 11

    • mandaty też za pół ceny (1)

      mandaty też za pół ceny powinny być!
      Uwaga dla SM na następny organizowany weekend

      • 15 3

      • Tak wogóle kto przyjeżdża autem na taką akcje ? Pomijam ludzi, którzy przyjeżdżają nie wiadomo skąd.
        Nawet sie piwka do dobrego obiadu nie da wypić, to jeszcze mandat :/ Oj nie myslą ludzie...

        • 10 1

    • Gdańsk - akcja weekend za pół ceny (4)

      straż miejska - akcja zarabiamy!!!! zmobilizowali siły i twierdzą że nie mieli "takiej umowy"...

      • 3 10

      • bo umowy nie było... (3)

        ...tylko poprzednio ktoś ze Straży Miejskiej, pewnie niedorzecznik, chlapną coś, co myślał, że i tak wszyscy zapomną a poprawi wizerunek instytucjiw danym momencie...

        • 2 1

        • A moze.. (2)

          A moze zacznijcie brac pod uwage iz umowa byla do poprzedniej akcji a jak zobaczyli pelno burakow , debili i innej choloty stawiajacej swoje konserwy gdzie popadnie zdecydowali nie poblazac i tym zachecic do korzystania z komunikacji publicznej.Ale jak widac do tychze ludzi nie dociera..;/

          PS tak mam swoja konserwe i nie jezdze gdzie popadnie gdyz czasem stwaza to wiecej problemow czasem wole rower..I mam 25 lat wiec moherem tez nie jestem..

          • 17 1

          • mentalny moher (1)

            beznadziejny przypadek

            • 4 13

            • znaczy znasz to z autopsji?? NIe znasz mnie wiec nie oceniaj.. No chyba ze musisz sie dowartosciowac cisnac wszystkim w internecie bo w rzeczywistosci bys nie pisnal slowem..

              • 3 3

    • dokladnie brawo...

      a barany za kierownica to najchetniej do lokalu bu autkiem wjechali... swoja droga moze to pomysl na biznes? knajpa dla samochodowcow, albo hipermarket - tylko u nas kupujesz nie wysiadajac z auta - nielada gratka dla leniwej pani z artykulu :)

      • 0 0

  • weekenda za 1/2 ceny (1)

    byłem ,korzystałem - podobało mi się

    • 56 9

    • mi też!

      • 6 2

  • może następnym razem straż miejska również obniży taryfikator o 50%

    • 23 24

  • No więc czuje się oszukany wydając 80zł ze znajomymi w pizzeri królewska koło lotu (17)

    Właściciel każdego skasował 1.50zł za wc czy to jest normalne i zgodne z prawem przecież restauracje piwnny mieć wc tak wynika z prawa... Ostatni raz tam jadłam
    obiecuje niech te 1,50zł ugrzążnie mu z gardle. To niesmaczne tak okradać własnych klientów.

    • 145 6

    • Nie ty jeden czujesz się oszukany. (1)

      Ale takiie życie każdy orze jak może tylko naszczęście istnieje konkurencja.

      • 15 2

      • ja bylem od nich cwanszy i sikalem dwa razy dluzej

        wiec wyszlo, jakbym zaplacil i tak 50% ceny

        • 24 0

    • (2)

      na drugi raz prosić o paragon fiskalny za kibel, może to oduczy tych pseudo biznesmenów od takich żenujących praktyk

      • 56 0

      • właśnie...fajnie by bylo jakby ktoś przeszedł się zgłosić skarbówce

        • 21 1

      • Hehehe

        Wyobraźcie sobie, że w niektórych toaletach dają paragony:) byłam w szoku, kiedy pani powiedziała, że ma taki obowiązek!!!!

        • 1 0

    • pseudo restauratorzy nie dorzuci zlotowkę do ceny pizzy i nie robi wiochy, obciach i wstyd

      • 13 2

    • wg prawa (2)

      Opłaty pobierane od klientów lokali gastronomicznych za korzystanie z toalet zależą wyłącznie od ich właścicieli. Żadne przepisy prawne tego nie regulują. Małgorzata Cieloch z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyjaśnia - Zdarza się, że korzystanie z toalet przeznaczonych dla klientów nie może podlegać żadnym opłatom na mocy prawa miejscowego.

      Według ustawy o wychowaniu w trzeźwości oraz przeciwdziałaniu alkoholizmowi, aby dostać zezwolenie na sprzedaż alkoholu, lokal musi spełniać warunki określone przez powiatowego inspektora sanitarnego. Jednym z wymogów jest posiadanie minimum dwóch toalet: jednej dla personelu i jednej dla konsumentów. Jednak w ustawie nie mówi się nic na temat pobierania opłat za udostępnianie ich gościom.

      • 8 2

      • czyli biorąc kasę za WC strzelają sobie w kolano (1)

        co za wieśniaki z tych restauratorów co na kiblu chcą się wzbogacić.

        • 23 1

        • trzeba było

          lać w gacie hehehe

          • 3 15

    • (1)

      lokal gastronomiczny ma obowiązek zapewnić klientom dostęp do darmowej toalety (niekoniecznie własnej, może być "publiczna" np. jak w centrach handlowych, ale musi być na terenie obiektu gdzie jest lokal)

      • 3 3

      • NIEPRAWDA !Opłaty pobierane od klientów lokali gastronomicznych za korzystanie z toalet zależą wyłącznie od ich właścicieli.

        Żadne przepisy prawne tego nie regulują. ednym z wymogów jest posiadanie minimum dwóch toalet: jednej dla personelu i jednej dla konsumentów. Jednak w ustawie nie mówi się nic na temat pobierania opłat za udostępnianie ich gościom.

        • 2 3

    • jejku!!! w Królewskiej jadłaś?...

      ...to lokal tylko dla zamiejscowych którzy go nie znają... przecież niesmacznie strasznie tam jest, choć niedrogo , ale i tak zaraz obok mozna zjeść podobnie, a smacznie i w tej samej cenie...

      • 10 1

    • ja leję zawsze pod stolik...

      ...no chyba, że faktycznie ładnie toaletę urządzili... to uczy właścicieli dbania o całą przestrzeń lokalu, i proponuję przyłaczyć się do mojej akcji - jak nieestetyczna i brudna toaleta lub trzeba płacić za jej skorzystanie to zasikana podłoga lokalu...

      • 14 1

    • Zakradnij się w nocy i narób im przed drzwiami

      • 10 0

    • Ja zawsze w takiej sytuacji proszę o paragon ... ;o)

      Nie ma paragonu - nie ma opłaty ...

      • 12 1

    • Żeby tylko toaleta była problemem...

      Byłem w owej "pizzerii" raz i dziękuję. Kompletne dno, jeśli chodzi o organizację promocji, nieprzyjemna, robiąca wielką łaskę obsługa i "jedzenie", które pizzą było chyba tylko z nazwy.

      • 1 0

    • proponuje bojkot tej restauracji

      • 0 1

  • brawo Straż Miejska (3)

    akcja - akcją, ale pozwolić ludzią wozić 4 litery to wjechali by najchetniej pod sam bufet w knajpie

    • 96 9

    • *ludziom

      • 4 4

    • Brawo twój nauczyciel polskiego

      • 5 8

    • yyy...

      ludzią ?

      • 1 5

  • Zamówiłem do chaty pizze za pół ceny (1)

    z telepizzy, nażarłem się i byłem szczęśliwy.

    • 110 6

    • A ja ugotowałam w domu obiad za pół i ceny...

      ...i też byłam szczęśliwa, rodzina mniej ;)

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane