Fakty i opinie

stat

Wielka Aleja w Gdańsku jednak do wycinki

Pierwotnie wzdłuż Wielkiej Alei rosło 1416 lip, sprowadzonych drogą morską z Holandii. Do czasów współczesnych zachowało się 617 drzew, z czego ok. 300 z nich zasadzono w latach 1770-1815.
Pierwotnie wzdłuż Wielkiej Alei rosło 1416 lip, sprowadzonych drogą morską z Holandii. Do czasów współczesnych zachowało się 617 drzew, z czego ok. 300 z nich zasadzono w latach 1770-1815. fot. Mateusz Ochocki/KFP

Drzewostan wzdłuż al. Zwycięstwa zobacz na mapie Gdańska znajduje się w fatalnym stanie. Większość lip należy wyciąć, glebę wymienić, a podziemne sieci przebudować. Takie wnioski płyną z ekspertyzy wykonanej na zlecenie Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Ograniczenie działań naprawczych wyłącznie do wycinki martwych drzew szybko spowoduje całkowite zniszczenie zielonego zabytku.



Czy warto zainwestować w pełne odtworzenie drzewostanu Wielkiej Alei?

tak, to przecież unikatowy zabytek z ponad 200-letnią historią

72%

trudno powiedzieć, to zależy od kosztów takiego przedsięwzięcia

9%

nie, wystarczy po prostu nasadzić wzdłuż drogi nowe drzewa

19%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 3602
Przypomnijmy: w grudniu ubiegłego roku pracownicy gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni wycięli 28 lip, rosnących wzdłuż al. Zwycięstwa. Jak twierdzili urzędnicy, zmurszałe drzewa stwarzały zagrożenie, gdyż w każdej chwili mogły się przewrócić.

Choć zgodę na wycinkę wydał Grzegorz Sulikowski, miejski konserwator zabytków w Gdańsku, działania te wywołały gwałtowny sprzeciw. I to nie tylko ze strony miejskich aktywistów, ale również Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Czytaj również: Wycinka lip przy al. Zwycięstwa

Danuta Makowska, szefowa RDOŚ stwierdziła, że miejski konserwator zabytków miał obowiązek uzgodnić z nią decyzję o wycince. W związku z brakiem takiego uzgodnienia doszło do złamania prawa.

Natomiast zdaniem społeczników wycinka była całkowicie nieuzasadniona. Ich zdaniem drzewa nie były martwe, a ponadto Wielka Aleja figuruje od 1967 roku w rejestrze zabytków. Sprawa znalazła swój finał w prokuraturze, która wciąż prowadzi postępowanie w tej sprawie.

Czytaj również: Wycinka lip z Wielkiej Alei trafiła do prokuratury

Zlecenie szczegółowej ekspertyzy

W maju tego roku Agnieszka Kowalska - pomorski wojewódzki konserwator zabytków - zleciła wykonanie ekspertyzy, w której miała znaleźć się nie tylko ocena stanu zdrowotnego drzewostanu Wielkiej Alei, ale również propozycja jego skutecznej rewaloryzacji.

Choć to nie Kowalska wydaje bezpośrednie zalecenia konserwatorskie dotyczące lip porastających al. Zwycięstwa, zlecone przez nią opracowanie powinno stać się wytycznymi dla Sulikowskiego. Wojewódzki konserwator zabytków sprawuje bowiem nadzór nad działaniami swojego miejskiego odpowiednika.

- Uznaliśmy za zasadne przeanalizowanie sprawy i poddanie jej pod obrady grona ekspertów. Zaleceniem Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków, zleciliśmy opracowanie eksperckie, które uwzględniałoby uwarunkowania historyczne alei, jej aktualny stan zdrowotny, konieczne do przeprowadzenia zabiegi umożliwiające rewaloryzację założenia oraz możliwe warianty działań w oparciu o powszechnie stosowane modele rewaloryzacji zabytkowych założeń zieleni - tłumaczy Kowalska.
Autorami liczącego ponad 50 stron dokumentu są uznani specjaliści: dr hab. Katarzyna Rozmarynowska (architekt krajobrazu z Politechniki Gdańskiej), dr inż. Andrzej Dąbrowski (dendrolog) oraz Wojciech Jankowski (rzeczoznawca Naczelnej Organizacji Technicznej, członek Polskiego Towarzystwa Chirurgów Drzew).

Drzewostan znajduje się katastrofalnym stanie

Niestety, zawarte w ekspertyzie fakty i wnioski nie pozostawiają złudzeń. Lipy rosnące wzdłuż Wielkiej Alei znajdują się w bardzo złym stanie. I nie chodzi wyłącznie o te okazy, które pamiętają czasy jej założenia pomiędzy centrum Gdańska a Wrzeszczem, ale również te, które nasadzono w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

Poznaj całą treść ekspertyzy "Rewaloryzacja Wielkiej Alei Lipowej w Gdańsku. Ocena możliwości przetrwania i uwarunkowania konserwatorskie" (PDF)

- Przyszłość alei jest poważnie zagrożona, ponieważ drzewa w przyspieszonym tempie zamierają. Pozostawienie jej losu czasowi, prędzej czy później, ale na pewno doprowadzi do jej unicestwienia. Tymczasem dzięki rewaloryzacji, która rozpocznie kolejny cykl powtórzeniowy, aleja może przetrwać następne 200 lat - napisano w końcowej części ekspertyzy.
Największa degradacja w ostatnich 40 latach

Autorzy opracowania wyróżnili trzy czynniki, które doprowadziły do tak daleko posuniętej degradacji drzewostanu. Warto zaznaczyć, że to ostatnie kilka dekad z liczącej ponad 200 lat historii zabytkowej alei doprowadziło do "ekologicznej katastrofy".

- Zwiększony ruch samochodowy, a także wieloletnie zaniedbania czy nasadzenia innej roślinności, w tym drzew obcych gatunków sprawiły, że stan drzew Wielkiej Alei znacznie się pogorszył. Do największej degradacji tego "zielonego zabytku" doszło w ostatnich 40 latach - wylicza Marcin Tymiński, rzecznik prasowy wojewódzkiego konserwatora zabytków.
W jaki sposób uratować zabytkową aleję?

W ekspertyzie stwierdzono, że jedynie kompleksowe i radykalne działania mogą zapobiec całkowitej destrukcji zielonego zabytku. Już teraz 30 lip jest praktycznie martwych, a ok. 100 znajduje się w stanie zamierania. Jest jedynie kwestią czasu, kiedy ten proces obejmie kolejne drzewa.

Przytłaczająca większość lip - tj. ok. 500 sztuk z całkowitej liczby 600 - powinna trafić pod ostrze piły. W ich miejsce należy dokonać nowych nasadzeń, pomiędzy którymi pozostaną tzw. świadkowie historii, czyli drzewa zachowane w zadowalającym stanie. Ponadto niezbędna jest wymiana gleby, przebudowa podziemnych instalacji pod al. Zwycięstwa oraz usunięcie wszelkiej zbędnej roślinności.

- Autorzy dokumentacji (...) sugerują, że dalsze ograniczanie wszelkich działań przy alei wyłącznie do wycinek drzew zagrażających wywrotem spowoduje całkowite zniszczenie tego zabytku w stosunkowo bliskiej perspektywie czasowej. Ich zdaniem Wielką Aleję uratować może zastąpienie martwych i zamierających drzew nowymi nasadzeniami na dużych odcinkach Alei. Te wiązałyby się również m.in. z wymianą gruntu i przebudową podziemnych sieci, a także usunięciem np. krzaków i innej roślinności zagrażającej lipom - kontynuuje Tymiński.
Propozycja społecznej debaty

Wojewódzki konserwator zabytków zdaje sobie sprawę, że zalecenia zawarte w opracowaniu zapewne spotkają się ze zdecydowanym sprzeciwem środowisk walczących o zachowanie jak największej liczby drzew rosnących wzdłuż al. Zwycięstwa.

Agnieszka Kowalska zwróciła się do prezydenta Gdańska z apelem o zorganizowanie społecznej debaty na temat ratowania zabytkowej alei. Do dyskusji zostaliby zaproszeni nie tylko eksperci z zakresu m.in. zabytkowej zieleni, architektury krajobrazu czy dendrologii, ale również przedstawiciele organizacji społecznych.

- Wydaje się (...) zasadne, aby przedstawić stronie społecznej obecny stan zachowania zabytku i przekonać o konieczności podjęcia działań rewaloryzacyjnych. Jednocześnie debata nad ważnymi tematami w dziedzinie ochrony zabytków - a za taki należy uznać temat rewaloryzacji Wielkiej Alei - znajduje uzasadnienie w konserwatorskich dokumentach doktrynalnych, zgodnie z którymi istotne decyzje w zakresie ochrony zabytków nie powinny być podejmowane jednoosobowo, ale przez większy zespół ekspertów - czytamy w piśmie Kowalskiej wystosowanym do Pawła Adamowicza.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (443)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.