Wielka reklama na falowcu jest legalna

Najnowszy artukuł na ten temat 50 słupów reklamowych stanie na ulicach

Na ścianie jednego z falowców na Przymorzu pojawiła się wielkoformatowa reklama. Część naszych czytelników alarmuje, że to sprzeczne z uchwałą krajobrazową. Nie jest to jednak prawdą - reklama jest legalna i zgodna z przepisami. Warto więc po raz kolejny przypomnieć, że uchwała krajobrazowa nie miała na celu likwidacji reklam w mieście, a jedynie ich uporządkowanie.



Czy takie reklamy powinny być legalne?

Zobacz wyniki (1181)
Wspomniany baner - reklamujący okolicznościowy banknot - znajduje się na budynku przy al. Rzeczypospolitej 7Mapka, nieopodal pętli tramwajowej Zaspa. Pokrywa ścianę szczytową, na której nie ma żadnych okien, z racji czego nie może utrudniać życia mieszkańcom falowca.

Mimo to do naszej redakcji spłynęły głosy oburzenia. Powód? Zdaniem czytelników takich banerów nie powinno być w przestrzeni Gdańska po przyjęciu przez miejskich radnych uchwały krajobrazowej.

Czytaj więcej: Uchwała krajobrazowa w Gdańsku przegłosowana

Przypomnijmy: zapisy wspomnianego aktu prawnego weszły w życie 2 kwietnia 2018 r., jednak ustanowiono w nim okres przystosowawczy, wynoszący dwa lata. Innymi słowy, wszystkie zainteresowane podmioty miały jeszcze sporo czasu, aby dostosować reklamy do nowych przepisów. W praktyce oznaczało to likwidację wielu wielkoformatowych nośników, przede wszystkim billboardów, a także zmianę szyldów przedsiębiorstw.

Baner z Przymorza jest legalny



Urzędnicy tłumaczą, że baner na falowcu nie stoi w sprzeczności z uchwałą krajobrazową. I nie jest to kwestia ich widzimisię. W odpowiedzi na nasze pytania precyzyjnie wskazali przesłanki, jakie muszą spełniać reklamy podobne do tej, która zawisła na Przymorzu.

Czytaj więcej: Kontrowersyjne reklamy zgodne z uchwałą krajobrazową

- Baner, którego dotyczy zapytanie, jest zgodny z Uchwałą Krajobrazową Gdańska. Uchwała dopuszcza sytuowanie reklamy na elewacji bez otworów okiennych - z wyłączeniem otworów okiennych klatek schodowych, pomieszczeń technicznych, piwnic i poddaszy - do której nie przylega żaden obiekt lub płaszczyzna ściany innego budynku oraz o wysokości nie mniejszej niż 9 m, liczonej od poziomu terenu do wysokości dolnej krawędzi okapu dachu przy elewacji, na której sytuowana jest reklama - wyjaśnia Magdalena Kiljan, rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.
Urzędnicy tłumaczą, że celem uchwały nie był całkowity zakaz reklam, ale likwidacja takich zjawisk, jak widoczne na zdjęciu. Jeszcze niedawno tak prezentowała się Wysepka we Wrzeszczu, widok w kierunku Oliwy.
Urzędnicy tłumaczą, że celem uchwały nie był całkowity zakaz reklam, ale likwidacja takich zjawisk, jak widoczne na zdjęciu. Jeszcze niedawno tak prezentowała się Wysepka we Wrzeszczu, widok w kierunku Oliwy. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Lista wymogów jest całkiem długa



To nie wszystkie wymogi, do których musiał dostosować się reklamodawca. Jest ich całkiem sporo i trudno je uznać za nieprecyzyjne, czyli stwarzające pole do nadużyć. Zarówno wspomniany baner, jak i każdy inny musi spełniać łącznie - oprócz wyżej wymienionych - następujące warunki:


  • Mieć wyłącznie formę prostokąta.
  • Dolna krawędź reklamy nie może być usytuowana niżej niż 3 metry nad poziomem terenu.
  • Powierzchnia służąca ekspozycji reklamy wynosi do 60 proc. powierzchni elewacji.
  • Reklama musi spełniać nakaz zachowania pola ochronnego o wielkości odpowiadającej co najmniej 10 proc. wysokości i szerokości elewacji, na której jest sytuowana, z wyłączeniem urządzeń reklamowych wykonanych z giętych lamp neonowych.
  • Reklama nie może się pojawić w odległości mniejszej niż 50 metrów od skrzyżowań, przejazdów kolejowych, mostów, wiaduktów, estakad oraz tuneli.

Celem uchwały krajobrazowej nie był zakaz reklam



To już kolejna sytuacja, gdy nasi czytelnicy alarmują nas o reklamie, która w ich odczuciu jest niezgodna z prawem. W drugiej połowie października opisywaliśmy nowe tablice wolnostojące przy ul. Opolskiej na Przymorzu. Także i one okazały się być w pełni legalne.

Czytaj więcej: Reklam miało być mniej, a postawili nowe

Krótko mówiąc, celem wprowadzenia uchwały krajobrazowej nie był całkowity zakaz reklam wielkoformatowych, lecz uporządkowanie zasad ich montażu.

Także i nowe tablice wolnostojące przy ul. Opolskiej na Przymorzu są w pełni zgodne z zapisami uchwały krajobrazowej.
Także i nowe tablice wolnostojące przy ul. Opolskiej na Przymorzu są w pełni zgodne z zapisami uchwały krajobrazowej. fot. czytelnik Trojmiasto.pl

Zniknęły nielegalne reklamy, pojawiają się legalne



Po całkowitym usunięciu niezgodnych z prawem reklam zaczęły po prostu pojawiać się nowe, które spełniają wskazane w uchwale wymogi.

- Uchwała krajobrazowa ściśle określa, jakie nośniki reklam oraz na jakich zasadach i warunkach zostały dopuszczone na terenie Gdańska. Celem uchwały jest uporządkowanie chaosu reklamowego, a nie likwidacja wszystkich reklam. Obecnie nie trwają prace związane z nowelizacją uchwały. Dokument pozytywnie wpłynął na wizerunek miasta. Efektem reguł uchwały jest dziś uporządkowana niemal w 100 proc. przestrzeń miasta. Wzdłuż dróg zdemontowanych zostało ponad 95 proc. nośników, które były niezgodne z uchwałą. Z przestrzeni miasta zniknęło kilkaset wielkoformatowych i kilka tysięcy mniejszych nielegalnych nośników. Ponadto treść uchwały obroniła się w dotychczas toczących się postępowaniach sądowych - uzupełnia Kiljan.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (203)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najczęściej czytane