Fakty i opinie

stat

Wieloryb na gdyńskiej plaży. Akcja naukowców z Helu

Na gdyńskiej plaży zobacz na mapie Gdyni pojawiło się ciało martwego ssaka morskiego wyrzucone przez morze - taką informację podali rano badacze Stacji Morskiej w Helu. Jak się okazuje, sytuacja była od początku zaaranżowana i ma zwrócić uwagę na ssaki i ryby żyjące w Bałtyku.



Waleń skonstruowany przez studentów gdańskiej ASP.
Waleń skonstruowany przez studentów gdańskiej ASP. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Aktualizacja, godz. 12:40. Okazało się, że obecność walenia na plaży nie jest przypadkowa. Pracownicy Stacji Morskiej w Helu tłumaczą, że chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na stan zwierząt w Bałtyku i konieczność ich większej ochrony i rozpropagować projekt Kierunek Bałtyk, który prowadzony jest przy współpracy firmy Lotos oraz Stacji Morskiej w Helu.

- Na plaży faktycznie pojawił się waleń, w kształcie bardzo dużego morświna, ale pod postacią rzeźby studentek z ASP. Celem całej akcji jest zwrócenie uwagi na ginące gatunki oraz zagrożenia czyhające na bałtycką faunę i florę - tłumaczyła Karolina Grudzińska z firmy Lotos kilkadziesiąt minut po tym, jak rzeźba stanęła na piasku.

***

Naukowcy informację o martwym ssaku na brzegu plaży, leżącym na wysokości początku bulwaru nadmorskiego zobacz na mapie Gdyni otrzymali od jednego ze świadków.

Zwierzę koloru białego jest oblepione w części śmieciami. Zostało już zabezpieczone przez pracowników stacji morskiej i czeka na transport.

- Potwierdzono, iż kształt okazu odpowiada cechom wyglądu dużego walenia. Nie ustalono jeszcze jego przynależności taksonomicznej ani przyczyny obecności na brzegu. Zwierzę wygląda na olbrzymiego morświna, jednak nie mamy pewności. Badacze ze Stacji Morskiej w Helu dokonają dokładnych oględzin zwłok - wyjaśnia Karolina Grudzińska, koordynator akcji Kierunek Bałtyk, mającej na celu propagowanie walorów przyrodniczych Bałtyku.

Martwy ssak pozostanie zabezpieczony na plaży prawdopodobnie do wieczora, a później zostanie przetransportowany do Helu, gdzie przejdzie dokładne badania i oględziny. Wtedy też ma się wyjaśnić dokładna przyczyna śmierci wyrzuconego przez morze na brzeg walenia.

Jak przekonują specjaliści, niczego w tej sprawie nie można wykluczyć.

- Mogą to być choroby, kolizje z jednostkami pływającymi, zaplątanie się w sieci lub zadławienie obcymi dla środowiska przedmiotami. Warto podkreślić, że aż 70 proc. śmieci zalega na dnie morza, 15 proc. pływa na powierzchni, reszta zostaje wyrzucona na plażę. Giną przez to wieloryby, żółwie, morświny, foki, ptaki i ryby. Niektóre z nich tracą życie z powodu zadławienia się lub przez utknięcie w plastikowych pułapkach - wyjaśniają naukowcy.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (47)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
12.12.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.