Fakty i opinie

Willa przy Orzeszkowej będzie zabezpieczona

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Mikołaju, nie pękaj. Konserwator dokłada do ratowania zabytków

Dziurawy dach i osypujące się tarasy zabytkowej willi przy ul. Orzeszkowej zobacz na mapie Gdańska zostaną zabezpieczone. Zabytek związany z Polakami w Wolnym Mieście Gdańsku dostał ponad 62 tys. zł dofinansowania od wojewódzkiego konserwatora zabytków.



Czy zrujnowane zabytkowe budynki powinny trafiać w prywatne ręce?

tak, o ile właściciel ma środki na remont 58%
tak, bo ich utrzymanie generuje duże koszty 5%
nie, bo są dobrem wspólnym 37%
zakończona Łącznie głosów: 1025
Dawniej piękna willa przy ul. Orzeszkowej, która od 14 lat jest w prywatnych rękach, dzięki naszym sugestiom zyskała najwyższą formę ochrony i trafiła do rejestru zabytków. Przez to właściciel ma łatwiejszą drogę, by móc się ubiegać o dofinansowanie prac remontowych z ministerialnych czy miejskich źródeł.

Obecnie popadający niemal w ruinę obiekt otrzymał ponad 62 tys. zł dofinansowania z kasy wojewódzkiego konserwatora zabytków na prace przy dachu i tarasach.

- Nie ma co ukrywać, że budynek jest w złym stanie technicznym i wymaga kompleksowego remontu. Dotacja pozwoli zabezpieczyć jego kluczowe elementy, w tym dach, to szczególnie ważne - podkreśla Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Jesteśmy w kontakcie z właścicielem zabytku, wiemy, że starał się o inną dotację na ratowanie obiektu.
Obecnie pozwolenia na wszelkie prace przy obiekcie będzie wydawał miejski konserwator zabytków.

O pięknej, ale będącej w bardzo złym stanie willi przy ul. Orzeszkowej 2 na Aniołkach pisaliśmy wielokrotnie kilka lat temu. Już wtedy willa prezentowała się fatalnie: dziury w dachu, wybite szyby, odpadające tynki. Z roku na rok jest coraz gorzej.

Tymczasem to miejsce ma ciekawą historię, w okresie Wolnego Miasta Gdańska mieścił się tu polski Inspektorat Ceł, który stanowił jedną z nielicznych wizytówek Polaków w Wolnym Mieście (więcej w ramce poniżej).

W 2004 r. willa została sprzedana przez miasto i trafiła w prywatne ręce. Za dom z działką o powierzchni 1427 m kw. nowa właścicielka zapłaciła ponad 1 mln zł. W umowie notarialnej zobowiązała się do remontu willi, ale nic się tam nie działo. Wielokrotnie nad stanem willi ubolewali też miłośnicy zabytków, a także mieszkańcy i działacze społeczni.

Willa trafiła do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków, po opinii rzeczoznawcy, która wyraźnie określiła, że budynek jest do uratowania. Gdyby było inaczej, konserwator nie podjąłby decyzji o wpisie.

Obiekt, który raz się znajdzie w rejestrze zabytków, może zostać z niego wykreślony jedynie wtedy, gdy ulegnie zniszczeniu w stopniu powodującym utratę jego wartości historycznej. Decyzję o skreśleniu obiektu z rejestru zabytków wydaje Generalny Konserwator Zabytków działający w imieniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Są to jednak przypadki wyjątkowe.

Willa przy Orzeszkowej

Swoje najlepsze czasy willa przeżywała w okresie międzywojennym, gdy Gdańsk był Wolnym Miastem. W 1922 roku została zbudowana na zamówienie jednego z najbogatszych i znanych kupców żydowskich w WMG, Jewelowsky'ego z Sopotu. Wynajął ją ekspozyturze polskiego Inspektoratu Ceł. Oprócz pomieszczeń biurowych były tu również mieszkania. Mieszkali tu m.in. wyższy urzędnik urzędu celnego nadkomisarz Stefan Świda i inspektor celny Mańkowski.

Willa i jej otoczenie, wraz z malowniczym ogrodem, były wyjątkowo zadbane, stanowiły jedną z wizytówek Polaków w Gdańsku. We wnętrzu były eleganckie kandelabry, rzeźbione drzwi, kręcone schody czy polerowane posadzki. We wrześniu 1939 roku budynek zajęła policja gdańska, następnie SS. Do 1945 roku mieściło się tam dowództwo całego nadokręgu SS "Wisła", czyli jednostki administracyjnej organów represji III Rzeszy (SS i policji) na cały Okręg Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie.

Miejsce to po wojnie nie miało jednak szczęścia do właścicieli. Od lat 60. mieściła się tam izba wytrzeźwień. W czasach PRL znajdowało się tam również Przedsiębiorstwo Gastronomiczno-Handlowe Konsumy - firma, która zaopatrywała stołówki i sklepy dla służb mundurowych PRL i członków PZPR. Natomiast w latach 90. - zakład opieki zdrowotnej. Willa w 2004 roku została sprzedana przez miasto.

Opinie (87) 2 zablokowane

  • Ciekawe kto za jakiś czas przejmie ten piękny budynek.

    • 75 4

  • Ciekawe, kiedy pożar. Szkoda budynku, wnioskując po opisie na końcu, musiał być wyjątkowo piękny i zadbany.

    • 122 3

  • a czemu tam nie wybuchł jeszcze pożar ?...

    • 64 10

  • jeszcze kilka pożarów i będzie można wybudowac blok.

    • 70 4

  • Dotacja do prywatnej nieruchomości?

    • 37 5

  • deweloperzy mogliby wymyśleć coś innego niż pożar, nudne to już. nie może być jakaś eksplozja?

    taka widowiskowa, głośny wybuch itd./

    • 62 6

  • Za jakiś czas będzie artykuł: Zabezpieczona willa ale nie udało się uniknąć pożaru :D

    • 63 1

  • Napiszcie co z Domem Asystenta na Do Studzienki! To jest Ciekawe!

    Co na to właściciel, gdzie zdanie konserwatora? Kiedy zabezpieczenie? Na co oni, k...wa, czekają? Co na to policja i ubezpieczyciele? Co wreszcie na to Akademia Medyczna, za ile poszedł budynek i jakie ma uwarunkowania prawne i nakazy konserwatorskie?

    • 60 1

  • Ale na jej miejscu powstaje już nowe KARTONOWO-GIPSOWE osiedle pod nazwą "SŁOIKOWA DOLINA"

    • 15 0

  • Opis willi przy Orzeszkowej ma związek z artykułem ,kto korzysta z pożarów ?Czy to zbieg tzw. okoliczności?

    • 20 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.