Fakty i opinie

stat

Wirtualna urzędniczka pomoże w Gdyni

Wirtualny urzędnik udzieli także odpowiedzi na szczegółowe pytania. gdynia.pl/bip

Odpowiada na ponad 170 najczęściej stawianych pytań. Nawet potocznych czy sformułowanych w pośredni sposób. I nigdy się nie irytuje. Wirtualna urzędniczka od dziś pomaga interesantom gdyńskiego magistratu.



Wirtualna urzędniczka zmniejszy kolejki w urzędzie?

nie, bo będzie można u niej tylko zasięgnąć informacji, a nie załatwić sprawę

51%

raczej tak, młodzi ludzie na pewno najpierw sprawdzą wszystko w Internecie

32%

tak, nie będzie trzeba chodzić do urzędu kilka razy i wracać po jeden "papierek"

17%
Przez ostatnie dwa tygodnie urzędnicy gdyńskiego magistratu wybierali najczęściej zadawane przez petentów pytania.

- Pracownicy sali obsługi mieszkańców wyszukali 170 pytań z ok. 400 spraw, które można załatwić w urzędzie. Zasób nie jest zamknięty i będzie się rozwijał - zapewnia rzecznik gdyńskiego Urzędu Miasta Joanna Grajter.

Wirtualna urzędniczka nie wie jednak wszystkiego. Część pytań pozostanie więc bez odpowiedzi, wtedy nastąpi przekierowanie na stronę konkretnego wydziału urzędu i prośba o kontakt z urzędnikiem. Nie ma więc obawy, że wirtualny urzędnik zastąpi żywych ludzi.

- Odpowiedzi pochodzą oczywiście od urzędników, którzy wcześniej je przygotowali, więc nasi pracownicy nie mają się czego obawiać. To po prostu ma pomóc mieszkańcom - uśmiecha się wiceprezydent Gdyni Michał Guć.

Program przygotowała działająca w gdyńskim Parku Naukowo-Technologicznym zobacz na mapie Gdyni firma InteliWise. To producent innowacyjnego oprogramowania, opierającego się na tzw. wirtualnej rzeczywistości.

- Nie chodziło nam o pokazanie miłej pani na obrazku, ale o funkcjonalność. Skupiliśmy się na szybkim i konkretnym informowaniu. Wirtualna urzędniczka będzie się też uczyć, bo jej każdą odpowiedź można ocenić oraz skomentować. To pozwoli na rozwój i doprecyzowanie oprogramowania - mówi Marek Trojanowicz, wiceprezes InteliWise.

Nad treścią odpowiedzi pracowali gdyńscy urzędnicy, a samo oprogramowanie i jego wdrożenie kosztowało magistrat 5 tys. zł. Urzędniczka odpowiada nie tylko na rzeczowe pytania, można też sobie uciąć z nią pogawędkę. Na pytanie: "Co słychać?" odpowiada z uśmiechem: "Mam się świetnie!".

Przede wszystkim ma jednak pomagać przygotować się do wizyty w urzędzie, by nie tracić czasu na stanie w kolejce i przyjście np. bez jednego wymaganego zaświadczenia. Informacje prezentowane są w formie tekstowej oraz czytane za pomocą syntezatora mowy.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (71)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.