Wkrótce opinia biegłego ws. nieprawidłowości w Gdańskich Nieruchomościach

Gdańskie Nieruchomości są pod lupą śledczych od 2019 r.
Gdańskie Nieruchomości są pod lupą śledczych od 2019 r. fot. Trojmiasto.pl

Biegły z zakresu rachunkowości śledczej ma do końca grudnia wydać opinię ws. możliwych nieprawidłowości w prowadzeniu ewidencji magazynów w Gdańskich Nieruchomościach. Te ustalenia mogą zdecydować, czy ktoś usłyszy zarzuty w tej sprawie. Badana dokumentacja pochodzi z lat 2016-2018.



Kto lepiej zarządza nieruchomościami: jednostki samorządowe czy prywatne firmy?

Zobacz wyniki (679)
Gdańskie Nieruchomości, które administrują lokalami komunalnymi i socjalnymi należącymi do miasta, są pod lupą śledczych od początku 2019 r.

Możliwe nieprawidłowości w Gdańskich Nieruchomościach ujawnił ich pracownik, autor wewnętrznego audytu, który następnie został zwolniony z pracy.

Prokuratorskie postępowanie zostało wszczęte w lutym 2019 r.

- Chodzi o postępowanie nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Wrzeszcz w Gdańsku w przedmiocie mającego mieć miejsce w okresie od 1 stycznia 2016 r. do 31 grudnia 2018 r. poświadczenia nieprawdy w dokumentach ewidencji magazynowej, inwentaryzacyjnej i innych odnośnie do rzeczywistego stanu ilościowego artykułów magazynowych i innych okoliczności mających znaczenie prawne, to jest o czyn z art. 271 § 1 k.k. - informuje Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Kluczowa decyzja biegłego do końca roku



Do końca tego roku sprawa może wejść na nowy etap. Opinię wydać bowiem ma w końcu biegły z zakresu rachunkowości śledczej. Od marca br. postępowanie było zawieszone właśnie ze względu na konieczność jej przygotowania.

Jeśli ustalenia biegłego potwierdzą, że w miejskiej jednostce dochodziło do nieprawidłowości, śledczy będą mogli postawić zarzuty konkretnym osobom.

Przestępstwo, o którym mowa w przywołanym paragrafie, zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

- Na obecnym etapie postępowanie prowadzone jest "w sprawie" - zaznacza prokurator Grażyna Wawryniuk. - Dla potrzeb tego postępowania zabezpieczono znaczne ilości dokumentów dotyczących działalności Gdańskich Nieruchomości. Dotyczą one remontów lokali mieszkalnych. Dokumenty te zostały przekazane biegłemu z zakresu rachunkowości śledczej. Na wniosek biegłego termin wydania opinii został wydłużony do 31 grudnia 2021 r. - informuje prokurator Wawryniuk.

Urzędnicy bez dostępu do oryginałów zabezpieczonych dokumentów



Sprawa zabezpieczonych przez prokuraturę dokumentów wielokrotnie była używana przez Gdańskie Nieruchomości w dyskusjach dotyczących narastających wątpliwości wokół działań tej jednostki.

Urzędnicy tłumaczyli, że do czasu odzyskania dokumentów nie mogą szczegółowo odnieść się m.in. do wzbudzającego wątpliwości zakresu prac, jakie GN prowadziły w mieszkaniu przy ul. Waryńskiego.

Kamienica przy ul. Waryńskiego 22A. Z dokumentów wynika, że instalacja elektryczna była tu remontowana dwukrotnie.
Kamienica przy ul. Waryńskiego 22A. Z dokumentów wynika, że instalacja elektryczna była tu remontowana dwukrotnie. fot. Trojmiasto.pl
Aleksandra Strug, rzeczniczka Gdańskich Nieruchomości, precyzuje, że prowadzone postępowanie wyjaśniające dotyczy działań remontowych, w tym pełnego zakresu działań Działu Utrzymania Technicznego i Remontów w latach 2016-2018.

Mogli zrobić kopie, ale się nie zgłosili



- Na potrzeby prowadzonego postępowania zabezpieczone zostały wszystkie dokumenty dotyczące tego okresu. Dwukrotnie zwracaliśmy się [do prokuratury - dop. red.] z wnioskiem o zwrot zabezpieczonej dokumentacji, wyjaśniając, że jej posiadanie jest niezbędne do prowadzenia bieżących działań, np. oryginały dokumentacji projektowej, która jest niezbędna do wystąpienia o pozwolenie na rozpoczęcie budowy - informuje Strug.
Czytaj też:

Radni pytają o protokoły w mieszkaniach komunalnych



Jak podaje prokuratura, W 2019 r. Gdańskie Nieruchomości zwróciły się do niej z wnioskiem o wyrażenie zgody na zrobienie kopii zabezpieczonych dokumentów, by móc prowadzić bieżącą działalność. Instytucja taką zgodę uzyskała. Wykonanie kopii miało się odbyć na terenie Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Ostatecznie żaden z miejskich urzędników nie stawił się w celu wykonania kopii.

- Wniosek dotyczył zwrotu dokumentów w oryginale, który w tym przypadku niezbędny był do realizacji dalszych działań, a propozycja wykonania kopii nie wyczerpywała wniosku o zwrot dokumentacji - tłumaczy Aleksandra Strug. - Dotychczas zwrócone zostały nam dwa zabezpieczone wcześniej komputery, pozostała dokumentacja nadal pozostaje w dyspozycji prokuratury i została przekazana biegłym w celu zaopiniowania.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (120)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »