Fakty i opinie

stat

Włamywacze zatrzymani na gorącym uczynku

Do zdarzenia doszło na terenie Osowej.
Do zdarzenia doszło na terenie Osowej. fot. Wojtek Jakubowski/KFP

Wyłamali drzwi tarasowe, weszli do domu w Osowej i wynieśli z niego wartościowe przedmioty. Wpadli, bo wrócili na miejsce włamania, by dokładniej splądrować posesję. Wtedy ich zatrzymano.



Zdarza ci się prosić sąsiadów, aby obserwowali twoje mieszkanie podczas twojej nieobecności?

tak, praktycznie zawsze, gdy gdzieś wyjeżdżam

42%

tak, ale tylko gdy wiem, że naprawdę długo mnie nie będzie

24%

nie, nigdy

34%
Do włamania doszło kilka dni temu w Osowej. Po godz. 23 policjanci z lokalnego komisariatu otrzymali zgłoszenie od osoby, która podejrzewała, że do jednego z domów, w którym nie było akurat domowników, właśnie ktoś się włamał.

Patrol pojechał na miejsce i policjanci odkryli, że drzwi tarasowe są wyłamane. Wciąż były one otwarte, więc istniała możliwość, że złodzieje znajdują się w środku.

- Podejrzenia policjantów okazały się słuszne, ponieważ w budynku było dwóch mężczyzn, którzy szykowali się do wyniesienia swoich łupów. Mundurowi na gorącym uczynku zatrzymali dwóch mieszkańców powiatu sierpeckiego w wieku 19 i 23 lat. Mężczyźni trafili do aresztu. W chwili zatrzymania obaj mieli ponad promil alkoholu w organizmie - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Jak się okazało, obaj sprawcy wpadli, bo wrócili do okradzionego już domu. Tym razem chcieli zabrać więcej łupów. Już wcześniej udało im się wynieść najbardziej wartościowe przedmioty. Poukrywali je w zaroślach przy pobliskiej łące, po czym wrócili m.in. po sprzęt turystyczny i sportowy - choćby rakietę tenisową.

Wszystkie zrabowane przedmioty policjanci zwrócili właścicielom. Zatrzymani usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. Przyznali się do winy, co raczej nie dziwi, skoro zatrzymano ich na gorącym uczynku.

Opinie (86) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.