Fakty i opinie

stat

Włosko-francuskie konsorcjum nie rezygnuje z budowy spalarni w Szadółkach

Do przyszłej spalarni mają trafiać odpady wysokoenergetyczne, czyli głównie plastik.
Do przyszłej spalarni mają trafiać odpady wysokoenergetyczne, czyli głównie plastik. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

W lipcu Zakład Utylizacyjny ogłosił, że niemiecki koncern EEW został wybrany do budowy spalarni w Szadółkach zobacz na mapie Gdańska. O  inwestycję wartą ponad 1,5 mld zł skutecznie zawalczyli jednak konkurenci włosko-francuskiego konsorcjum i ich oferta musi być ponownie rozpatrzona.



Aktualizacja, 24 sierpnia, godz. 13:56: Zamieszczamy komentarz prezesa Zakładu Utylizacyjnego na temat zaistniałej sytuacji i postępowania w sprawie budowy spalarni w Szadółkach.

Komentarz prezesa ZU Michała Dzioby, dotyczące postępowania na budowę spalarni odpadów

Intensywnie pracujemy nad tym, by jak najszybciej podpisać umowę na zaprojektowanie, budowę i eksploatację spalarni odpadów - strategicznej inwestycji dla Gdańska i jego partnerów samorządowych. To bardzo poważny kontrakt i liczyliśmy się z tym, że biznesowa walka koncernów będzie się toczyła do ostatniej instancji. Czego mamy właśnie dowód. Ponadto, wcześniejsze polskie postępowania na budowę spalarni również trafiały do KIO, dlatego zakładaliśmy podobny scenariusz. Czekamy na pisemny wyrok KIO ze szczegółowym uzasadnieniem, więc nie możemy się do niego jeszcze dokładniej ustosunkować. Włodarze Gdańska oraz zarząd ZU wielokrotnie informowali, że obaj oferenci to koncerny z najwyższej europejskiej półki, więc niezależnie kto ostatecznie wygra, będziemy mieli gwarancję wykonania nowoczesnej instalacji oraz jej profesjonalnej, bezpiecznej eksploatacji. To jest najważniejsze. Warto też podkreślić, że obie oferty były zbliżone kosztowo i naszym zdaniem to były rynkowo dobre, satysfakcjonujące ceny. Opierając się na innych postępowaniach w Polsce szacowaliśmy większy budżet. Dodam, że nadal obowiązuje termin realizacji inwestycji, czyli sfinalizowanie budowy do grudnia 2020 r.




Czy spalarnia w Szadółkach powinna obsługiwać całe województwo?

tak, kosztowna budowa i obsługa szybciej by się zwróciła

60%

nie, mniejsza inwestycja to mniej problemów i kosztów

40%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 589
W połowie lipca władze w ZU w Szadółkach ogłosiły, że do budowy spalarni w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego, z dwóch ofert - niemieckiej grupy EEW, reprezentowanej poprzez ITPOK Gdańsk Sp. z o.o. sp. k. oraz konsorcjum włosko-francuskiego Astaldi, Termomeccanica Ecologia, Tiru - wybrano ofertę Niemców.

Czytaj więcej: Niemcy zbudują spalarnię w Szadółkach

Okazuje się, że włosko-francuskie konsorcjum nie zrezygnowało z tak dużego biznesu i skorzystało z możliwości odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.

- W wyniku rozstrzygnięcia KIO zamawiający został zobowiązany do ponownej oceny ofert, odrzucenia oferty konkurentów i wyboru oferty reprezentowanego przez nas konsorcjum jako najkorzystniejszej, co tym samym otwiera mu drzwi do realizacji umowy PPP, której wartość przekracza 1,5 mld PLN - powiedziała Katarzyna Kuźma, partner w Praktyce Infrastruktury i Energetyki DZP, która nadzorowała prace zespołu reprezentującego włosko-francuskie konsorcjum.
Przypomnijmy: sam koszt zaprojektowania i budowy instalacji oszacowano na 426,3 mln zł, a średnioroczny koszt jej eksploatacji to 31,5 mln zł (obie kwoty netto). Zwycięzca byłby operatorem spalarni przez 25 lat. Postępowanie to ciągnie się od 2014 roku i już na wcześniejszych etapach trafiało do sądów.

KIO uznała większość zarzutów stawianych przez konsorcjum w odwołaniu, w tym zarzut dotyczący błędu w obliczaniu ceny w ofercie konkurenta, polegającego na zastosowaniu nieprawidłowej stawki VAT. Jak wyjaśniają prawnicy, zamawiający nie zdecydował się na określenie referencyjnej stawki VAT w dokumentacji postępowania, ani również na pozyskanie stosownej interpretacji podatkowej. Co więcej, dążył do oceny ofert na podstawie cen netto podanych w ofertach, co KIO uznała za nieprawidłowe i sprzeczne z obowiązującymi przepisami.

W konsekwencji wyroku, zamawiający powinien dokonać ponownej oceny ofert, ma też możliwość złożenia skargi na wyrok KIO do sądu okręgowego.

Co ostatecznie zrobią władze Zakładu Utylizacyjnego? Czekamy na ich stanowisko w tej sprawie.

Przypomnijmy, że spalarnia w Szadółkach ma przerabiać rocznie 160 tys. ton odpadów, które trafią do niej jedynie z trzech obszarów: Gdańska, Tczewa i Kwidzyna (bez Sopotu i Gdyni). Będzie to zatem średni obiekt w porównaniu do innych w kraju, a na tle zachodnioeuropejskich wręcz niewielki.

Zgodnie z założeniami, przyszły rok miał być poświęcony na zaprojektowanie spalarni, a budowa instalacji, która funkcjonować będzie pod nazwą Port Czystej Energii, powinna potrwać do końca 2020 roku. Obecne odwołanie może spowodować kolejne opóźnienie tej inwestycji.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (133)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.