Fakty i opinie

stat

Wodospad, basen i pawilon dla ptaków. Nowości w zoo

W najbliższych latach flamingi z gdańskiego ogrodu czeka przeprowadzka do nowego pawilonu.
W najbliższych latach flamingi z gdańskiego ogrodu czeka przeprowadzka do nowego pawilonu. fot. Piotr Dziki / Gdańskie Zoo

Nieopodal lwiarni ma powstać duży pawilon dla flamingów zobacz na mapie Gdańska, gdzie będzie można je odwiedzać przez cały rok. A do tego basen, w którym będą brodzić ptaki oraz wodospad i skały. Gdańskie Zoo liczy, że nowe inwestycje przyciągną gości również późną jesienią i zimą, kiedy frekwencja jest najniższa.



Czy kiedykolwiek widziałeś/aś flamingi w gdańskim Zoo?

tak, często miałem/am taką okazję

75%

nie, jakoś nigdy ich nie zauważyłem/am

15%

nie wiedziałem/am nawet, że są tam takie zwierzęta

10%
- W czasie spotkania kolegium prezydenckiego w listopadzie ubiegłego roku zapadła decyzja o przyznaniu pieniędzy na rozwój ogrodu zoologicznego. W pierwszej kolejności zbudowany ma zostać pawilon dla flamingów - opowiada Michał Targowski, dyrektor gdańskiego Zoo.
Ogród, który podlega miastu, w najbliższych latach ma otrzymać na rozwój z budżetu Gdańska ok. 12 mln zł. Z tego siedem milionów ma zostać przeznaczonych na budowę pawilonu dla flamingów.

- Chcielibyśmy, aby powstał duży pawilon i potężna woliera. Myślimy o wodospadach, skałach i drzewach. Oczywiście, w pawilonie musi znajdować się przestrzenny basen, bo flamingi muszą mieć dostęp do wody - tłumaczy Targowski.
Obecnie flamingi mają do dyspozycji wolierę z wodą zobacz na mapie Gdańska nieopodal wybiegu jeleni, a zimne miesiące spędzają w domku, który nie jest jednak przeznaczony do zwiedzania.

- Wprawdzie woliera flamingów położona jest na bardzo ładnym terenie, ale z punktu oczekiwań i potrzeb ptaka, nie jest on do końca właściwy. Popołudniami nie ma tu odpowiedniego nasłonecznienia. Natomiast w nowej lokalizacji byłoby ono bardzo duże, a flamingi to uwielbiają - wyjaśnia dyrektor.
Plany ogrodu przewidują, że obiekt powstanie na łące nieopodal lwiarni zobacz na mapie Gdańska. Będzie on dostępny dla zwiedzających przez cały rok. Podczas ciepłych miesięcy różowe ptaki można będzie zobaczyć w dużej zewnętrznej wolierze i w pawilonie, a poza sezonem w tym drugim.

30 różowych ptaków i nowy pawilon zawalczą o zwiedzających zimą

Flamingi stały się priorytetem już w ubiegłym roku. Miasto pozwoliło kupić ogrodowi kilkanaście różowych ptaków, które dołączyły do podstarzałego stada. Obecnie liczy więc ono 30 sztuk. A zoo ma nadzieję, że po wybudowaniu dużego pawilonu, flamingi będą miały komfortowe warunki, aby łączyć się w pary. Poza tym w obiekcie miałyby też zamieszkać inne afrykańskie ptaki.

Ogród liczy, że inwestycja przyciągnie zwiedzających, i to również późną jesienią i zimą, kiedy frekwencja jest najniższa.

- Każda większa inwestycja w ogrodzie pozytywnie wpływa na frekwencję - przyznaje dyrektor.
Tyle że na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie rozpoczną się prace. Termin zależy od tego, kiedy miasto wygospodaruje potrzebne na realizację pieniądze.

- Wydaje się, że w 2019 r. obiekt powinien być już udostępniony zwiedzającym - ostrożnie szacuje dyrektor ogrodu.
Zoo ma też jednak plany na obecny rok, a są to: otwarcie nowego pawilonu dla małp i sprowadzenie nowego gatunku zwierząt.

Mandryle, gerezy i patasy czekają na przeprowadzki

Nowy pawilon, w którym zamieszkają mandryle.
Nowy pawilon, w którym zamieszkają mandryle. fot. Trojmiasto.pl
Ma ponad dwieście metrów kwadratowych powierzchni, a jego przyszli mieszkańcy będą mogli oglądać przez wielkie szyby oliwski las. Nowy pawilon małpiarni zobacz na mapie Gdańska został wykończony pod koniec ub. roku, a obecnie czeka na lokatorów.

- W najbliższych dniach mamy otrzymać pozwolenie na użytkowanie i czekamy na wiosnę, aby zasiedlić go małpami - wyjaśnia dyrektor.
Pierwotnie do nowego budynku miały przeprowadzić się patasy, czyli małpy z rodziny koczkodanowatych, których naturalnym środowiskiem są afrykańskie sawanny. Zoo zmieniło jednak plany i w pawilonie zamieszkają mandryle. To małpy, które w naturze żyją w tropikalnych lasach Afryki Zachodniej. Są ponadto największymi przedstawicielami koczkodanowców. Gdańskie stado liczy obecnie kilkanaście sztuk.

- Świetnie się rozmnażają i jest ich sporo. Zimą jednak nie mają możliwości, aby przebywać na zewnętrznym wybiegu. Tak więc mandryle przeprowadzą się do nowego pawilonu, który jest połączony z obecnym wybiegiem patasów. Z kolei po remoncie obecnego pomieszczenia i wybiegu mandryli, trafią tam gerezy, które doskonale się rozmnażają. A w miejsce gerez przejdą patasy - wyjaśnia plan przeprowadzek dyrektor ogrodu.
Dwie samice i samiec. Wszystkie z szablastymi rogami

Samiec antylopowca szablorogiego w Zambii.
Samiec antylopowca szablorogiego w Zambii. fot. Paul Maritz / commons.wikimedia.org
Na lokatorów czeka również nowy domek zobacz na mapie Gdańska nieopodal wybiegu dla hipopotamów. Powstał w tym samym czasie co dwa inne - dla wielbłądów dwugarbnych i dla jeleni. Budowa była możliwa, ponieważ zamieszkujące teren dwie stare antylopy nilgau wyjechały z zoo.

- Przekazaliśmy je Fundacji "Wróć", która pomaga osobom niepełnosprawnym. Dwie wiekowe już samice, które są oswojone, pomagają w zooterapii - wyjaśnia Targowski.
W tym roku ogród zamierza więc sprowadzić nowy gatunek, a będzie to antylopowiec szablorogi. To zwierzę, które w naturze zamieszkuje porośnięte lasem sawanny. Ma zagięte do tyłu długie rogi i waży ponad 200 kg. Samce są czarne, a samice brązowe.

- Nigdy wcześniej w naszym zoo nie było tego gatunku. Chcielibyśmy sprowadzić przynajmniej dwie samice i samca. Tak żeby już po paru latach stado się powiększyło - zaznacza dyrektor.
Front domku, w którym zamieszkają antylopowce szablorogie.
Front domku, w którym zamieszkają antylopowce szablorogie. fot. Trojmiasto.pl
Co z kompleksową rozbudową Gdańskiego Zoo?

Wprawdzie budowa dużego pawilonu dla flamingów wpisuje się w plany rozwoju zoo, nie wiadomo jednak, jaką ostatecznie drogę rozwoju zoo wybierze miasto.

Po tym, jak we Wrocławiu w 2014 r. otwarto Afrykarium, a jeszcze przed ogłoszeniem planów budowy łódzkiego Orientarium, Gdańsk zlecił przygotowanie dwóch opracowań. Koncepcję programowo-przestrzenną wykonała pracowania Alter Polis, a opracowanie finansowe - Gdańska Agencja Rozwoju Gospodarczego.

Przeczytaj też: Wielka rewolucja w zoo?

I tak powstały trzy warianty przebudowy ogrodu: wysoko-, średnio- i niskobudżetowy. W ramach pierwszego miałaby powstać nowa strefa wejściowa o powierzchni 17 ha z pawilonami, basenami i wybiegami. Ponadto przebudowa miałaby objąć również pozostałą część zoo. Do tego ogród miałby sprowadzić wiele nowych gatunków zwierząt - choćby goryle, hieny czy nosorożce indyjskie.

Wybrane z ok. 200 gatunków zwierząt, które planowane są w wysokobudżetowym wariancie przebudowy zoo.
Wybrane z ok. 200 gatunków zwierząt, które planowane są w wysokobudżetowym wariancie przebudowy zoo.
Wariant wysokobudżetowy miałby kosztować ok. 300 mln zł. Z kolei pozostałe dwa to wydatek odpowiednio 200 i 90 mln zł. Według nieoficjalnych informacji, w ubiegłym roku miasto zastanawiało się nad sposobami sfinansowania przebudowy.

Czytaj więcej: Zoo w Oliwie. Co i jak powinno się tu zmienić

Rozważano m.in. przekształcenie ogrodu z jednostki budżetowej w spółkę, a także podzielenie ról: zoo w formie jednostki budżetowej i spółka odpowiedzialna za działalność komercyjną.

- Od pewnego czasu w temacie przebudowy panuje jednak cisza - twierdzi anonimowy rozmówca, znający kulisy sprawy.
W poniedziałek o sprawę rozbudowy zoo zapytaliśmy Urząd Miejski w Gdańsku. Na razie nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi. Niewiadomą pozostaje również, jaki wpływ na rozwój ogrodu będzie miała zmiana na stanowisku wiceprezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej. W połowie marca Andrzeja Bojanowskiego ma bowiem zastąpić Aleksandra Dulkiewicz.

Czytaj też: Aleksandra Dulkiewicz wiceprezydentem Gdańska za Andrzeja Bojanowskiego

Przed miastem wciąż więc decyzje dot. przyszłości gdańskiego zoo. A konkurencja nie śpi.

- Trzeba liczyć się z tym, że kiedy w Łodzi powstanie Orientarium, gdański ogród straci część zwiedzających. Obecnie dzięki autostradzie A1 można szybko dostać się do Łodzi, a ludzie będą zainteresowani nową atrakcją. I tak w pierwszym latach po otwarciu Orientarium, Gdańskie Zoo mogłoby notować odpływ nawet 20 procent gości rocznie - szacuje anonimowa osoba, która przygląda się sprawie rozbudowy ogrodu.
W 2016 r. Gdańskie Zoo odwiedziło ponad 460 tys. osób. Jeśli powyższe szacunki okazałyby się trafne, ogród mógłby tracić rocznie ponad 90 tys. zwiedzających.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (127)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.