Fakty i opinie

stat

Wolontariusz zgłosił napad, którego nie było

20-latek twierdził, że napadnięto go i zabrano mu puszkę z datkami. Po kilka dniach zmienił zeznania, dziś mówi, że puszkę zwyczajnie zgubił.
20-latek twierdził, że napadnięto go i zabrano mu puszkę z datkami. Po kilka dniach zmienił zeznania, dziś mówi, że puszkę zwyczajnie zgubił. fot. Aleksandra Bober

Nawet do trzech lat więzienia grozi 20-latkowi z Gdyni, który kwestował na rzecz WOŚP, zgubił puszkę z datkami, a później zgłosił na policję fikcyjne napad i kradzież.



Mężczyzna o rzekomym rozboju powiadomił policjantów w zeszłą niedziele, jeszcze podczas trwania XIX Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- Oświadczył, że około godz. 19, gdy samotnie kwestował w rejonie ul. Wiśniewskiego, zaatakowało go dwóch mężczyzn. Sprawcy mieli uderzyć go w twarz, przewrócić na ziemię, wyrwać puszkę i uciec w nieznanym mu kierunku. Policjanci zabezpieczający niedzielną akcję natychmiast zabrali do radiowozu pokrzywdzonego i razem z nim jeździli w poszukiwaniu sprawców - mówi podkom. Dorota Podhorecka-Kłos z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Napastników nie udało się odnaleźć. Policjantów zdziwił też wygląd mężczyzny - jego ubranie było zupełnie czyste i nie nosiło śladów, które mogłyby wskazywać, że został przewrócony na ziemię. On sam nie miał zaś żadnych widocznych śladów pobicia.

Wątpliwości budziły także jego zeznania, które nie należały do specjalnie spójnych. Żeby rozwiać te wątpliwości policja przejrzała zapisy z monitoringu. One również nie potwierdziły wersji przedstawionej przez 20-latka.

Ostatecznie, w czwartek, zmienił on swoje zeznania. - Przyznał się policjantom, że puszkę z pieniędzmi po prostu zostawił na przystanku autobusowym. W obawie przed konsekwencjami swojego czynu, postanowił wymyślić historię o dokonanym na sobie rozboju - dodaje Podhorecka-Kłos.

Teraz będzie musiał zmierzyć się ze znacznie poważniejszymi konsekwencjami. Za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. Z kolei za zawiadomienie organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie grozi kara pozbawienia wolności do lat dwóch.

Opinie (49) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.