- 1 Śmiertelny wypadek w Chałupach. Utrudnienia (27 opinii)
- 2 Jak to z gdyńską rzeźnią było? (24 opinie)
- 3 Śmigłowiec zabrał rannego z Oksywia (21 opinii)
- 4 Kasy bez obsługi muszą być jedyną opcją? (368 opinii)
- 5 Najdziwniejsze nazwy ulic w Trójmieście (175 opinii)
- 6 Polecimy z Gdańska do znanego kurortu (50 opinii)
Wózki dziecięce i rowery miały trafić na śmietnik?
Sterta wózków dziecięcych, fotelików samochodowych i rowerów - taki widok przed swoim budynkiem zastali mieszkańcy ul. Dworskiej 24 w gdańskim Brzeźnie. Niektórzy z góry założyli, że administrator dopuścił się przywłaszczenia i zniszczenia ich mienia. Firma TESSA wyjaśnia, że działania były związane z planowaną rozbiórką komórek lokatorskich, o czym wszyscy lokatorzy zostali wcześniej poinformowani.
- Składowisko rowerów i wózków dziecięcych przed budynkiem mieszkalnym
- Administrator: rzeczy pochodzą z likwidowanych komórek lokatorskich
- Działania, o których mieszkańcy zostali poinformowani z wyprzedzeniem
Składowisko rowerów i wózków dziecięcych przed budynkiem mieszkalnym
Informację na temat składowiska wózków dziecięcych i rowerów, jakie pojawiło się przy ul. Dworskiej 24, otrzymaliśmy od czytelnika za pośrednictwem Raportu z Trójmiasta, za co bardzo dziękujemy.
Raport: Administracja wyrzuca rowery i wózki dziecięce do śmietnika!!
- Kto dał prawo firmie zarządzającej do dysponowania cudzym mieniem? - pyta oburzony lokator. - Administracja nie tylko przekroczyła swoje uprawnienia, ale dopuściła się czynów, które mogą nosić znamiona niszczenia mienia, a nawet kradzieży. Sprawa powinna zostać zgłoszona na policję.
Administrator: rzeczy pochodzą z likwidowanych komórek lokatorskich
O wyjaśnienie tej niecodziennej sytuacji poprosiliśmy firmę TESSA, administratora Wspólnoty Mieszkaniowej Dworska 24. W przesłanym oświadczeniu zarządca wyjaśnia, że działania były wynikiem katastrofalnego stanu technicznego komórek lokatorskich, które - decyzją wspólnoty - zostały przeznaczone do rozbiórki.
- W związku z powyższym została wykonana pełna dokumentacja - decyzja pozwolenia na likwidację / rozbiórkę z Wydziału Architektury Gdańsk - wyjaśnia Teresa Siebielec z firmy TESSA. - Dnia 5.02.2026 r rozpoczęto wyburzanie komórek zgodnie z podjętą prawomocną uchwałą podpisaną przez właścicieli lokali mieszkalnych własnościowych oraz komunalnych reprezentowanych przez Gdańskie Nieruchomości.
Działania, o których mieszkańcy zostali poinformowani z wyprzedzeniem
Jak informuje administrator, o opróżnieniu komórek oraz planowanym rozpoczęciu prac wszyscy mieszkańcy/ właściciele zostali poinformowani z miesięcznym wyprzedzeniem za pomocą wywieszonych komunikatów z prośbą o zabranie wszystkich rzeczy.
- Pozostałe rowery i wózki dziecięce zostały wystawione na zewnątrz, wzdłuż budynku, na terenie ogrodzonym metalowym płotem, a nie do wiaty śmietnikowej, jak domniema autor zgłoszenia. Stamtąd osoby zainteresowane mogą je odebrać - podkreśla Teresa Siebielec z firmy Tessa.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-02-11 08:01
Podobne sytuacje były nie raz z usuwaniem przez administrację/wspólnotę różnych rzeczy z klatek schodowych i korytarzy, bo (1)
Komunikaty się pojawiają, ludzie mają to w poważaniu i później lądują w kontenerze wózki, rowerki, meble, buty i inne śmieci trzymane na klatkach. I tak niech się cieszą, że nie wywalili od razu tych starych 20-30 letnich rowerów z marketu, fotelików z przebiegiem niczym auta z niemiec i innych śmieci.
- 290 12
-
2026-02-11 10:32
Jak na klatce widzę wózek/ rower/ hulajnogę to sam zanoszę na śmietnik
Rozumiem że jakaś samotna matka nie ma siły sama wyrzucić takich dużych gabarytów, więc jej pomagam.
- 23 10
-
2026-02-11 07:13
I bardzo dobrze! (2)
ile można prosić lokatorów
- 300 15
-
2026-02-11 09:31
A Wartosc kazdego roweru i wózka ze zdjęć to max 50 zł na olx i wielka afera.
- 18 5
-
2026-02-11 07:25
To samo jest z zastawianiem strychów czy korytarzy w piwnicach. U nas jak lokatorka zaczęła na strychu składować swoje rzeczy, to też w końcu dostala mies na zabranie i posprzątanie tego syfu. A ponieważ nie zrobiła, to przyszła ekipa, wyrzuciła i na jej koszt posprzątała. Z takimi trzeba krótko
- 65 0
-
2026-02-11 10:19
(1)
Prawda jest taka, że większość mieszkańców myśli, że w budynku wszystko robi się samo. Nie czytają komunikatów, nie reagują na prośby, a potem tylko roszczenia i zdziwienie, że ktoś czymś się nie zajął.
- 123 5
-
2026-02-11 10:45
Dokładnie tak to działa. Dopóki komunikat wisi na tablicy albo leży w skrzynce, to dla wielu osób jest niewidzialny. Ale kiedy zaczynają się prace, nagle okazuje się, że nikt nic nie wiedział i dlaczego nikt nie pytał o zdanie. Tyle że pytał, tylko odpowiedzi nie było.
Wspólnota czy zarząd to nie wróżka z kulą ani firma działająca w trybieDokładnie tak to działa. Dopóki komunikat wisi na tablicy albo leży w skrzynce, to dla wielu osób jest niewidzialny. Ale kiedy zaczynają się prace, nagle okazuje się, że nikt nic nie wiedział i dlaczego nikt nie pytał o zdanie. Tyle że pytał, tylko odpowiedzi nie było.
Wspólnota czy zarząd to nie wróżka z kulą ani firma działająca w trybie "domyśl się, czego chcę". Informacje są podawane wcześniej właśnie po to, żeby był czas na reakcję, zgłoszenie uwag czy sprzeciw. Jeśli ktoś nie korzysta z tej możliwości, to trudno później mówić o działaniu wbrew jego woli bo woli po prostu nie wyraził.
Trochę odpowiedzialności za wspólną przestrzeń naprawdę nikomu nie zaszkodzi. Czytanie komunikatów zajmuje kilka minut.- 19 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
