Fakty i opinie

stat

Wygraj z frankiem. Jak przygotować się do procesu?

Z pułapki frankowej można się wydostać. Potrzebna jest jednak pomoc profesjonalistów.
Z pułapki frankowej można się wydostać. Potrzebna jest jednak pomoc profesjonalistów. materiały prasowe wygrajzfrankiem.com

Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE posiadacze kredytów hipotecznych indeksowanych lub denominowanych we franku szwajcarskim mają znacznie większe możliwości uwolnienia się od obciążającego problemu. Jakie kroki warto podjąć, by skutecznie dochodzić swoich praw w sądzie wyjaśnia Anna Pawłowicz z kancelarii Wygraj z frankiem, jednej z pierwszych firm w  Trójmieście kompleksowo zajmującej się tym zagadnieniem.



Czy każdy posiadacz kredytu "frankowego" ma szansę wygrać z bankiem przed sądem?

Większość umów dotyczących tych kredytów zawiera tzw. niedozwolone klauzule abuzywne. Dlatego wielu klientów ma szansę na uzyskanie zwrotu pieniędzy, obniżenie rat i kapitału pozostałego do spłaty. W naszej kancelarii oferujemy klientom bezpłatną analizę wstępną, by oszacować jego szanse, zanim podejmiemy decyzje, co do dalszych kroków.

Frankowicze posiadają kredyty indeksowane lub denominowane. W obu przypadkach możliwe jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy bank będzie musiał zwrócić nadpłacone raty lub unieważnić umowę. Trzeba jednak wytoczyć bankowi proces przed sądem.

Dla przypomnienia dodam, że w przypadku kredytu indeksowanego kwota kredytu jest zapisana w złotówkach i została przeliczona na franki w dniu wypłaty kredytu. Z kolei w przypadku kredytu denominowanego kwota kredytu została zapisana we frankach w umowie.

Czyli jakie dokładanie mogą być korzyści dla kredytobiorcy?

Proces może potoczyć się na dwa sposoby.

W pierwszym przypadku będzie prowadził do tzw. odwalutowania umowy. Oznacza to, że z umowy zostaną usunięte krzywdzące dla klienta przeliczenia walutowe. W efekcie pierwotna wysokość zadłużenia będzie równa kwocie w złotówkach, jakie bank rzeczywiście wypłacił na podstawie umowy. To ta wartość jest podstawą do obliczania rat i ustalania zadłużenia. Banki zawyżały raty, a klienci mają prawo do odzyskania nadpłat. Jednak tylko prawomocny wyrok sądu zmusi bank do zwrotu pieniędzy i obniżenia salda długu, do poziomu umożliwiającego sprzedaż mieszkania. Warto przy tym zauważyć, że nowa rata kredytu będzie znacznie niższa, wzrośnie też zdolność klienta do zaciągania nowych kredytów czy też do wnioskowania o karty kredytowe.

Drugi kierunek to unieważnienie całej umowy kredytowej. W takim przypadku sąd uznaje, że umowa zawiera tzw. klauzule abuzywne, ale po ich usunięciu nie może dalej istnieć. W takiej sytuacji strony sporu zwracają wszystko, co sobie wzajemnie wypłaciły. Tu ważna uwaga: w przypadku takiego wyroku może być potrzeba oddania bankowi całej niedopłaty kredytu jednorazowo - czyli na przykład kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dlatego przed podjęciem decyzji należy dokładnie przeliczyć, o jakiej kwocie mowa i czego się spodziewać.

O unieważnienie umów mogą wystąpić również posiadacze spłaconych już kredytów.

Ogromnym plusem jest fakt, że od 7 listopada 2019 r. pozew można składać w mieście zamieszkania. Nie ma już konieczności dojazdów do Warszawy czy Poznania - wszystko można załatwić w Trójmieście, co oczywiście obniża także koszty procesów.

Jak się przygotować do procesu?

W pierwszej kolejności należy dokonać wstępnej analizy umowy i oszacować czy pójście do sądu jest opłacalne i jakie koszty się z tym wiążą. Bezpłatną wstępną analizę można uzyskać od kancelarii Wygraj z frankiem. Wystarczy elektronicznie przesłać do nas skan umowy, by po paru dniach otrzymać jej analizę lub zadzwonić do doradcy pod numer telefonu 537 901 701.

Tak wygląda przykładowa analiza umowy kredytowej z kancelarii Wygraj z frankiem. Pozwala to oszacować potencjalne zyski i straty po przeprowadzonej rozprawie sądowej.
Tak wygląda przykładowa analiza umowy kredytowej z kancelarii Wygraj z frankiem. Pozwala to oszacować potencjalne zyski i straty po przeprowadzonej rozprawie sądowej. materiały prasowe wygrajzfrankiem.com

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł