Fakty i opinie

stat

Wyjątkowy wieczór na ul. Świętojańskiej


Zamknięta ul. Świętojańska przyciągnęła tłumy gdynian. Nie wszystko się udało, ale impreza okazała się sukcesem. Niektórzy mieszkańcy miasta "przypomnieli" sobie o tej ulicy i atrakcjach, jakie oferuje.



Lubisz plenerowe imprezy?

tak, zwłaszcza takie jak ta, kiedy nie brakuje różnorodnych atrakcji 68%
zazwyczaj tak, nie wszystkie jednak dobrze wspominam 17%
raczej nie, choć zdarzają się wyjątki 6%
nie, to zawsze przerost formy nad treścią 9%
zakończona Łącznie głosów: 435
W piątek w godzinach 18-24 ulica Świętojańska na odcinku od ul. Żwirki i Wigury zobacz na mapie Gdyni do 10 Lutego zobacz na mapie Gdyni stała się deptakiem. Na ulicy zorganizowano wystawę zabytkowych samochodów, prezentowane były zabytkowe wagi, prasy i inne eksponaty. Restauracje otwarte były do północy, a sklepy i księgarnie oferowały towary i książki w specjalnych cenach. Chętnych nie zabrakło, a restauratorzy zacierali ręce, bo mogli pokazać się z najlepszej strony. Zwłaszcza że ok, godz. 20 zaczęła się burza i większość osób chowała się przed deszczem gdzie tylko się dało.

- W Ogniem i Piecem zjedliśmy dopiero za drugim podejściem. W innych restauracjach i barach było podobnie - mówi spotkany na ul. Świętojańskiej pan Marek, który na oglądanie zabytkowych samochodów wybrał się z 6-letnim pasjonatem motoryzacji, Antosiem.

Impreza zorganizowana została z okazji pierwszego dnia wiosny. Organizatorzy chcieli pokazać, że ul. Świętojańska ma wciąż potencjał i będzie walczyć z rozbudowaną Rivierą o miano handlowego i rozrywkowego serca miasta.

- Chcieliśmy pokazać trochę historii, a jednocześnie współczesnej oferty ul. Świętojańskiej i Śródmieścia Gdyni - mówi Arkadiusz Brzęczek, jeden z inicjatorów powołania Nowego Śródmieścia oraz założyciel Klubu Gdynia 2026.

Czy się udało? Nie obyło się bez zgrzytów, które można jednak organizatorom wybaczyć, gdyż był to ich pierwszy raz. W przyszłym roku koniecznie trzeba jednak skonsultować datę imprezy z... Saniporem, bo w ten weekend w Śródmieściu Gdyni już wcześniej zaplanowano wystawki i w okolicach ul. Świętojańskiej większość osób napotkała niezbyt estetyczne sterty piwnicznych gratów, którymi zastawione były chodniki. Tapczany i części lodówek zdarzały się nawet przy samej Świętojańskiej. No i warto "zamówić" lepszą pogodę, bo tym razem wielu wystraszył na pewno deszcz.

Ogólnie impreza po raz kolejny pokazała jednak, że Świętojańska wcale nie musi być uważana za "ulicę aptek i banków", bo wciąż ma sporo do zaoferowania.

Opinie (84) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.