Fakty i opinie

stat

Sąd wciąż ogłasza wyrok w sprawie Amber Gold

Wbrew zapowiedziom sędzia Lidia Jedynak dalej będzie odczytywać wyrok ws. Amber Gold.
Wbrew zapowiedziom sędzia Lidia Jedynak dalej będzie odczytywać wyrok ws. Amber Gold. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Sędzia Lidia Jedynak dalej będzie odczytywała zawarty w dziesiątkach tomów akt wyrok dotyczący tzw. afery Amber Gold. Wbrew zapowiedziom nie zdecydowała się na zastosowanie przepisu dotyczącego "uproszczonego" ogłaszania szczególnie obszernych rozstrzygnięć. Wcześniej przedstawiciele Sądu Okręgowego w Gdańsku informowali, że zakończenie rozłożonej na ostatnie tygodnie czynności planowane jest właśnie na 9 września.



Jak oceniasz tempo pracy polskich sądów?

działają sprawnie 3%
jest średnio, trzeba dużo poprawić 11%
są bardzo wolne, na wyroki czeka się latami 75%
trudno powiedzieć, nie miałe(a)m do czynienia z sądem 11%
zakończona Łącznie głosów: 880
Wyrok w sprawie Amber Gold zawiera się w 59 tomach. Do odczytania sędzia miała ponad 30 tomów - nie musiała bowiem czytać zarzutów z aktu oskarżenia.

Mimo to sędzia Lidia Jedynak, przewodnicząca składu sędziowskiego, nawet kilka razy w tygodniu stawiała się w przeważnie pustej sądowej sali, aby przez parę godzin odczytywać treść kolejnych kart wyroku w sprawie Amber Gold.

Przyspieszenie wspomnianych sądowych czynności umożliwić mógł przepis dotyczący "uproszczonego" ogłaszania szczególnie obszernych wyroków, który wszedł w życie 5 września.

- Decyzja o zastosowaniu tego rozwiązania należy do sędziego i będzie ogłoszona na rozprawie w poniedziałek - mówił w zeszły piątek sędzia Tomasz Adamski, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Sędzia Jedynak nie zdecydowała się jednak na taki ruch.

Finisz procesu ws. Amber Gold wymusi zmiany w prawie?



- Sąd doszedł do przekonania, że pojawiają się wątpliwości, czy ta znowelizowana forma przepisów może zostać zastosowana w odniesieniu do postępowania, które zostało wszczęte wcześniej. Dlatego zdecydował się na ogłaszanie wyroku zgodnie z treścią dotychczas obowiązujących przepisów, czyli odczytując go w całości - poinformował mec. Michał Komorowski, adwokat Marcina P.

16 tysięcy tomów akt w sprawie Amber Gold



Przypomnijmy: Amber Gold było firmą prowadzoną przez Marcina P. oraz jego żonę Katarzynę. Spółka miała inwestować powierzone jej pieniądze w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 do 2012 roku. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych.

Wszystko o aferze Amber Gold



Marcin P. został zatrzymany 29 sierpnia 2012 roku, a jego żona Katarzyna P. 15 kwietnia 2013 roku. Prokuratura Okręgowa w Łodzi prowadziła śledztwo w tej sprawie od października 2012 roku. Wcześniej toczyło się ono w prokuraturze gdańskiej.

25 czerwca 2015 roku łódzcy śledczy poinformowali o skierowaniu do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko Marcinowi i Katarzynie P., oskarżając ich o "szereg przestępstw popełnionych przy wykorzystaniu spółki Amber Gold". Główne zarzuty dotyczyły wówczas oszustwa (śledczy w tym czasie wskazywali blisko 19 tysięcy osób), działalności parabankowej oraz prania brudnych pieniędzy. Wraz z aktem oskarżenia do sądu przekazane zostały akta składające się z ponad 16 tysięcy tomów.

W sprawie - na etapie prokuratorskim - przesłuchano blisko 20 tysięcy świadków, z kolei sam akt oskarżenia zawierał się na niemal dziewięciu tysiącach kart, co przelicza się na 45 tomów.

Śledczy kierując akt oskarżenia, informowali, że oskarżonym grożą kary pozbawienia wolności do lat piętnastu, jednak w kwietniu tego roku, podczas mów końcowych, prokurator dla Marcina i Katarzyny P. zażądał 25 lat więzienia.

Wyrok ws. Amber Gold zawiera się w dziesiątkach tomów akt.

Opinie (168) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.