Fakty i opinie

Wyrok ws. systemu Fala: wyniki przetargu do weryfikacji

KIO nakazała odrzucenie zwycięskiej oferty i ponowne przeanalizowanie pozostałych ofert w przetargu.
KIO nakazała odrzucenie zwycięskiej oferty i ponowne przeanalizowanie pozostałych ofert w przetargu. fot. Trojmiasto.pl

W środę po południu Krajowa Izba Odwoławcza rozpatrzyła cztery odwołania, jakie wpłynęły po rozstrzygnięciu przetargu na wykonawcę systemu Fala. Decyzją KIO spółka Innobaltica ma odrzucić zwycięską ofertę i ponownie zweryfikować pozostałe trzy oferty. Wyrok jest prawomocny.



Bilet Fala w transporcie publicznym:

będzie prawdziwą rewolucją i zmianą na lepsze 19%
niczego nie zmieni, bo zanim wejdzie w życie, to jego założenia będą przestarzałe 45%
trudno powiedzieć, bo na razie cały projekt wciąż pozostaje w sferze planów 36%
zakończona Łącznie głosów: 689
Przetarg na system Fala został rozstrzygnięty w czerwcu. Miesiąc później - po szczegółowej weryfikacji ofert - komisja przetargowa najwięcej punktów (86 na 100 możliwych) przyznała konsorcjum Thalesa. Druga w kolejności oferta Asseco Data System SA uzyskała 83 pkt, a oferta Conduent Business Solutions France SAS została oceniona na 76 pkt.

Warto dodać, że wybrana oferta wcale nie była najtańszą. Thales za stworzenie systemu Fala oczekiwał bowiem 130 mln zł, a więc o 2 mln zł więcej niż Asseco. Mimo to komisja przetargowa wyżej oceniła tę wyższą ofertę. Dlaczego?

- Poza ceną jednym z najważniejszym kryteriów była też ocena filmów przygotowanych przez wykonawców, prezentujących działanie systemu z perspektywy pasażera. I to właśnie ocena tych filmów przeważyła ostateczną ocenę złożonych ofert na rzecz spółki Thales - mówi Katarzyna Wośko, rzecznik prasowy spółki InnoBaltica.
W lipcu firmy startujące w przetargu złożyły odwołania od jego rozstrzygnięcia. W sumie do Krajowej Izby Odwoławczej złożono cztery zażalenia na rozstrzygnięcie przetargu. Pierwsze dwa wpłynęły od konsorcjum Asseco Data Systems z AEP Ticketing Solutions. Kolejne złożyła francuska firma Conduent Business Solutions, a na koniec - poniekąd wywołana do tablicy - spółka Thales Polska i Revenue Collection Systems France SAS.

Ryzyko rozwiązania spółki i zwrotu 90 mln zł



Wniesienie odwołań do KIO oznaczało dla spółki InnoBaltica dwie istotne kwestie: wydłużenie całej procedury przetargowej i ryzyko zmiany przyjętego harmonogramu. Najgorszy scenariusz zakładał nawet unieważnienie przez KIO całego przetargu, rozwiązanie spółki InnoBaltica i zwrot dotacji w wysokości 90 mln zł otrzymanej od Centrum Unijnych Projektów Transportowych. To byłaby prawdziwa katastrofa organizacyjna, finansowa i wizerunkowa dla samej spółki i jej właścicieli, a więc Samorządu Województwa Pomorskiego, Gminy Miasta Gdańska i Gdyni oraz trzech trójmiejskich uczelni: Uniwersytetu Gdańskiego, Politechniki Gdańskiej oraz Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ostatecznie - po środowym wyroku - przetarg nie musi być powtarzany, ale Innobaltica musi najpierw odrzucić zwycięską ofertę, a następnie ponownie przeliczyć punkty pozostałych oferentów.

- Przede wszystkim należy teraz poczekać na wyrok wraz z uzasadnieniem - mówi Grzegorz Bebłowski, główny specjalista ds. zamówień publicznych w spółce InnoBaltica. - Uzasadnienie to będzie miało dla nas kluczowe znaczenie, ponieważ z jego treści wynikać będą szczegółowe wytyczne co do dalszych czynności.
Pierwszym działaniem będzie unieważnienie wyboru oferty najkorzystniejszej, zgodnie z wyrokiem KIO.

Następnie komisja przetargowa na nowo przeprowadzi badanie oraz ocenę ofert - w tej sytuacji w grze pozostają już tylko dwaj wykonawcy: konsorcjum, którego Liderem jest Asseco Data System SA oraz firma Conduent Business Solutions France SAS.

- Wykonawca, którego propozycja okaże się najkorzystniejsza, zostanie wezwany do złożenia dokumentów niezbędnych ze względów formalnych i - jeśli nie będzie przeszkód - ponownie zostanie ogłoszony wybór oferty najkorzystniejszej. Zakładamy, że stanie się to w pierwszej połowie listopada br. - dodaje Bebłowski.

Czym będzie bilet Fala?



Pomorski bilet metropolitalny nie zastąpi istniejących rozwiązań taryfowych w komunikacji miejskiej. Będzie on jedynie uniwersalnym, elektronicznym biletem umożliwiającym korzystanie z wielu środków transportu w województwie bez potrzeby instalowania dodatkowych aplikacji czy każdorazowego zakupu lokalnych biletów.

Przewiduje się ponadto utworzenie ujednoliconego systemu informacji, zawierającego m.in. ceny biletów, trasy przejazdów oraz rozkłady jazdy.

Opinie (66) 8 zablokowanych

  • A kto odda 213 mln za Tristara ,który nie działa ?????

    Halo mieszkańcy PObudka ! Ile jeszcze ta mafia musi od Was ukraść ??

    • 5 0

  • Pomorski bilet metropolitalny nie zastąpi istniejących rozwiązań taryfowych w komunikacji miejskiej.

    Nie trzeba dodawać nic więcej.

    • 2 0

  • Czy decydenci z InnoBaltica mogliby odwiedzić Londyn ? - pls.

    Nie potrzebne są żadne bilety. Wystarczą zwykłe karty bankowe zbliżeniowe (VISA, Master) lub NFC z GooglePay. System sam dba o limity całodobowe, tygodniowe, miesięczne w strefach do których podróżny się uda.
    Nie potrzebna jest żadna rejestracja tych kart bankowych (dla biletów normalnych). Wyłącznie osoby którym przysługują zniżki muszą to zarejestrować na stronie, by z ich kont pobierało mniejsze stawki.
    Jak ktoś nie chce używać (np. dla dziecka) karty bankowej - to wtedy może kupić specjalną kartę na komunikację i ją doładowywać. Pozostawiono też bilety papierowe, jednorazowe - są istotnie droższe.
    Ogarnęli to w ten sposób już z 5 lat temu - wygoda dla mieszkańca i turysty idealna - klikasz kartą i wchodzisz, zawsze później możesz sprawdzić ile Ci pobrali z konta.

    • 3 0

  • Nie zastąpi biletu! Po co tyle kasy wydawać?

    Nie lepiej dodać moduł do aplikacji SkyCash lub innej, która istnieje? Wydawać 100 baniek na coś co jest niepotrzebne. dramat

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.