Fakty i opinie

stat

Wyrwał okno i drzwi w domu na terenie "Pekinu"

52-letni mężczyzna wtargnął do domu na terenie gdyńskiego "Pekinu" zobacz na mapie Gdyni i bezprawnie wymontował okno, drzwi oraz kaloryfer grożąc przy tym lokatorom. Twierdzi, że jest jego właścicielem. Co innego mówi mieszkająca tam pani Elwira, jej zdaniem to była próba nielegalnego wysiedlenia. Mężczyzna został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty m.in. kierowania gróźb karalnych i używania przemocy.



Czy mieszkańcom "Pekinu" należy się dodatkowa pomoc?

tak, widać, że ich sytuacja robi się coraz bardziej dramatyczna 32%
zależy komu, na pewno warto "podać rękę" najbardziej potrzebującym 34%
nie, pomoc miasta jest wystarczająca 34%
zakończona Łącznie głosów: 1240
Do zdarzenia doszło w zeszłym tygodniu. Według relacji świadków mężczyzna wszedł do domu wyrywając okno, drzwi oraz kaloryfer. Miał też ubliżać lokatorom oraz stosować wobec nich przemoc.

Lokatorzy "Pekinu" twierdzą, że była to próba nielegalnego wysiedlenia. Zabranie elementów grzewczych, okien i drzwi, gdy na zewnątrz robi się coraz chłodniej, miało zmusić do wyprowadzki osoby zamieszkujące dom typu bliźniak.

Odjechał, korzystając z zamieszania

- Tłumaczyłam policjantom, że w okresie ochronnym nie można w ten sposób postępować. Nakazali, by mężczyzna nie wykonywał tych czynności, ale korzystając z zamieszania odjechał z zabranymi elementami, a ja zgłosiłam całe zdarzenie na komisariacie w Chyloni - opowiada mieszkająca tam pani Elwira.
Najczęstsze zdarzenia na "Pekinie" to pożary.
Najczęstsze zdarzenia na "Pekinie" to pożary. fot. galeria Trojmiasto.pl
Zarzewiem konfliktu jest umowa dotycząca własności budynku pomiędzy naszą rozmówczynią a mężczyzną, który wtargnął do domu. Obydwie strony twierdzą, że dom jest ich własnością. Sprawa jest w sądzie.

- Dom i tak jest do wyburzenia, ale dopóki się to nie wydarzy, nie pozwolę, by lokatorów, którzy mieszkają tutaj, pozbawiać - o tak - dachu nad głową i to jeszcze zimą - dodaje pani Elwira.
Ostatecznie policjanci zatrzymali mężczyznę.

- 52-letni mieszkaniec powiatu puckiego usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa, a decyzją prokuratora zastosowane zostały wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych. Za popełnione przestępstwa zatrzymanemu grozi do 3 lat pozbawienia wolności - informuje Krzysztof Kuśmierczyk, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Prowadzone wiosną wyburzanie budynków


Mężczyzna nie był wcześniej zatrzymywany na terenie "Pekinu", gdzie napięta atmosfera trwa od kilku miesięcy. Jest to związane z działaniami właścicieli wyburzających kolejne budynki.

Wzajemne oskarżenia

Mieszkańcy twierdzą, że przedstawiciele właścicieli celowo podpalają budynki, by łatwiej usunąć część zamieszkałych i pozbyć się problemu rozbiórek. Wielu z nich zapowiada stanowczą obronę swojego dachu nad głową.

Druga strona odpowiada, że rozbiórki są zgodne z prawem. Na dowód pokazują nakazy i przekonują, że eksmisja wszystkich mieszkańców z "Pekinu" jest tylko kwestią czasu. Przy okazji oskarżają mieszkańców o siłowe działania, takie jak lipcowy atak na zarządcę terenu Arkadiusza Związka.

Teren za kilka lat zostanie zabudowany.
Teren za kilka lat zostanie zabudowany. graf. Trojmiasto.pl
Miasto nie reaguje bezpośrednio na zaogniający się konflikt. Przypomnijmy, że władze Gdyni już dawno zdecydowały, że żadnych inwestycji w infrastrukturę tu nie będzie, ponieważ teren jest prywatny, kierując wysiłki w stronę działań społecznych.

W kwietniu radni przyjęli uchwałę określająca warunki pomocy w ramach programu rewitalizacji wzgórza Orlicz-Dreszera. Program zakłada pomoc w wynajmie mieszkań na wolnym rynku i co najmniej dwuletnie dopłaty do kosztów wynajmu osobom, które opuszczą "Pekin". Mieszkańcom zostaną zaproponowane m.in. kursy aktywizacji zawodowej. Efekty pomocy mają zostać ocenione po dwóch latach.

Będzie pikieta

Mieszkańcy i członkowie Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza, którzy zaangażowali się w pomoc lokatorom "Pekinu" zapowiadają na niedzielę pikietę pod siedzibą Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

- Chcemy zwrócić uwagę na bierność funkcjonariuszy, którzy nie pomagają w żaden sposób zamieszkałym tu ludziom. Wezwań jest sporo. Policjanci często nawet nie kwapią się, by wysiąść z radiowozu - informuje Beata Jędrzejewska z kancelarii Ruchu Sprawiedliwości Społecznej.

Tak w marcu tego roku wyglądał "Pekin" z lotu ptaka

Opinie (161) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.