Fakty i opinie

stat

Z motyką na słońce. Wyborcze wyzwanie Poczty Polskiej

felieton w trojmiasto.pl

Najnowszy artukuł na ten temat

Wybory prezydenckie w czerwcu. Samorządy protestują i proponują lipiec

Korespondencja dostarczana w taki sposób to nic niezwykłego. Zdjęcie wykonane w budynku przy ul. Kochanowskiego w Gdańsku.
Korespondencja dostarczana w taki sposób to nic niezwykłego. Zdjęcie wykonane w budynku przy ul. Kochanowskiego w Gdańsku. czytelnik Trojmiasto.pl

Techniczna organizacja wyborów przez Pocztę Polską może nie budzić obaw wyłącznie u tych, którzy z jej usług nigdy nie korzystali.



Czy Poczta Polska poradzi sobie z przeprowadzeniem wyborów?

tak, poczta zatrudni dodatkowych listonoszy i wszystko się uda 12%
nie, wybory korespondencyjne skończą się chaosem 88%
zakończona Łącznie głosów: 2705
Choć trudno w to uwierzyć, to nie sposób dziś w całej Polsce znaleźć jedną osobę, która wiedziałaby jak za 12 dni będą wyglądały wybory najważniejszej osoby w państwie na kolejne pięć lat.

I nie chodzi tu wcale o zastrzeżenia natury prawnej (prawnicy mówią o złamaniu Konstytucji (art. 123 ust. 1), zignorowaniu trzech orzeczeń Trybunały Konstytucyjnego (1, 2, 3) oraz złamaniu regulaminu Sejmu (art. 89), ani natury zdrowotnej (obawa o wzrost zakażeń koronawirusem SARS-Cov-2) do organizacji wyborów w sposób korespondencyjny.

Nie chodzi o teorię, lecz wyłącznie o czystą praktykę



Na niespełna dwa tygodnie przed wyborami, wiemy że:

  1. prawdopodobnie odbędą się one 10 maja,
  2. prawdopodobnie głosowanie odbędzie się korespondencyjnie,
  3. prawdopodobnie kluczową rolę w ich przebiegu odegra Poczta Polska.


Poczta Polska. Przedsiębiorstwo - instytucja. Choć jest spółką akcyjną, to nigdy nie upadnie, bo ma status operatora wyznaczonego. To oznacza, że ma obowiązek, w przystępnej cenie, dostarczyć w ciągu pięciu dni na terenie całego kraju listy (do 2 kg), paczki (do 10 kg) i przesyłki dla niewidomych (do 7 kg).

Jak jej to idzie na co dzień?



Czy jest ktoś, kto nigdy nie znalazł w swojej skrzynce awiza z wezwaniem do odbioru listu na poczcie, choć przesiedział w domu cały boży dzień i dałby sobie rękę uciąć, że nikt w tym czasie nie dzwonił do jego drzwi?

Zobacz także: Listonosz nie dzwoni nawet raz

Czy jest ktoś, kto nie znalazł kiedyś swojego awiza: przypiętego do tablicy z ogłoszeniami na klatce, wsuniętego w drzwi wejściowe do budynku, walającego się po ziemi, wsuniętego do skrzynki pocztowej sąsiada (niepotrzebne skreślić)?

Pocztowe awiza trafiają do adresatów na różne sposoby. To ze zdjęcia zostało przyczepione do tablicy ogłoszeń pinezką.
Pocztowe awiza trafiają do adresatów na różne sposoby. To ze zdjęcia zostało przyczepione do tablicy ogłoszeń pinezką. fot. czytelnik Trojmiasto.pl
Zobacz także: Awizo na tablicy ogłoszeń

Czy jest ktoś, kto o wysłaniu do niego paczki nie dowiedział się od nadawcy, który chciał się upewnić, czy przesyłka dotarła w całości i nieuszkodzona, podczas gdy ona nie dotarła w ogóle?

Zobacz także: Z Kalifornii do Nowego Portu i z powrotem. Historia zaginionej paczki

Konia z rzędem temu, kto nigdy po wejściu do budynku poczty nie miał wrażenia, że pomylił drzwi, bo zza stoisk z kalendarzami, maskotkami, zabawkami, zielnikami, poradnikami zdrowego odżywiania się w pierwszej chwili nie dojrzał pocztowego okienka.

Albo komuś, kto skorzystał z usług poczty tylko dlatego, że uprzejmy pracownik zgodził się przymknąć oko na jakiś niedorzeczny lub niepraktyczny punkt regulaminu?

Procedury łamane na każdym kroku



Ja sam byłem w takiej sytuacji kilka dni temu. Listonosz przyniósł mi list z sądu, którego odbiór trzeba potwierdzić osobistym podpisem. Kilkanaście razy starałem się podpisać rysikiem na pocztowym tablecie, ale nie zadziałał on ani razu. Listonosz w końcu machnął ręką i oddał mi przesyłkę.

Zobacz także: Elektronika na poczcie: przeszkadza czy pomaga?

Mam nadzieję, że ostatecznie sfałszował mój podpis, bo jeśli nie, to z punktu widzenia sądu to pismo pozostało nieodebrane...

Wydaje mi się, że jego koledzy, którzy na co dzień wrzucają awiza do skrzynek zamiast zanosić przesyłki do mieszkań, nie są mniej uprzejmi. Postępują tak nie przez złośliwość, lecz dlatego, że firma jest źle zorganizowana. Płaci tak mało, że nie ma chętnych do pracy. Skoro nie ma chętnych do pracy, to ci, którzy jednak pracują, nie nadążają z roznoszeniem przesyłek. Wrzucenie pięciu awizów do skrzynek na klatce zajmuje znacznie mniej czasu niż odwiedzenie pięciu mieszkań...

W dniu pisania tego artykułu, nasz czytelniczka wysłała nam zdjęcie przesyłki, którą próbowała reklamować na poczcie. Dostarczona jej koperta została rozerwana, a następnie zaklejona taśmą bezbarwną.
W dniu pisania tego artykułu, nasz czytelniczka wysłała nam zdjęcie przesyłki, którą próbowała reklamować na poczcie. Dostarczona jej koperta została rozerwana, a następnie zaklejona taśmą bezbarwną. fot. czytelniczka Trojmiasto.pl
Zobacz także: Listonosze niechlujni czy zapracowani?

Wybory bez awiza w skrzynce



A w wyborach, które mają się obyć za 12 dni, trzeba będzie roznieść i wręczyć do rąk własnych wyborców, 30 mln pakietów do głosowania. W tym wypadku awizem w skrzynce nie da rady tego zastąpić.

Uwierzyć, że to się uda, może wyłącznie ktoś, kto z Pocztą Polską nie miał nigdy do czynienia.