Fakty i opinie

stat

ZOO: lew spaceruje, lwica się podkochuje


Na obiad jedzą wołowinę, w ciągu dnia odpoczywają na świeżym powietrzu, a lew dba o swoje terytorium. Podejrzeliśmy z kamerą, co wielkie koty z gdańskiego ZOO robią na co dzień w lwiarni i na wybiegach.



Lew budzi w tobie:

ciekawość

20%

podziw

25%

respekt

27%

strach

10%

inne odczucie

1%

nic nie budzi

17%
- Arco lubi sobie ryknąć. Szczególnie tak około piątej rano. Oznajmia w ten sposób, że wstał nowy dzień i że to jego terytorium. Kiedy się postara, to słychać go również w innych częściach Oliwy - opowiada Paweł Mieszała, opiekun zwierząt.

Ryczenie to jedna z metod, które stosuje samiec, aby pokazać, kto rządzi na danym terenie. Arco - podobnie jak lwy żyjące w naturalnym środowisku - przemierza też swój rewir. Po drodze zatrzymuje się w wybranych miejscach i znaczy je na różne sposoby.

- Raz oddaje mocz i szura tylnymi nogami, innym razem sprayuje moczem, a także obdrapuje drzewka - wylicza opiekun drapieżników.

Na dużym wybiegu Arco mieszka sam. Bo po tym, jak zabił młodą lwicę Berghi, pozostałe dwie samice są oddzielone od samca. Tshibinda i Zion korzystają z wybiegu po drugiej stronie budynku lwiarni. Kiedy odwiedziliśmy je z kamerą, akurat wylegiwały się na trawie. Pracownicy ZOO zapewniają jednak, że lwice są aktywne i z chęcią zażywają ruchu. - Biegają, podkładają sobie łapy i przewracają się, a wszystko dla zabawy - opisuje Małgorzata Kościelak, asystent działu drapieżnego w gdańskim ZOO.

Arco z kolei bardziej od ruchu ceni sobie odpoczynek. Wygląda na ospałego, ale to podobno typowe dla samców. - Lew w ciągu doby odpoczywa 20 godzin, a przez pozostałe cztery jest aktywny. Arco lubi na przykład przejść się na górę pośrodku wybiegu i tam tarza się po młodych sosenkach oraz walczy z pniakami - zdradza Paweł Mieszała.

Ponadto samiec lubi odpoczywać w swoim pomieszczeniu na terenie lwiarni. Wystarczy, że usłyszy wołanie opiekunów i już zmierza w kierunku korytarza prowadzącego do budynku. W nagrodę otrzymuje przystawkę w postaci kawałków wołowiny. Jak twierdzi jego opiekun, Arco jest strasznym łasuchem. Z niecierpliwością wyczekuje posiłków. Masę ciała ma jednak prawidłową. Elektroniczna waga wskazała 176 kilogramów.

- Dieta naszych lwów składa się głównie z wołowiny. Samiec otrzymuje dziennie od siedmiu do ośmiu kilogramów mięsa, starsza samica około czterech, pięciu, a młodsza około trzech - wylicza pracownik gdańskiego ZOO.

Lwicy Zion apetyt dopisuje - ze smakiem pochłania kawałki wołowiny. Z kolei starsza z lwic od pewnego czasu nie przywiązuje aż takiej wagi do jedzenia. Niedawno miała ruję i bardziej niż mięsem zainteresowana jest... samcem. - Tshibinda jest w tej chwili zakochana w Arco, w związku z czym dba o linię i nie przejada się za bardzo, aby podobać się kawalerowi. A że to młody i przystojny samiec, więc trudno się dziwić - komentuje Małgorzata Kościelak.

Na razie wielkie koty, które mieszkają oddzielnie, widują się i obwąchują przez kraty. Łączenie stada możliwe będzie jednak dopiero, kiedy młodsza samica Zion podrośnie, a jej relacje z samcem ulegną poprawie.

Zobacz, jak wyglądał wyładunek wielkich kotów, które do Gdańska przyjechały z zachodniej Europy na początku października bieżącego roku.

Zobacz, jak wyglądał wyładunek wielkich kotów, które do Gdańska przyjechały z zachodniej Europy na początku października bieżącego roku.

Tysiące osób odwiedziło lwiarnię podczas dnia otwartego w gdańskim ZOO. Zobacz, jak zachowywały się drapieżniki i jak oceniali je zwiedzający.

Tysiące osób odwiedziło lwiarnię podczas dnia otwartego w gdańskim ZOO. Zobacz, jak zachowywały się drapieżniki i jak oceniali je zwiedzający.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (96)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.