Fakty i opinie

stat

Zabójstwo w Gdyni: nastolatkowie odpowiedzą przed sądem jak dorośli

Policyjny film z zatrzymania 45-latki


45-letnia kobieta, jej 16-letni syn i jego 15-letni kolega odpowiedzą za zabójstwo konkubenta kobiety, do którego doszło na początku roku w Chyloni. Zbrodnię zaplanowała kobieta, a do realizacji swojego morderczego planu wciągnęła syna i jego znajomego. Chłopcy, choć nieletni, odpowiedzą przed sądem jak dorośli.



Czy sądzisz, że 15- czy 16-latkowie powinni odpowiadać za najpoważniejsze przestępstwa jak osoby dorosłe?

nie, to jeszcze dzieci

8%

tak, ale - jak zresztą jest - powinny im grozić niższe kary niż dorosłym

24%

tak, powinny im zresztą grozić dokładnie takie same kary jak dorosłym

68%
Do zabójstwa doszło w połowie lutego. W piwnicy jednego z bloków w Chyloni znaleziono ciało mężczyzny. Biegli stwierdzili, że zginął od ciosów zadanych nożem. Bardzo szybko zatrzymano 45-letnią konkubinę zamordowanego, a także jej 16-letniego syna. Później w ręce policji trafili też dwaj koledzy 16-latka - 15- i 14-latek.

Początkowo wydawało się, że nieletni Dawid M.Mikołaj J. odpowiadać będą tylko przed sądem rodzinnym, ostatecznie będą oni jednak - mimo swojego wieku - odpowiadać przez normalnym sądem karnym jak dorośli (zadecydował o tym sam sąd). Niemniej grozić będzie im niższa kara - od 8 do 15 lat więzienia.

Lucynie M., która według prokuratury miała zaplanować zabójstwo i wciągnąć do realizacji swojego planu syna oraz jego kolegę, będzie mogła trafić do więzienia na dłużej - grozi jej nawet dożywocie, chociaż - jak dowiedzieliśmy się - to nie ona zadała konkubentowi śmiertelne ciosy nożem. Uczynił to jeden z chłopców.

Trzeci i najmłodszy z zatrzymanych przez policję chłopców - 14-latek - odpowiadać będzie tylko przed sądem rodzinnym. On jednak, według ustaleń śledztwa, nie brał bezpośredniego udziału w zabójstwie, pomagał jedynie zacierać jego ślady.

Według jednej z badanych przez prokuraturę hipotez, 45-latka zdecydowała się nakłonić do udziału w zabójstwie swojego syna i jego kolegę, gdyż sądziła, że nie grozi im za to surowa kara.

- Nie można tego wykluczyć. Zresztą pogląd, że nieletni nie mogą odpowiadać przed sądem jak osoby dorosłe, jest w pewnych środowiskach dość popularny. Istnieje jednak furtka, która, w przypadku naprawdę poważnych przestępstw, umożliwia sądzenie nieletnich jak dorosłych - mówi Małgorzata Goebel, szefowa Prokuratury Rejonowej w Gdyni.
Jeżeli chodzi o motyw zbrodni, prokuratorzy mówią o "osobistej niechęci". Nie chcą przy tym zdradzać żadnych szczegółów, przez wzgląd na "drastyczny i intymny" charakter sprawy.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (124)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.