Zabójstwo w mieszkaniu na Kartuskiej

Michał Brancewicz
23 stycznia 2026, godz. 13:15
Opinie (95)
Prokurator z Prokuratury Rejonowej we Wrzeszczu przedstawił 39-latkowi zarzut popełnienia w zamiarze bezpośrednim zbrodni zabójstwa.

39-latek zadał kilka ciosów nożem znajomemu, z którym razem pił alkohol w mieszkaniu na Kartuskiej. 47-latek zmarł w wyniku odniesionych ran. Sprawca przyznał się do ugodzenia nożem, choć przekonuje, że nie chciał zabić.



Jesteś agresywn(a)y po alkoholu?

Do przestępstwa doszło w nocy z 20 na 21 stycznia 2026 r. w mieszkaniu przy ul. Kartuskiej w Gdańsku. Z naszych ustaleń wynika, że chodzi o dzielnicę Siedlce.

39-letni Paweł I. spożywał alkohol z dwoma znajomymi. W pewnym momencie między nim a pokrzywdzonym doszło do kłótni, w trakcie której Paweł I. zadał pokrzywdzonemu kilka ciosów nożem.

Rana kłuta brzucha i liczne zasinienia



Gdy Paweł I. zorientował się, że pokrzywdzony nie oddycha, zadzwonił na numer alarmowy, informując, że "kolega umarł". Przybyli na miejsce ratownicy medyczni stwierdzili, że pokrzywdzony nie żyje, a na jego ciele znaleźli ranę kłutą brzucha oraz liczne zasinienia.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Paweł I. przyznał się do ugodzenia nożem pokrzywdzonego. Z naszych informacji wynika, że 47-latek pracował kiedyś jako funkcjonariusz służby więziennej.

Pił dalej, ale potem się zorientował, że kolega nie oddycha



Paweł I. zeznał, że zdenerwował się na kolegę, więc uderzył go w twarz, a potem wziął nóż i zadał mu nim ciosy. Śledczym tłumaczył jednak, że "wcale nie chciał zrobić krzywdy koledze".

Po wszystkim kontynuował picie alkoholu, jednak w pewnym momencie zauważył, że pokrzywdzony się nie rusza. Wówczas zadzwonił na numer alarmowy.

Nie chciał zabić, ale grozi mu dożywocie



Paweł I. całe zdarzenie traktuje jako wypadek, jak wyjaśnił, pokrzywdzony był jego kolegą, więc nie chciał go zabić.

Mężczyzna na trzy miesiące trafił do aresztu. Prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia w zamiarze bezpośrednim zbrodni zabójstwa, tj. przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. To przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 10 lat do dożywocia.

Najczęściej czytane