Fakty i opinie

Zabrać radnym - dać studentom

Platforma Obywatelska chce scedować przywilej uprawniający radnych do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską na grupę najlepszych studentów gdańskich uczelni wyższych. Cel - zachęcić młodych ludzi do nauki. Pozostali samorządowcy uważają to za pusty gest, bo i tak radni tramwajami nie jeżdżą.

- To nie pomoc socjalna dla studentów, ani próba rozwiązania ich sytuacji materialnej, ale nagroda dla tych, którzy ze względu na osiągnięcia w nauce są dumą miasta i przykładem dla innych - argumentuje Wiesław Kamiński, radny PO.

Zaledwie kilku radnych, w tym Agnieszka Pomaska, radna PO, studentka korzysta z należnego przywileju. Rezygnują, żeby eliminować koszty władzy, bo radnego stać - dieta w wysokości 2 tys. zł miesięcznie - na kupno biletu. Nie chodzi im o to, by miasto zaoszczędziło duże pieniądze, ale o gest. Wyboru studentów mieliby dokonywać rektorzy uczelni posiłkując się opinią samorządów studenckich. 34 karty po radnych rozdzielono by na gdańskie uczelnie następująco: UG - 7, PG - 6, Akademia Medyczna - 4, AWFiS - 3 oraz po 2 sztuki dla ASP, Akademii Muzycznej, Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej, Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii, Wyższej Szkoły Zarządzania, Gdańskiego Seminarium Duchownego i Wyższej Szkoły Bankowej.

- Miasto mogłoby więcej zrobić dla studentów, ale skoro kolegów z Platformy stać tylko na taki gest to on też jest słuszny - mówi Grzegorz Strzelczyk (PiS). - Przecież my i tak z przejazdów nie korzystamy. Przykładowo ja rezygnując z przywileju oddaję najlepszemu studentowi politechniki trzy przejazdy w roku - tyle razy jechałem tramwajem w tym roku - i na jego miejscu poczułbym się urażony. Może lepiej zastanowić się nad stypendium dla najlepszych i po prostu obniżyć proponowane podwyżki biletów, bo to da więcej niż pusty gest kolegów z PO.

Przeciwko oddaniu przywileju nie ma nic radny Aleksander Żubrys (SLD), tym bardziej, że od paru lat o tym się mówi, bo samorządowcom jest on niepotrzebny.

- To co robi Platforma to kpina - komentuje Żubrys. - Ponury żart, żeby z kilkudziesięciotysięcznej rzeszy studentów wybierać kilku. Ten pomysł kolegów z Platformy miał wejść pod obrady nie jako oddzielna uchwała, ale autopoprawka do uchwały o podwyżkach cen biletów ZKM. Odpowiedzią lewicy na tę ironię będzie głosowanie przeciwko podwyżce biletów semestralnych dla młodzieży uczącej się.

Przypomnijmy, że projekt podwyżek biletów ZKM zakłada podniesienie ceny za bilet semestralny sieciowy ważny przez 5 miesięcy ze 190 do 225 zł. Studenci na najbliższej sesji 4 grudnia zamierzają protestować. SLD i LPR chcą ich poprzeć. PiS chce podwyżki, ale o połowę mniejszej. Jedynie Platforma uważa, że nie da się z tym nic zrobić.

- Bilet semestralny sieciowy powinien kosztować 540 zł, a kosztuje 190. Miasta nie stać na utrzymywanie tych proporcji - twierdzi Kamiński.

Radni przygotowali też rezolucję do rządu RP. Przypominają w niej, że ustawa o szkolnictwie wyższym daje studentom prawo do korzystania z ulgowych przejazdów komunikacją miejską. W praktyce oznacza to, że obowiązek ich finansowania spoczywa na samorządach lokalnych, bo rząd nie refunduje ulg. W mijającym roku koszt pokrycia ulg w Gdańsku szacuje się na 11 mln 450 tys zł. Pieniądze te można by wykorzystać na zmniejszenie skali podwyżek cen biletów ZKM.

Opinie (88)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.