Fakty i opinie

Zabytkowy szaniec połączył Jezuitów i motocyklistów

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Motocykliści zmieniają Szaniec Jezuicki


Przez lata był zapomniany, zaniedbany i niebezpieczny. Teraz zabytkowym gdańskim Szańcem Jezuickim opiekują się motocykliści ze stowarzyszenia "Cruiseriders North". Zaczęli od porządkowania terenu, zapowiadają imprezy otwarte dla wszystkich.



Czy to dobry pomysł, by szaniec przekazać motocyklistom?

tak, przynajmniej ktoś zaopiekuje się zabytkiem 75%
czas pokaże, jeżeli chcą zmienić stereotypy o sobie, trzeba dać im szansę 15%
nie, obawiam się, że miejsce to będzie tylko dla członków jednej grupy 10%
zakończona Łącznie głosów: 621
O Szańcu Jezuickim stojącym przy ul. Kolonia Anielinki 1 zobacz na mapie Gdańska pisaliśmy wielokrotnie, najczęściej w negatywnym kontekście. Wszystko przez to, że ten zabytkowy obiekt przez lata niszczał i nikt się nim nie interesował. Może poza amatorami tanich win.

A szkoda, bo ten zbudowany przez Prusaków w XIX w. fort o powierzchni ok. 10 tys. m kw., mógłby być sporą atrakcją turystyczną. Wybudowano go na Starych Szkotach. Miał bronić wzgórza, którego opanowanie pozwoliłoby oddziałom atakującym miasto ostrzeliwać jego południowe dzielnice, w tym także magazyny na Wyspie Spichrzów. Od 1968 roku szaniec jest wpisany do rejestru zabytków.

Zabytkiem przez wiele lat zarządzał Gdański Zarząd Nieruchomości Komunalnych, który jednak ograniczał się do koszenia tu trawy. Kilka lat temu padł pomysł, by Szańcem zaopiekowało się Centrum Hewelianum, ale z powodów finansowych nic z tego nie wyszło. Koszt kompleksowej rewaloryzacji tego miejsca oszacowano na 9 mln zł.

Następnie miasto prowadziło rozmowy z Bractwem Kurkowym "Strzelec". Ostatecznie do porozumienia nie doszło, bo miasto chciało, by ten teren został udostępniony jak największej liczbie zwiedzających. Tymczasem pomysły Bractwa ograniczały się do udostępnienia Szańca użytkownikom skupionym wokół jednej aktywności.

Od kilku tygodni ta zapominana i wymagająca rewitalizacji perełka architektury obronnej Gdańska ma jednak nowych opiekunów. Są nimi członkowie Stowarzyszenia Motocyklowego "Cruiseriders North" z Gdańska.

- Stowarzyszenie zobowiązało się zabezpieczyć tę nieruchomość oraz na bieżąco ją utrzymywać. W zamian za to będzie prowadzić na terenie Szańca swoją statutową działalność, polegającą na integracji i rozwoju ruchu motocyklowego - wyjaśnia Dimitris Skuras, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Gdańsku.

Stowarzyszenie stało się gospodarzem Szańca do 30 kwietnia 2017 roku.

- Użyczenie nie jest obciążone czynszem najmu lub dzierżawy, ale jest obciążone innymi opłatami - np. za media - oraz obowiązkiem bieżącego utrzymania nieruchomości w należytym stanie technicznym - tłumaczy Skuras.

Jakie plany wobec Szańca mają motocykliści z Cruiseriders North?

- Chcemy stworzyć na terenie Szańca miejsce kultury motocyklowo-drogowej i przyciągać tu ludzi zainteresowanych motoryzacją. Liczymy, że dzięki temu zmienimy sposób postrzegania motocyklistów. Zwykle, gdy spotykamy się w 40-osobowej grupie, budzimy lęk. Tymczasem połowa członków naszego stowarzyszenia to menadżerowie, właściciele przedsiębiorstw czy lekarze. U nas nie ma łobuzów, lecz ludzie sukcesu - wyjaśnia Krzysztof Lewandowski ze Stowarzyszenia Motocyklowego "Cruiseriders North" z Gdańska.

Pierwsze, co zrobili motocykliści na terenie Szańca, to porządki. Skosili trawę i wykarczowali krzaki. Następnie zajmą się instalacją elektryczną, wodną, naprawą otworów okiennych i drzwiowych oraz przywracaniem oryginalnego wyglądu ścian, stropów, fosy, odświeżeniem otworów wentylacyjnych, kominowych itd. Chcą to wszystko wykonać własnymi siłami, jednak każdy chętny może dołączyć do pomocy i nie muszą to być motocykliści.

Na potrzeby klubu chcą zagospodarować jedną z dwóch kaponier. W drugiej, jeden z planów zakłada, że miałaby powstać historyczna ekspozycja na podobieństwo tych, jakie prezentowane są w Centrum Hewelianum na Grodzisku.

Motocykliści już zaplanowali spotkanie z wojewódzkim konserwatorem zabytków, by poznać jego opinię na temat sposobu prowadzenia tam prac. Myślą też o pozyskaniu funduszy unijnych na choćby częściową rewaloryzację zabytku.

Czy szaniec będzie wyłącznie do ich dyspozycji, czy też będzie można wybrać się tam na spacer?

- Podczas organizowanych przez nas imprez będzie to miejsce otwarte dla wszystkich, także dla tych, którzy nie są sympatykami stowarzyszenia. Ale Szaniec nie będzie dostępny przez 24 godziny na dobę, bo jego budowle mogą być niebezpieczne dla zwiedzających bez opieki - wyjaśnia Lewandowski.

Szaniec na pewno będzie tętnił życiem podczas takich imprez jak Motoserce czy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w których udział biorą członkowie motocyklowych stowarzyszeń. Niewykluczone, że stanie się też miejscem, gdzie każdy będzie mógł wziąć udział w szkoleniach teoretycznych i praktycznych z pierwszej pomocy.

Stowarzyszenie Motocyklowe Cruiseriders North powstało i zostało wpisane do KRS w 2011 roku. Półtora roku temu powstał oddział gdański. W sumie liczy 40 członków zrzeszonych w trzech oddziałach: Gdańsk, Gdynia, Lębork. Jeżdżą na motocyklach różnych marek, na ścigaczach, cruiserach, motocyklach terenowych, a także budowanych samodzielnie.

Opinie (81) 8 zablokowanych

  • Sedno sprawy (6)

    "...połowa członków naszego stowarzyszenia to menadżerowie, właściciele przedsiębiorstw czy lekarze. U nas nie ma łobuzów, lecz ludzie sukcesu - wyjaśnia Krzysztof Lewandowski ze Stowarzyszenia Motocyklowego "Cruiseriders North" z Gdańska..."

    Czyli "jak w rodzinie". Może pozostałe zabytki czas "oddać w ręce innym stowarzyszeniom".

    • 43 44

    • znajomi (3)

      Ludzie sukcesu... zadufani w sobie Panowie z poczuciem manii wyższości...

      • 21 39

      • a kto Ci takich głupot naopowiadał?

        • 19 8

      • ojtam, ojtam... :)

        zaraz zadufani i z manią... mania jest jedynie motocyklowa :)

        • 26 2

      • "Poczucie manii wyższości" xD

        • 1 2

    • a to człowiek sukcesu nie może być łobuzem?

      • 9 3

    • Może właśnie czas zerwać z opiekuńczym cycem państwa i innych urzędów.

      • 2 0

  • Motocykliści to właśnie ludzie sukcesu z pasją. Mają pieniądze (4)

    wiedzą jak je wykorzystać. Biorą zabytek w opiekę ratują go od niszczenia. Brawo

    • 154 13

    • to trochę nie tak (2)

      ja pamiętam czasy gdy 10zl obracalem w kieszeni, czy zalać motor, czy sobie coś kupić:)

      właśnie coraz więcej jest POSIADACZY MOTOCYKLI, a nie motocyklistów (nie mylić tych pojęć), bo ma się kasę. ja zaczynałem mając 14 lat, a nie że mając teraz te 30parę, mam kasę, i co by tu robić... hmmmm...

      • 18 15

      • (1)

        Bo prawdziwymi motocyklistami są Ci co zaczynali na litrze w wieku nastoletnim jeżdżąc w t-shircie i adidasach, bo ciężko wybłagane od mamusi pieniądze starczyły tylko na motur. Ci którzy zarazili się pasją gdy było ich na to stać, to tylko posiadacze. Bardzo dobre podejście.

        • 21 5

        • tam gdzie zaczyna się pasja kończy się ekonomia :)
          pozdrawiam wszystkich posiadaczy 2oo

          • 8 0

    • Czy to oznacza ,że ja jeżdżąc do pracy skuterem do pracy odniosłem mały sukces? ha ha ha

      • 2 0

  • jeśli nie mają MC przed logo, to faktycznie nie łobuzy (3)

    żadnego lęku nie budzicie, przestańcie, na armaturach dresy nie jeżdżą :) młodzież zresztą też nie. to nie te czasy, aby grupa motocyklistów ubranych w skóry budziła lęk, trochę się nadinterpretowaliście he he

    • 61 4

    • (1)

      Nooo, ja bym tak tego obrazu lęku nie umniejszał... Szczególnie pacząc na zdjęcie z momentu otwierania metalowych drzwi. Gość z kluczem robi wrażenie! .:):):)

      • 8 5

      • ja widziałem MC "w akcji", także ten klucz, to naprawdę pikuś rekwizyt he he

        fajna akcja wracając do tematu.

        • 7 4

    • hahaha MC przed logo

      Widzę tu wypowiedź kogoś kto prawie się zna, ale prawię robi wielka różnicę :) :) :)

      • 1 1

  • Swietna inicjatywa!

    Bardzo fajnie że że nikt nie zrobił nieżyciowych problemów, że udało się połączyć interes wielu ludzi, i najważniejsze że zabytek nie będzie stał zapomniany, niszczejący.. Brawo!
    LwG

    • 48 6

  • daty (3)

    "Stowarzyszenie stało się gospodarzem Szańca do 30 kwietnia 2017 roku"

    to jeszcze nim nie są?

    • 2 32

    • "do" a nie "od"

      • 14 1

    • Są obecnie gospodarzem. I otrzymali prawo do bycia nim do 30.04.2017.
      Tak to zrozumiałem... Aczkolwiek uważam że zbyt krótko. Chopy się narobią, a potem ktoś przyjdzie i powie "oddawać"...:(

      • 17 3

    • Hahaha

      Naucz sie czytać ze zrozumieniem.

      • 1 0

  • Tylko poproszę o przepisowe tłumiki!
    Przy najbliższej okazji będzie kontrola!

    • 21 13

  • czy będzie można zobaczyć. tam chłopaków z przecinaków, jak ten z Gdyni?

    • 6 20

  • Nareszcie szaniec będzie zadbany.

    Sam bardzo chętnie przyjdę i zrobię zdjęcia tego miejsca. Takie perełki trzeba ocalić od zapomnienia.

    • 31 2

  • Czy północno kaszebsci chapter pomorze

    z lolkami w ala skórzanych kamizelkach i kaszebe flagą na antenie też będą na importowanych z Anglii Yamahach Venture?

    • 19 3

  • Orunia

    Ten zabytek leży na Dzielnicy Orunia-św.Wojciech-Lipce
    Zabytki "Oruni mają trudniej" w Mieście.
    Taka smutna polityka Miasta!

    • 18 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.