Fakty i opinie

stat

Zagrożona kariera prokuratora apelacyjnego

Poważne kłopoty ma Marek Rewers, prokurator apelacyjny w Gdańsku, posiadacz Toyoty Avensis, zakupionej u bydgoskiego dealera, Mirosława Sz. Czy jako wywodzący się z Bygdoszczy wpływowy prokurator mógł mieć swój udział w interesach swojej żony, będącej notariuszem, z tamtejszym dealerem Toyoty? Pisemnych wyjaśnień w tej sprawie zażądała od Marka Rewersa minister sprawiedliwości Barbara Piwnik. Nie doczekała się ich jeszcze.

Sprawa ta jest odpryskiem prowadzonego przez lubelską Prokuraturę Okręgową śledztwa w sprawie korupcji w wymiarze sprawiedliwości. Wątek na jaw wyszedł dzięki wójtowi podbydgoskiej gminy Nowa Wieś Wielka, a ujawnił ją tygodnik "NIE".

Mirosław Sz. jest właścicielem salonu Toyoty w Brzozie pod Bydgoszczą. Jego małżonka z koleżanką zajmują się prowadzeniem przydrożnego baru przy trasie Bydgoszcz-Toruń. Wspólniczką jest pani K., żona do niedawna komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy. Do tego wszystkiego dochodzi postać Zofii R., bydgoskiego notariusza. To żona Marka Rewersa, prokuratora apelacyjnego w Gdańsku, mieszkańca Bydgoszczy, wywodzącego się z tamtejszej prokuratury.

W lipcu 1999 r. notariusz Zofia R. poświadczyła, że Katarzyna U. z Brzozy upoważnia Mirosława Sz. do załatwienia formalności związanych z rejestracją toyoty lexus, która przekroczyła granice jako mienie przesiedleńcze należące do tej kobiety. Bystre oko wójta zauważyło, że Katarzyna U., bo o niej mowa, nie jest mieszkanką tej gminy, toteż odmówił rejestracji auta. Gdy odwołanie od decyzji wójta do kolegium przy sejmiku samorządowym nic nie dało, Mirosław Sz. udał się do Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta w Bydgoszczy. Dysponował już nowym pełnomocnictwem, z którego wynikało, że dysponentka jest mieszkanką Bydgoszczy. Pech chciał, że dokumenty auta, jako że kupiła go małżonka Mirosława Sz., znów trafiły do wójta Nowej Wsi Wielkiej, a swoimi podejrzeniami podzielił się z bydgoską policją. Miał zastrzeżenia do upoważnień podpisanych przez notariusza Zofię R. Dlaczego? Bo były niemal identyczne, to jest wystawione z tą samą datą i numerem repertorium, ale różniące się w treści, bo poświadczały różne miejsca zamieszkania.

Policja była innego zdania, za sprawą prokuratora sprawę umorzono. Ale na tym nie koniec, gdyż podczas innego śledztwa, bo dotyczącego dealera Mercedesa, światło dzienne ujrzały powiązania komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy, Romana Kocińskiego z dealerem Toyoty. Wtedy wyszło szydło z worka, bo nie dało się ukryć faktu, iż żony obu panów łączył wspólny interes - bar gastronomiczny.

Lubelscy prokuratorzy, prowadzący śledztwo w sprawie korupcji oskarżyli byłego szefa policji o to, że miał wpływ na umorzenie postępowania dotyczącego posłużeniem się przez Sz. podrobionym upoważnieniem notarialnym przy rejestracji Toyoty Lexus. Jakby mało tego, okazało się, że Roman K. użytkuje inny samochód należący do Sz. w zamian za spowodowanie umorzenia postępowania. Na byłym komendancie ciąży jeszcze inny zarzut: że pomagał innej osobie w wyłudzeniu odszkodowania z PZU. Konkretnie oskarżono go o to, że udzielał rad co do miejsca upozorowania kradzieży i złożył obietnicę wywarcia wpływu na wydanie decyzji o umorzeniu sprawy.

Czy jakikolwiek wpływ na umorzenie postępowania mógł też mieć Marek Rewers? Dlaczego zakupił samochód u dealera, z którym współpracowała jego żona? Barbara Piwnik, minister sprawiedliwości, zażądała od niego pisemnych wyjaśnień. - Niestety, do tej pory prokurator Rewers nie złożył wymaganych wyjaśnień - powiedziała wczoraj "Głosowi" Mirella Panek, asystetka ministra sprawiedliwości.

Czy sprawa ta odbije się mu czkawką i doprowadzi do jego dymisji? Barbara Piwnik już wcześniej wyrażała niezadowolenie z pracy gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej, a konkretnie chodziło jej o niewłaściwy wizerunek tego urzędu na zewnątrz. Wiadomo też, że w gdańskim okręgu apelacyjnym jest najniższa efektywność postępowania z wszystkich prokuratur apelacyjnych w kraju. To oznacza, że za wiele jest umorzeń, a za mało aktów oskarżenia. W maju specjalnie powołany zespół prokuratorów Prokuratury Krajowej będzie lustrował gdańską Prokuraturę Apelacyjną.

Opinie (8)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.