Fakty i opinie

Zakochała się w "amerykańskim inżynierze". Straciła 200 tys. zł

45-latka przelała "amerykańskiemu inżynierowi" łącznie ponad 200 tys. zł, choć znała go wirtualnie, od czerwca tego roku.
45-latka przelała "amerykańskiemu inżynierowi" łącznie ponad 200 tys. zł, choć znała go wirtualnie, od czerwca tego roku. fot. policja

Chris Adamski - w ten sposób przedstawiał się oszust, który przekonał 45-latkę z Gdańska do przesłania mu na konto ponad 200 tys. zł. Kobieta wierzyła, że flirtuje przez internet z amerykańskim inżynierem polskiego pochodzenia, tymczasem trafiła na przestępcę, który cynicznie wykorzystał jej naiwność.



Czy zdarza ci się flirtować w internecie?

tak, często 11%
tak, ale sporadycznie 8%
tak, ale na internecie się takie znajomości kończą 6%
nie, nigdy tego nie robię 75%
zakończona Łącznie głosów: 1212
Kobieta "poznała się" z oszustem w czerwcu tego roku w portalu społecznościowym. Mężczyzna podawał się za amerykańskiego inżyniera polskiego pochodzenia. Miał pracować na "międzynarodowych kontraktach".

Przez kilka tygodni flirtował z kobietą, zarazem opowiadając jej o swoim życiu osobistym i zdobywając zaufanie 45-latki.

Kilka tygodni temu poprosił ją o drobną pożyczkę, która miała mu umożliwić zainwestowanie i zarobienie ogromnej sumy pieniędzy. Kobieta zgodziła się. Oszust podziękował jej i po kilku dniach odezwał się ponownie.

Stwierdził, że skoro dzięki pożyczce udało mu się zarobić dużą kwotę pieniędzy, to część z nich wyśle - ale paczką - 45-latce.

- Rzekoma przesyłka była już w drodze, jednak konieczne było uiszczenie opłaty celnej. Następnie z 45-latką kontaktowały się kolejne osoby, m.in. przedstawiciel firmy spedycyjnej oraz celnicy. Niczego nieświadoma kobieta wykonała kilka przelewów na łączną kwotę ponad 200 tys. zł. Kiedy kontakt z "inżynierem" urwał się, a telefony, które wcześniej odbierała, nie odpowiadały, zgłosiła sprawę policjantom - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Oszuści wciąż modyfikują swoje metody



Przestępcy działający w sieci korzystają z najróżniejszych metod. Często podają się właśnie za żołnierzy, lekarzy, budowniczych mostów czy osoby przebywające w placówkach dyplomatycznych.

Sprawcy tego typu przestępstw najczęściej posiadają wiele fałszywych kont i profili. Budują swoją internetową tożsamość, na którą składają się fałszywe zdjęcia i fałszywe informacje dotyczące codziennego życia. Wszystko po to, by uśpić czujność ofiary i w ten sposób wyłudzić pieniądze.

Warto też pamiętać, że oszuści cały czas modyfikują swój sposób działania i dlatego w każdym przypadku, gdy ktoś próbuje uzyskać od nas pieniądze, trzeba wykazać się dużą ostrożnością.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (251)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »