Fakty i opinie

Zakończył się największy w Polsce jarmark

Najnowszy artukuł na ten temat

Ostatni weekend z kołem widokowym na Wyspie Spichrzów

Zakończenie Jarmarku Dominikańskiego


Trzy tygodnie handlu i rozmaitych wydarzeń kulturalnych dobiegły końca. W niedzielę zakończyła się największa w Polsce impreza handlowa - Jarmark św. Dominika. W tym roku odwiedziło go rekordowo dużo osób - blisko 7 mln.



Czy podobał ci się tegoroczny jarmark?

tak, było wiele nowych straganów i dobre ceny 10%
tak, zwłaszcza koło widokowe, które było największą atrakcją imprezy 19%
raczej tak, choć niczym szczególnym mnie nie zaskoczył 19%
nie, było drogo i nieciekawie 24%
nie wiem, bo nie była(e)m 28%
zakończona Łącznie głosów: 993
Tegoroczny lipiec należał do najcieplejszych od kilkunastu lat. Piękna pogoda skusiła do przyjazdu do Trójmiasta tłumy turystów, a ci po porannym plażowaniu z chęcią wpadali na Jarmark św. Dominika. Chętnych do odwiedzenia największej imprezy handlowej w kraju było tak dużo, że rekord odwiedzin został ostatecznie pobity.

- To był rekordowy jarmark pod względem frekwencji - odwiedziło go w tym roku blisko 7 mln osób - mówi Joanna Czauderna-Szreter, zastępca dyrektora ds. organizacji targów. Bardzo udany był też pod względem imprezowym, nasz program muzyczny został bowiem doceniony zarówno przez mieszkańców i turystów, jak i przez media. Bo jarmark już nie tylko skupia się na samym handlowaniu, ale to też coraz większa i ciekawsza propozycja imprez muzycznych.

W niedzielę podczas uroczystego zakończenia Jarmarku św. Dominika wręczono nagrody dla tych wystawców, których stoiska w szczególny sposób się wyróżniały. W tym roku po raz pierwszy przyznane zostały dwie nagrody Grand Prix. Jedną otrzymała firma "Silver Aqua" z Gdańska, za skórzane torby malowane, a drugi trafił do "Czekoladowego Warsztatu", za narzędzia wykonane z... czekolady.

- Dwóch informatyków z Warszawy zajęło się produkcją czegoś, co wszyscy panowie lubią, czyli czekolady. Jako pierwsze wyprodukowali tabliczki czekolady z różnymi owocami - mówi Agnieszka Balcerzak, dyrektor handlowy "Czekoladowego Warsztatu". - Kiedyś jednak zobaczyli narzędzia z czekolady i stwierdzili, że potrafią to zrobić lepiej. Nasze czekoladowe narzędzia wyglądają jak prawdziwe, zardzewiałe. Tak bardzo przypominają prawdziwe, że klienci czasem nie dowierzają z czego są zrobione.

Do produkcji narzędzi używane jest kakao, które właściciele firmy specjalnie ściągają z Wybrzeża Kości Słoniowej. Poza tym składnikiem, który stanowi 60 proc. całego wyrobu, dodawany jest jeszcze tylko cukier i masa kakaowa. Całość posypywana jest miazgą kakaową, która nadaje czekoladowym narzędziom rdzawy kolor.

- Narzędzia produkujemy od zeszłego roku, na jarmarku wystawiamy się więc się po raz pierwszy - dodaje dyrektor. - Niestety upały, które utrzymywały się w lipcu nie pomagały nam w handlu. Powyżej 30 stopni Celsjusza musieliśmy zabierać ze straganu towar i wystawialiśmy się z powrotem dopiero po południu. Choć na tegorocznym jarmarku nie mieliśmy dużego obrotu, to na pewno możemy mówić o dużej reklamie, jakie te 3 tygodnie nam dały.

Po raz pierwszy wystawiała się na jarmarku inna doceniona przez już Międzynarodowych Targów Gdańskich, organizatora jarmarku, firma - "Zakład, że 3miasto", której właściciele otrzymali wyróżnienie za serię pamiątek "trójmiejska rzecz".

- Oferujemy koszulki i gadżety z fajną grafiką z Trójmiasta. To coś więcej niż typowa pamiątka, to bardziej skojarzenia z Trójmiastem i regionem pomorskim. Do tego wszystko jest ciekawie przedstawione i skierowane głównie do młodych ludzi - mówi Aleksandra Skrobot, współwłaścicielka "Zakład, że 3miasto". - Firmę prowadzę z siostrą od maja tego roku, więc na jarmarku wystawiamy się po raz pierwszy. I muszę przyznać, że przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Koszulki, zwłaszcza szare, szły jak woda. Oprócz tego powodzeniem cieszyły się kubki, a w ostatnich dniach drobne gadżety.

Firmę tworzą dwie siostry. Obie plastyczki z wykształcenia - jedna jest grafikiem komputerowym, druga zajmuje się aranżacją wnętrz. - Zauważyłyśmy, że w innych miastach pojawiają się nietypowe pamiątki i postanowiłyśmy stworzyć coś takiego: lokalnego, ale niestandardowego - dodaje Skrobot.

A jak tegoroczny jarmark będą wspominać turyści i mieszkańcy Trójmiasta?

- Jestem rodowitą Gdańszczanką, kocham Jarmark św. Dominika i jestem mu wierna od lat. Tegoroczny będę wspominać bardzo sympatycznie od miłych spacerów z mężem po fajne zakupy, zwłaszcza, że co roku jest coś nowego no i można się targować. A w ostatni dzień zawsze jest taniej - mówi pani Agnieszka z Gdańska.

Z kolei turystka ze stolicy dodaje. - Przyjeżdżam do Gdańska do mamy, ale też staram się być na jarmarku, bo jest tu dużo ciekawych rzeczy - mówi pani Elżbieta z Warszawy.

Koło widokowe na Wyspie Spichrzów



Koszulki z kontrowersyjnymi napisami

Opinie (184) 6 zablokowanych

  • Całe szczęście. (7)

    • 248 23

    • byłem... (6)

      trochę przypadkiem, omijając te główne deptaki...
      wszystko poza mini obsz...ane i co gorsza obs...ane!
      jak zwierzęta jakieś, gdzie popadnie... nikt z rodziny nie miał ze sobą woreczka?

      • 46 8

      • Tylko, że (4)

        to ludzie robą - sikają i sr...ją

        • 13 3

        • niestety... i panie w szpilkach i panowie, dzieci to już na bezczela walą w klatkach (3)

          ciekawy jestem jak się podciera taka lala z tipsami 5 cm...? Hmmmm, chyba, że nie to ok:P

          • 28 1

          • (1)

            One zgarniają paznokciami :)))

            • 10 0

            • one przecież puszczają motylki

              • 4 0

          • swoją drogą, to też trzeba mieć nas...ane w bani, żeby się nażreć tego smalcu na pajdach, opić browarem i nie liczyć z konsekwencjami :)
            przecież wiadomo, że przyciśnie...! :)

            • 13 0

      • nie ma kibli na mieście to co robić?

        te parę toytoy'ów sprawy nie rozwiązuje

        • 9 3

  • Nareszcie! (3)

    • 216 25

    • koniec szaszłyków za 30zł (2)

      • 23 1

      • Formuła JD już dawno się wyczerpała. (1)

        Został największy chłam (oszukańcze wyciskarki do soków, śmieci typu ściereczki z mikrofibry w promocji za 20PLN podczas gdy identyczna w jednym z supermarketów kosztuje 8,50PLN czy "cudowne" płyny do czyszczenia okularów lub foteliki za cenę których można byłoby kupić dwa albo i trzy w normalnym sklepie), dziwaczne usługi (masaże na środku ulicy to już lekka przeginka, tylko brakuje wyrywaczy zębów z obcęgami ;-/), 'ekologiczne" szaszłyki kupowane w Lidlu i sprzedawane z dodatkami za 100PLN i do tego pełno hipsterskiego kompletnie bezużytecznego badziewia (nim dziwaczniejsze tym lepsze) w cenach mało hipsterskich (ba ceny z kosmosu), które co najwyżej nadaje się na jakąś wystawkę rzeczy pseudoartystycznych, a nie do normalnego handlu; no i na koniec chińskie niby-antyki w różnych wydaniach. Zgroza.

        Nie zostało już nic ani z klimatu jarmarków sprzed kilku lat ani też nie da się tam nic kupić co byłoby do czegokolwiek przydatne i miało jakakolwiek wartość utylitarną lub chociażby estetyczną (adekwatną do ceny ;-/).

        Na zakończenie jarmarku hipsterstwo zafundowało oszukańcze wyprzedaże, gdzie cena obowiązująca w poprzednich dniach była przedstawiana jako obecnie promocyjna, a ceny rzekomo wyjściowe znacznie podniesiono ;-/
        Kiedyś na zakończenie promocje były rzetelne i faktyczne, a nie udawane i na niby, ale jakie produkty, takie i zasady handlu nimi.

        Największy błąd to praktycznie całkowite wycofanie normalnej przemysłówki przy pozostawieniu śmieci nachalnie promowanych rodem z oszukańczych tele-shopów i z drugiej strony postawienie na bibelociki i kubeczki za 29zyla. Takie rzeczy wystawiane kiedyś były na Mariackiej i Długiej i w zupełności to wystarczało. W tej chwili brak równowagi pomiędzy pseudoartystycznym barachłem i asortymentem mniej udziwnionym, a jednocześnie nie będącym jarmarcznym i oszukańczym śmieciem. W zasadzie naciągactwo w tej chwili dotyczy każdego asortymentu oferowanego na JD. Wstyd i tyle.

        Jedyna rzecz jaka w tej chwili na JD ma sens to zrobienie kilku fotek (vide powyższe zdjęcia), bo kupowanie tych gadżecików za takie pieniądze to lekka przesada. JD w takim kształcie zmieściłby się spokojnie na Targu Węglowym, a nie utrudniał życie tysiącom mieszkańców Starego i Głównego Miasta.

        Nie dla takiego JD!

        • 27 0

        • Nieźle prawisz z małymi wyjątkami.

          Wyciskarki do soku, płyny do okularów itp. to egzotyka jarmarczna i ma prawo wstępu.

          Najważniejsze co napisałeś to " likwidacja przemysłówki".

          Właśnie to był gwóźdź jarmarku: stoiska przemysłu lekkiego od odzieżowego poprzez pościelowe do galanterii skórzanej - ludzie okupowali na jesień i zimę.

          Reszta była dodatkiem.

          • 1 0

  • (15)

    Tak z ciekawości - w jaki sposób organizator "policzył" ze akurat 7 milionów ludzi odwiedziło Jarmark?

    • 135 14

    • Były bramki.

      Ludzie łazili po kilka razy w tę i spowrotem, żeby zobaczyć czy działa:-)

      • 65 3

    • tyle prezerwatyw zeszło w kioskach ruchu...

      • 57 10

    • jak chcesz mieć sukces to cyfry dorabiasz do potrzeb (1)

      prózność organizatorów została policzona w milionach

      • 59 6

      • to nie Gdynia

        • 8 10

    • Policzyli wszystkie nogi i podzielili na 2 (2)

      • 70 2

      • Hehehehehehehehehe

        • 4 3

      • Skandal!

        • 0 2

    • tak najłatwiej ogłosić sukces, nikt tego nie oszacował nawet więc nikt tego nie sprawdzi

      • 22 1

    • (1)

      Po ilości zapełnionych Toi Toi

      • 33 0

      • Tak się nie da, bo wiekszość sŁała ludziom po podwórkach i klatkach schodowych ;-/

        • 6 0

    • Zliczyli mieszkańców idących codziennie po bułki i do pracy (1)

      i pasażerów pociągów i pksów

      • 18 1

      • Przecież nktbich nie liczył, bzdura i tyle

        • 1 0

    • Tyle zapisali w pięciolatce

      tydzień przed końcem jarmarku padła liczba 7 mln a po zamknięciu podali blisko 7 mln. Po prostu te 7 mln było przewidziane już przed otwarciem i to jest komunikat do wystawców, którym ewidentne biznes nie szedł, ze to ich wina bo widzów było miliony (mimo usilnych prób organizatorzy nie są w stanie zacytować wystawcow, którzy podają, ze mieli świetne wyniki).

      • 14 0

    • Z sufitu. Tak często tworzy się dane statystyczne. Mają być i już!

      A że są bez sensu, to nie ma znaczenia.

      • 10 0

    • Co roku te same bzdury na temat milionów odwiedzających, nie ma absolutnie jakiegokolwiek wiarygodnego dowodu na to że Jarmark odwiedziły miliony, propaganda MTG chce jedynie usprawiedliwić wysokie stawki wynajmu stoisk...

      • 4 0

  • Były tłumy, mało kupujących (4)

    Samochody na trawnikach, syf, ścisk, karuzela i kamieni kupa

    • 156 16

    • Aha taka murzyńskość (3)

      • 24 4

      • Nieee, oczywista oczywistość, dla małpy w czerwonym (2)

        • 3 12

        • Jak już coś napiszesz to jest buuul (1)

          • 10 3

          • Spie***aj, dziadu

            :P

            • 4 5

  • Ja także miło wspominam moje spacery z mężem (4)

    • 25 28

    • Teraz głosisz,że to mąż,a pewnie kochanek cygan z gdańska

      • 18 6

    • z własnym ? (2)

      • 9 2

      • (1)

        mariola nie ciesz się i tak ma inną

        • 8 3

        • zaminusowali - mąż marioli i jego kochanka

          • 3 1

  • nareszcie, tylko teraz wywietrzyć, posprzątać... (1)

    największy w Polsce b, zacianku, gdzie jedyni w Polsce nie wymieniamy taboru w kolei podmiejskiej i regionu.

    • 66 13

    • "a w ostatni dzień jest zawsze taniej..."

      to po co aż tyle trwa? dwudniowy zrobić:-) atrakcje na otwarciu, a na drugi dzień tanio. no i spokojnie... korki szczochy w jeden weekend oblecą.

      • 27 5

  • Dno i metr mułu!!! (2)

    • 90 24

    • (1)

      Właśnie przez takich ludzi jak ty Jarmak w przyszłym roku się nie odbędzie.Zdecydowano o tym na ostatnim spotkaniu rady miasta.
      Uznano,że jarmark zostanie przeniesiony do stolicy pod stadion narodowy

      • 4 14

      • Raczej nie "przez takich" tylko "dzięki takim":-)

        Gdzie mie z tymi tobołami. Pomarzyć może każdy:-)

        • 19 0

  • Nareszcie koniec tej imprezy dla buraków!! (1)

    I można normalnie i bez nerwów przebywać na Starym Mieście i w okolicach mając tam sprawy do załatwienia, z którymi mam zaległości, ponieważ jarmark = omijać szerokim łukiem!!

    • 140 30

    • pierwszy w Ciebie pizg... kamieniem za kłamstwo -

      TY nie jesteś burakiem i nigdy na jarmarku nie byłeś???

      • 1 11

  • zakończył się... wreszcie

    dzięki Bogu
    prawie miesiąc tandety, tłoku i drożyzny w centrum miasta

    • 146 20

  • Jarmark (2)

    Wreszcie się skończyło sikanie po kątach, tylko kto to teraz posprząta.

    • 115 16

    • (1)

      Teraz grzecznie wrócisz do pracy i przestaniesz pisać oszczercze opinie o jarmarku i ich uczestnikach

      • 6 23

      • On z gdyni i musi się troszkę dowartościować

        Każdy kto był wie, że jarmark w tym roku był wyjątkowo udany

        • 4 12

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.