Fakty i opinie

stat

Zamiast Intercity pojechali SKM-ką


W niedzielę pasażerowie z Trójmiasta do Warszawy zamiast pociągiem Intercity pojechali składem SKM, czyli Impulsem. Skład trójmiejskiego przewoźnika jechał równie szybko co pociąg PKP Intercity, a w środku były ponumerowane siedzenia.



Czy miałbyś zastrzeżenia do przewoźnika z powodu zmiany składu za pendolino?

tak, bo płaciłem za wyższy standard podróży

79%

nie, najważniejsza jest punktualność

21%
Mocno musieli być w niedzielę zdziwieni pasażerowie pociągu do Warszawy, który odjeżdżał o godz. 15:27 z Gdyni. Spodziewali się o tej godzinie składu typu Intercity (a nie jak pisaliśmy wcześniej pendolino), a tymczasem przyjechał pociąg Impuls, który na co dzień kursuje po torach SKM-ki.

- Nasze połączone Impulsy - jako pociąg PKP Intercity - odwiozły uczestników Openera do Warszawy. Niektórzy pasażerowie trochę się dziwili, że to "Pendolino" jest takie jakieś... inne, ale na szybkość podróży czy komfort jazdy nikt nie narzekał - mówi Tomasz Złotoś, rzecznik prasowy SKM-ki.
Podróż z Gdyni do Warszawy trwała nieco ponad 3 godziny, pociąg w niektórych miejscach osiągał maksymalną prędkość 160 km/h. Wewnątrz były ponumerowane miejsca siedzące, bo pasażerowie wykupili miejscówki.

Ile zarobiła na tej zamianie składów spółka SKM?

- Tego nie mogę zdradzić, umowa objęta jest tajemnicą handlową - mówi krótko Złotoś.
Kurs pociągu SKM do Warszawy nie odczuli pasażerowie z Trójmiasta. Jak tłumaczą władze SKM, akurat w czasie trwania Openera, gdy była największa frekwencja, Impulsy jeździły po Trójmieście.

Ten skład jechał do Warszawy już po zakończeniu festiwalu. Pociąg tego samego dnia wrócił do Gdańska jako... skład TLK.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (172)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.