Zamknął się najładniejszy kiosk w Gdyni

Patryk Szczerba
4 marca 2026, godz. 07:00
Opinie (121)
  • Kiosk na skrzyżowaniu Świętojańskiej i Kopernika pozostaje zamknięty, czekając na nowego właściciela.
  • Kiosk na skrzyżowaniu Świętojańskiej i Kopernika pozostaje zamknięty, czekając na nowego właściciela.

- Dlaczego kiosk na skrzyżowaniu Kopernika i ŚwiętojańskiejMapka na Wzgórzu św. Maksymiliana został zamknięty? - pytają mieszkańcy. Zmarł właściciel, który prowadził obiekt od końca lat 80. Dwa lata temu kiosk zyskał nową, charakterystyczną elewację dzięki stowarzyszeniu Traffic Design. 




Czy kupujesz prasę?

W ostatnich dniach uwagę przechodniów i mieszkańców Gdyni przykuł brak asortymentu w kiosku zlokalizowanym przy skrzyżowaniu Kopernika i Świętojańskiej na Wzgórzu św. Maksymiliana. Do tego na szybie pojawiła się kartka z informacją o sprzedaży obiektu. Postanowiliśmy sprawdzić, co się stało.

Okazuje się, że zmarł właściciel prowadzący obiekt - miał 86 lat.

Jest wola, by kiosk nadal funkcjonował



- Postanowiliśmy wystawić go na sprzedaż. Kiosk znajduje się na terenie wspólnoty, której zależy, żeby obiekt nadal funkcjonował w tym miejscu - mówi pan Maciej, syn zmarłego właściciela.


Kiosk stanął w tym miejscu na końcu lat 80.



- Tata rozpoczął działalność, kiedy komunizm upadał i wszystko się wywracało. Najpierw był to obiekt starszego typu z kratami w oknach - taki typowy kiosk Ruchu z lat 90. Później został wymieniony. Rok temu zaproponowano nam, by odświeżyć elewację. Wyszło świetnie - opowiada pan Maciej.
Za jego przemianę odpowiada stowarzyszenie Traffic Design, które we współpracy z miastem w 2024 r. odświeżyło elewację.

Metamorfoza elewacji dała kioskowi nowe życie



- Punktem wyjścia dla tego projektu była wielobarwność prasy, ale także, nie ukrywajmy, milenialsowy sentyment do kupowania i kolekcjonowania magazynów i koloryt, które kioski wprowadzały swoją ofertę. Interwencja miała na celu nie tylko odświeżenie architektury i odczarowanie formy. Chcieliśmy zrobić z kiosku prawdziwe cacko - coś, co zaktualizuje format kiosku, jednocześnie czerpiąc z sentymentalnych skojarzeń - pisali w mediach społecznościowych przedstawiciele stowarzyszenia Traffic Design.

Miasto dało kioskarzom ultimatum



Kiosk był jednym z ostatnich tego typu obiektów w tej części Gdyni, która zaczęła się ich pozbywać z przestrzeni w drugiej dekadzie XX wieku. Powodem były nowe, trzyletnie umowy dzierżawy z kioskarzami jaki proponowano kioskarzom. Kto nie zgodził się z ich warunkami, wśród których był m.in. nakaz budowy nowego kiosku według projektu miasta w ciągu dwóch lat, miał nie otrzymać zgody na dalszy handel. Powodem były pieniądze. Projekt zaproponowany przez miasto był horrendalnie drogi.

Jak usuwano z Gdyni kioski?


Właściciel punktu przy Kopernika i Świętojańskiej był spokojny, bo teren stał na terenie wspólnoty. Teraz pozostaje pytanie, czy ktoś podejmie się prowadzenia kiosku.



Prasa wciąż się sprzedaje



- Wbrew opinii prasa wciąż się sprzedaje. Kupowano miesięczniki - zwłaszcza historyczne i psychologiczne. Tygodniki opinii oraz literatura dla dzieci była również poczytna. Wiele osób przychodziło po gazety, tłumacząc to chęcią detoksu od internetu - opowiada pan Maciej.
Jak dodaje, gdyby nie znalazł się chętny, to jest pomysł przetransportowania kiosku do placówki muzealnej w Polsce, gdzie stałby się obiektem, który można oglądać.

- Zależy nam, żeby trafił w dobre ręce, ale nie będziemy czekać w nieskończoność. Na razie konkretnych rozmów nie było, bardziej zapytania i rozpoznanie. Zobaczymy, jak będzie dalej - kończy.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (121)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane