- 1 Wyszedł ze sklepu w butach za 1,2 tys. (103 opinie)
- 2 Falstart odcinkowego pomiaru prędkości (123 opinie)
- 3 Wiedzą kto zakłóca sygnał GPS w Trójmieście (30 opinii)
- 4 Wysypiska tracą miliony złotych przez kaucje (507 opinii)
- 5 Szarpanina między taksówkarzami (232 opinie)
- 6 Starlink dostarczy internet do samolotu (48 opinii)
Zapłacił mandat - urząd wszedł mu na konto
Miał zapłacić mandat za brak biletu parkingowego i - jak twierdzi - zrobił to po paru dniach. Kilka miesięcy później przeżył jednak ogromny szok: dostał pismo o zajęciu rachunku bankowego. Pan Zenon, 70-letni mieszkaniec Gdańska, pyta dziś, jak to możliwe, że mimo dokonanej wpłaty jego sprawa trafiła do egzekucji, a on sam o rzekomym długu dowiedział się dopiero po tym, jak zajęto mu środki na koncie. Gdański Zarząd Dróg tłumaczy, że zawinił wpłatomat.
- Zapomniał zapłacić za parkowanie - dostał mandat
- Zawinił - udał się do urzędu, żeby uregulować należność
- Opłacił mandat - urząd i tak wszedł mu na konto
- Odwołanie mogą rozpatrzyć, ale nawet za miesiąc
- GZD: wpłynęło tylko 20 zł
- Reklamacja potwierdziła problem z opłatomatem
- Pieniądze mają wrócić do mieszkańca
Zapomniał zapłacić za parkowanie - dostał mandat
Po powrocie do auta zauważył za szybą zawiadomienie o konieczności wniesienia opłaty dodatkowej. Kilka dni później - 19 stycznia - udał się do siedziby Gdańskiego Zarządu Dróg przy ul. Partyzantów we Wrzeszczu, by uregulować należność.
- To była dla mnie zupełnie nowa sytuacja. Mam 70 lat i nigdy wcześniej nie korzystałem z takiego automatu. Poprosiłem pracownicę o pomoc - opowiada pan Zenon.
Zawinił - udał się do urzędu, żeby uregulować należność
Jak relacjonuje nasz czytelnik, opłata wynosiła 170 zł - była to obniżona stawka obowiązująca przy płatności w ciągu 14 dni. Podczas transakcji pojawił się jednak problem.
- Automat najpierw pobrał 150 zł zamiast pełnej kwoty. Potem dopłacałem brakujące 20 zł. Otrzymałem potwierdzenie i wyszedłem przekonany, że wszystko zostało załatwione - mówi.
Sprawa wróciła po niemal czterech miesiącach.
Opłacił mandat - urząd i tak wszedł mu na konto
4 maja pan Zenon otrzymał list polecony z Referatu Egzekucji Wydziału Budżetu Miasta i Podatków Urzędu Miejskiego w Gdańsku dotyczący zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego.
- Byłem przerażony. Pierwsza myśl? Że ktoś wziął na mnie kredyt. Kompletnie nie wiedziałem, czego dotyczy ta sprawa - relacjonuje.
Po telefonie do urzędu usłyszał, że chodzi o rzekomo nieuregulowaną opłatę parkingową z 14 stycznia. Co więcej - jak twierdzi - konto miało zostać zajęte na kwotę 438,02 zł obejmującą należność oraz odsetki.
- Byłem w szoku. Przecież ten bilet opłaciłem - mówi.
Odwołanie mogą rozpatrzyć, ale nawet za miesiąc
Jeszcze tego samego dnia udał się do siedziby Gdańskiego Zarządu Dróg, by wyjaśnić sprawę.
- Usłyszałem, że widocznie był jakiś problem z automatem i mam złożyć odwołanie, a na odpowiedź poczekać nawet miesiąc - opowiada.
To jednak nie rozwiało jego wątpliwości. Jak podkreśla, trudno mu zrozumieć, jak system mógł dopuścić do przekazania sprawy do egzekucji.
- Przecież ktoś wcześniej musi to sprawdzić i wprowadzić do systemu. Jak można kierować sprawę do egzekucji, skoro opłata została wniesiona? - pyta nasz czytelnik.
Mężczyzna postanowił zweryfikować sytuację również w banku. Tam potwierdzono, że doszło do zajęcia środków. Dodatkowo zwrócił uwagę na jeszcze jedną niepokojącą kwestię.
Jak wynika z historii rachunku, początkowo na koncie pojawiła się blokada na kwotę ponad 4 tys. zł, mimo że egzekwowana należność miała wynosić 438,02 zł. Tego samego dnia część środków została zwrócona.
GZD: wpłynęło tylko 20 zł
Z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy zgłosiliśmy się do Gdańskiego Zarządu Dróg.
- Nieopłacony postój samochodu należącego do klienta miał miejsce w dniu 14.01.2025 r. W dniu 19.01.2026 r. na rachunek Gdańskiego Zarządu Dróg wpłynęła wpłata 20 zł dokonana przez klienta w opłatomacie, znajdującym się w siedzibie GZD przy ul. Partyzantów 36 będącego własnością Banku PEKAO SA. Wpłata ta nie pokryła w całości zobowiązania klienta, które na dzień wpłaty wynosiło 170 zł - tłumaczy Weronika Korol, rzecznik Gdańskiego Zarządu Dróg. - Brak wpłaty w pełnej wysokości spowodował, że po upływie 14 dni od daty postoju kwota zobowiązania wzrosła do 300 zł. W dniu 4.03.2026 r. zostało klientowi wysłane upomnienie, które nie zostało odebrane przez podatnika i zgodnie z przepisami zostało uznane za doręczone w dniu 24.03.2026 r. W dniu 27.04.2026 r. należność przekazano do egzekucji administracyjnej. Wyegzekwowana kwota przekazana została na rachunek GZD 05.05.2026 r.
Dodatkowo GZD podkreśla, że 4 marca wysłano do pana Zenona upomnienie. Przesyłka nie została odebrana i - zgodnie z obowiązującymi przepisami - została uznana za skutecznie doręczoną 24 marca. Następnie 27 kwietnia należność przekazano do egzekucji administracyjnej.
Reklamacja potwierdziła problem z opłatomatem
Przełom nastąpił dopiero 11 maja, podczas wizyty pana Zenona w Biurze Obsługi Klienta, gdy przedstawił potwierdzenia płatności.
Jak informuje GZD, dzień później złożono reklamację do firmy obsługującej opłatomat należący do Banku Pekao. Z dokumentów miało wynikać, że transakcja na kwotę 150 zł nie została prawidłowo zrealizowana i pieniądze nie wpłynęły na konto zarządcy dróg, choć urządzenie pobrało środki od klienta.
Reklamacja została uznana, a brakujące 150 zł trafiło na konto GZD 13 maja.
Pieniądze mają wrócić do mieszkańca
Sprawa, choć kosztowała naszego czytelnika wiele nerwów i zachodu, zakończyła się dla niego pomyślnie - urząd odda mu niesłusznie pobrane pieniądze.
- Klient podczas wizyty w Biurze Obsługi Klienta w dniu 11.05.2026 r. przedstawił dowody wpłaty na brakującą kwotę w opłatomacie Banku Pekao w dniu 19.01.2026 r. - wyjaśnia rzecznik GZD. - W dniu 12.05.2026 została złożona reklamacja w firmie obsługującej opłatomat z prośbą o wyjaśnienie wpłaty - na dokumentach jest, że transakcja niezrealizowana i kwota nie wpłynęła na nasz rachunek, jednakże klientowi kwotę urządzenie pobrało. Reklamacja została uznana i kwota 150 zł została przelana na rachunek GZD w dniu 13.05.2026 r.
Po ustaleniu, że nasz czytelnik faktycznie opłacił mandat, urząd obiecuje zwrot nienależnie pobranych środków.
- GZD zwrócił się do Referatu Egzekucji z wnioskiem o zwrot klientowi pobranych kosztów egzekucyjnych. Cała kwota zajęcia, wraz z kosztami upomnienia, również zostanie niezwłocznie zwrócona - informuje GZD.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-05-16 18:22
(9)
Co z tego, że urząd odda temu panu pieniądze. Kto mu zrekompensuje czas poświęcony na wyjaśnienia sprawy i nerwy, które mu zapewne przy tym towarzyszyły? A w jego wieku tak stresująca sytuacja mogła mieć przecież również wpływ na zdrowie.
- 1012 11
-
2026-05-17 13:13
Miałem tak samo z pocztą polska (1)
Tylko W ja wtedy zapłaciłem i miałem dowód zapłaty i musiałem ich przeprasza
- 5 1
-
2026-05-19 22:30
Teraz Pan Zenon powinien zażądać zwrotu 900 PLN, bo należność główna, opłata dodatkowa z bezprawne zajęcie środków i odsetki
Żadnego przepraszam! Żadnego zmiłuj! Niech se urząd odbiera od nadgorliwego "mandatowego egzekutora" Rwą się do premii za mandaty i żerują na mieszkańcach? To niech ponoszą tego konsekwencje. To obywatel ma być silny wobec państwa, a nie państwo silne, wobec słabego obywatela. Pańszczyzna się skończyła!
- 1 0
-
2026-05-17 09:47
Odsetki
Poza tym oni odsetki pobierali, to teraz zwrot powinien byc takze z odsetkami.
- 69 0
-
2026-05-17 06:56
To tak jak ze strefą parkowania
Kiedys dostalem mandat-posiqdajac wykupiony abonament. Wsiadajac do auta dostrzeglem kontrolera. Porosilem aby zabral świstek z mandatem bo ja go nie potrzebuje. Ów kontroler powiedzial, ze moge sie odwolac do ZDIcośtam tylko, ze ja nie zrobilem nic zlego. Zadzwonilem i Pani w sluchawce powiedziala mi, ze w tym wypadku wyjatkowo nie wysla
Kiedys dostalem mandat-posiqdajac wykupiony abonament. Wsiadajac do auta dostrzeglem kontrolera. Porosilem aby zabral świstek z mandatem bo ja go nie potrzebuje. Ów kontroler powiedzial, ze moge sie odwolac do ZDIcośtam tylko, ze ja nie zrobilem nic zlego. Zadzwonilem i Pani w sluchawce powiedziala mi, ze w tym wypadku wyjatkowo nie wysla mandatu...ja sie pytam dlaczego karac czlowieka i potem odpuscic postepowanie po zajeciqch rachunków. To państwo powinno przepraszac za takie akcje, a nie zbierqc na siłe jałmłużne
- 43 1
-
2026-05-17 00:07
niestety ale strasi ludzie z rozmaitymi automatami sobie nie radzą. (1)
- 11 51
-
2026-05-17 07:39
Młodzi też.
Wystarczy przeczytać wszystko uważnie. Panu pomagała pracownica, opłatomat jest trefny lub nie potrafiła go obsłużyć. Często młodzi ludzie mają kłopot z użyciem blika, zakupem biletu w automacie czy płatnością w kasie samoobsługowej. Innym zagadnieniem jet brak umiejętności czytania, nawet jak na parkometrze jest napisane, że w płatność obowiązuje od pon-pt, chcą płacić w niedzielę. Młodzi są zagubienie jak ich dziadkowie, a w zasadzie pradziadkowie.
- 37 1
-
2026-05-16 21:55
Dlatego Trzeba kupić samochód Elektryczny i nie przejmować się opłatami parkingowymi :)) (2)
- 4 66
-
2026-05-16 23:15
Pogadamy za 2 lata
- 39 2
-
2026-05-16 22:40
Trzeba być skrajnie naiwnym...
Żałośni są popierający restrykcje i wymądrzający się w stylu "trzeba było kupić samochód elektryczny" albo "trzeba było kupić butelkę szklaną". Teraz to jest bez dodatkowych podatków, ale te przyjdą w ciągu 1-2 lat. I nagle ta inwestycja w kilkusetkilogramową baterię na kołach czy opakowaniu ważącym kilka czy kilkadziesiąt razy więcej okaże się tylko głupotą, bo nie dość, że trudniej i drożej, to opłaty i tak będą takie same.
- 54 3
-
2026-05-16 20:03
(5)
Ale pieniądze wrócą z odsetkami? Plus zadośćuczynienie za poniesione straty? Bo skoro naliczyli takie duże opłaty, to w drugą stronę to też działa? Pobrali mu 170zł, następnie 4k, aby zabrać 440zł, z takiej małej opłaty. To teraz poszkodowany powinien dostać tysiaka minimum za takie zachowanie?
- 750 4
-
2026-05-16 20:43
Ma prawo do roszczeń - niech pisze podanie o zwrot wraz z odsetkami i zadośćuczynienie. (4)
Jak nic nie napisze i będzie czekał to raczej się nie doczeka. Żaden urząd nic nikomu nie da sam z siebie, nie dlatego że urzędy są jakieś strasznie złe tylko dlatego że takie jest prawo.
- 59 8
-
2026-05-17 06:11
a urząd pisał podanie? (3)
W starciu z aparatem administracji obywatel jest na straconej pozycji. Ma za sobą bank, komornika i jak widać zajmuje sobie twoje pieniądze z dziesięciokrotnym zapasem. W drugą stronę to nie działa i możesz sobie wysyłać pisma do świętego mikołaja.
- 47 2
-
2026-05-17 07:40
Były ponaglenia i zawiadomienia, tylko czy były wysłane na właściwy adres? (2)
- 17 4
-
2026-05-17 08:07
Nawet jak adres był dobry (1)
to w tych czasach jak się źle trafi, to listonosz potrafi czasem nawet awizo nie zostawić, nie mówiac już o próbie dostarczenia przesyłki...
- 36 3
-
2026-05-19 22:35
To jest też mega durny przepis, że wyślą na adres i uważają, że sprawa załatwiona.
Ludzie podróżują, wakacjują, pracują na delegacjach, w szpitalach i sanatoriach bywają. I co? nie wolno? bo urząd pismo przyśle? Obywatel ma być jak pies przykuty do swojej budy łańcuchem? Na dłużej niż 2 tygodnie nie wolno opuszczać budy?
- 1 1
-
2026-05-16 19:54
Gdańskie urzędy to "klasa" sama w sobie (10)
Czy oni tak selekcjonują zatrudnianych ludzi, żeby jak najbardziej utrudniali życie? Czy dopiero tam przechodzą fachowe szkolenia ze szkodnictwa?
- 389 13
-
2026-05-18 08:48
Ale to nie wina urzędu tylko Banku Pekao obsługującego opłatomat (1)
Pobrali oni pieniądze ale nie przekazali do urzędu.
- 2 1
-
2026-05-19 22:38
To niech se urząd najpierw z bankiem wyjaśni a nie obywatela szarpie i szczuje!
Za taką akcję, ktoś personalnie powinien odpowiedzieć. Nie dość, że kopa z roboty, to jeszcze obciążyć zwrotem i kosztami dodatkowymi. Dopóki nie będzie osobistej odpowiedzialności majątkowej i karnej urzędnika, dopóty będziemy mili tu kacapski system z selekcją negatywną.
- 0 1
-
2026-05-17 16:12
w tym
w tym urzędzie nie mogą zatrudniać lepszych od pani prezydent
- 5 1
-
2026-05-17 10:48
Tak, a o co chodzi?
- 2 9
-
2026-05-17 06:39
Tam
Pracują same pociotki .
- 22 1
-
2026-05-16 21:56
(1)
Tam cale rodziny pracuja.
- 37 1
-
2026-05-19 22:38
cała kasta pasożytnicza
- 0 1
-
2026-05-16 21:22
Zatrudnij się to sam zobaczysz (2)
Każdy urząd powinien być dobrze zarządzany. Urzędnik to nie szeryf czy Trump, ma przełożonych, a że przełożeni z klucza partyjnego to jest jak jest.
- 15 11
-
2026-05-16 22:48
(1)
Chyba rodzinnego. Kompetencje nie sa ważne, byleby krew była taka sama.
- 32 2
-
2026-05-17 06:23
Nie tylko to. Tam rządzi lgtb.
- 16 6
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
