Zapłacił mandat - urząd wszedł mu na konto

Ewa Palińska
16 maja 2026, godz. 18:00
Opinie (270)
Opłaciłeś mandat i myślałeś, że jest po sprawie? Nasz czytelnik tak zrobił, ale urząd był innego zdania i karę wraz z nawiązką pobrał mu z konta.

Miał zapłacić mandat za brak biletu parkingowego i - jak twierdzi - zrobił to po paru dniach. Kilka miesięcy później przeżył jednak ogromny szok: dostał pismo o zajęciu rachunku bankowego. Pan Zenon, 70-letni mieszkaniec Gdańska, pyta dziś, jak to możliwe, że mimo dokonanej wpłaty jego sprawa trafiła do egzekucji, a on sam o rzekomym długu dowiedział się dopiero po tym, jak zajęto mu środki na koncie. Gdański Zarząd Dróg tłumaczy, że zawinił wpłatomat.




Zapomniał zapłacić za parkowanie - dostał mandat



Czy zawsze płacisz za postój na płatnym parkingu?

14 stycznia tego roku, po godz. 19, pan Zenon zaparkował samochód przy ul. HeweliuszaMapka w Gdańsku. Jak przyznaje, spieszył się i zapomniał, że do godz. 20 wciąż obowiązują opłaty parkingowe.

Po powrocie do auta zauważył za szybą zawiadomienie o konieczności wniesienia opłaty dodatkowej. Kilka dni później - 19 stycznia - udał się do siedziby Gdańskiego Zarządu Dróg przy ul. Partyzantów we Wrzeszczu, by uregulować należność.

- To była dla mnie zupełnie nowa sytuacja. Mam 70 lat i nigdy wcześniej nie korzystałem z takiego automatu. Poprosiłem pracownicę o pomoc - opowiada pan Zenon.

Zawinił - udał się do urzędu, żeby uregulować należność



Jak relacjonuje nasz czytelnik, opłata wynosiła 170 zł - była to obniżona stawka obowiązująca przy płatności w ciągu 14 dni. Podczas transakcji pojawił się jednak problem.

- Automat najpierw pobrał 150 zł zamiast pełnej kwoty. Potem dopłacałem brakujące 20 zł. Otrzymałem potwierdzenie i wyszedłem przekonany, że wszystko zostało załatwione - mówi.
Sprawa wróciła po niemal czterech miesiącach.


Opłacił mandat - urząd i tak wszedł mu na konto



4 maja pan Zenon otrzymał list polecony z Referatu Egzekucji Wydziału Budżetu Miasta i Podatków Urzędu Miejskiego w Gdańsku dotyczący zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego.

- Byłem przerażony. Pierwsza myśl? Że ktoś wziął na mnie kredyt. Kompletnie nie wiedziałem, czego dotyczy ta sprawa - relacjonuje.
Po telefonie do urzędu usłyszał, że chodzi o rzekomo nieuregulowaną opłatę parkingową z 14 stycznia. Co więcej - jak twierdzi - konto miało zostać zajęte na kwotę 438,02 zł obejmującą należność oraz odsetki.

- Byłem w szoku. Przecież ten bilet opłaciłem - mówi.

Odwołanie mogą rozpatrzyć, ale nawet za miesiąc



Jeszcze tego samego dnia udał się do siedziby Gdańskiego Zarządu Dróg, by wyjaśnić sprawę.

- Usłyszałem, że widocznie był jakiś problem z automatem i mam złożyć odwołanie, a na odpowiedź poczekać nawet miesiąc - opowiada.
To jednak nie rozwiało jego wątpliwości. Jak podkreśla, trudno mu zrozumieć, jak system mógł dopuścić do przekazania sprawy do egzekucji.

- Przecież ktoś wcześniej musi to sprawdzić i wprowadzić do systemu. Jak można kierować sprawę do egzekucji, skoro opłata została wniesiona? - pyta nasz czytelnik.
Mężczyzna postanowił zweryfikować sytuację również w banku. Tam potwierdzono, że doszło do zajęcia środków. Dodatkowo zwrócił uwagę na jeszcze jedną niepokojącą kwestię.

Jak wynika z historii rachunku, początkowo na koncie pojawiła się blokada na kwotę ponad 4 tys. zł, mimo że egzekwowana należność miała wynosić 438,02 zł. Tego samego dnia część środków została zwrócona.


GZD: wpłynęło tylko 20 zł



Z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy zgłosiliśmy się do Gdańskiego Zarządu Dróg.

- Nieopłacony postój samochodu należącego do klienta miał miejsce w dniu 14.01.2025 r. W dniu 19.01.2026 r. na rachunek Gdańskiego Zarządu Dróg wpłynęła wpłata 20 zł dokonana przez klienta w opłatomacie, znajdującym się w siedzibie GZD przy ul. Partyzantów 36 będącego własnością Banku PEKAO SA. Wpłata ta nie pokryła w całości zobowiązania klienta, które na dzień wpłaty wynosiło 170 zł - tłumaczy Weronika Korol, rzecznik Gdańskiego Zarządu Dróg. - Brak wpłaty w pełnej wysokości spowodował, że po upływie 14 dni od daty postoju kwota zobowiązania wzrosła do 300 zł. W dniu 4.03.2026 r. zostało klientowi wysłane upomnienie, które nie zostało odebrane przez podatnika i zgodnie z przepisami zostało uznane za doręczone w dniu 24.03.2026 r. W dniu 27.04.2026 r. należność przekazano do egzekucji administracyjnej. Wyegzekwowana kwota przekazana została na rachunek GZD 05.05.2026 r.
Dodatkowo GZD podkreśla, że 4 marca wysłano do pana Zenona upomnienie. Przesyłka nie została odebrana i - zgodnie z obowiązującymi przepisami - została uznana za skutecznie doręczoną 24 marca. Następnie 27 kwietnia należność przekazano do egzekucji administracyjnej.

Reklamacja potwierdziła problem z opłatomatem



Przełom nastąpił dopiero 11 maja, podczas wizyty pana Zenona w Biurze Obsługi Klienta, gdy przedstawił potwierdzenia płatności.

Jak informuje GZD, dzień później złożono reklamację do firmy obsługującej opłatomat należący do Banku Pekao. Z dokumentów miało wynikać, że transakcja na kwotę 150 zł nie została prawidłowo zrealizowana i pieniądze nie wpłynęły na konto zarządcy dróg, choć urządzenie pobrało środki od klienta.

Reklamacja została uznana, a brakujące 150 zł trafiło na konto GZD 13 maja.


Pieniądze mają wrócić do mieszkańca



Sprawa, choć kosztowała naszego czytelnika wiele nerwów i zachodu, zakończyła się dla niego pomyślnie - urząd odda mu niesłusznie pobrane pieniądze.

- Klient podczas wizyty w Biurze Obsługi Klienta w dniu 11.05.2026 r. przedstawił dowody wpłaty na brakującą kwotę w opłatomacie Banku Pekao w dniu 19.01.2026 r. - wyjaśnia rzecznik GZD. - W dniu 12.05.2026 została złożona reklamacja w firmie obsługującej opłatomat z prośbą o wyjaśnienie wpłaty - na dokumentach jest, że transakcja niezrealizowana i kwota nie wpłynęła na nasz rachunek, jednakże klientowi kwotę urządzenie pobrało. Reklamacja została uznana i kwota 150 zł została przelana na rachunek GZD w dniu 13.05.2026 r.
Po ustaleniu, że nasz czytelnik faktycznie opłacił mandat, urząd obiecuje zwrot nienależnie pobranych środków.

- GZD zwrócił się do Referatu Egzekucji z wnioskiem o zwrot klientowi pobranych kosztów egzekucyjnych. Cała kwota zajęcia, wraz z kosztami upomnienia, również zostanie niezwłocznie zwrócona - informuje GZD.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (270)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane