Fakty i opinie

Zapomniana świątynia

artykuł historyczny
W budynku dawnego kościoła św. Pawła przez lata znajdowało się kino Znicz, a dziś mieści się tu zbór zielonoświątkowców.
W budynku dawnego kościoła św. Pawła przez lata znajdowało się kino Znicz, a dziś mieści się tu zbór zielonoświątkowców. fot. A. Cebula

30-letni gdańszczanie oglądali tam jeszcze filmy, ale od 2002 r. w budynku dawnego kina Znicz we Wrzeszczu mieści się Zbór Zielonoświątkowy 'Nowe Życie'. To powrót do dawnych czasów, bo do 1945 r. mieściła się tu prawdopodobnie najmłodsza protestancka świątynia w Gdańsku - kościół św. Pawła.



Kościół św. Pawła na planie Wrzeszcza z 1940 roku.
Kościół św. Pawła na planie Wrzeszcza z 1940 roku. Danzig für den Fremden, Danzig 1940
Widok na domy osiedli powstałych w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła św. Pawła na Torgauer Weg (dziś: ul. Karłowicza).
Widok na domy osiedli powstałych w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła św. Pawła na Torgauer Weg (dziś: ul. Karłowicza). fot. Unser Danzig (9/1997)
Kościół został oficjalnie poświęcony i oddany do użytku 5 czerwca 1938 r. Uroczystość ta ukoronowała niełatwą i długą drogę wrzeszczańskich ewangelików, aby w końcu posiadać w tej części Gdańska własny kościół.

W okresie międzywojennym mniej więcej 2/3 mieszkańców Wrzeszcza było ewangelikami, a 1/3 należała do kościoła rzymskokatolickiego. Tymczasem ilość i rozmieszczenie świątyń wskazywała na dokładnie odwrotne proporcje. Wprawdzie pierwszym kościołem, wzniesionym na terenie Wrzeszcza, był ewangelicki kościół Lutra (Lutherkirche - dziś kościół garnizonowy pw. św. Apostołów Piotra i Pawła) z 1899 r., a 18 lat później oddano do użytku także i drugą świątynię - kościół Chrystusa (Christuskirche - dziś kościół pw. św. A.Boboli), to jednak wrzeszczańscy katolicy byli uprzywilejowani pod względem liczby i rozmieszczenia własnych świątyń czy kaplic.

Na przełomie lat 20. i 30. na dwa wspomniane kościoły ewangelickie przypadał katolicki Herz-Jesu-Kirche (dziś kolegiata pw. Serca Jezusowego), Marienkapelle (dziś kościół filialny Św. Krzyża przy ul. Mickiewicza zobacz na mapie Gdańska, tzw. Mały Kościół), a także polski kościół p.w. św. bp. Stanisława Męczennika. Poza tym w dzielnicy działał zakon szarytek, który również posiadał własną kaplicę, zaś między Gdańskiem i Wrzeszczem działał (od 1927 r.) Christ-Königreichkirche, prowadzony przez pallotynów. Warto dodać, że katolickie świątynie bądź kaplice znajdowały się także po sąsiedzku: w Brętowie, Jelitkowie, Letnicy i Brzeźnie.

W 1927 r. pojawiły się pierwsze pomysły, zakładające erygowanie we Wrzeszczu nowej (trzeciej z kolei) parafii ewangelickiej - miała ona obejmować swoim zasięgiem nie tylko północno-zachodnią część największej dzielnicy Gdańska (tereny wydzielone z dotychczasowej parafii kościoła Lutra), lecz również południowe rubieże Oliwy. W 1928 r. rozpoczęto starania o pozyskanie funduszy na zakup gruntów przy Friedrichplatz (plac mniej więcej w połowie dzisiejszej ul. Szymanowskiego zobacz na mapie Gdańska) , a także rozpisano konkurs architektoniczny na wygląd samego kościoła. Warto dodać, że w pierwszych latach, zanim nadano oficjalnie nazwę parafii św. Pawła (Pauluskirche-Gemeinde), funkcjonowało potoczne określenie An-der-Kurve-Gemeinde, a dla planowanej świątyni - Kurvenkirche (nazwy odnosiły się do wcześniejszej, niemieckiej nazwy ul. Szymanowskiego - An der Kurve, czyli dosł. Przy Zakręcie; niemiecka nazwa ul. Szymanowskiego została zastąpiona w połowie lat trzydziestych nową - Hohenfriedbergerweg).

W maju 1929 r. kupiono część gruntów, ale transakcja ta pochłonęła więcej środków, niż początkowo zakładano. Powód? Cena wrzeszczańskich gruntów szybko rosła w związku z bliskością atrakcyjnej Oliwy. Dlatego budowę nie tylko świątyni, ale też pastorówki, domu parafialnego, przedszkola oraz żłobka odłożono na później. Samą parafię oficjalnie erygowano 1 października 1929 r., a jej pierwszym duszpasterzem (od 1930 r.) został Max Luntowski.

Przez pierwsze dwa lata msze święte odbywały się w auli Gimnazjum Realnego im. Kronprinza (obecnie budynek III L.O im. Bohaterów Westerplatte, czyli "Topolówki"). Dodatkowe działki przy Friedrichplatz udało się dokupić dopiero w 1932 r. Ewangelicy kupili część terenów dawnych koszar 17. (Zachodniopruskiego) Batalionu Taborów, wraz ze stojącymi jeszcze nań budynkami. To właśnie w nich (dokładniej w stajniach) - po szybko przeprowadzonych remontach - otwarto przedszkole, salę posiedzeń oraz dom parafialny, w którym w listopadzie 1932 r. odprawiono pierwszą mszę świętą.

Na początku lat 30. w najbliższej okolicy powstała ponad setka nowych domów (przede wszystkim po drugiej stronie ul. Szymanowskiego), a tym samym znacząco wzrosła liczba wiernych. Bardzo religijni okazali się także członkowie gdańskiej policji, której koszary sąsiadowały z domem parafialnym - zdarzało się, że w niedzielnym nabożeństwie uczestniczyło nawet tysiąc dwustu policjantów. Wówczas wybitnie dawała znać o sobie niewielka pojemność dawnej stajni, która mogła pomieścić maksymalnie czterystu wiernych.

Dopiero w 1934 r. ruszyły prace budowlane z prawdziwego zdarzenia. Postanowiono przebudować nabytą dwa lata wcześniej dawną ujeżdżalnię, która dotąd stała niezagospodarowana. Prace pod kierunkiem architekta Wischke z Królewca zostały wstrzymane w 1936 r., gdy skończyły się pieniądze. Kiedy w Berlinie udało się uzyskać kredyt w wysokości 65 tysięcy marek, budowę dokończono, a oficjalne poświęcenie najmłodszej z wrzeszczańskich świątyń nastąpiło ostatecznie w 1938 r. Parafianie zyskali do dyspozycji niską, trójnawową świątynię, mogącą pomieścić do tysiąca wiernych. We wnętrzu rzucały się w oczy trzy potężne żyrandole, wiszące pod sufitem w środkowej nawie, a także stojąca z boku chrzcielnica - wszystko dzieła gdańskich mistrzów kowalstwa artystycznego.

Kościół św. Pawła działał niespełna siedem lat. W 1941 r., w związku z remontem świątyni garnizonowej św. Elżbiety, to właśnie kościół na Hohenfriedbergerweg przejął jej funkcję. Znamiennym jest też, że w dokumentach z lat II wojny światowej duszpasterz parafii występuje już pod nieznacznie zmienionym nazwiskiem jako... Max Lundt.

Jan Daniluk - autor artykułu - pracował w Parku Kulturowym Fortyfikacji Miejskich "Twierdza Gdańsk", obecnie jest historykiem w gdańskim oddziale IPN, gdzie ponadto pełni funkcję asystenta prasowego. W trakcie prac nad doktoratem, poświęconym dziejom gdańskiego garnizonu z lat 1939-45. Współautor Projektu Dolny Wrzeszcz.

Opinie (140) 2 zablokowane

  • (2)

    lol ;]
    zajefajnie

    • 23 11

    • oby więcej (1)

      oby więcej takich artukułow - fajnie poczytac o historii naszego miasta i jego ciekawych zakątkach!

      • 9 0

      • widze ze promujesz swoj dzial w 'trojmiescie'..

        Ale dobrze. Caly czas zamula na tym portalu to chetnie sie o historii poczyta

        • 0 0

  • W okresie międzywojennym mniej więcej 2/3 mieszkańców Wrzeszcza było ewangelikami, a 1/3 należała do kościoła (37)

    rzymskokatolickiego. Ale niestety czarna zaraza ich stłamsiła.

    • 73 100

    • A ja myślałem (3)

      ... że to Armia Czerwona ich wyrzuciła z domów.

      • 25 3

      • i to okupant i to (2)

        co za różnica?

        • 2 2

        • (1)

          Akurat Niemców trudno było nazwać w 1939-45 roku okupantami Gdańska.

          • 3 4

          • masz rację, ale przedpiszca

            chyba nie o tym okupancie pisał...

            • 0 0

    • A co za różnica...

      ... kto wierzy w elfy, kto w jednorożce, a kto w krasnoludki ? :-)

      • 16 21

    • Dlaczego Katolik w Polsce czuje się jak mniejszość wyznaniowa? (26)

      • 27 23

      • bo to kraj paradoksów

        • 19 1

      • Ty chyba nie wiesz co piszesz. (4)

        Jak w Państwie Kościelnym (katolickim) Katolik może czuć sie jak mniejszość wyznaniowa? Zamiast prowokować idź lepiej do szkoły na lekcje Religii.

        • 22 29

        • Ty chyba wierzysz w to co mówią w telewizorni (3)

          Mnie nie dziwi jego pogląd, w Polsce na ulicach czuć sku...ństwo, a nie chrześcijaństwo.

          • 22 5

          • (2)

            A większość tych sku...nów to katolicy...

            • 26 20

            • (1)

              jest wręcz odwrotnie, nie usprawiedliwiaj swojego chamstwa.

              • 9 10

              • KRK mówi, że 95% Polaków to ich owieczkii

                i za to bierze kasę ze Skarbu Państwa. Teraz ty twierdzisz, że większość sk...nów wywodzi się z owych 5%. Zgadza się?

                • 5 1

      • (7)

        Bo tak gada Rydzyk w swoim radyjku, a katolik mu wierzy.

        • 16 16

        • Katolik wirzy w takim samym stopniu Rydzykowi (6)

          Co ateista Stalinowi.

          Niby obaj uważają się za czołowych przedstawicieli obu światopoglądów ale z ich ideałami wspólnego to nic nie mają.

          • 10 3

          • Katolik wierzy Bogu... a Ty komu? Michnikowi? (5)

            Po zmowie PO z SLD w ustawie medialnej Sejm wyrzucił poprzedni zapis o "wspieraniu chrześcijańskiego systemu wartości i umacnianiu rodziny". Dopiero Senat go przywrócił, uwzględniając glos Episkopatu. Ale w praktyce to na całą Polskę tylko medium toruńskie buduje życie na chrześcijańskim systemie wartości i wspiera życie rodzinne. Inne media, niekościelne, "starają się", jak mogą, niszczyć życie rodzinne i społeczne. I tą droga budują "raj unijny", który niewiele się różni od sowieckiego. Jesteś zadowolony, czy Ci to nie wystarcza? Twierdzisz, że Radio Maryja ma być unicestwione?

            • 5 15

            • Chrześcijański system wartości (3)

              to miłość bliźniego, wybaczenie, dbanie o braci mniejszych. A nie agresja, chęć niszczenia, plucie i urąganie innym. Więc - gdzie ty widzisz chrześcijański system wartości w medium toruńskim?

              • 7 3

              • Dla liberałów "mohery" są "zagrożeniem". Czego się boją? (2)

                Niektórzy za polskojęzycznymi powtarzają, że katolicyzm "szerzy nienawiść", że można być katolikiem, ale nie "skrajnym" itd. A już zwłaszcza Radio Maryja jest w mediach liberalnych traktowane jako "znak ostrzegawczy" przed zbliżającymi się "moherami" i "zagrożeniem".
                Słuszne spostrzeżenie mojego dziecka: otumanieni nie czują się otumanieni - po prostu nimi są. Co do "agresji i nienawiści", i "jadu" czy nawet "faszyzmu", to takie dziś "nowoczesne" określenia; nie tylko w wybiórczej często je spotkać w kontekście Polski i Polaków patriotów, a już zwłaszcza katolików.

                • 3 3

              • eeee a co twoja wypowiedź ma wspólnego z argumentami powyżej? (1)

                • 1 0

              • Jasnogród oślepia, potem nienawiść zaślepia i mamy zniewolonego...

                Toruńskie medium uczy miłości do Boga, Ojczyzny i bliźniego, uczy wybaczenia, szacunku do każdego człowieka. Osobiście nie z wszystkimi opiniami się zgadzam, ale nie ma tam nowomowy; dobro jest tam dobrem, zło złem. W przeciwieństwie do mediów polskojęzycznych i tych wszystkich, którzy michnikowszczyznę traktują jak guru. Wystarczy poczytać ich teksty; jak ktoś nie po myśli, to agresja, chęć niszczenia, plucie i urąganie innym. Więc twierdzę, że autor powyżej jest zaślepiony nienawiścią i pisze zwyczajne głupoty?

                • 1 3

            • tAAAK

              • 2 0

      • bo katolik z chrześcijaninem ma niewiele wspólnego (11)

        • 19 16

        • A kto wg Ciebie jest chrześcijaninem? (10)

          Bez względu na to, co o tym sądzą ludzie i w co wierzą prawdą jest, że seks pozamałżeński jest grzechem śmiertelnym, że niebo, piekło i czyściec są itd. Zegar tyka - nawrócisz się, czy nie?! Ale nasz stosunek do wartości ma znaczenie nie tylko dla naszej wieczności. Dostojewski: A gdy z biegiem wieków w jakimś narodzie chwieje się jego ideał duchowy, upada też naród wraz ze wszystkimi swymi obywatelskimi zasadami i ideałami. Jeśli któregoś dnia człowiek podejmie próbę, gdziekolwiek by to nie było, budowania swego życia na ateizmie, stworzymy coś tak wstrętnego, tak ślepego i nieludzkiego, że cała budowla runie pod ciężarem ludzkich przekleństw.
          Prawdą jest, że "hipokryci wolą pouczać wszystkich dookoła, zamiast zacząć od siebie". Takimi wyjątkowo obłudnymi hipokrytami są ci, którzy mając media rozpowszechniają kłamstwa, pomawiają, oczerniają. Podzielasz tą moją opinię?

          • 1 11

          • Seks pozamałżeński (9)

            Aż do drugiego soboru nie był żadnym grzechem, o ile nie był to akt z małżonkiem / małżonką innego. Więc - tamci katolicy to nie byli katolicy? Hipokryta i ignorant.

            • 3 1

            • Seks przedmałżeński jest grzechem, czyli złem - nie zmieni tej prawdy żadna przewaga grzeszników (8)

              Jednym z powodów wszelkich kryzysów jest niezrozumienie faktu, że Kościół święty nie swoje, tylko niezmienne Chrystusa nauki głosi. "Seks przedmałżeński" był, jest i będzie na wieki traktowany jako grzech ciężki. Wchodzimy tutaj w ogólny temat płciowości. Należy ją uznać za jeden z głównych czynników kształtujących życie człowieka. Rzeczywiście, z płci wynikają cechy charakterystyczne, które w dziedzinie biologii, psychologii i duchowości, czynią osobę kobietą i mężczyzną, i które z tego powodu mają ogromne znaczenie dla rozwoju dojrzałości poszczególnych ludzi i ich włączenia się w życie społeczne. Dlatego dzisiaj - jak każdy może łatwo zauważyć - zagadnienia dotyczące płciowości są przedmiotem częstych i otwartych dyskusji w książkach, czasopismach i periodykach oraz w środkach społecznego przekazu.
              ONI w swoich mediach głoszą pochwałę tzw. edukacji seksualnej, antykoncepcji, "wolnego seksu" itd. W tym samym czasie nasiliło się zepsucie obyczajów, którego najpoważniejszą oznaką jest nadawanie przesadnego znaczenia płciowości. Przez środki społecznego przekazu oraz widowiska zepsucie zaszło tak daleko, że przeniknęło do wychowania i skaziło mentalność.
              W tej sytuacji, gdy z jednej strony księża, wychowawcy, nauczyciele i moraliści przyczynili się do ukazania w pełniejszym świetle wartości właściwych dla każdej z płci oraz lepiej zostały włączone w praktykę życia, to z drugiej strony inni zaprezentowali poglądy i sposoby postępowania, które sprzeciwiają się słusznym wymaganiom moralnym istoty ludzkiej, a nawet posunęli się tak daleko, że utorowali drogę do hedonistycznej swobody.
              Doszło więc do tego, że także wśród chrześcijan nauczanie, normy moralne i sposoby postępowania dotąd wiernie zachowywane, w krótkim okresie czasu zostały gwałtownie zakwestionowane, i wobec tylu rozpowszechnionych poglądów przeciwnych nauce otrzymanej od Kościoła, wielu stawia sobie dziś pytanie, co należy obecnie uznawać za prawdę.

              • 3 5

              • chłopie, znajdź sobie kobietę (4)

                albo gosposię jakeś ksiądz i zacznij normalnie żyć bo czapkę masz przegrzaną.

                • 3 5

              • Jezus wyraźnie oddzielił te dwie wartości: człowieka i grzech (3)

                "Nikt ciebie nie potępił? (...) Idź, i nie grzesz więcej".
                Grzecznie tutaj odpowiem, że jestem mężem, ojcem i dziadkiem.

                • 2 1

              • mamy titaj kciuk niezadowolonego (2)

                Nie spodobało się stwierdzenie Chrystusa Pana, czy niedobrze, że jestem mężem, ojcem i dziadkiem?

                • 1 2

              • niedobrze, że taki stary chłop jak Ty jeszcze wierzy w elfy, krasnoludki i jednorożce... (1)

                Ponadto, bóg nie wierzy w ateistów, dlatego oni nie istnieją
                ;-)

                • 1 1

              • Bóg jest MIŁOŚCIĄ która nigdy nie zdradzi

                On naprawdę nas kocha! Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! (..) Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. (..) To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali" (J 15, 9-17)
                Jezus uzdrawiając ślepca błotem sprawił, że on przejrzał. Nie błoto zmieszane ze śliną grzesznika uzdrowiło, ale Jezus je użył! Ważne to spostrzeżenie!
                Odkryjmy Miłość wieczną, a będzie nam dana i ta ziemska. Przemieńmy nasze serca. Chrystus Pan ustanowił Eucharystię - swoje Ciało i swoją Krew przemienił w chleb i wino. To Jego słowa: "kto nie będzie spożywał Ciała Mego... nie będzie miał życia w sobie". Nie będzie umiał prawdziwie miłować.
                Może to brutalne, ale bez cierpienia nie ma życia - jest ono nam dane i zadane. Nasze cierpienie jest przez Boga DANE i ZADANE po to, byśmy uświadomili sobie, że tylko ON jest MIŁOŚCIĄ PRAWDZIWĄ. I tylko tak ze spokojem będziemy wracać do naszych niełatwych i poplątanych życiorysów.

                • 1 2

              • (2)

                Kościół święty nie swoje, tylko niezmienne Chrystusa nauki głosi. "Seks przedmałżeński" był, jest i będzie na wieki traktowany jako grzech ciężki.

                Może mały cytacik z Ewangelii?

                • 0 0

              • Czytając Biblię trzeba używać umysłu, ale i mieć postawę pokornego dziecka (1)

                Pozwolę sobie ukazać cytaty mówiące o konieczności zachowania czystości ciała.
                Wj.20,2-5a. "Ja jestem Pan, twój Bóg". Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym.
                Mt.5,27-28. Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.
                1Kor.6,19-20. Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za /wielką/ bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!
                1Kor.7,3-5. Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. Nie unikajcie jedno drugiego.
                1J.2,15-17. Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim Miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia Wolę Bożą, ten trwa na wieki.

                • 2 2

              • Słowo Boga się też komuś nie podoba

                Kościół przypominając o niemoralności stosunków przedmałżeńskich, pragnie zabezpieczyć np. prawa młodych i uchronić ich przed szkodami moralnymi, które prowokuje pochopnie podjęta decyzja o współżyciu. Należy pamiętać o tym, że czystość (np. przedmałżeńska), trudna i wymagająca, służy naszemu dobru (np. przyszłych małżonków - pozwala im na zbudowanie trwałego związku).

                • 1 1

    • Nie jest to poganina "mowa nienawiści"? (4)

      Tą "czarną zarazę" sam wymyśliłeś? Z jakiejś gazety? A jakiej? A znasz inne określenia? Przykładowo "goje to stado baranów...", albo "pożyteczni idioci". Ja mógłbym napisać o czarnej dżumie masonerii, ale nie chce mi się zbytnio wysilać - moje posty o treści analogicznej do postów zniewolonych michnikowszczyzną, ale w swej krytyce ukazujące inne środowisko zwykle znikają szybko. Co innego krytyka Kościoła katolickiego - wtedy jest i na temat, i grzecznie, i w ogóle wszystko gra. Ot, wybiórcza logika na temat wolności wypowiedzi... ot, wolność słowa inaczej.

      • 7 8

      • Mam nadzieję, że już umarłeś (3)

        • 2 0

        • Witam serdecznie (2)

          Jeszcze żyję.
          Dobrze Ci się żyje?

          • 0 1

          • Wspaniale :-) (1)

            A co zapewne najdziwniejsze w tym kraju - jestem szczęśliwy. I żyję ze świadomością, że w moim sercu nie ma żadnego boga, świętej krowy, elfa, hydry czy smoka. Gdyby coś takiego tam się znalazło to chyba gorsze niż rak

            • 1 0

            • Dla pogan zagrożeniem jest Kościół święty

              Warto zwrócić uwagę na to, że nasze przystąpienie do Unii Europejskiej według zapewnień większości naszych polityków miało nie wiązać się z przyjęciem niemoralnej i antykatolickiej ideologii pogańskiej (liberalnej i ateistycznej) wypełniającej pustkę po religii i etyce. Tymczasem tak się nie dzieje. Ideologia unijna hołubi m.in. judaizm, islam, protestantyzm, prawosławie, hinduizm, buddyzm i wiele sekt, atakuje natomiast (także kłamstwem i pomówieniem) na różne, jawne i ukryte sposoby, jedynie Kościół katolicki.

              • 1 2

  • eh... (5)

    Pierwszy mój wypad do kina, to właśnie Znicz... to były czasy ;)

    • 63 2

    • Terminatora tam oglądałem. I Obcy decydujące starcie.

      • 4 0

    • (2)

      A ja mam mniej jak 30 lat a bylem tam w kinie! Wypraszam sobie!

      • 6 0

      • Je też, mam 25 :) (1)

        I byłem tam np. na Królewnie śnieżce w drugiej klasie podstawówki :) Pamiętam do dziś.

        • 5 0

        • ja mam 23 i tez bylam. troche dziwnie sie poczulam z tym okresleniem "trzydziestolatki", ale to moze takie kobiece zboczenie ;)

          • 3 0

    • Stare dobre czasy

      • 1 0

  • a ile filmów tam oglądałem... (1)

    • 20 1

    • a teraz jakie tam sobie ludzie filmy wkręcają, masakra

      • 3 2

  • a dziś wygląda ten budynek (1)

    jak podupadła remiza na wsi...

    • 41 0

    • Wygląda tak bo po co go remontować?

      Tak czy siak zostanie wyburzony, więc ładowanie pieniędzy w ten budynek mija się z celem. Pastor stara się o ziemie pod budowe nowego kościoła ale urzędasy jak zwykle opuźniają wszystko jak tylko można.

      • 4 2

  • 9 razy stałem tam w kolejce (1)

    po bilety na film "Karmazynowy pirat"

    • 29 3

    • I mam Ci klaskac?

      • 0 2

  • taa Znicz to były czasy...

    • 22 1

  • fajny tekst

    • 25 2

  • (2)

    tam chodzil KAJTEK zapewnie :)

    • 5 1

    • (1)

      I Kokosz;)

      • 3 0

      • Z Kajtkiem widziano Koka. Kokosza widziano z Kajkem.

        • 2 0

  • Elo Jasiek

    Jasiek jest spoko ziomal urodził się tu na dzielni a tera jest redaktor Wpadnij czasem na jaki melażyk

    • 13 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.