Fakty i opinie

Zapomniane gdyńskie drogi rowerowe

artykuł czytelnika
Najnowszy artukuł na ten temat

Gdynia: nie rezygnujemy z dróg rowerowych

Wyznaczanie dróg rowerowych na chodnikach to w Gdyni norma. Podobnie jest m.in. na mocno uczęszczanej przez pieszych al. Topolowej.
Wyznaczanie dróg rowerowych na chodnikach to w Gdyni norma. Podobnie jest m.in. na mocno uczęszczanej przez pieszych al. Topolowej. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

- Europejski Tydzień Zrównoważonej Mobilności skłonił nas do podsumowania gdyńskich projektów infrastruktury rowerowej. Cięcia na ulicy Morskiej i Wielkopolskiej oznaczają, że 2020 rok przynosi usunięcie z projektów ponad 5 km dróg rowerowych - jest to rzecz absolutnie niespotykana w polskich miastach, ale też w historii Gdyni - pisze Łukasz Bosowski, prezes stowarzyszenia Rowerowa Gdynia.



Czy jeździsz na rowerze w miejscach, gdzie nie ma dróg rowerowych?

tak, jeżdżę wszędzie i nie mam z tym kłopotu 43%
tylko w miejscach, które uważam za bezpieczne 39%
raczej nie, unikam takich miejsc 12%
nie, jeżdżę tylko po drogach rowerowych 6%
zakończona Łącznie głosów: 1295
Po wielkim rozczarowaniu na Węźle Karwiny, gdzie mimo szumnych zapowiedzi ścięto z projektu ok 80% infrastruktury rowerowej, z nadzieją wyglądaliśmy na brakujący odcinek ul. Morskiej od KcyńskiejMapka do skrzyżowaniu z KwiatkowskiegoMapka zapowiadany do realizacji jeszcze w 2016 roku, jako projekt zapasowy.

Niestety, z tej drogi rowerowej również zrezygnowano. Wydział Inwestycji potwierdził kilka dni temu, że prace projektowe nie są prowadzone już od stycznia 2020. Główna droga rowerowa na Morskiej pozostanie przez najbliższe lata dostępna dla rowerów tylko z jednej strony. Osoby próbujące tam jazdy jezdnią, będą tam narażone na łaskę i niełaskę drogówki [sąd również wydaje różne wyroki w sprawie rowerzystów jadących jezdnią, gdy po drugiej stronie dwupasmowej drogi oddzielonej pasem zieleni jest droga rowerowa - przyp. red.]. Nic dziwnego, że większość będzie przeciskać się chodnikiem.

Ponad 5 km dróg rowerowych znika z planów



Cięcia na ulicy Morskiej i Wielkopolskiej oznaczają, że 2020 rok przynosi cięcia ponad 5 km dróg rowerowych - jest to rzecz absolutnie niespotykana w polskich miastach, ale też w historii Gdyni. Jednocześnie, projekty faworyzujące ruch samochodowy takie jak przebudowa zatok, Obwodnica Witomina, czy parking pod Parkiem Centralnym cięć nie muszą się obawiać. Jak to się ma do obietnic wyborczych zbudowania intuicyjnej, bezpiecznej i wygodnej sieci dróg rowerowych?

Szczególne okoliczności roku 2020 dla większości miast określanych jako smart-citi'es przyniosły pole do eksperymentowania w poszukiwaniu alternatyw dla transportu publicznego. W Paryżu, Brukseli, ale także w Gdańsku, Poznaniu i Krakowie skupiono się na przyspieszeniu realizacji wcześniej zaprojektowanych rozwiązań drogowych dla rowerów, ponieważ tylko te pojazdy gwarantują w codziennych podróżach maksimum "higieniczności". Osoby wybierające rower zamiast auta lub komunikacji zbiorowej, zachowują naturalny dystans od pozostałych, mają gwarancję miejsca siedzącego oraz systematycznie wzmacniają własną odporność.

Udział ruchu rowerowego nie musi być niski



Podział ruchu w rozbiciu na rodzaj transportu w wybranych miastach. Źródła: Plan realizacji polityki transportowej Krakowa 2020, projekt Polityki Mobilności Transportowej Miasta Poznania 2020, Wyniki Kompleksowego Badania Ruchu we Wrocławiu i aglomeracji 2018, Preferencje i zachowania komunikacyjne mieszkańców Gdyni w 2018 r.
Podział ruchu w rozbiciu na rodzaj transportu w wybranych miastach. Źródła: Plan realizacji polityki transportowej Krakowa 2020, projekt Polityki Mobilności Transportowej Miasta Poznania 2020, Wyniki Kompleksowego Badania Ruchu we Wrocławiu i aglomeracji 2018, Preferencje i zachowania komunikacyjne mieszkańców Gdyni w 2018 r. mat. prasowe
Gdynia zaś traktuje okoliczności epidemiczne raczej jako usprawiedliwienie dla ostrych cięć w projektowaniu rozwiązań i realizacji spójnej sieci połączeń rowerowych. "Liderzy" rowerowi ścigają się o osiągnięcie 10 proc. poziomu udziału ruchu rowerowego w transporcie (tzw. modal split). Jest to w tej dekadzie bardzo realne dla takich miast, jak Kraków, Poznań, Wrocław, czy mniejszy od nas Toruń.

Gdynia w tym zestawieniu wypada nadzwyczaj słabo: w zależności od badania udział rowerzystów kształtuje się na poziomie między 2 a 3 proc. Wśród dużych miast jest to jedna z najniższych wartości. Podobnie kształtuje się kwestia gęstości sieci dróg rowerowych. W Gdyni jest dokładnie tyle samo co w zamieszkałych przez 130 tys. osób Tychach. Jednocześnie w Gdyni notowany jest wyższy niż w innych miastach udział samochodu w podróżach. Obserwowany marazm w kwestii infrastruktury rowerowej te dysproporcje jedynie pogłębi.

Apelujemy więc do władz Gdyni o przywrócenie porzuconych planów rozbudowy sieci rowerowej, nieodkładanie na półkę realizowanych obecnie projektów i szybkie rozpoczęcie projektowania brakujących fragmentów sieci. Na drogi rowerowe czekają mieszkańcy takich ulic jak Śląska, Dąbka, pracownicy firm wzdłuż Hutniczej, czy poruszający się między Wiczlinem a Dąbrową. Poważne traktowanie roweru jest zgodne z trendami na świecie, wpisuje się we wszelkie miejskie strategie rozwojowe i jest realizacją składanych mieszkańcom obietnic wyborczych.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (302) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Kiedy brakujący odcinek Orłowo-Sopot?
    Kluczowy brakujący element. Farbą się nie da namalować.

    • 109 23

  • Nie korzystam za często z roweru, ale gdy już spróbuje i jadę przez miasto to widać tylko i wyłącznie chaos drogowy, ścieżki nagle się kończą, na kontrapasach nikt nie wie jak jeździć, dzielnice nie są połączone. . . To samo bus pasy i transport zbiorowy... nikt mi nie powie że lepiej jechać z kilkoma przesiadkami po całym mieście niż wybrać samochód... nie w tym Metropolis zwanym Gdynią

    • 153 7

  • Kilka dni temu przejeżdżałem przez Gdynię trasą R10. Ścieżki raczej na plus, może poza kilkoma wyjątkami. Niestety oznaczenia bardzo słabe. Na węzłach można się bardzo pogubić.

    • 40 6

  • Przestańcie wciskać wszystkim na siłę te spacery i rowery! To jakaś obsesja!

    • 122 159

  • W Gdyni się ruszyło z drogami rowerowymi. Ale jednak oczekiwania są większe.

    Gdynia by zrobiła w końcu sieć połączeń rowerowych - takich ciągłych, a nie przerywanych co chwila - i by się rowerzyści w końcu odczepili ze swoimi "roszczeniami" o rzeczy oczywiste w cywilizowanym świecie.

    Kierowcy by mieli dla siebie swoje drogi. A piesi chodniki.

    • 61 18

  • Obsesją jest jazda wszędzie samochodem

    • 56 35

  • Przecież macie drogi rowerowe i z nich nie korzystacie. Albo jedziecie nimi pod prąd.

    • 12 31

  • w końcu

    w końcu ruch w słuszną stronę . W naszym klimacie i przy ukształtowaniu terenu rowery to taka nowomodna fanaberia, a nie żadne sensowne rozwiązanie. Miasto nie powinno budować ani jednej dodatkowej ścieżki rowerowej. Infrastruktura rowerowa powinna być dobudowana tylko przy okazji przebudów lub generalnych remontów dróg. Rowery miejskie powinny być zakazane, to gigantyczne marnotrawstwo środków publicznych. Kontrpasy rowerowe to nic innego jak próba zabójstwa jedyne rozwiązanie to natychmiastowa likwidacja. Oszczędzone środki przeznaczyć na rozwój komunikacji publicznej, zwiększenie częstotliwości korzystania itp.

    • 84 130

  • aktywista

    mamo ratunku aktywista się wyprodukował. Porównuje prawie płaskie Tychy ze średnią temperaturą o 10 stopni wyższą , z trzy krotnie mniejszą ilością deszczu do Gdyni, z przewyższeniami dla wyczynowców i cigłymi opadami, o potęznych wiatrach nie wspominając. Trójmiasto nie nadaje się na rowery poza sezonem letnim

    • 46 47

  • I tu jest problem!!! Bo takim jak Ty, wydaje się ciągle, że rowerzyści maja gdzie jeździć!!!

    A przejedź się raz rowerem po mieście Gdynia, to zobaczysz jaki to jest trzeci świat dla rowerzystów.

    W Gdańsku na większości jednokierunkowych można jeździć pod prąd. Takie są znaki drogowe postawione.

    • 24 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.